IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sowie Królestwo - Quest Dovii

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Pią Cze 29, 2018 6:53 pm

Był wciąż środek południa, kiedy wyjątkowo ufny gołąb o brązowawym upierzeniu usiadł na ramieniu Dovii. Jak gdyby nigdy i nic, zaczął czyścić swoje pióra z wyjątkową starannością, zanim przekręcił swoją drobną główkę w taki sposób, aby móc patrzeć na dziewczynę jednym ze swoich bursztynowych oczu. W jego spojrzeniu było coś niecodziennie bystrego.
"Czy potrafisz mnie usłyszeć? Czy potrafisz mnie zrozumieć?" - dotarły do niej wreszcie słowa, które tylko ona potrafiła wyłowić spomiędzy gołębiego gruchania. Głos zdawał się należeć do siedzącego na jej ramieniu zwierzęcia, które tylko od czasu do czasu mrugało, starając się utrzymać stały kontakt wzrokowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Dovii

avatar

Liczba postów : 36
Zamieszkanie : Gdzieś w slumsach
Praca/Zawód : Jest jeszcze na to za młoda
Ekwipunek : Amulet z niebieskim kamykiem
Join date : 09/06/2018

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Pon Lip 09, 2018 6:51 am

Rozumiała wręcz dobrze gołąbka. Nie do końca wiedziała, co to za miejsce, była tutaj po raz pierwszy. Chciałaby gdzieś pójść, jednak nie chciała płoszyć gołąbka, który zaczął dalej czyścić swoje piórka, tylko od czasu do czasu na nią spoglądając. Z chęcią by coś powiedziała do niego. Choć nie była dobra w rozmawianiu z gołębiami, postanowiła do niego przemówić, coś w rodzaju ,,cześć" bo nic więcej nie przychodziło jej do głowy.

/rzut kośćmi na próbę przemówienia do Bursztynka (tak postanowiła nazwać gołąbka).

_________________
||Obecne sesje||
|Autobus [21/09/2018]||Brak||Brak|


6 Postów fabularnych


Ostatnio zmieniony przez Dovii dnia Sro Lip 11, 2018 10:43 am, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Pon Lip 09, 2018 6:51 am

The member 'Dovii' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 11
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Czw Lip 12, 2018 7:37 pm

Skrzydła ptaka załopotały zaraz przy jej twarzy, kiedy ten zamachał nimi w ekscytacji. Być może Dovii brakowało jedynie nieco pewności siebie? Jej "gołębi" wydawał się całkiem niezły.
"Jak dobrze! Jak cudownie!" - usłyszała ponownie, tym razem głośniej. Kilku ludzkich przechodniów co prawda spojrzało na nią oraz siedzącego na jej ramieniu gołębia jak na ostatnie dziwadła, bo kto to widział ptasią dziewczynę gruchającą do równie ptasiego... ptaszyska?
"Wiedziałem, że w końcu kogoś znajdę! Proszę... Potrzebuję twojej pomocy. Wszyscy potrzebujemy." - głos stał się dużo poważniejszy i bardziej naglący. Wyglądało na to, że naprawdę mogło mieć jakieś kłopoty. Czy Dovii zgodzi się pomóc? A może zignoruję prośbę? Ostatecznie nie była do niczego zobowiązana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Dovii

avatar

Liczba postów : 36
Zamieszkanie : Gdzieś w slumsach
Praca/Zawód : Jest jeszcze na to za młoda
Ekwipunek : Amulet z niebieskim kamykiem
Join date : 09/06/2018

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Pią Lip 13, 2018 9:01 am

Poczuła w Bursztynku pewność siebie. Ale zaraz! On, pomocy? Jakiej pomocy? I co oznacza to ,,wszyscy"? Nie do końca rozumiała, o co chodzi, ale oprócz pewności siebie wyczuła w gołąbku coś więcej, coś w rodzaju strachu, stresu, niepokoju, jakby naprawdę stało się coś tak poważnego, że potrzebuje pomocy. W końcu po tylu próbach przemówienia do kogoś, znalazł ją, i na to wygląda, że tylko ona jedyna może mu pomóc, że wszystko zależy tylko i wyłącznie od niej. Ale nie miała pewności, czy sama będzie w stanie pomóc. Popatrzyła na gołąbka, byłoby żal mu odmówić, on tak się starał itp. Długo się zastanawiała, jednak nie może za długo tak sterczeć, bo wtedy gołąbek uznał by to za ,,nie" i by pewnie z rozczarowaniem najprawdopodobniej odleciał. A tego by nie chciała. W końcu uznała, że może lepiej zaryzykować i odparła:
-,,Dobrze, ale jakiej potrzebujesz pomocy?"
Miała nadzieję, że będzie w stanie mu pomóc, ale nie może zagwarantować. Na wszelki wypadek na szczęście nie zapomniała i wzięła ze sobą swój amulet.

_________________
||Obecne sesje||
|Autobus [21/09/2018]||Brak||Brak|


6 Postów fabularnych
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Sob Lip 14, 2018 12:50 pm

Niecierpliwiąc się, ptaszysko rzeczywiście wydawała się coraz bardziej kręcić na ramieniu Dovii. Mimo to, zdecydowało się dać jej czas do namysłu, a gdy wreszcie otrzymało odpowiedź, która mogłaby sugerować zainteresowanie, ponownie zagruchało w ekscytacji.
"Zabrano go nam. Zabrano nasz dom. Nasze miejsce. Nasze gniazda. Słowa są zbyt skomplikowane. Pokażę. Chodź ze mną! Pokażę! Masz skrzydła. Umiesz latać? Polecimy!"
Choć z jego wyjaśnień nie dało się zrozumieć wiele, najwyraźniej chodziło o coś na tyle skomplikowanego, by jego skromny, ptasi móżdżek nie był w stanie dostatecznie dobrze ubrać tego w słowa. Zaraz w każdym bądź razie wzbił się miękko z ramienia potworzycy do lotu i zaczął drążyć nad jej głową, nawołując:
"Chodź, chodź, chodź! Zaprowadzę! Chodź!"
Coraz bardziej zaaferowany, jego głosik stał się zabawnie piskliwy. Co teraz? Czy zdecyduje się mu odmówić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Dovii

avatar

Liczba postów : 36
Zamieszkanie : Gdzieś w slumsach
Praca/Zawód : Jest jeszcze na to za młoda
Ekwipunek : Amulet z niebieskim kamykiem
Join date : 09/06/2018

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Sob Lip 14, 2018 1:36 pm

Zabrano im domy, gniazda? To muszą mieć naprawdę niezłego pecha. No ale co, kto im to wszystko zabrał? Nadal miała mało informacji na temat problemu, ale przynajmniej wiadomo, że to ktoś niszczy domy. Pewnie ten ktoś musiał być naprawdę podły, ciekawe kto? Może Chara? W końcu to jedyny człowiek o sercu tak twardym jak kamień, którego znała. Chociaż kto wie? Do diabła. W każdym bądź razie trzeba gołąbku pomóc. W końcu nie mogła odmówić, szczególnie tak małemu i bezbronnemu stworzeniu, to byłoby zbyt egoistyczne i głupie. Przez chwilę gapiła się na Bursztynka ja krowa na malowany płot, zastanawiając się, czy można byłoby go popytać o tym problemie, oraz czy dałaby radę wzlecieć. To pierwsze to raczej odpada, ponieważ nie chciała zbytnio zawracać biedactwu głowy, poza tym, do póki by tak opowiadał, zmęczyłyby się mu chyba skrzydła, i na dodatek zakręciłoby się mu w głowie od tego wirowania nad jej głową. Poza tym, tylko byłaby to strata czasu, a tutaj chyba raczej liczy się każda sekunda. Nie potrafiła dokładniej ocenić sytuacji, więc zrezygnowała.
Na temat latania, owszem, umie latać, nie wie, czy jest jeszcze w formie. Ok, to jeszcze pół bieda, ale jeszcze trzeba tam dolecieć, a co jeśli tam jest cholernie daleko? Czy starczy jej siły dolecieć do tego miejsca? Poza tym, piechotą raczej nie da rady, tylko poświęcenie więcej czasu na bieg, odpoczynek itp. Jednak ocknąwszy się z tych myśli, nie zważając na nic, podjęła ostateczną decyzję i postanowiła spróbować się wzbić w milczeniu.

/Pierwszy rzut na próbę wzbicia się w powietrze, drugi (jeśli się wzbicie powiedzie) na lecenie za Bursztynkiem.

_________________
||Obecne sesje||
|Autobus [21/09/2018]||Brak||Brak|


6 Postów fabularnych
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Sob Lip 14, 2018 1:36 pm

The member 'Dovii' has done the following action : Kostki


#1 'Kostka' : 12

--------------------------------

#2 'Kostka' : 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Pią Lip 20, 2018 7:11 pm

Gołąbek zagruchał triumfalnie, widząc jak Dovii wznosi się pewnie i wysoko już przy pierwszych machnięciach skrzydłami, które zdecydowanie nie zapomniały jak wykonywać swoje zadanie. Jak się szybko okazało, nie musiała do tego nawet wykorzystywać nadmiernie dużo siły z uwagi na wyjątkowo sprzyjające jej prądy ciepłego powietrzne, które pomagały unosić się coraz wyżej i wyżej. Mogła dzięki temu oszczędzić sporo energii. Wystarczyło tylko, żeby pozwoliła mu się pokierować dopóki nie wzniesie się ponad wysokie wieżowce nad miastem. Tam też zresztą kierował się jej nowo poznany, ptasi towarzysz. Potworzyca mogła czasami usłyszeć okrzyki zaskoczenia pojedynczych mieszkańców, którym akurat przelatywała przed oknami. Fruwające potwory należały do jednych z rzadszych, toteż wzbudzały wśród miejscowych nieco większą furorę.
Znalazłszy się już dostatecznie wysoko, opierzony przewodnik Dovii skierował się na zachód, od czasu do czasu zachęcając ją do podążania za sobą poprzez pozytywne pogruchiwanie. W ten też sposób obydwoje szybko i sprawnie opuścili granice miasta, a następnie peryferii. Wystarczyło niespełna dwadzieścia minut, żeby obydwoje znaleźli się nad zieloną gęstwiną leśnego poszycia. Kolejne dziesięć, zanim gołąbek wreszcie zaczął nurkować między korony drzew, obniżając przy tym lot. Nawoływał przy tym do Dovii, że lądują i żeby koniecznie uważała na "złośliwe gałęzie", choć doprawdy ciężko powiedzieć dlaczego ptak uważał jakiekolwiek gałęzie za złośliwe.
Im bardziej obniżała lot, tym głośniejszy stawał się odgłos masowego pogruchiwania dochodzące dosłownie ze wszystkich stron. Jak się mogła szybko przekonać, zwłaszcza docierając do niewielkiej polany gdzie ostatecznie wylądował jej przewodnik, okoliczne drzewa zostały gęsto obciążone pokaźną liczbą obsiadających je gołębi.
"Sprowadziłem pomoc! Sprowadziłem pomoc!" - informował "Bursztynek" z duma, trzepocząc skrzydełkami o trawę. "To dobry potwór! Dobry gołąb!"


/tak na przyszłość, wystarczyło rzucić kością na to, czy poleci. Nie chciałam ci już psuć zabawy szalejącym błędnikiem u Dovii albo wleceniem w słup, dlatego postanowiłam umniejszyć efekt krytycznego powodzenia dla zignorowania drugiego rzutu. Bądź z nimi ostrożna. Nie musisz rzucać na dosłownie każdą, małą akcję jaką wykonujesz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Dovii

avatar

Liczba postów : 36
Zamieszkanie : Gdzieś w slumsach
Praca/Zawód : Jest jeszcze na to za młoda
Ekwipunek : Amulet z niebieskim kamykiem
Join date : 09/06/2018

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Wto Lip 24, 2018 7:38 am

Faktycznie łatwo było dolecieć, nie sprawiało to zbytnio trudności, co ją zaskoczyło. Kiedy dotarła na miejsce - sądząc po tym, że wokół niej były drzewa pełne gołębi - myślała, że to jakiś trybunał, może nawet i sąd gołębi, kto ich tam wie. Widząc to wszystko aż ją zatkało, nie wiedziała co powiedzieć. Stała tylko z otwartym dziobem jak wryta i się gapiła na ptactwo. Czuła się odrobinę zawiedziona bo spodziewała się bardziej opłakanego widoku. Według niej gołębie nie wyglądały jakoś na zaniepokojone, ale stanowcze, czyżby jej przewodnik zrobił z niej idiotkę i oszukał ją? A może to jeszcze nie koniec tej jakże wspaniałej przygody? W końcu pozory często mylą. W każdym bądź razie popatrzyła na Bursztynka, następnie na ptactwo i znowu na jej przewodnika. Potem w obojętną stronę skierowała swój wzrok i dalej się zastanawiała, co tu się dzieje.
- ,,Co się dzieje?! Dlaczego on mnie tutaj przyprowadził?! Co to w ogóle ma znaczyć?!" - W jej myślach krążyły te pytania.
Jeśli to byłby żart, pogniewałaby się nie na żarty, normalnie nadusiła by jej tego przewodnika i ugotowałaby go na rosół. Na szczęście, tak naprawdę nie była tak okrutną potworzycą i by tego nie zrobiła. Najwyżej nawrzeszczałaby na niego i odleciała.

_________________
||Obecne sesje||
|Autobus [21/09/2018]||Brak||Brak|


6 Postów fabularnych
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Czw Lip 26, 2018 4:35 pm

Wiele ciekawych oczu przyglądało się Dovii. Spojrzenia mogła poczuć dosłownie na każdym, nawet najdrobniejszym skrawku swojego opierzonego ciała. Nie było to jednak z jakiegoś powodu niezręczne czy niekomfortowe. Przynajmniej do czasu, aż potężny jazgot rozległ się od niech jak na sygnał.
"Niewybaczalne!" "Zabrali je nam!" "Zabrali domy! Zabrali wszystko!" "Zniszczyli jajka!" "Pożarli dzieci!" "Co począć? Co począć?" "Czy naprawdę pomożesz?" "Możesz pomóc?" "Zabrali je!" "Nie mamy już nic!" "Pomóż, pomóż!"
Aż głowa mogła rozboleć zarówno od hałasu, jak i nagłych, negatywnych wibracji w powietrzu. Ptactwo przekrzykiwało się wzajemnie, zadając pytania oraz bombardując Dovii niespójnymi fragmentami informacji.
"Dość! DOŚĆ!" - zakwilił wreszcie "Bursztynek", trzepocząc skrzydłami jak opętany. Stopniowo okrzyki ucichły, pozostawiając po sobie jedynie średnio przyjemne wspomnienie.  
"Nie na raz! Musi zobaczyć! Musi zrozumieć!"
Gołębie zagruchały zgodnie.
"Chodź! Chodź, gołębi potworze! To tutaj! Niedaleko!" - gołąbek wykonał zabawny ruch skrzydłem, którym najwyraźniej usiłował wskazać kierunek. Podskakując, zaczął przemieszczać się w stronę oddalonej o zaledwie kilka metrów linii drzew, które z jakiegoś powodu wydawały się dużo ciemniejsze. Miały niezdrową, szarawą korę, a podstawy ich pni porośnięte były gęsto bluszczem.
Jeśli Dovii zdecydowała się ruszyć za przewodnikiem, szybko poczuła jak temperatura nieco się ochładza. Im bliżej tych dziwnych, wzbudzających niepokój drzew, tym chłodniej było. Dziwne sprawa, bo przecież mieli piękne i wyjątkowo ciepłe lato.
Dalej rozciągało się jeszcze więcej sprawiających wrażenie chorych drzew. Większość w znacznym stopniu potraciła także swoje liście.
"Pokaże ci. Pokaże tych, którzy wyrzucili nas z domów. Pomóż przegnać! Bardzo prosimy!"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Dovii

avatar

Liczba postów : 36
Zamieszkanie : Gdzieś w slumsach
Praca/Zawód : Jest jeszcze na to za młoda
Ekwipunek : Amulet z niebieskim kamykiem
Join date : 09/06/2018

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Pon Lip 30, 2018 2:38 pm

Normalnie głowa bolała od tych hałasów, szczęście, że Bursztynek przestał milczeć jak posąg i uciszył niespokojne głosy i wrzaski ptactwa. Widząc odrobinę ponury las (jeśli można to nazwać lasem), Dovii ogarnął taki strach, lęk i niepokój, że lekki, ale zimny dreszcz przeszedł po jej plecach. Nie wiedziała, czy pójść tędy, czy zrezygnować, ale to i tak nie miałoby sensu, bo od punktu wyjścia był kawał drogi, a gołąbków byłoby szkoda. Więc powoli, idąc niepewnie za gołąbkiem, czuła jak zimne powietrze nagle uderza w nią. Drzewa były w opłakanym stanie, jakby spadł na nie kwaśny deszcz czy tam ktoś wylał truciznę. Może właśnie o to chodzi, że potruli biedactwom drzewa i nie mają się gdzie gnieździć. Ale Dovii uważała, że to trochę dziwne, że gołąbki gnieżdżą się na drzewach, bo zazwyczaj gołębie zakładają gniazda na skalistych zboczach czy na budynkach. Nie zważając na to, szła za przewodnikiem, za każdym jej krokiem oprócz upadku temperatury, robiło się też ciemno, a gałązki trzeszczały pod jej łapkami.
- ,,Nie zbyt przyjemny widok" - pomyślała - Em... Przepraszam? A dokąd my właściwie idziemy? - spytała ludzkim głosem.
Gołąbek nie zareagował.
- ,,No tak, gołębie nie rozumieją ludzkiego..." - zapomniała.
- ,,Halo! Daleko jeszcze?!" - powtórzyła pytanie gołębim językiem, tym razem niezbyt uprzejmie - ,,I gdzie wy mnie prowadzicie?! Ciągle tylko chodzę, latam w tę i we w tę, i jakoś ciągle nie mogę się dowiedzieć od was, kim są ci ,,ONI". Zamiast mnie włóczyć wszędzie mogliście mi po prostu powiedzieć kto to jest! Mam tego dosyć!"
Popatrzyła na jej ,,przewodnika", lęk szybko przeminął, zamiast jego wstąpił gniew. Przeprosiłaby za takie zachowanie, ale nie miała na razie ochoty. Czekała na odpowiedź, była ciekawa reakcji ptaka.
- ,,No co ptasi móżczku?! Co się na mnie gapisz?! Dalej! Gadaj do cholery, ty tępaku!!"
Miała ochotę go walnąć, jednak nie zrobiła tego [na razie]. Miała dość tego, z chęcią by z tąd wyszła, ale czekała dalej na odpowiedź od gołąbka.

/Nie chcę nikogo obrażać, ani kończyć questa, tylko chcę pokazać, że Dovii ma powoli dosyć przygody, i chciałaby już odnaleźć tych, co niszczą ,,domy" ptakom i załatwić sprawę. Jest niecierpliwa, więc trochę chami, jeśli przesadziłam, to sorki. ;P

_________________
||Obecne sesje||
|Autobus [21/09/2018]||Brak||Brak|


6 Postów fabularnych
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Wto Sie 07, 2018 4:40 pm

Przemożny chłód stawał się nie tylko niepokojący, ale także nieznośny, co dodatkowo potęgowało nerwowość Dovii. Pomimo zapewnień przewodnika, że kierują się w stronę gołębich lęgowisk, istotnie nie dało się dostrzec niczego co mogłoby wskazywać na najmniejsze choćby ślady bytowania tychże w okolicy. Zamiast tego mijali tylko kolejne, ponure drzewa aż do czasu, gdy ściana mgły nie wyrosła przed nimi nie wiadomo skąd. Nieco przestraszony zarówno tym jak i agresywniejszą reakcją dziewczyny, gołąb nastroszył się, a następnie zatrzymał, by potulnie spojrzeć w jej kierunku.
"Niedobrze o nich głośno mówić. Nieszczęście. Sprowadzają nieszczęście. Przyjaciółka nie musi się denerwować-..."
Nawet jeśli gołąb zamierzał cokolwiek wyjaśnić, nigdy nie zdążył już tego zrobić. W ułamku sekundy mgła, która jeszcze chwile temu znajdowała się kilka metrów od nich, pochłonęła wszystko dookoła, rozprzestrzeniając się niczym dym. Gęsta i pachnąca wilgocią, uniemożliwiła dostrzeżenie czegokolwiek dookoła. Dovii zdana była w tym momencie jedynie na słuch oraz dotyk, a to co usłyszała i poczuła nie mogło świadczyć o niczym dobrym. Jako pierwsze dotarło do niej znajome, paniczne pogruchiwanie oraz bicie skrzydeł, następnie zaś wrażenie czegoś miękkiego, co od czasu do czasu muskało jej twarz bądź włosy, poruszając przy tym powietrze - z prawej, z lewej, z góry, z dołu. Gdyby nie kompletna bezszelestność, przywodziłoby to na myśl muskanie skrzydeł.
- Jakże nierozważnych sprowadzono nam gości... - doszedł do niej cichy, lecz z jakiegoś powodu niebywale wyraźny i dźwięczny szept. Potworzyca nie była w stanie ustalić kierunku z którego dochodził, lecz na pewno przyprawiał on o dużo większe ciarki niż chłód oraz upośledzenie niektórych zmysłów przez mgłę.


/Poproszę o rzut kością na poziom paniki/lęku, jaki wywołuje u Dovii zaistniała sytuacja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Dovii

avatar

Liczba postów : 36
Zamieszkanie : Gdzieś w slumsach
Praca/Zawód : Jest jeszcze na to za młoda
Ekwipunek : Amulet z niebieskim kamykiem
Join date : 09/06/2018

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Sro Sie 08, 2018 10:55 am

Przerażenie zjadło złość i znowu ogarną ją mały lęk. Może niepotrzebnie się zezłościła na gołąbka. W końcu on i tak ma pecha, podobnie jak i jego bracia. Nic nie można było zobaczyć przez jakże gęstą mgłę. To co usłyszała, ten głos nie był podobny do gołębiego gruchania. Chociaż nie miała pewności, zastanawiała się, kto to powiedział, i z kąt. Nie wiedziała, co ma robić. Nie wiedziała z resztą, czy ten ktoś jest niebezpieczny, bo jak już wspomniałam, nic nie da się zobaczyć przez mgłę. Może to halucynacja? Albo sen? Nie, to raczej nie może być to.

/Nic więcej nie przyszło mi do głowy, rzut kością na poziom lęku.

_________________
||Obecne sesje||
|Autobus [21/09/2018]||Brak||Brak|


6 Postów fabularnych
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Sro Sie 08, 2018 10:55 am

The member 'Dovii' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Nie Sie 12, 2018 2:21 pm

Upośledzenie zmysłów; wizgi gołębia, które po chwili doszczętnie ucichły niczym ręką odjęte oraz cichy, szyderczy śmiech rozbrzmiewający z każdej strony. - wszystko to razem wzięte sprawiło, że instynkt Dovii kazał jej uciekać choćby i na ślepo. Mimo odruchowego napuszenia na całym ciele piórek, nie mogła się pozbyć dodatkowo pogarszającego jej stan wrażenia, że jest obserwowana. Obserwowana przez coś lub kogoś, kto być może będzie chciał jej wyrządzić krzywdę za bycie nieproszonym gościem. Nie myślała racjonalnie i jedyne co przychodziło go głowy z coraz większą siła, to chęć dania drapaka. Oddalenia się. Jak się wkrótce okazało, była to myśl na tyle silna, by jej ciało faktycznie zareagowało odruchową próbą rzucenia się do ucieczki. Nie był to rzecz jasna najmądrzejszy ruch, ale przecież trudno wykazać się mądrością, kiedy panika bierze górę nad zdrowym rozsądkiem.
Nogi Dovii same pociągnęły ją w absolutnie przypadkowym kierunku, wbrew wszelkiej kontroli. Jak się można domyślać, kiepskim pomysłem była próba podjęcia szaleńczej ucieczki na ślepo, na dodatek w samym sercu lasu. Już wkrótce wpadła więc na coś, co zapewne było jednym z licznie otaczających ją drzew. Dziób oraz klatka piersiowa, które zaliczyły najmocniejszą integrację z twardą przeszkoda, zapulsowały boleśnie. Gdy upadła, ciężko było jej przez parę dobrych sekund złapać oddech.
Kolejna salwa śmiechu rozniosła się po okolicy. Tym razem z całą pewnością dało się powiedzieć, że należał on do kobiety.
Oszołomiona, obita, ale powoli wracająca do stanu, który można by nazwać trzeźwością, Dovii mogła dostrzec pomimo helikopterów przed oczami, że mgła rozwiewa się w zastraszająco szybkim tempie. W parę sekund las ponownie stał przed nią w swej okazałości.  
- Poprawiłaś mi humor! Zechcesz napić się ze mną odrobiny herbatki, ptasia panienko?
Jeśli Dovii zdołała obrócić się w stronę głosu, który tym razem dochodził z konkretnego miejsca za jej plecami, jej oczom ukazał raczej się niecodzienny widok.


- Witaj w moim Królestwie, ptasia panienko~ - zaświergotała okryta płaszczem postać, otoczona ze wszystkich stron gęsto zaściełającymi gałęzie ptakami. Tym razem nie gołębiami, lecz dużo od nich większymi sowami. Sowami, których bystre, wielkie oczy wlepione były w ciebie w cichym skupieniu.
   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Dovii

avatar

Liczba postów : 36
Zamieszkanie : Gdzieś w slumsach
Praca/Zawód : Jest jeszcze na to za młoda
Ekwipunek : Amulet z niebieskim kamykiem
Join date : 09/06/2018

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Wto Sie 14, 2018 4:31 pm

Odwracając się, zobaczyła dosyć nietypowy widok. Spodziewała się raczej mężczyzn, którzy wylewają truciznę, ścinają drzewa itp. W tym płaszczu trudno było jej dostrzec twarzy tej niezwykłej istoty. Nie zrozumiała, co ją tak ucieszyło, Dovii raczej nie była w nastroju do herbaty, taki szmalc drogi, by spotkać się z dość gościnną postacią, postanowiła jednak nie ulec pozorom, bo nigdy nic nie wiadomo, co knuje. Zachowując jednak odrobinę szacunku i kultury osobistej, trochę się uśmiechnęła i powiedziała:
- Dzień dobry, jestem Dovii, a pani? Czy pan? Chciałabym, ale nie przyszłam tutaj po herbatkę. Chciałabym spytać, czy to ty niszczysz domy gołębiom?
Wookół było tyle sów, że nie dało się ich zliczyć. Czyżby to przez nie tyle problemów? Czekała tylko na odpowiedź od tej tajemniczej istoty. Wyglądała niewinnie, ale chciałaby z tąd uciec. Oczekując na odpowiedź, rozejrzała się wokół, na gałęziach biednych drzew miliony mądrych oczu na nią się gapiło. Niecodzienny widok, przez to ogarną ja mały lęk, z chęcią by uciekła, nie panowała nad sobą, nad emocjami, nie chciała stchórzyć, to od niej zależało - i od tej postaci - jak będzie dalszy los ,,skrzydlatych przyjaciół".
Gdy się bliżej przyjrzała nowo poznanej postaci, zauważyła, że płaszcz był pokryty ptasimi piórami, wyglądały na sowie, mogło to znaczyć, że była władczynią tego sowiego królestwa.
- Przepraszam, a czy państwo nie jest przypadkiem władczynią sów? - dodała niepewnie, nie wiedziała, czy poprawnie zadała pytanie, nie mogła jakoś określić płci.

_________________
||Obecne sesje||
|Autobus [21/09/2018]||Brak||Brak|


6 Postów fabularnych
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Sro Sie 15, 2018 8:15 pm

Tajemnicza postać o kobiecym głosie poruszyła się lekko. Odkryte aż do połowy ud nogi, zwisające z gałęzie na której siedziała ich właścicielka, przypominały do złudzenia ludzkie. Pokrywająca je skóra była jednak bardzo blada i nawet z daleka wydawało się, że jej gładkości nie można nazwać "normalną". Palce bosych stóp zakończone były krótkimi, ale ostrymi pazurkami.
Popijając herbatę z wyjątkowo pięknie zdobionej filiżanki, luźno machała nogami w powietrzu. Pomimo iż kaptur zasłaniał jej twarz, Dovii mogła poczuć na sobie jej spojrzenie. Dużo silniejsze niż rozsianych dookoła sów. Swoją drogą, to bardzo ciekawe, że niektóre z ptaków trzymały na główkach spodki, filiżanki, spodki z filiżankami lub całe tacki pełne zastaw do herbaty. Ktoś tu miał najwyraźniej manię na tym punkcie.
- Dovii. - powtórzyła postać, tym razem wykonując bardziej zamaszysty ruch nogami. - Ciekawe imię. Nie słyszałam go wcześniej. Powiedz, pochodzisz może z wnętrza góry? Z miejsca, z którego wyszły potwory? - przekrzywiła głowę do boku, ale zaraz ponownie wróciła do poprzedniej pozycji. -No tak, tak, gdzie moje maniery! Możesz mi mówić po prostu "Pani". Wszyscy tutaj tak do mnie mówią.
Pomimo odmownej odpowiedzi, kobieta usadowiona na gałęzi wyciągnęła rękę w stronę sowy trzymającej na głowie niewielki imbryczek. Podniosła go i rozlała naparu do filiżanki trzymanej przez inną. Zaraz po tym, owa sowa zleciała pod nogi gołębiej potworzycy.
- Niedobrze jest zaczynać poważnych tematów na suche gardło, ptaszyno. - rzuciła radośnie nieznajoma. - Prawdę powiedziawszy... początkowo zamierzałam kazać obedrzeć cię z piór. Czy to nie zabawne? - zaśmiała się zaskakująco niewinnie i melodyjnie, jak na kogoś, kto właśnie zasugerował bardzo barbarzyńską metodę na powitanie. - Ponieważ jednak mnie rozbawiłaś, BA, odgadłaś dodatkowo tożsamość, odpowiem na twoje pytanie. - odstawiła własną filiżankę na łebek jednego z towarzyszących jej ptaków i wychyliła się w twoją stronę, lecz nadal nie opuściła gałęzi. - Nie jestem pewna co usłyszałaś, ale sądzę, że zaszło drobne nieporozumienie. Przede wszystkim... Te lasy oryginalnie należały kiedyś do mnie i mojej braci. To co robię, to jedynie odbieranie tego, co mi się należy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Dovii

avatar

Liczba postów : 36
Zamieszkanie : Gdzieś w slumsach
Praca/Zawód : Jest jeszcze na to za młoda
Ekwipunek : Amulet z niebieskim kamykiem
Join date : 09/06/2018

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Pią Sie 31, 2018 11:08 am

- Ale jak to? - zapytała zdziwiona i oszołomiona - Przecież gołębie mówiły mi co innego.
Nie wiedziała, jak ma na to zareagować. O co w tym wszystkim chodzi?!
- To ja już sama nie wiem, komu wierzyć. Jedni mówią to, inni tamto. Sama już nie wiem, czyj to dom. Gołębi, czy sów? - wypowiadając to pytanie, skierowała się pytającym wzrokiem do gołębi, jej przewodnika, sów oraz ,,pani".
Zastanawiała się, czy ta pani ją przypadkiem nie oszukuje. I jak do tego doszło, że gołębie zajęły terytorium sów. Poza tym, to dwa oddzielne gatunki, i nie wie co jest w tym złego, że gołębie latają na terytorium sów. Co oni, nie mogą po prostu żyć w zgodzie? Postanowiła o to spytać:
- Ale co z tego, że to należy do sów, skoro to dwa oddzielne gatunki? Czy mogą utworzyć sojusz i żyć w zgodzie. Byłoby to korzystniejsze bardziej. Bo widzę, że tu się robi wojna. A tak jedno nie przeszkadzałoby drugiemu, wręcz przeciwnie. Mielibyście wsparcie w razie potrzeby od gołębi. Więc jak będzie? Utworzymy sojusz i będziemy żyć w zgodzie?
Spokojnie czekała na odpowiedź. Miała nadzieję, że się zgodzi. Nie było jej do śmiechu i w ogóle. Najbardziej jej jednak zależało na gołębiach. W końcu szkoda takich miłych stworzeń. Była jednak na wszelki wypadek gotowa na wszystko, w razie odmowy. Zastanawiała się jednak, co zrobi, jak odmówi.

_________________
||Obecne sesje||
|Autobus [21/09/2018]||Brak||Brak|


6 Postów fabularnych
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Nie Wrz 02, 2018 5:32 pm

- Doprawdy? - w uprzejmym zdziwieniu rozbrzmiała chłodna nuta, która jak najbardziej mogła i wręcz powinna przyprawić o gęsią skórkę. Ponieważ Dovii nie odebrała oferowanej filiżanki, ta szybko została przekręcona dnem do góry, a jej zawartość wylądowała w niewysokiej trawie, natychmiast wsiąkając w ziemię tuż przed jej nogami. 
Gołębia na którego Dovii chciała spojrzeć i który doprowadził ją aż tutaj... nigdzie nie zobaczyła. Przepadł jak kamień w wodę. Ciekawe czyja to sprawka i co się z nim stało~ Pozostałe gołębie zostały oczywiście dawno w tyle i nie było ich widać z części lasu, w której się obecnie znajdowała. 
- Ptactwo w tych czasach zaiste stało się niezwykle impertynenckie, muszę przyznać. - westchnęła sowia panna, przerzucając nogą na nogę i zaprzestając tym samym wymachiwania nimi. - Istotnie, kazałam rodzajowi o którym mówisz wynieść się z mojej części lasu. Dawno temu, gdy potwory zostały przepędzone do pod Górę, podobne do mnie niedobitki musiały usunąć się w cień, jeśli chciały pozostać przy życiu. Uciekać z dala od ludzkich spojrzeń. Tyczyło się to zatem również i mnie oraz mojej rodziny. Odkąd jednak potwory powróciły, a moi kochani słudzy - tu pogładziła delikatnie jedną z towarzyszących jej maluchów. - Przynieśli mi nowiny, jakoby ponownie zawiązano sojusz między naszymi gatunkami, myślałam bardzo usilnie nad powrotem w rodzinne strony. - kolistym ruchem ręki wskazała drzewa dookoła siebie. - I oto jestem. Nie rozumiem doprawdy, dlaczego miałabym dzielić się tym, co należy do mnie i moich poddanych. Jesteśmy dostatecznie silni, żeby radzić sobie samym. - dodała ze śmiechem. - Sowy i gołębie nie są sobie zresztą zbyt przyjazne. Nigdy nie były. Koniec końców, MY jesteśmy drapieżnikami. Oczywiście chciałam uniknąć rozlewu krwi. Niestety... gołębie były bardzo, BARDZO uparte. Oh! Co powiesz na to, żebym tym razem to ja zadała ci pytanie? Powiedz... Dlaczego chcesz pomóc tym brudnym ptakom? Nawet jeśli możesz czuć pewne podobieństwo między wami, jesteś potworem, nie byle gołębiem. Zapewniam cię, że chętnie ugoszczę cię w MOIM pałacu, jeśli postanowisz zostawić tę sprawę i więcej do niej nie wracać. To nie twój problem, ptaszyno. Po co się więc przejmować?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Dovii

avatar

Liczba postów : 36
Zamieszkanie : Gdzieś w slumsach
Praca/Zawód : Jest jeszcze na to za młoda
Ekwipunek : Amulet z niebieskim kamykiem
Join date : 09/06/2018

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Pon Wrz 03, 2018 7:42 am

Zamurowały ją te słowa. I gdzie się podziały gołębie?! Nie wiedziała jak zareagować, serce jej spadło jak kamień. Nie miała ochoty jej odpowiadać. Jak mogła być tak podła. Jak można tak nazwać gołębie?! Chciałaby jej jakoś odegrać, ale nie miała odwagi. Sowia panna wyglądała na dość silną, plus jeszcze wsparcie z jej skrzydlatych przyjaciół, a ona? Była sama. Wiec szanse byłyby marne. Straciła wiarę w to, czy będzie spokój. Wszyscy ja zawiodły, gołębie i sama panna. Była bliska płaczu, ale nie chciała tego okazywać. Gdyby mogła, zniknęłaby z tąd w ogóle, z tego paskudnego miejsca. Chciałaby krzyknąć: ,,A wasze ptaszyska nie są wcale takie mądre jakby się wydawało!" ale nie miała odwagi, by to powiedzieć. Miała serdecznie dość. Uciekla. Tak po prostu. Z nadmiaru emocji płakała jak dziecko. Stchórzyła. Zawiedli ją wszyscy, i ona sama ich. Była zmęczona. Wreszcie po paru minutach biegu przed siebie, zatrzymała się przy jakimś starym, zgniłym - podobnie jak i pozostałe -drzewie, mając nadzieję, że ją nikt nie znajdzie, że wreście zostawia ją w świętym spokoju. Tylką ją samą. Panika, lęk i stres przerastały ją. Ogarniała ją lekka depresja. Chciała się poddać, wycofać się. Wrócić do swojego ukochanego miasta, Slumsy, tam gdzie jej dom, rodzice, znajomi. W ciepłe i z miłą atmosferą miejsce. A nie tu, w przykrym i ponurym miejscu.
- Żałuję… że, na to się... zgodziłam... Żałuję... - szeptała do siebie przez potworze łzy, siedząc koło drzewa.

_________________
||Obecne sesje||
|Autobus [21/09/2018]||Brak||Brak|


6 Postów fabularnych
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Pon Wrz 03, 2018 6:18 pm

Twojej ucieczce towarzyszyło mnogie, choć niezbyt głośne pohukiwanie. Trudno jednak powiedzieć, czy jakkolwiek do ciebie dotarło. Zaślepiona strachem przed porażką, nie potrafiłaś nawet określić kierunku swojej ucieczki. Przynajmniej dopóki korzystałaś wyłącznie ze swoich nóg. 
Część lasu do której dotarłaś, była nieco przyjemniejsza, a przynajmniej zieleńsza i mniej cicha. Wreszcie na nowo docierały do ciebie naturalne dla tego typu otoczenia dźwięki - świergot drobnych ptaszków, postukiwanie jakiegoś samotnego dzięcioła wysoko nad twoją głową, szelesty liści oraz zarośli, gdy przebiegały przez nie drobne zwierzątka bądź poruszał nimi wiatr.
Wreszcie miałaś chwilę dla siebie. Mogłaś pomyśleć, odpocząć, zdecydować co robić ze sobą dalej. 
- Umm...? - odezwał się ktoś nieśmiało. Głosik dochodził z drugiej strony drzewa pod którym zdecydowałaś spocząć. Chyba jednak nie dane ci popłakać w spokoju, co? 
- Przepraszam, że przeszkadzam... - ponownie odezwał się właściciel głosu. Brzmiał nieśmiało. - Nie wiem jaki masz problem, ale jeśli się zgubiłaś, mogę ci pomóc odnaleźć drogę powrotną?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Dovii

avatar

Liczba postów : 36
Zamieszkanie : Gdzieś w slumsach
Praca/Zawód : Jest jeszcze na to za młoda
Ekwipunek : Amulet z niebieskim kamykiem
Join date : 09/06/2018

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Sro Wrz 19, 2018 9:00 am

lSiedząc koło drzewa przerwała swój płacz, próbując określić, z kąt dochodził ten dźwięk. Przy okazji rozejrzała się, było już bardziej przyjemniej, niż dotychczas. Czuła się spokojniej. Jednak nadal nie wiedziała, kim był ten, co do niej przemówił.
- Em... Halo, kim jesteś, nieznajomy? - spytała nieśmiało - W sumie to mam pewien kłopot, tylko nie wiem, czy będziesz w stanie mi pomóc.- dodała trochę ciszej.
Wciąż się zastanawiała, kto to jest, z niecierpliwością oczekując na odpowiedź od jej nowego towarzysza.
Nie wiedziała też, czy jest niebezpieczny. Na wszelki wypadek - w razie nagłego napadu tajemniczego nieznajomego - była przygotowana do walki. Płacz jej przeszedł, a potworze łzy goryczy już dawno wyschły. Jednak nadal obawiała się jednej rzeczy: Pani od sów. Tej przeklętej wiedźmy, która wykończyła ją niemalże psychicznie. Zastanawiała się, czy faktycznie warto było uciekać. Obejrzała się, za nią był ponury przeklęty las, którego ozdabiały pohukiwania sów. Trzeba byłoby go nazwać ,,Przeklętym lasem", nie wiedziała, jaką ma nazwę, ale z pewnością by mu pasowała. Jeszcze szukała schronienia od tej koszmarnej bandy w razie nagłej pogoni. Jednak ten dab raczej by nie wystarczył. Jakaś nora, to już by było coś. Powoli, niespiesznie wstała - jakby zupełnie niczym się nie przejmowała - i rozejrzała się ponownie, tym razem dokładnie, w poszukiwaniu kryjówki, jednocześnie oczekując odpowiedzi od towarzysza.

/Rzut kości na znalezienie jakiejś kryjówki lub schronienia od tej ,,Sowiej bandy".

_________________
||Obecne sesje||
|Autobus [21/09/2018]||Brak||Brak|


6 Postów fabularnych
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Sro Wrz 19, 2018 9:00 am

The member 'Dovii' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    Sro Wrz 26, 2018 10:59 am

Po dźwiękach jakie dobiegły zza drzewa mogłaś przypuszczać, że ukryta za nim osoba poruszyła się nieco niespokojnie.
- Ah! T-Tak! Nazywam się Megi. - odrobinę bardziej żywotny głosik musiał z całą pewnością należeć do przedstawicielki płci pięknej. - Ja... Opiekuję się drzewami i... i zwierzętami z tych okolic. Przynajmniej próbuję? - zakończyła dość niepewnie nerwowym śmiechem. - Nie mogę niczego obiecać, ale jeśli jest coś co mogę zrobić, postaram się spróbować.
Jakkolwiek sympatycznie i niegroźnie brzmiała przemawiająca do ciebie istota, czy naprawdę mogłaś być pewna dobroci jej intencji? Byłaś w obcym miejscu i nie wiedziałaś, czy sowy oraz ich pani zamierzały puścić cię stad wolno. Próba wzbicia się w powietrze i ponad korony drzew mogła być w tej chwili groźniejsza niż piesza przechadzka. Z drugiej strony, jakkolwiek jasno sowia władczyni dała ci do zrozumienia, że nie jest dla niej problemem przelewanie krwi innych istot, nie próbowała ci otwarcie grozić podczas waszej konwersacji ani nie zachowywała się agresywnie. Trudno było zatem przewidzieć, czy zignoruje twoją dalszą obecność w lesie, czy spróbuje jednak wykonać jakiś ruch. Tą czy inną drogą, w pobliżu nie byłaś w stanie wypatrzeć niczego, co mogłoby ci posłużyć za kryjówkę. Drzewa, krzaki, plaski grunt jak okiem sięgnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sowie Królestwo - Quest Dovii    

Powrót do góry Go down
 
Sowie Królestwo - Quest Dovii
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Miodowe Królestwo
» Miodowe Królestwo
» Miodowe Królestwo

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Komu w drogę... :: World of Quest-
Skocz do: