IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Władca żywiołów - Quest Vorbisa

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Johnny
She doesn't want yellow...
avatar

Liczba postów : 215
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Sro Paź 03, 2018 5:40 pm

Niestety nie udało Ci się dostrzec niczego, co mógłbyś wykorzystać jako broń. Detektyw prawdopodobnie solidnie ukrył swój groźniejszy sprzęt lub ty byłeś zwyczajnie ślepy.
Twój kamrat w niedoli wydawał się zadziwiająco spokojny. Niespieszne otworzył oczy i powoli skierował swój wzrok ku kolejnym drzwiom, którym groziło domniemane wywarzenie.
Liczyłem na to, że obejdzie się bez zbędnego zamieszania. – mruknął ponuro podczas spokojnego podnoszenia się z podłogi na równe nogi. – Wybacz, ale to aktualnie jedyne wyjście. – odrzekł enigmatycznie do twojej śmiechowej persony, następnie się do ciebie smutno uśmiechając.
Nie dając Ci dosłownie ani chwili na jakąkolwiek reakcję, uniósł dłoń na wysokość swojej głowy i... Pstryknął palcami. Tak po prostu.
W momencie rozniesienia się charakterystycznego dla tej czynności odgłosu, całe pomieszczenie zostało kompletnie skute lodem. Można to było porównać do oblania wodą całego pokoju w ciągu ułamku sekundy. Każda powierzchnia została zamrożona włącznie z twoim całym ciałem, pomijając kawałek podłogi, na którym stał twój niedoszły wybawca.
Niefortunnie nie było najmniejszej możliwości, abyś dał radę wykonać choćby najmniejszy ruch, pomimo zachowania pełnej świadomości swojego otoczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Sro Paź 03, 2018 6:42 pm

The member 'Papyrus' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 8, 10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
avatar

Liczba postów : 46
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Sro Paź 03, 2018 6:44 pm

Vorbis nie wierzył własnej gwieździe. Człowiek umiejący posługiwać się magią? Pierwszy raz widział coś takiego. Cóż, czyli jego nieufność okazała się słuszna. Żaden człowiek nie potrafi korzystać z magii, a ten prawdopodobnie jakoś zdołał ją wyssać z innych Potworów.
Całe ciało zostało pokryte lodem. Na szczęście metalowy strój uchronił Zakapturzonego przed uszkodzeniami ciała. Przynajmniej na jakiś czas. Pomimo tego faktu, dalej nie mógł się ruszać. Ten gościu musi dysponować naprawdę silną magią. Prawdopodobnie Potwór nie ma z nim szans w magicznym pojedynku. Przez chwilę zastanawiał się, czy nie użyć swoich piorunów, jednak zrezygnował z tej metody. Po pierwsze: cholera wie jak on wysysa magię. Może właśnie przez kontakt z nią? Po drugie: nie wiadomo, czy taka akcja byłaby możliwa. Jedyne na co można teraz liczyć, to ci panowie, którzy próbują się dostać. Trzeba kupić trochę czasu. Jednak jedno pytanie trapiło Vorbisa. Dlaczego od razu nie został wyssany? Czyżby jednak jego teoria była słuszna i musi użyć swoich umiejętności? Cóż, zaraz się przekonamy.
- Czyli to Ty, tak? Teraz to ta część, kiedy mówisz mi swój genialny plan i złowrogo się śmiejesz. Myślę, że ten lód powstrzyma na trochę tych panów, więc mamy czas. A tak poza tym: jakim cudem korzystasz z magii?
Starał się mówić spokojnie, lecz chłód i ogólne zdenerwowanie spowodowane przechytrzeniem Zakapturzonego trochę mu to utrudniało. W czasie kiedy mówił, starał się jednocześnie uwolnić się od lodu. Złamać go jakoś w zgięciach kończyn. Gdyby mógł oswobodzić przynajmniej rękę, to mógłby się jako tako bronić.

// Pierwszy rzut na perswazje i przekonanie człowieka do gadania (kupowanie czasu), drugi na próbę uwolnienia się

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 1/3
20.07.2018
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
She doesn't want yellow...
avatar

Liczba postów : 215
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Czw Paź 04, 2018 2:29 pm

Detektyw zdecydowanie nie był w żaden sposób zdziwiony twoimi pytaniami. Dziarsko zrzucił z siebie marynarkę na pobliskie oblodzone krzesło oraz podwinął rękawy swojej koszuli tak, jakby szykował się na większy wysiłek.
Tu dzieje się coś większego niż może Ci się wydawać. – zbliżył się do ciebie. – Obaj znaleźliśmy się w sytuacji bez wyjścia. – syknął nieco ciszej, jakby obawiając się tego, że usłyszy jego wypowiedź ktoś inny. – Przepraszam, ale nie mogę zdradzić Ci szczegółów... I tak się tobie już nie przydadzą.
Po chwili mężczyzna spojrzał na wyjście. Było tam zaskakująco cicho. Zmrużył lekko oczy i w ułamku sekundy złapał szybko za przedramię twojej ręki, jakby orientując się, że próbowałeś się uwolnić.
Na twoje szczęście nie mam czasu na stuprocentowe przejęcie. Przynajmniej nie skończysz jako suszona śliwka. Spokojnie, to nie boli. - mruknął, wyraźnie starając się ciebie uspokoić. – A przynajmniej postaram się, aby nie bolało. – uśmiechnął się smutno.
Miejsce na twoim ciele, za które cię trzymano, zaczęło świecić jasnym żółtym światłem, co także tyczyło się ręki człowieka. Szybko poczułeś, jak tracisz czucie w całej kończynie. Wydawać by się mogło, że zaraz ona się cała rozpadnie w pył. Te całe wysysanie magii musiało być dla ciebie zdecydowanie nowym oraz poniekąd ciekawym doświadczeniem. Zapewne, gdyby te nogi nie były całe skute lodem, to już dawno runąłbyś na kolana niczym Polska w trzydziestym dziewiątym.
Kiedy cały proces pozornie się zakończył, tajemnicze światło przestało błyszczeć, a człowiek puścił twoją rękę, nie było w niej za grosz czucia. Zwyczajnie poleciała w dół, jakby kompletnie utraciła wszystkie swoje magiczne kości. Do tego czułeś się tak, jakbyś utracił bardzo ważną część siebie. Nie mogło to być raczej za przyjemne.
Mężczyzna bez słowa ruszył w stronę zamrożonych drzwi, aby szybko położyć na nich ostrożnie swoją dłoń. Nie minęła chwila, a cały, do tej pory znajdujący się na nich lód po prostu wyparował.
Niemalże od razu zostały one otwarte, tyle że nie przez detektywa, ale przez... Ludzkich policjantów. Najbardziej stereotypowych krawężników i smerfów, jak prawdopodobnie się tylko dało. Włącznie z tobą i twoim oprawcą, w pomieszczeniu znajdowało się już siedem osób. O ile zachowałeś pełną świadomość, nie mogło umknąć twojej uwadze to, że ich oczy wręcz żarzyły się jaskrawym zielonym kolorem.
Dłużej się nie dało? Zaczynałem się martwić. – odezwali się wszyscy stróże prawa w tym samym czasie, jakby byli jedną i tą samą osobą rozdzieloną na kilka ciał, lecz dzielącą ten sam umysł.


Rzut na osłabienie Vorbisa przez detektywa

Vorbis: 100/100 HP
Negatywne efekty:
 


Ostatnio zmieniony przez Johnny dnia Czw Paź 04, 2018 2:31 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Czw Paź 04, 2018 2:29 pm

The member 'Johnny' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 9
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
avatar

Liczba postów : 46
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Sro Paź 10, 2018 6:01 pm

Uspokojenie Vorbisa lekko mówiąc się nie udało. Był on rozsierdzony, zasierdzony, wsródsierdzony i podsierdzony. A to i tak nie odzwierciedla w pełni tego, co czuł biedny Potwór. Gwiazda świeciła krwistą czerwienią, a on rzucał najrozmaitszymi bluzgami w stronę pijawki, kiedy on wysysał jego magię. Po fakcie nawet nie sprawdził, czy potrafi użyć piorunów. Po prostu czuł, że coś ubyło. Na szczęście człowiek nie wiedział o wszystkich zdolnościach Vorbisa, więc jego umiejętność regeneracji została nienaruszona. Na razie.
Gdyby Zakapturzony nie był zajęty przeklinaniem całego świata, pewnie byłby zdziwiony tym, że policjanci są ze sobą dziwnie zgrani. Jednak czerwień zasłaniała widok i kierowała uwagę tylko na jednym punkcie.
Na człowieku, który odebrał Vorbisowi jego część. Kawałek Vorbisowatości.
Magia to coś, co jest naprawdę ważne dla Potwora. Ludzie może i są sprawniejsi fizycznie i mają lepszą smykałkę do technologii, ale nigdy nie zasmakują uczucia, kiedy robi się kartkę urodzinową z kul ognia.
Przynajmniej każdy rozsądny obywatel Ebott sądził do tej pory, ponieważ pewien wkurzający osobnik postanowił zaśmiać się z zasad i ukraść paru Potworom ich umiejętności. Złodziej magii. Energetyczna pijawka. Bluźnierca i wynaturzenie. Wszystko w jednym, niepozornym człowieku.
Niewiele zostało mu siły, jednak zebrał wszystko co posiadał, aby się ogarnąć i uwolnić swoje osłabione ciało z tego przeklętego lodu. Wiedział, że nie ma szans na wygraną, jednak zawsze może coś wpaść mu do głowy. Jakieś rozwiązanie, spisek, albo pomysł.

// Rzut na ogarnięcie się (usunięcie jednej z słabości) i na uwolnienie się z lodu

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 1/3
20.07.2018
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Sro Paź 10, 2018 6:01 pm

The member 'Vorbis' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 2, 12
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Johnny
She doesn't want yellow...
avatar

Liczba postów : 215
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Czw Paź 11, 2018 8:30 am

Mężczyzna wydawał się kompletnie ignorować jakiekolwiek obelgi wysyłane przez ciebie w jego stronę. Możliwe, że nie brał cię już nawet za jakiekolwiek zagrożenie.
Pomimo wszelkich dokonanych przez ciebie starań, próba zebrania się do kupy oraz opanowania szalejącej w całym twoim ciele roztrzęsionej oraz osłabionej magii niestety spełzła na niczym. Jednak dalsze próby dokonania czegokolwiek w tej nędznej i beznadziejnej sytuacji niewątpliwie zostały nagrodzone. Próbowałeś ze wszystkich swoich sił wydostać się z unieruchamiającej prawie całe twoje ciało lodowej powłoki i wreszcie po paru chwilach poczułeś, jak zaczyna ona pękać. Kiedy to się stało, upadłeś na ziemię z racji tego, że byłeś zbyt osłabiony, aby móc samodzielnie ustać na nogach dłużej niż parę sekund. O dziwo czucie w twojej ręce powoli zaczynało wracać. Może jest jeszcze jakaś nadzieja?
Kiedy rąbnąłeś o podłogę z głośnym hukiem, oczy wszystkich znajdujących się w pomieszczeniu osób powędrowały niemalże automatycznie w twoim kierunku dokładnie w tym samym czasie. Na moment zapadła jedna wielka głucha cisza. Mogło to być poniekąd przerażające. Detektyw także nie pozostał temu dłużny i spojrzał na ciebie przez ramię z połączeniem zdziwienia, jak i zaciekawienia.
Może wreszcie ruszymy zanim nasz kolega napyta sobie jeszcze większej biedy? – syknęli razem wszyscy policjanci z wyraźnym rozbawieniem, ponownie zwracając się do mogącego posługiwać się magią człowieka. Ten z dziwną niechęcią skinął głową oraz pospiesznym tempem wyszedł z gabinetu. W jego ślady udała się cała reszta domniemanych stróżów prawa. To chyba najlepsza pora, aby zebrać się w sobie ten ostatni raz i ruszyć w pogoń za złodziejem twojej magii, nie uważasz?


Vorbis: 100/100 HP
Negatywne efekty:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
avatar

Liczba postów : 46
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Pią Paź 19, 2018 7:21 pm

Wow, coś się udało. Co prawda nie było to do końca to, na co liczył Zakapturzony, jednak narzekać też nie zamierzał. W końcu uwolnił się z lodu i udało mu się przekierować dostateczną ilość magii do ręki, żeby można było ją nazwać sprawną. Jednak bardziej chodziło mu raczej o to, aby ogarnąć te dokuczliwe osłabienie ciała. Cóż, nie można mieć wszystkiego. Ale Vorbis o tym nie wie i znów spróbuje tego dokonać.
Jednocześnie musi się także postarać o to, aby wstać. W końcu trzeba się udać na pościg! Ten plan ma wiele luk, jednak te są maskowane przez złość, gniew i zdenerwowanie. Potwór bez magii to nie Potwór. A poza tym, przecież nikt nie lubi jak zabiera się jego rzeczy. Oczywiście magii nie można traktować jako zwyczajnej rzeczy, jednak z braku chęci do snucia różnych teorii, będzie ona określana bardziej przedmiotowo.
Ten człowiek nie powinien zabierać też rzeczy. Nie powinien zostawać Vorbisa przy życiu. W końcu Potwór wie jak wygląda jego rodzina, o ile rzeczywiście to jego rodzina. Można jednak obstawiać, że tak. Trudno znaleźć tak dobrą aktorkę w wieku tamtej dziewczynki. Nawet jeżeli Zakapturzony nie odzyska swoich umiejętności i nie dorwie drania, poświęci wszystkie środki, aby dorwać tamtą dwójkę. W końcu ludzie robią taką skuteczną broń, a ich tortury są przynajmniej ciekawe. Możesz pomyśleć, że są to trochę zbyt drastyczne środki jak na rasę, która z natury jest dobra. Lecz trzeba wspomnieć, że jednocześnie ta rasa nie jest głupia. Umie dostosować się do okrutnych i brutalnych ludzi. Poza tym: a co jeśli człowiekowi odebrać dłonie? Czy także nie zechciałby się zemścić? Przez życie razem, różnice między ludźmi, a Potworami na pewno się zacierają. I ci drudzy niestety przyjmują cechy tych pierwszych.
Vorbis nie miał czasu na takie głupstwa. Jedyne na co miał czas, to zebranie sił, wstanie i podążanie za oprawcą. Tak też spróbował zrobić.

/Rzut na usunięcie negatywnego efektu, wstanie z ziemi i podążenie za oprawcami.

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 1/3
20.07.2018
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Pią Paź 19, 2018 7:21 pm

The member 'Vorbis' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 2, 3, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Johnny
She doesn't want yellow...
avatar

Liczba postów : 215
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Sob Paź 20, 2018 3:19 pm

Kolejne dokonane przez ciebie próby zebrania się w sobie oczywiście zawiodły. Tak po prawdzie, to zaczynałeś się czuć przez nie jeszcze gorzej.
Co się tyczy twojego ruszenia czterech liter, poczułeś przypływ nadziei, kiedy udało ci się wreszcie przynajmniej stanąć na kolanach, mając na celu dalsze progresowanie w unoszeniu się na równe nogi, lecz ów iskra także szybko została zgaszona w momencie, gdy twoje własne ciało uzmysłowiło Ci ponownym rąbnięciem śmieciową gwiazdą o podłogę, że wstanie na aktualną chwilę, nie wchodziło w grę.
Niemniej jednak jedyną formą pościgu, na jaką byłeś w stanie sobie pozwolić, to ślamazarne czołganie się przez całe mieszkanie detektywa aż do drzwi wejściowych i trzeba przyznać, że pomimo twojego upośledzenia zarówno fizycznego, jak i magicznego, szło Ci całkiem nieźle. W końcu znajdowałeś się rzekomo zdaniem wielu ludzi w swoim naturalnym środowisku.
Kiedy znalazłeś się na korytarzu, szybko zdałeś sobie sprawę z tego, że nie musisz dalej gonić swoich wrogów. Po prostu sobie stali z jednym i tym samym wyrazem zażenowania na twarzy, jakby czekali ten cały czas na upośledzonego ciebie.
Przykry widok. – ponownie odezwali się wszyscy policjanci ze świecącymi na zielono oczami. – Kusi mnie, aby ulżyć Ci w cierpieniach. Żaden potwór, który dał się załatwić w taki śmieszny sposób przez CZŁOWIEKA, nie powinien dłużej żyć na tym świecie. Chyba musisz być na siebie zły, że dałeś się tak żałośnie podejść... – zaczęli się nagle parszywie śmiać.
Twój niedoszły wybawca wydawał się być jedyną osobą, która chciała opuścić te przeklęte miejsce. Niestety nie było mu to dane. Pomimo tego, że nieustannie zmierzał w pośpiechu do klatki schodowej, nagle zatrzymał się gwałtownie w miejscu zaraz po tym, jak policyjne marionetki uniosły w górę swoje prawe ręce i zwinnie pstryknęły w tym samym czasie palcami.
Zabij. – ponownie się wszyscy odezwali, tym razem wyraźnie kierując swoje słowa do człowieka.


Rzut na kontrolę detektywa. Możesz ją skontrować, próbując rzucić kością i przemawiając mu do rozumu.

Vorbis: 100/100 HP
Negatywne efekty:
 


Ostatnio zmieniony przez Johnny dnia Sob Paź 20, 2018 3:20 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Sob Paź 20, 2018 3:19 pm

The member 'Johnny' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
avatar

Liczba postów : 46
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Sob Paź 20, 2018 8:02 pm

Oczywiście próba ogarnięcia swojego ciała zakończyła się fiaskiem. Vorbis spodziewał się tego, w końcu został wyssany niczym małża. Rzucił brzydkie słówko i popełzał za swoimi oprawcami. Nie musiał długo pełzać, albowiem zgraja policjantów i ten zdrajca byli sobie na klatce schodowej.
Pierwsza faza plany Zakapturzonego zrealizowana. Druga faza polega na tym, że jej nie ma. Osłabiony, bez swojej magii może zrobić tyle, co mały szczeniaczek gościowi w glanach. Jego szansa na wygraną jest niepokojąca bliska zeru, a nic nie wskazuje na to, żeby wzrosła. Cóż, trzeba liczyć na to, że będzie miał szczęście i coś się wydarzy. Czyli po nim.
I tutaj Vorbis miał okazję wysłuchać paplaniny tego umysłu roju. Czy raczej watahy, biorąc pod uwagę, że ma do czynienia z policją. Już i tak był na tyle wkurwiony, że słowa tych stróżów wątpliwego prawa nie wiele zdziałały. Zmęczony Kapturek zdobył się na ripostę.
- Ja jestem żałosny? Przynajmniej nie kontroluję kogoś, kto jest gejem. Tak, ten drugi od lewej. Ja bym się brzydził. Cześć Carl i bez obrazy - oczywiście Potwór nie zna żadnego z tych policjantów, jednak postanowił trochę zdenerwować zielonego. Nie miał pojęcia, czy to coś ma wgląd w ich umysły, jednak tak czy siak powinno zadziałać.
Zakapturzony miał już się pogodzić z rychła zagładą, w ten zauważył coś, co dało mu szansę przetrwania. Ten zdradziecki typek chciał sobie wyjść, ale kiedy ci policjanci wykonali salut hitlerowski, zatrzymał się. Czyżby ten człowiek też był po części kontrolowany przez to coś? Może warto mu przemówić do rozsądku. W filmach to działa, ale tam bohaterów ratuje wielka przyjaźń, tęcza itd. Tutaj po prostu ma jego wyrzuty sumienia i pieniądze.
- Panie detektywie! Obiecałeś, że mnie uratujesz, więc zabijając mnie, złamiesz swoją obietnicę podwójnie! Nie dość, że mnie nie uratujesz, to przyczynisz się do mojej śmierci! Weź się ogarnij i zrób to, co detektywi robią najlepiej! - opcje pieniądze pozostawił jako ostateczność. Nawet w takiej chwili Vorbis martwi się o swój portfel.
Skrycie postarał się na KOLEJNĄ próbę ogarnięcia swojego osłabionego ciała. Do trzech razy sztuka, czyż nie?

//Rzut na próbę przemówienia detektywowi do rozumu, oraz na pozbieranie się

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 1/3
20.07.2018
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Sob Paź 20, 2018 8:02 pm

The member 'Vorbis' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 4, 9
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Johnny
She doesn't want yellow...
avatar

Liczba postów : 215
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   Sob Paź 20, 2018 9:58 pm

Na twoją ripostę równie upośledzoną, co ty sam, zgraja policjantów ponownie zaczęła się śmiać. Nie był to co prawda śmiech typowo arogancki, czy prześmiewczy. Śmiali się tak, jakby usłyszeli najlepszy żart na świecie.
ZACZYNAM ŻAŁOWAĆ, ŻE NIE ZROBIŁEM CIĘ SWOIM PRZYDUPASEM! – zawyli stróże prawa w pełnej synchronizacji, razem starając się zdusić w sobie śmiechy.
Może i udało Ci się w jakimś stopniu niezamierzenie rozbawić wroga, lecz jeśli już chodzi o próby przemówienia detektywowi do rozumu, to tutaj już było gorzej. Mężczyzna obrócił się przodem do ciebie, aby następnie zacząć powoli kroczyć w twoją stronę. Zwyczajnie olewał każde twoje słowo, jakby kompletnie stracił swój zmysł słuchu. Mogłeś zauważyć w jego oczach dokładnie ten sam blask, jaki mieli inni opętani policjanci. Nie był on co prawda aż tak pełny i widoczny, ale bez wątpienia coś było na rzeczy.
W mgnieniu oka cała prawa dłoń idącego w twym kierunku mężczyzny zaczęła płonąć żywym ogniem. Niemniej jednak ów płomień w żaden sposób nie ranił człowieka, który znajdował się już od ciebie dobre pięć metrów.
Próbowałem... – powiedział cicho z kamienną twarzą, spoglądając na ciebie pustym wzrokiem tak, jakby myślami był w zupełnie innym miejscu.
Ku twemu własnemu zdziwieniu, wreszcie poczułeś, jak twoja dusza przestaje szaleć i drżeć. Pomimo dalszego pozostawania na podłodze, wiedziałeś, że tym razem próba podniesienia się zakończyłaby się sukcesem. Może warto byłoby wykorzystać element zaskoczenia?


Vorbis: 100/100 HP
Negatywne efekty:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Władca żywiołów - Quest Vorbisa   

Powrót do góry Go down
 
Władca żywiołów - Quest Vorbisa
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Moc, Magia i Artefakty
» Domy w Hogwarcie
» Luty miesiącem zmian

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Komu w drogę... :: World of Quest-
Skocz do: