IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Tylko baw się grzecznie - Quest Patience

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 201
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Tylko baw się grzecznie - Quest Patience    Nie Sie 12, 2018 3:52 pm

Dzień był ciepły, choć niezbyt słoneczny. Razem z Penny miałyście odwiedzić wesołe miasteczko, które parę dni temu rozłożyło się razem ze swoimi atrakcjami zaraz za miastem. Pomimo narzekań Lucy, że tego typu atrakcje nie są przeznaczone dla dzieci w waszym wieku, Bernardowi ostatecznie udało się jakimś cudem przekonać małżonkę do wyrażenia zgody na wspólny wypad. Przeddzień wszystko zostało skrzętnie zaplanowane, przekąski kupione, kanapki zrobione... Jak szkoda, że organizm Penny postanowił w ostatniej chwili wszystko zepsuć. Wysoka gorączka nie dała się przekonać do odpuszczenia, mimo gęstych jęków dziewczynki. Podobnie Lucy nie dała się przekonać do zmiany zdania, gdy już raz postanowiła zabrać małą do szpitala.
Nie chcąc ci doszczętnie psuć dnia, Bernard postanowił przynajmniej zabrać cię na lody. Naprzeciwko waszego apartamentowca była bardzo miła lodziarnio-piekarnia. Trzeba przyznać, że lody domowej roboty pierwsza klasa! Twój opiekun tłumaczył ci, że robione są na bazie tureckiego jogurtu. Jaka szkoda, że i lodami nie mogliście cieszyć się zbyt długo. Telefon bernarda zaczął namiętnie wibrować gdzieś w połowie jedzenia. Lucy poinformowała go, że w biegu zapomniała zabrać książeczki lekarskiej Penny. To ci klops!
- Nie mamy chyba dzisiaj szczęścia. - zagadnął cię przepraszająco, wyjaśniając również, że również musi jechać do szpitala. - Co powiesz na to, żeby zamiast męczyć się ze mną i zanudzać na śmierć w przychodni, spędzić dzień w kolegami na osiedlowym placu zabaw? Lucy co prawda jest przeciwna zostawianiu was samych na podwórku, ale... No? To co ty na to? Jestem pewien, że znajdziesz masę kolegów i koleżanek do wspólnej zabawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com Online
Patience

avatar

Liczba postów : 44
Zamieszkanie : Centralna część miasta Ebott
Praca/Zawód : Uczennica!
Ekwipunek : Wyblakła wstążka, medalik z Delta Rune
Join date : 05/04/2018

PisanieTemat: Re: Tylko baw się grzecznie - Quest Patience    Pon Sie 13, 2018 12:14 am

Może i słońce nie grzało tak mocno, jak wcześniej... Ale nic nie mogło popsuć atmosfery dzisiejszego dnia! Udało się przekonać mamę, aby puściła siedmiolatkę i jej starszą, przybraną siostrę do wesołego miasteczka! Cieszyła się niesamowicie, ale... Plany pokrzyżowała nagły napad choroby Penny, gdzie zmartwiona Patience pierwszy raz była jej świadkiem. Przez chwilę nawet trzymała ją za rękę i mówiła, że wyzdrowieje na pewno, aby ją trochę pocieszyć i żeby tak przeraźliwie nie jęczała, ale mama w końcu zabrała ją do szpitala. Była mocno zmartwiona stanem zdrowia drugiej dziewczynki, jednak... Plany rodzinnego wyjścia nie zostały całkiem skreślone! Tata wziął ją na lody mówiąc, że są zrobione na bazie tureckiego jogurtu... Wszystko było okraszone pytaniami, co to jest ta Turcja i jak smakuje, skoro te lody były aż takie dobre. W końcu i to musiało zostać przerwane, bo do przyszywanego ojca zadzwonił telefon, że musiał wrócić do domu i również jechać do szpitala.
- Oh... - westchnęła cicho na samo brzmienie pierwszego zdania. Jednak przytaknęła głową, będąc nieco przygnębiona przez fakt, że jej plany legły w gruzach... Ale to nic, bo tata pozwolił jej pozwiedzać osiedle! A raczej plac zabaw. Bo w końcu długo go przecież nie będzie... Chyba. A może nawiąże jakieś nowe znajomości?! O tak!
- No... Dobrze! Pozdrów Penny ode mnie! A dużo jest dzieci na tym placu zabaw? - powiedziała głosem pełnym entuzjazmu, jednocześnie zadając pytanie odnośnie dzieci. Miała nadzieję, że będzie trochę dzieci w jej wieku, a nie same starsze. A może nawet będzie ktoś młodszy?! Patience nigdy nie spotkała nikogo młodszego i sama myśl o tym była ekscytująca! Dokończyła swoją porcję lodów, po czym uważnie spojrzała na przyszywanego rodzica w oczekiwaniu na to, co teraz będzie robił.

_________________
KP! || SKRYTKA! || POSTY FABULARNE: 25!

SESJE:
RYNEK GŁÓWNY | QUEST
10.07.2018 | 12.08.2018
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 201
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Tylko baw się grzecznie - Quest Patience    Pon Sie 13, 2018 6:29 pm

- Zuch dziewczyna! - pochwalił twoją postawę Bernard, który po krótkim wahaniu roztrzepał ci delikatnie grzywkę. Zarówno on jak i Lucy, byli w stosunku do ciebie bardzo ostrożni w tych pierwszych tygodniach asymilacji. Nie chcieli za szybko naruszać twojej przestrzeni osobistej, byli cierpliwi i starali się niczego na siłę nie przyspieszać. Nie wymagali, żebyś zwracała się do nich "tato" i "mamo. Podkreślali, że masz się czuć przy nich przede wszystkim swobodnie. Zdecydowanie trudno było trafić w lepsze ręce.
- Jest ciepło i nadal mamy wakacje, więc na pewno znajdzie się dostatecznie duża kompania do zabawy. Chodźmy. - wyciągnął do ciebie nienachalnie rękę, dając możliwość chwycenia go bądź pójścia po prostu przy jego boku. Niezależnie od wyboru jakiego dokonałaś, przeszliście z powrotem na drugą stronę ulicy, a następnie skierowaliście się przez osiedle na jego tyły, gdzie za waszymi wieżowcami mieściły się nieco mniejsze, choć nadal wyraźnie lepszej kategorii bloki dziesięciopiętrowe. Pomiędzy nimi znajdował się spory plac zabaw, połączony z porośniętym trawą boiskiem do piłki nożnej oraz zabetonowanym do koszykówki.
Plac zabaw został ogrodzony niewysoką, czerwoną siatką, a na jego terenie znajdowały się: dwa, spore domki drewniane, z czego do jednego można było dostać się jednie przez wspięcie po drabince; trzy zjeżdżalnie; cztery zwykłe huśtawki i dwie ze sporych opon; liczne drabinki; ścianka do wspinaczki; dwie piaskownice i dwa "koniki". Jedna z piaskownic zajęta była przez dwie, prawdopodobnie nieco starsze od ciebie dziewczynki, z kolei dookoła drewnianych domków ganiała się większa grupa, złożona z czterech chłopców i dwóch dziewczynek. Z tej odległości trudno było na oko określić ich wiek, ale jeden z chłopców, najmniejszy, wydawał się niemieć więcej niż cztery, może pięć lat. Dalej, na trawie, poza ogrodzonym placem, znajdowały się ławki przeznaczone zapewne dla rodziców mogących pilnować z odległości swoich pociech. A jednak tylko jedna z nich była zajęta i to przez dwie, starsze panie.
Na osiedlu jako takim panował spokój.
- No i proszę! Jest komplet! - ucieszył się Bernard, wskazując ruchem głowy ganiające dzieci. - Partnerów do zabawny na pewno ci nie zabraknie! Hmm, dookoła nie ma jednak zbyt wielu dorosłych... Dasz sobie radę, Pati? Obiecasz, że będziesz bawić się grzecznie dopóki po ciebie nie wrócimy i nie pójdziesz nigdzie sama ani z nikim obcym? Jeśli nie czujesz się pewnie, nadal możesz jechać ze mną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com Online
Patience

avatar

Liczba postów : 44
Zamieszkanie : Centralna część miasta Ebott
Praca/Zawód : Uczennica!
Ekwipunek : Wyblakła wstążka, medalik z Delta Rune
Join date : 05/04/2018

PisanieTemat: Re: Tylko baw się grzecznie - Quest Patience    Pon Sie 13, 2018 6:42 pm

Mając do wyboru chwycić rękę albo iść bez żadnego kontaktu fizycznego u boku mężczyzny... Zdecydowanie wolała chwycić rękę! Wyciągnęła w stronę mężczyzny drobną dłoń, zatapiając ją w potężnej łapie przyszywanego taty i oplatając palcami na tyle, ile była w stanie. Tym razem szła spokojnie - bez żadnych podskoków, wyskoków ani innych ruchów, rozglądając się uważnie po okolicy, w które wprowadzał ją Bernard. Spacer przypominał siedmiolatce pierwsze kroki w Podziemiu, gdzie Toriel chwyciła za dłoń dziewczynki i przeprowadziła przez pełne pułapek pole. Tym razem był to jednak człowiek, który tylko pokazywał jej drogę na plac zabaw, ale... Wspomnienie było nadal boleśnie żywe, chociaż Patka niosła na twarzy delikatny uśmiech. Nadal się jeszcze nie przyzwyczaiła do wysokości budynków oraz tych szybko pędzących stworów, które rodzice nazywali samochodami. Prawdopodobnie uważali ją teraz za biedne dziecko, które prawdopodobnie już urodziło się w niewoli i nigdy nie widziało prawdziwego świata, zupełnie nieświadomi tego, że narodziła się w innych czasach, podczas gdy technologia bardzo ruszyła do przodu. Przeszli do nieco mniejszych budynków, pomiędzy którymi mieścił się... Najlepszy plac zabaw, jaki widziała! Co prawda to jest pierwszy, który widzi w swoim życiu, co nie jest pokryty śniegiem, ale sam fakt tego, że było na nim tyle nieznanych dla niej przyrządów do zabawy odbiło się szokiem u dziewczynki. Otworzyła szeroko oczy, otwierając nieco buźkę, a już po paru uderzeniach serca, podczas których patrzyła na ganiające się dzieci, kąciki jej ust poszły wysoko do góry w szerokim uśmiechu. Skierowała wzrok na przybranego rodzica, obdarzając go właśnie tym uśmiechem.
- Dam radę! Obiecuję! - odpowiedziała na jego wszystkie pytania, cierpliwie czekając, aż pozwoli niemal uczennicy wyruszyć w kierunku placu zabaw i zaprzyjaźnić się z nieznajomymi dotąd dziećmi. Nigdy nie widziała tak dużo żywych ludzi i to w podobnym do niej wieku! Zwykle nawet potwory przewyższały ją liczbą lat rzeczywistych, jedynie jednego znajdując w mniej więcej tym samym, na który mała dziewczynka wyglądała, co było dużą i bardzo fajną odmianą!

_________________
KP! || SKRYTKA! || POSTY FABULARNE: 25!

SESJE:
RYNEK GŁÓWNY | QUEST
10.07.2018 | 12.08.2018
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 201
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Tylko baw się grzecznie - Quest Patience    Pon Sie 13, 2018 8:31 pm

Mężczyzna chwilę rozglądał się po okolicy, po czym ponownie wrócił spojrzeniem do ciebie. Po jego minie można było powiedzieć, że jest głęboko usatysfakcjonowany twoją reakcją.
- O rany. To ci dopiero mina! Zupełnie jakbyś nigdy-... - nie dokończył, strapił się na moment, po czym odpowiedział równie szerokim uśmiechem co twój, palcami podkręcając skromny wąsik pod nosem. - Nawet gdybym teraz bardzo chciał, prawdopodobnie nie miałbym serca odmawiać, haha! No dobrze, dobrze. To nie powinno zająć długo. - podszedł bliżej ogrodzenia i pchnął bramkę, która umożliwiała wejście na plac. - Postaram się być z powrotem do godziny. Baw się dobrze i nie oddalaj się poza teren placu zabaw, okej?
Bernard pożegnał się z tobą ciepło, podszedł do starszych pań na ławce i prawdopodobnie, choć nie mogłaś być pewna, prosił o rzucenie na ciebie okiem od czasu do czasu. Zaraz po tym zaczął się oddalać z powrotem w stronę apartamentowca, co rusz odwracając jeszcze w twoją stronę i machając zamaszyście ręką.
Zostałaś sama. No! Nie tak dosłownie rzecz jasna! Do swojej dyspozycji miałaś w końcu całą masę nowych dla ciebie atrakcji do obejrzenia i skorzystania! I kto wie? Może te rozkrzyczane dzieciaki, z których jedne rzucały właśnie do siebie niewielką, czerwoną piłeczkę, a inne usiłowały im ją odebrać w towarzystwie głośnych salw śmiechu, okażą się istotnie zacnymi towarzyszami zabaw? A jeśli nie one, wciąż były jeszcze starsze dziewczynki, cicho tworzące piaskowe budowle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com Online
Patience

avatar

Liczba postów : 44
Zamieszkanie : Centralna część miasta Ebott
Praca/Zawód : Uczennica!
Ekwipunek : Wyblakła wstążka, medalik z Delta Rune
Join date : 05/04/2018

PisanieTemat: Re: Tylko baw się grzecznie - Quest Patience    Pią Sie 17, 2018 11:55 am

Przekrzywiła delikatnie głowę, na początku chcąc spojrzeć się na Brendana pytająco, a potem sobie przypomniała, że... Musi grać. Opuściła niby smętnie głowę, próbując wczuć się w rolę dziewczynki od handlarzy ludźmi, gdzie się mogła prawdopodobne urodzić i służyć jakimś innym ludziom. Trochę to było ciężkie... Ale cieszyła się, że nie musiała im wyjaśniać, co się tam działo. Jej rodzice zastępczy na nic nie naciskali i dawali jest mnóstwo czasu, żeby mogła się przyzwyczaić do nowego otoczenia, nowych ludzi... Z czego Patience się bardzo cieszyła! Ciężko jej było na początku przywyknąć do takiego widoku z okna, elektronicznych sprzętów czy dziwnych, małych potworków pod opieką ludzi, nazywającymi się... Zwierzakami albo pupilami. Dobrze, że nowa rodzina siedmiolatki mogła myśleć, że po prostu nigdy tego nie widziała, bo była zamknięta!
Po pchnięciu przez mężczyznę bramki, Patka ani chwili się nie zastanawiała i przekroczyła próg placu zabaw, ponownie rozglądając się z błyszczącymi od entuzjazmu oczętami.
- Dobrze! - zawołała do swojego opiekuna, a gdy odchodził pomachała mu na pożegnanie, kierując już po chwili wzrok na bawiące się dzieci. W teorii mogła się pobawić ze starszymi... Ale po co, jak można dołączyć do niemal rówieśników? Szczególnie, że spotyka ich pierwszy raz! Dlatego po pierwszej myśli, która ją pchnęła w kierunku tłumku bawiącego się piłką, podeszła do nich, jednak nie dołączając od razu. Poczeka na oficjalne pozwolenie!
- Cześć! Jestem Patience. Mogę się z wami pobawić? - zapytała wesołym tonem, uśmiechając się szeroko w kierunku grupki. Miała cichą nadzieję, że nie odrzucą jej tylko dlatego, że jest... Nowa. Inna. Zdawała sobie sprawę z tego, że przez wychowywanie z potworami mogła mieć trochę kłopotów z socjalizacją w nowym świecie... Ba, nadal chciała się pójść spotkać ze swoimi przyjaciółmi, którzy mieszkają tak daleko stąd... Ale jak na razie ma tutaj potencjalnych nowych znajomych i nie zamierzała przegapić okazji, żeby się z nimi pobawić!

_________________
KP! || SKRYTKA! || POSTY FABULARNE: 25!

SESJE:
RYNEK GŁÓWNY | QUEST
10.07.2018 | 12.08.2018
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 201
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Tylko baw się grzecznie - Quest Patience    Yesterday at 11:31 am

Jeden z chłopców właśnie złapał nadlatującą w jego stronę piłeczkę, podczas gdy drugi, już na niego zasadzony, skoczył w jego stronę jak mini-torpeda i wywrócił na plecy. Donośny pisk i jeszcze głośniejszy śmiech atakującego odrobinę cię zagłuszyły, ale twoja prezencja nie została kompletnie niezauważona. Podczas gdy będące w mniejszości dziewczynki usiłowały usiłowały zdjąć jednego kolegę z drugiego, chłopiec wyglądający na pierwszy rzut oka na najstarszego, zwrócił twarz w twoim kierunku. Miał roztrzepane blond włosy i zielone oczy, a jego twarz i ręce pokrywały liczne zadrapania. Pocierając nos palcem wskazującym, obrócił się bardziej w twoją stronę.
- Nie widziałem cię tutaj wcześniej! - zauważył głośno i jakże spostrzegawczo. Gdy usłyszeli go pozostali, natychmiast się uspokoili, przerzucając swoją ciekawość na wasze osoby. Obie dziewczynki wydawały się być w podobnym do ciebie wieku. Jedna z nich miała lekko falujące, druga tworzące dookoła twarzy kompletnego baranka włosy. Obie były szatynkami, jednak kompletnie niepodobnymi do siebie. Zwłaszcza przez wzgląd na to, że ta z loczkami była chyba najbardziej pulchną osóbką w towarzystwie. Jej koleżanka stanowiła za to kompletną chudzinkę o naprawdę dużych, niebieskich oczach. Za dziewczynkami chował się najmniejszy z grupy brunecik o fryzurze "od garnka", zaś ci, którzy wcześniej trochę szamotali się na ziemi... byli kropka w kropkę tacy sami! Identyczne twarze, identycznie, krótko ścięte, rude kłaczki. Jedyne co ich odróżniało, to chyba tylko podkoszulki w różnych kolorach - jeden w czarnej, drugi w niebieskiej.
- Ja ją widziałam! - zakomunikowała żywo pulchna dziewczynka. - Była z Penny i wujkiem Bernardem na zakupach dwa dni temu!
- Pan Bernard! - poprawiła ją koleżanka stojąca obok, na co loczkowa pokręciła głową w zaprzeczeniu.
- Nie, "wujek" Bernard! Powiedział, że mogę tak do niego mówić, więc jest wujkiem!
- Przecież nie jesteście rodziną! - zdziwiła się druga.
- Ale to nadal wujek!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com Online
Patience

avatar

Liczba postów : 44
Zamieszkanie : Centralna część miasta Ebott
Praca/Zawód : Uczennica!
Ekwipunek : Wyblakła wstążka, medalik z Delta Rune
Join date : 05/04/2018

PisanieTemat: Re: Tylko baw się grzecznie - Quest Patience    Yesterday at 11:53 am

- Dopiero co się wprowadziłam! - odpowiedziała żywo na jakby zarzut skierowany w jej stronę, uśmiechając się przy tym szeroko. Pierwsze interakcje z dziećmi tego samego gatunku... I w dodatku z tak dużą ilością były niezwykle ekscytujące i prawdopodobnie gdyby wysyłali dziewczynce jakieś sygnały, że nie chcą jej w tym towarzystwie... Powiedzmy sobie szczerze. Patka nigdy nie była dobra w odczytywaniu podświadomych znaków, tym bardziej teraz nie będzie nawet próbować zwracać na nie uwagi! Zastanowił siedmiolatkę fakt, że dwójka z nich była... Niemalże identyczna! Przez dłuższą chwilę zawiesiła na nich wzrok, próbując wyłapać na szybko jakiekolwiek cechy charakterystyczne danej osoby... Ale na marne. Widocznie teraz będzie musiała zadowolić się kolorami koszulek... Gorzej jak je zmienią. Jednocześnie przy tym miała parę flashbacków z Wietnamu dotyczących zdolności powielania się u niektórych potworów, dzięki czemu mogą tworzyć idealne kopie siebie. Ale ludzie nie posługują się magią! A przynajmniej nie większość z nich... Bo powiedzmy sobie szczerze - Patka posiadała magiczne zdolności. Nie wiedziała jednak, że straciła je wraz z oddaniem swojej duszy i poświęceniem jej siły do rozbicia bariery.
- Znasz wujka Bernarda? Dla mnie to też jest wujek! Mieszkam razem z nim, ciocią Lucy i Penny! - odpowiedziała wesołym głosem, próbując też dołączyć się do rozmowy, przenosząc zaciekawione spojrzenie na pulchną dziewczynkę. Już kiedyś miała do czynienia z za dużymi stworzeniami, a wszystkie były wyjątkowo miłe! Dlaczego z ludzkimi dziećmi miałoby być inaczej? W swojej naiwności nie dopuszczała do małego umysłu faktu, że nie każdy wpisuje się w stereotypy utarte w głowie przybranej córki Bernarda, ale... Do tej pory się nie rozczarowała!
- Też nie jesteśmy rodziną, jesteśmy prawie jak takie siostry! - oświadczyła z pełną powagą, chociaż i wesołość pobrzmiewała w tonie nadanym słowom. Nie rozumiała jeszcze tego świata w pełni. W logice niebieskookiej każdy, kto mógł nazywać jej przybranego rodzica "wujkiem" to stawał się jej rodzeństwem. Szkoda, ze to tak nie działało w rzeczywistości! Każdy by miał duużą, wspaniałą rodzinę!

_________________
KP! || SKRYTKA! || POSTY FABULARNE: 25!

SESJE:
RYNEK GŁÓWNY | QUEST
10.07.2018 | 12.08.2018
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tylko baw się grzecznie - Quest Patience    

Powrót do góry Go down
 
Tylko baw się grzecznie - Quest Patience
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Tylko winny się tłumaczy
» Gdy tylko sięgniesz dna...
» Spokojnie, to tylko Irlandia... down the rocky road all the way to Dublin

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Komu w drogę... :: World of Quest-
Skocz do: