IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stara świątynia

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 329
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Stara świątynia    Sob Mar 10, 2018 11:40 am

Nikt nie potrafi już stwierdzić, kiedy dokładnie powstała: przed czy po założeniu miasta, zaś o tym, jakie bóstwo się tu czciło, pamiętają tylko najstarsze baby z okolicy. Obecnie mało kto tu przychodzi, wszystko spróchniało i poobrastało, czasami tylko słychać jakieś odległe zawodzenia, może ostatnich wiernych lub duchów zmarłych kapłanów... Albo po prostu wiatru?
W oddali widać panoramę obu części miast oraz rzeki z łączącym je mostem. Świątynia leży przycupnięta na brzegu; wejście poprzedzają schodki i ogromny łuk, jakimś cudem trzymający się jeszcze w jednym kawałku, natomiast na tyłach całego kompleksu tkwi wysoka, niegdyś piękna figura kobieca. Jej kształty oraz twarz starł deszcz, mech i wiatr, który pourywał wiele jej fragmentów. Dookoła, jakoby starcy, garbią się olchy, wierzby i dęby, swoim szeptem opowiadając dzieje, których niegdyś były świadkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
avatar

Liczba postów : 65
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara świątynia    Pon Sie 20, 2018 8:52 pm

// 20.08.2119 wczesne południe
Żyłka poszukiwacz zaprowadziła czasami zaprowadza Zakapturzonego w dziwne miejsca. Tym razem przypadkowo natrafił na osobliwą świątynie, która niewątpliwie czasy świetności ma już za sobą. Przynajmniej o tym świadczyły obrośnięte roślinami schodki, oraz podniszczona brama, przed którymi obecnie stał. Vorbis chwilę zastanawiał się, kogo tutaj kiedyś czczono. Ludzie mają naprawdę dziwnych Bógów. Co jest nawet zabawne, ponieważ Potwory nie mają żadnego. Prawdopodobnie rodacy Zakapturzonego w nic nie wierzyli, ponieważ żyli nadzieją wolności. Każdy musi w coś wierzyć, a to jest równie dobrze jak latające węże.
Jednak teraz, kiedy odzyskaliśmy wolność, czy dalej nie są nam potrzebne bóstwa?
Chyba nie. Prawdziwa wolność jest od nas odległa. Dalej jest w co wierzyć
- pomyślał Potwór, po czym wykonał krok w stronę świątyni.
Pomimo upływu czasu i zieleniny, schody dalej są wyraźne, więc Vorbis nie miał wielkich trudności w wspinaczce.
Zakapturzony poczuł się dziwnie. Jeszcze nie był w takim miejscu. Różni się ono, od innych ludzkich opuszczonych budynków. Jest jakby... bardziej. Po prostu bardziej. Tamte fabryki, stare kamienice, czy inne budynki zostały porzucone. Tutaj to wygląda, jakby ta świątynia porzuciła ludzi. Może czas, aby ktoś się nią zainteresował?

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 2/3
20.07.2018
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zoot
Męczydupa Potworów
avatar

Liczba postów : 7
Zamieszkanie : Centrum Ebott
Praca/Zawód : Trener na siłowni
Ekwipunek : Katana
Join date : 18/08/2018

PisanieTemat: Re: Stara świątynia    Wto Sie 21, 2018 3:38 pm

Gniewnym krokiem, Zoot parł przed siebie. W dłoni ściskał katanę, która wiele dla niego znaczyła. Podczas jego porannej zmiany, ktoś coś wspominał, że w okolicach Starej świątyni coś dziwnego się dzieje. Jako, że Emanuel nie wierzył w wyjątkowo paranormalne tłumaczenia, uznał od razu, że to pewnie sprawka potworów. Zacisnął zęby, kiedy dostrzegł w oddali to miejsce. Rzeczywiście zapuszczone, nic dziwnego, że mieszkańcy woleli wierzyć w bajki o duchach, niż sprawdzić co się tutaj właściwie dzieje.
Zobaczył to Coś. Zakapturzone dziwadło, o bliżej nieokreślonej aparycji. Buchnął powietrzem z wyraźną pogardą, bo nawet splunąć mu było szkoda. Gdyby nie obecność potwora, Zoot pewnie zastanawiałby się nad tym miejscem, bo jednak posiadało unikatowy urok. Dlatego też, wolałby niechcący nie poszatkować elementów konstrukcji... Chociaż jak się wścieknie, to kto go tam wie co zrobi, a przed czym się powstrzyma.
- Czego tu szukasz? - Nawet się nie przedstawił, chłodnym głosem zadał jedynie pytanie, intensywnie wpatrując się w postać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
avatar

Liczba postów : 65
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara świątynia    Wto Sie 21, 2018 5:33 pm

Zakapturzony dotarł już na szczyt schodów. Nigdy jeszcze nie widział japońskich świątyń, jednak był pewien, że to jedna z nich. Spory plac, otoczony budynkami zapewne kiedyś służył do różnych rytuałów.
Ludzie naprawdę są dziwni. Wierzą, że jeżeli wypowiedzą jakąś formułkę, to stanie się cud. Jednak świat nie jest zbudowany na modlitwach, czy bogach. Jest zbudowany na czynach.
À propos ludzi: właśnie jeden z nich także postanowił odwiedzić to dawne miejsce kultu. Zakapturzony, po usłyszeniu jego słów, obrócił się i zaczął go badać "wzrokiem". Przez chwilę myślał, że to jeden z dawnych wyznawców, jednak broń, którą tu przyniósł raczej nie świadczył o tym, że chce się oddać modlitwie. Osobnik raczej nie wygląda także, na skorego do takich czynów.
Vorbis westchnął. Nie spodziewał się tutaj nikogo, oprócz siebie. No cóż, trzeba rozegrać swoją partię.
- Wszystkiego. - odpowiedział lakonicznie. Przybysz raczej nie ma ochoty na rozmowę. Być może jedyne po co tutaj przybył, to bójka?
A to co powiedział to w sumie prawda. W swoich eksploracjach odkrył, że jedyną pewną rzeczą, są przeszkody. Zapuszczając się w niezbadane lokacje, należy być przygotowanym na wszystko.
- A Ty? - zdobył się na to, aby nie być dłużnym w ilościach pytajników.

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 2/3
20.07.2018
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zoot
Męczydupa Potworów
avatar

Liczba postów : 7
Zamieszkanie : Centrum Ebott
Praca/Zawód : Trener na siłowni
Ekwipunek : Katana
Join date : 18/08/2018

PisanieTemat: Re: Stara świątynia    Wto Sie 21, 2018 7:11 pm

W dalszym ciągu przyglądał się potworowi, próbując ocenić czy jest zagrożeniem i kim właściwie jest. Ważnym dla niego jako szermierza, było dostrzeżenie i zrozumienie słabych punktów swojego potencjalnego przeciwnika.
Zdawkowe pytania, ubogie odpowiedzi. Wymiana informacji niczym na wojnie...
- Śmieci. - Odparł dość oschle, nie konkretyzując swoich słów. Co sobie pomyśli zakapturzeniec, jego sprawa, nie będzie mu mówił przecież co ma sądzić.
- A to ciekawe... - Przerzucił katanę na swoje barki, nieco pochylając głowę. Może odrobinę przypominał zwierze gotowe rzucić się na ofiarę, ale ten zamiast skoku, wykonywał powolne i dość ociężałe kroki.
- Czego nieczłowiek może szukać w takim miejscu. - Jak dla niego, to nieznajomy mógłby śmiało udawać widmo czy inne straszydło, przez które ludzie uciekaliby w panice. Niemniej wolał poczekać z otwartą agresją, bo nie miał pewności, czy ten nie sprowadzi zaraz swoich kolegów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
avatar

Liczba postów : 65
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara świątynia    Sro Sie 22, 2018 9:56 am

Śmieci, huh? Patrząc na otaczającą ich lokacje, raczej ten człowiek nie zamierzał bawić się w ekologa. Czyli teza Zakapturzonego się potwierdziła. Przyszedł tutaj, żeby walczyć. Tylko z kim?
Ogólnie nastawienie nieznajomego pokazywało raczej niechęć w stosunku do Vorbisa. Ten jest już przyzwyczajony do ludzi, którzy nie są przychylni Potworom, jednak ten o tutaj zdawał się mieć mordercze intencje. Potwór wie, że przemoc jest rozrywką ludzi, a krew ich paliwem. Przecież gdyby nie lubili tak sobie wbijać ostrych przedmiotów w ciała, to raczej nie byłoby tyle wojen.
A Potwory? Mieli tylko jedną. I to właśnie z ludźmi.
Zakapturzonemu zdawało się, że już odpowiedział na to pytanie. Może jednak osobnik wymaga bardziej rozbudowanej wypowiedzi?
- Tak jak mówiłem: wszystkiego. Starych książek, religijnych przedmiotów... wszystko, co ludzie postanowili porzucić, a co może się jeszcze przydać.
Ignorancja człowieka naprawdę nie ma sobie równych. Niektórzy porzucają jeszcze naprawdę dobre rzeczy, ponieważ załatwili sobie nowe. Inny Potwór mógłby ich za to przeklinać, ale nie Vorbis. W końcu jest to kolejna okazja, aby się wzbogacić.
- Ty pewnie szukasz czegoś konkretnego. I zapewne nie masz w stosunku do tego przyjaznych planów, patrząc na broń, którą przyniosłeś.
Zakapturzony przez chwilę pomilczał, aby jego następne słowa były bardziej efektowne. Widział to na ludzkich filmach i bardzo spodobał mu się ten motyw.
- Czy ten ktoś kogoś skrzywdził? - zadał powoli pytanie.

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 2/3
20.07.2018
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Wyrewolwerowany Rewolwerowiec
avatar

Liczba postów : 257
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara świątynia    Czw Paź 11, 2018 6:18 pm

Sesja zostaje zakończona z powodu aktywności jednego z piszących w tym temacie użytkowników.

_________________

Prowadzone sesje:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stara świątynia    

Powrót do góry Go down
 
Stara świątynia
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Powierzchnia :: Rzeka-
Skocz do: