IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stara droga

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 201
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Stara droga   Wto Sty 16, 2018 12:01 am

Droga prowadząca do... w sumie tak naprawdę nikt nie pamięta dokąd prowadziła. Teraz ta ścieżka służy jako szlak turystyczny dla tych mniej leniwych, bo jednak ludziom nie chciało się powyrywać tego całego zielska, które zarasta ścieżkę.


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Wto Lip 10, 2018 12:06 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com Online
Undyne
Anime is f*cking REAL?!
avatar

Liczba postów : 76
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Szef potworzej policji
Ekwipunek : Opaska na oko, portfel, telefon w kształcie dorsza, klucze do domu
Join date : 14/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara droga   Pon Kwi 30, 2018 10:09 pm

30.04.2119, wczesne południe

Pogoda nie była najgorsza, choć wielu stwierdziłoby, że mogła być lepsza. Dla Undyne jednak im goręcej, tym mniej komfortowo, dlatego nieco zachmurzone niebo nie było dla niej powodem do zbytniego niezadowolenia. Tym bardziej, że tego dnia wreszcie miała możliwość, aby choć na chwilę wyrwać się ze śmierdzącego i wiecznie zakurzonego miasta. A że nieczęsto mogła pozwolić sobie obecnie na podobne urlopy, wykorzystać zamierzała go jak najproduktywniej! I w odpowiedniej kompanii rzecz jasna.
- Hej! Krótka przerwa, czy nadal masz siłę w tych chudych kościach?! - krzyknęła przez ramię, zwalniając wreszcie tempa. Gdy tylko przekroczyli granice miasta, Undyne od razu zadecydowała, że należy zacząć dzień od drobnego treningu ruchowego. Tym właśnie treningiem była przebieżka aż do samego lasu i dalej przez jego gąszcza. Zanim tu dotarli, musieli więc przebyć całe peryferia w narzuconym przez nią, dość morderczym tempie. Podobno znajdowała się tutaj część lasu, do której ludzie bali się zbliżać. Musiała ją zobaczyć!

_________________
Karta postaci | Kufer Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Makaroniarz
avatar

Liczba postów : 120
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara droga   Wto Maj 01, 2018 3:55 pm

Idź z Undyne na wycieczkę mówili. Będzie fajnie mówili. Papyrus przypomniał sobie dlaczego miał lekką obawę co do wypadu z rybim Potworem. Nie chodzi o to, że jej nie lubił, przecież była jego najlepszą przyjaciółką, po prostu brała swoje rozgrzewki na poważnie. Śmiertelnie poważnie. Pomysł z przebiegnięciem dystansu dzielącego miasto Ebott i okoliczny las... na to mogła wpaść tylko Undyne.
Sapiący ciężko szkielet już z trudem podążał za swoją rybią towarzyszką. Miał problemy już w połowie dystansu, a teraz padłby z zmęczenia gdyby nie fakt, że nie ma mięśni, które mogłyby się zmęczyć. Ale nawet to nie zmienia tego, że miał już dosyć.
Czemu powiedział że dalej nie biegnie? Ano nie chciał zawieść swojej przyjaciółki, no i jest zbyt uparty na poddawanie się. Czekał więc tylko na chociażby cień sugestii odpoczynku. A kiedy Undyne wypowiedziała te magiczne słowo, jakim była "przerwa", Papyrus po prostu jęknął i przytulił ziemie. Wydawała się taka miękka i wygodna. Szkielet mógłby na niej leżeć godzinami! Miał tylko nadzieje, że jego rybia towarzyszka będzie na tyle wyrozumiała, że poczeka aż Papyrus zbierze swe kości do kupy.

_________________

NYEH HEH HEH!
Autobus (31.05.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Anime is f*cking REAL?!
avatar

Liczba postów : 76
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Szef potworzej policji
Ekwipunek : Opaska na oko, portfel, telefon w kształcie dorsza, klucze do domu
Join date : 14/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara droga   Sro Maj 02, 2018 6:49 pm

- Woah! - aż zakrzyknęła z wrażenia, zatrzymując się raptownie. Ścierając z czoła kropelki potu, zawróciła i podeszła bliżej tego, co mogłoby wyglądać na dawno obżarte zwłoki człowieka, gdyby rzecz jasna nie było Papyrusem.
Znalazłszy się dostatecznie blisko, przykucnęła i postukała w odsłoniętą potylicę.
- Buahahaha! Tak się właśnie kończy zaniedbywanie treningów! - zaśmiała się w głos, zmuszając tym okoliczne ptaki do zerwania się z drzew.
Może i sugerowała mu utratę kondycji, ale kto inny tak naprawdę dałby radę przebyć równie wielką odległość bez chwili wytchnienia? Papyrus mógł być z siebie dumny. Zwłaszcza pamiętając o narzuconym przez rybę tempie. Mało jaki, ludzki wyczynowiec dorównałby im kroku.
Korzystając ze sposobności, Undyne rozejrzała się po okolicy. Zanim dotarli na tę dziką ścieżkę, przebiegli jeszcze wcześniej pewną część zalesionego obszaru na przełaj. Tak było według niej zabawniej. Potem będą się musieli odnaleźć! Ha!

_________________
Karta postaci | Kufer Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Makaroniarz
avatar

Liczba postów : 120
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara droga   Czw Maj 03, 2018 7:19 pm

Szkielet z trudem podniósł się. Przy 2 próbie. Gdyby miał coś takiego jak gruczoły potowe to pracowałyby one na najwyższych obrotach, a połowa z nich zostawałaby na nadgodzinach. Próbował nie wyglądać na padniętego, co mu się za bardzo nie udawało, ponieważ ciągle robił "Uff" i okazjonalnie "Puff". Pomimo takiego zmęczenia znalazł jednak siły aby ponarzekać i pokrzyczeć
- UNDYNE! DLACZEGO (Uff) BIEGLIŚMY TAK (Puff) SZYBKO I DŁUGO? TO MIAŁA BYĆ WYCIECZKA REKREA(Uff)CYJNA A NIE MORDERCZY MARATON! I NIE ZANIEDBUJĘ TRENINGÓW! (Uff)
Już trochę bardziej żywy szkielet rozglądnął się i zobaczył gdzie tak właściwie jest. Widział starą drogę, oraz drzewa. Dużo drzew. Ptaszki śpiewały, kwiatki kwitły, a słoneczko świeciło wesoło. Cały ten obrazek zachwycił Papyrusa i zmusił go do powiedzenia:
- WOOOW! ALE TU ŁADNIE!
Las to nie jest miejsce w którym wysoki szkielet często bywa. Zazwyczaj ma za dużo obowiązków na głowie, albo po prostu nie chce iść sam. Słyszał że żyją tam dzikie zwierzęta, a co z tym idzie, także dzikie psy. A każdy wie jak reaguje pies (w dodatku taki niewychowany) kiedy widzi kość.
Nie można zapominać też o dzikach, jeleniach i wiewiórkach. Z nich też potrafią być skurczybyki.

_________________

NYEH HEH HEH!
Autobus (31.05.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Anime is f*cking REAL?!
avatar

Liczba postów : 76
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Szef potworzej policji
Ekwipunek : Opaska na oko, portfel, telefon w kształcie dorsza, klucze do domu
Join date : 14/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara droga   Pią Maj 04, 2018 5:51 pm

Nie przyznałaby tego co prawda na głos, bo pewną ilość taktu posiadał nawet ktoś taki jak ona, ale upór i starania Papyrusa sprawiały jej tyle samo radości co i rozczulały. Nie mogłaby sobie wymarzyć lepszej kompanii na dzisiejszy dzień!
Nadal się nieco podśmiewając, podniosła swoje zacne cztery litery do pionu, w ślad za szkieletem. Stając w lekkim rozkroku, przeciągnęła się mocno, wyginając przy tym do tyłu. Nie ma to jak ruch na świeżym powietrzu! I miała tu na myśli naprawdę ŚWIEŻE powietrze! Nie to co w mieście.
- Haaa? - wydała z siebie pytający odzew, patrząc na niego z lekkim zaskoczeniem. - Przecież wycieczka bez dobrego, morderczego maratonu, to żadna wycieczka! - szybko zmieniła pozycję, złapała się pod boki i wyszczerzyła z zadowoleniem. Sama też pod wpływem zachwytu przyjaciela, rozejrzała się po okolicy. Fakt. Las jak malowany. Zupełnie inny niż ten, który dobrze pamiętali ze Snowdin. Przede wszystkim był zielony, a miast śniegiem, pachniał korą, mokra ściółką i wszystkim co wraz z wiosną kwitło i budziło się do życia. Tego typu rzeczy oglądać mogli do niedawna tylko na obrazkach w ludzkich książkach.
Undyne zagwizdała. Jej uśmiech znacznie złagodniał.
- Taaa. Kto by pomyślał, że kiedyś naprawdę będziemy mogli być częścią takiej scenerii, co? - z niemałym rozmachem klepnęła Papyrusa między łopatki. - NO! Koniec odpoczynku! Czas znaleźć tę groźnie wyglądającą część lasu, o której tyle się nasłuchałam! Mam nadzieję, że to żadne, durne wymysły! Jeśli są tam jakieś stare, martwe pnie, możemy nimi pociskać w dal! Pomyśl tylko! Konkurs na ciskanie palami! HA! Ponoć gdzieś na świecie ludzie zrobili z tego narodowy sport! Wiesz, takie z zawodami i wszystkim! Genialne!

_________________
Karta postaci | Kufer Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Makaroniarz
avatar

Liczba postów : 120
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara droga   Nie Maj 06, 2018 9:56 pm

Szkielet nie miał za bardzo ochoty na kolejną porcję morderczego treningu. Prawdę mówiąc: mógłby tutaj zostać i podziwiać tą malowniczą scenerie. Jednak z drugiej strony nie mógł zawieść Undyne! Zebrał te resztki sił i jakoś nastawił się na to że zaraz znów będzie zmuszony biegać.
Z ulgą zobaczył okazję aby normalnie porozmawiać ze swoją przyjaciółką. Była to miła odskocznia on powolnego padania ze zmęczenia. Poza tym zaciekawiło go to o czym mówiła Undyne. Ludzie to dopiero mieli dziwne pomysły. Słyszał już sporo o ich dziwnych i zwariowanych wynalazkach. Miał przyjemność przetestować ser w sprayu, widział w akcji ludzką policje, oraz słyszał o sądach. Dla niego było to trochę dziwne, Królewska Straż istniała głównie po to, aby bronić Podziemie przed ludźmi, oraz ich łapać. Nie istniała żadna znana mu organizacja zajmująca się potworami. Po prostu nie było takiej potrzeby. A role sądu pełnił król, to jasne.
Ale te zawody, o których mówiła wydały się Papyrusowi bardzo zabawne.
- ZAWODY Z RZUCANIEM PALAMI? CI LUDZIE TO MAJĄ POMYSŁY! ALE Z DRUGIEJ STRONY… JESTEM PEWNY ŻE GDYBYŚ BRAŁA W NICH UDZIAŁ TO PIERWSZE MIEJSCE BYŁOBY TWOJE! NYEH HEH HEH.
Humor szkieleta momentalnie wrócił, kiedy wyobraził sobie Undyne pokonującą tych wszystkich ludzkich mięśniaków. Może nie wyglądała na super silną, ale tylko ona może ciskać głazami jak piłkami.
Jednak równie szybko jego samopoczucie obróciło się o 180 stopni, kiedy przypomniał sobie o tym gdzie zmierzają.
- MÓWISZ ŻE IDZIEMY DO TEJ SŁAWNEJ MROCZNEJ CZĘŚCI LASU? EHM… A MOŻE PÓJDZIEMY GDZIEŚ, GDZIE JEST RÓWNIE DUŻO PNI I WIĘCEJ SŁOŃCA? - zaproponował Papyrus.

_________________

NYEH HEH HEH!
Autobus (31.05.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Anime is f*cking REAL?!
avatar

Liczba postów : 76
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Szef potworzej policji
Ekwipunek : Opaska na oko, portfel, telefon w kształcie dorsza, klucze do domu
Join date : 14/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara droga   Pon Maj 07, 2018 2:06 pm

Zamrugała szybko parę razy, po czym zaśmiała się w głos. Nie trzeba było czekać długo, zanim wykonując gwałtowny ruch ręką w stronę szkielecego potwora, zdołała chwycić za ramię, aby następnie przyciągnąć i przycisnąć do swojego boku w wyjątkowo niedelikatnym, przyjacielskim uścisku. Uścisk równie niespodziewanie zmienił się w próbę założenia mu nelsona.
- BUAHAHAHA! Oczywiście, że tak! Tylko nie myśl sobie, że pozwolę ci na niebranie w nich udziału zaraz za mną! Bądź lepiej dobrze przygotowany na ten dzień!!! - śmiejąc się, jakiś czas pozwoliła sobie go jeszcze pomęczyć, zanim wreszcie zdecydowała zwolnić uścisk. Odświeżające! Kiedy mogła, wpadała do baru w którym pracował Papyrus. Cieszyła się, że wreszcie robił to co lubił i nie pakował dzięki temu zanadto w kłopoty. Choć z pewnością nie spodziewała się, że skończy jako pracownik właśnie u Gillby'ego. Tak bardzo przecież unikał jego knajpy jeszcze w Podziemiu! Że nie wspominając o ochrzanianiu Sansa za ciągłe stołowanie się w tamtym miejscu.
- Co jest? Nie mów tylko, że strach cię obleciał! - uśmiechnęła się wyjątkowo szeroko, mrużąc przy tym oko. Wiedziała dobrze, gdzie celować.

_________________
Karta postaci | Kufer Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Makaroniarz
avatar

Liczba postów : 120
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara droga   Pią Maj 11, 2018 4:23 pm

Jak ciasno! - pomyślał szkielet, kiedy jego przyjaciółka go ścisnęła. Czasami przesadzała z tą siłą, ale w końcu to Undyne. Nie byłaby sobą gdyby od czasu do czasu nie rzuciłaby czymś ciężkim, albo nie pogruchotała czyiś kości. Tym razem padło na Papyrusa, który cieszył się że nie posiadał płuc, czy innych organów wewnętrznych.
- TH-TAK, JASNE UNDYNE - mówi kościej, starając się ignorować ścisk w żebrach.
Na szczęście rybi Potwór puścił szkieleta i ten w końcu mógł odetchnąć pełnią... no tak, brak narządów.
Ale teraz miał inne zmartwienie niż rozmyślanie nad własną fizjonomią. Rybia Potworka chciała go zabrać gdzieś, gdzie Papyrus nie bardzo miał ochotę iść. Nie chodziło o to że się bał! Tylko no, było dużo innych ciekawych miejsc, gdzie nie ma starych strasznych drzew.
Kościej tupnął i rzekł do Undyne tymi oto słowami:
-NIE BOJĘ SIĘ! ALE NA PEWNO SĄ INNE, FAJNIEJSZE MIEJSCA. JA MAM SIĘ BAĆ? WCALE SIĘ NIE BOJE. STRACH NIE JEST DLA TAK WSPANIAŁYCH OSÓB JAK JA! STRACH MOŻE SOBIE OBLECIEĆ KOGOŚ INNEGO, ALE NIE MNIE! BO JA SIĘ NIE BOJE! NYEH... HEH HEH? - zakończył trochę niepewnie. Zaczął się zastanawiać czy jego desperacka próba przekonania przyjaciółki, że się nie boi skończy się źle.

_________________

NYEH HEH HEH!
Autobus (31.05.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Anime is f*cking REAL?!
avatar

Liczba postów : 76
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Szef potworzej policji
Ekwipunek : Opaska na oko, portfel, telefon w kształcie dorsza, klucze do domu
Join date : 14/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara droga   Wto Maj 15, 2018 12:33 am

Kolejna, głośna salwa śmiechu spowodowana zachowaniem przyjaciela rozbrzmiała pośród listowia i rozniosła echem w koronach drzew, płosząc tym sposobem więcej okolicznego ptactwa.
- Jasne, sory, byłabym o tym zapomniałam! - nie była to rzecz jasna prawda, ale gdzieżby miała dusze i sumienie mówić mu o tym wprost? - Więęęc... - poprawiła swoją czarną koszulkę na ramiączkach i odgarnęła grzywkę, która właziła jej bezczelnie do oka. - Zróbmy to po prostu starą, dobrą metodą lezienia na przełaj! - oparła ręce o boki i rozejrzała się z dużo większym zainteresowaniem niż uprzednio. - Jeśli dojdziemy do jakiejś nasłonecznionej polanki czy innego zagajnika - niech będzie! Jezioro albo bajora? W porządku! A jeśli trafimy na ten cały, tajemniczy i mroczny las, to i tam dalej w głąb pójdziemy! Stoi?!
W sumie nie ważne co odpowiedziałby Papyrus, i tak zamierzała zrobić dokładnie jak zaproponowała! Nie znała tutejszych lasów. Nie miała zbyt wielu okazji do ich eksploracji i nigdy nawet zbytnio nie przyglądała się mapom terenów rozciągających się dookoła miasta Ebott. Tak naprawdę dotarcie z powrotem do miasta mogło być równie wielkim wyzwaniem, co znalezienie jakiejkolwiek innej lokacji! Nie, nie wiedziała dokąd idą! Kompletnie nie miała pojęcia gdzie byli obecnie i... i nie przeszkadzało jej to.
- NO! KONIEC OBIJANIA! Masz przywilej wybrania kierunku jako pierwszy! No! Dalej!

_________________
Karta postaci | Kufer Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Makaroniarz
avatar

Liczba postów : 120
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara droga   Pią Maj 25, 2018 9:42 pm

Szkielet wiedział że propozycja Undyne należała do tych "nie do odrzucenia", tak więc nawet się nie spierał. I tak nie wiedzieli gdzie byli, więc nawet droga, którą Papyrus uważał za prowadzącą do wyjścia z lasu, może prowadzić do tego paskudnego miejsca, o którym mówiła jego przyjaciółka. Chcąc nie chcąc zgodził się.
- HMPF, WYBIORĘ NAJLEPSZY KIERUNEK! PATRZ I UCZ SIĘ JAK TO ROBI MISTRZ! - powiedział kościej, po czym zaczął się kręcić wokół własnej osi. Kręcił się dość szybko i o mało się nie przewrócił. Nagle stanął i swoim kościstym palcem wskazał kierunek.
-TAM... TAM PÓJDZIEMY! NYEH HEH HEH!
Całkiem przypadkiem, szkielet przewrócił się. To całe kręcenia chyba zrobiło mu karuzelę w głowie. Zaczął narzekać, że dlaczego tak wspaniała osoba jak on, ma tak słabą głowę.
Znów całkiem przypadkiem, Papyrus wskazał kierunek, skąd przyszli (a przynajmniej on tak uważa). Trudno ukryć, ucieszył się w środeczku, bo miał dosyć biegania. Pomimo treningów, nie mógł wyrobić sobie wytrzymałośći chociaż podobnej jak ta u Undyne. Może to przez brak płuc.
-TO CO, IDZIEMY? - spytał się Undyne, po czym energicznie wstał. Kości chrupnęły mu jak u starego człowieka, jednak szkielet nie zwrócił na to specjalnie uwagi. Zaczął się rozciągać i żałować że nie zabrał ze sobą wody.

_________________

NYEH HEH HEH!
Autobus (31.05.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Anime is f*cking REAL?!
avatar

Liczba postów : 76
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Szef potworzej policji
Ekwipunek : Opaska na oko, portfel, telefon w kształcie dorsza, klucze do domu
Join date : 14/04/2018

PisanieTemat: Re: Stara droga   Sob Maj 26, 2018 7:02 pm

Oparła dłonie na biodrach, z nieukrywanym rozbawieniem przyglądając się poczynaniom Papyrusa.
- Faktycznie! Mistrzowskie lądowanie na twarzy! Lepiej bym tego nie zrobiła! przyklasnęła mu, kiedy ten wyrżnął w ziemię. Nie ma co, partnera do wycieczki wybrała sobie zdecydowanie wybornego! Nie było czego żałować, nawet jeśli rzeczywiście nie trafią do tej groźnie brzmiącej części lasu. Jak nie dziś, to kiedy indziej! Las przecież nigdy nie ucieknie! Przynajmniej dopóki ludzie nie wpadną na debilny pomysł, aby zacząć go karczować.
- Może twoją głowę też przydałoby się trenować z osobna? - zaproponowała w odpowiedzi na jego narzekanie, celowo przywdziewając groźniejszy, lecz absolutnie nieszczery w tej groźbie uśmieszek. - Zaczniemy od stawiania na niej kilku pełnych wody garnków na spaghetti!
W sumie ciekawe czy to by pomogło? Pewnie nie. Co najwyżej nadwyrężyłoby Papsowi kręgosłup. Ale wyobrażenie biedaka z całą masą garnków stawianych przez nią jeden na drugim wydawał się obrazem zabawnym i godnym zapamiętania!
Przeciągnęłą się w końcu raz ostatni i pokiwała głową z zapałem.

zt x2

_________________
Karta postaci | Kufer Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stara droga   

Powrót do góry Go down
 
Stara droga
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Płacząca wierzba przy stawie
» Droga obok lasu
» Droga Królewska
» Charlotte McWeaveer
» Droga z Magnolii do Shirotsume

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Powierzchnia :: Okoliczne lasy-
Skocz do: