IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wezwanie - Zadanie Namide

Go down 
AutorWiadomość
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Wezwanie - Zadanie Namide   Nie Lip 01, 2018 5:04 pm

Niewątpliwie, dzisiejsza noc jest wyjątkowo paskudna. Deszcz padał gniewnie na auto, a błyskawice co jakiś czas przecinały niebo, rozjaśniając na ułamek sekundy brudne i wąskie uliczki Slumsów. Jechałaś autem, które prowadził posterunkowy Lukas Cooper. Jest on młodym policjantem, a co z tym idzie: bez doświadczenia. Został Tobie przydzielony do tego incydentu, przez chwilowe braki w kadrze. W noce takie jak te, ludzie boją się nawet własnego cienia i czasami dzwonią do stróżów wątpliwego prawa. Tak było też w waszym przypadku. Jechaliście przez ledwo nadające się do jazdy uliczki, ponieważ ktoś zadzwonił w sprawie niepokojących dźwięków. Skierowano was do starej kamienicy, skąd dzwoniła przestraszona osoba. Zapowiada się, że skończy się na uspokajaniu zaniepokojonej staruszki, albo kogoś równie strachliwego.
- Prawie dojechaliśmy. Paskudnie leje, no nie? - Twój tymczasowy partner spróbował przełamać "ciszę". Nic dziwnego, chaotyczne pukanie i sporadyczne grzmoty sprawiają, że człowiek staje się trochę nerwowy. Może to był jego sposób aby to stłumić?
Wkrótce dojechaliscie pod wskazany adres. Kamienica wyglądała na bardzo starą. Prawdopodobnie niegdyś mieszkali tutaj pracownicy pobliskiej fabryki. Budynek nie wyróżniałby się na tle innych, gdyby nie duży plac, na którym był umiejscowiony. Wokół obiektu waszego zainteresowania była pusta przestrzeń o średnicy od kilkunastu do kilkudziesięciu metrów. Może sąsiednie budynki zostały zburzone? Cóż, teraz nie czas na to. Są inne sprawy.
Chwilę siedzieliście w aucie. Cooper zbierał jakieś klamoty, a Ty robiłaś co chciałaś. W końcu jesteś na chwilę obecną jego przełożoną. Po chwili twój partner wyraził gotowość do działania i z niechęcią wyszedł na zewnątrz.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Namide

avatar

Liczba postów : 57
Zamieszkanie : slumsy
Praca/Zawód : starszy sierżant policji
Ekwipunek : pistolet krótki, sprzęt policyjny (odznaka, paralizator, kajdanki, gaz pieprzowy etc.), klucze, piniondze, rzeczy osobiste
Join date : 12/04/2018

PisanieTemat: Re: Wezwanie - Zadanie Namide   Pią Lip 13, 2018 11:11 am

Mokro, zimno, brudno do potęgi. Slumsy.
Czy naprawdę musiała dochodzić do tego samego faktu w swoich myślach dzień w dzień? Jakim prawem jeszcze jej się to nie znudziło? I w ogóle ta cała rutyna pracy? Cóż, może po prostu przywykła już do tego stopnia, tak zrosła się z tym miejscem od urodzenia, że tak naprawdę duchem nigdy tego miejsca nie opuściła, a co za tym idzie: przywykła do wszystkiego, co tu spotkała. Powoli nawet powszedniały jej potwory chodzące dookoła tak, jakby to było normalną koleją rzeczy, iż przyjdzie im tu zamieszkać po odrzuceniu przez miastowych ludzi. Osobiście wolałaby, żeby wrócili tam, gdzie ich miejsce, ale skoro już tu są i nikt masowo ich nie wypędza, to niech będą.
Wydała z siebie krótkie westchnienie niedługo przed tym, jak pojazd zahamował. Łypnęła na paskudną pogodę za oknem i na obskurny gmach kamienicy. Niby nic nowego z kategorii widoczków w dzielnicy nędzy, ale i tak przemknęło jej przez myśl, iż było tu co najmniej nieprzyjemnie i w sumie wolałaby dostać zlecenie gdzie indziej. Ale nie będzie narzekała głośno, nie to co ten mlekożłop, z którym przyszło jej się użerać tego dnia. Na jego pytanie retoryczne mruknęła jakimś "mhm", a następnie wyszła z samochodu, mocniej naciągając sztywny kołnierz policyjnej kurtki.
- Sprawdź, czy nie zostało coś ważnego w radiowozie. I zamknij go porządnie. Nie chcemy żadnych włamań pod naszą nieobecność - rzuciła przez bark, kierując już swoje kroki ku kamienicy. Rozejrzała się raz jeszcze, a następnie podeszła pod wskazany adres. Poszukała w pamięci numeru mieszkania, pod który powinna zadzwonić, po czym nacisnęła odpowiedni guzik w domofonie. Miała nadzieję, że zadziała. W takich ruinach często podobne rzeczy zawadzały.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Wezwanie - Zadanie Namide   Pon Lip 16, 2018 10:58 am

Młody funkcjonariusz słysząc polecenie Namide coś odburknął, jednak ulewa uniemożliwiła ci usłyszenie jego słów. Ponownie wsiadł do auta i przy pomocy dzienniczka, zaczął znów sprawdzać swój stan sprzętowy.
W międzyczasie Starszy Sierżant dzwoniła domofonem. Nie minęła chwila, a ktoś otworzył drzwi. Osobiście.
Przed Tobą stanął starszy mężczyzna, na oko 50 parę lat. Długi nos, łysina na czubku głowy, oraz nieprzyjemne spojrzenie mogło wywołać wrażenie wrogości. Zbadał Ciebie wzrokiem i jego wzrok nagle złagodniało.
- Proszę wejść. Paskudnie leje. - rzekł skrzeczącym głosem.
Jeżeli weszłaś do środka, mogłaś zauważyć zaniedbaną klatkę schodową. Zabytkowe elementy mają na sobie wyraźny ślad zużycia, a ściany są pokryte pleśnią. Po lewej stronie były schody na górę, a po prawej stronie do piwnicy.
Zdjęcie:
 
Starszy mężczyzna zrobił parę kroków w stronę schodów prowadzących do piwnicy, lecz po chwili stanął, jakby przypomniał sobie o młodej osobie, którą tutaj wpuścił. Zwrócił się w twoją stronę i rzekł:
- Proszę wybaczyć. Pani jest policjantem prawda? Wszyscy czekają na dole. Proszę za mną. Och, mam na imię Adolf. - mówił jakby starał się wypowiedzieć każde słowo jak najdokładniej. Jego lakoniczny sposób mówienia mógł trochę irytować.
Nagle z góry zadzwonił domofon. Mężczyzna podszedł szybkim krokiem do drzwi i je uchylił. Zaskoczony Lukas przedstawił się i pokazał odznakę. Adolf wpuścił go z nieufnością i podszedł do bramki prowadzącej do piwnicy.
- Chodźcie. - rzekł tylko, zanim zniknął w podziemiach budynku.
Twój partner podrapał się po swojej mokrej czuprynie i popatrzył na Ciebie pytająco.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Namide

avatar

Liczba postów : 57
Zamieszkanie : slumsy
Praca/Zawód : starszy sierżant policji
Ekwipunek : pistolet krótki, sprzęt policyjny (odznaka, paralizator, kajdanki, gaz pieprzowy etc.), klucze, piniondze, rzeczy osobiste
Join date : 12/04/2018

PisanieTemat: Re: Wezwanie - Zadanie Namide   Czw Lip 19, 2018 11:20 am

Obskurny dziad z krzywym spojrzeniem. Czyli nic nowego. Pokazała mu odruchowo odznakę, żeby uniknąć ewentualnego polecenia na wskroś podwórka w dwie sekundy, a następnie przekroczyła próg, odczekawszy tam chwilę na partnera. Następnie się rozejrzała, tak jak w przypadku faceta nie znajdując niczego zaskakującego. Jej blok od środka wyglądał w sumie dosyć podobnie, tylko że był może nieco lepiej wyczyszczony.
Przyjąwszy do wiadomości jego imię, skinęła lekko głową. Jej stopień i nazwisko na pewno zdążył zauważyć na jej odznace, więc uprzejmości ze swojej strony miała już za sobą. Łypnęła na młodzika obok siebie, czekając aż on coś bąknie na swój temat. Cóż, jeśli zmarszczonemu typkowi odznaka nie wystarczyła, to pozostało jej chyba już tylko potwierdzić jego tożsamość: – Jest ze mną. Proszę się nie martwić – a następnie zejść za nim do piwnicy.
Nigdy nie ufała takim miejscom. Ich mrok i potencjalnie niebezpieczna atmosfera za każdym razem sprawiała, iż przysuwała rękę nieco bliżej kabury.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Wezwanie - Zadanie Namide   Pią Lip 20, 2018 1:07 pm

Piwnica wcale nie wyglądała lepiej. Jednak jedno trzeba jej przyznać: jest bardzo rozległa. Jednak tylko kawałek był oświetlany, akurat ten najbliżej wejścia. Najwidoczniej nie był to używany element kamienicy. Aż do teraz.
Namide mogła zauważyć kanapę, na której siedziały dwie osoby.
Obraz:
 
Pierwszą osóbką była młoda kobieta. Na oko można jej dać nawet poniżej dwudziestu lat. Miała długie, brązowe włosy i była ubrana w piżamę we wzorki różowych kotków. Obok niej siedział postawny mężczyzna, liczący prawdopodobnie tyle samo, ile jego sąsiadka. Był ogolony na łyso i nosił czarną, skórzaną kurtkę oraz podobne spodnie.
O słup opierała się trochę starsza kobieta. Można by rzecz, że miała około 30 lat. Miała krótkie, blond włosy i nosiła koszule oraz eleganckie spodnie.
Ostatnią osobą, był krótko ostrzyżony, czarnowłosy mężczyzna w zwykłym podkoszulku i dżinsowych spodniach. Chodził on nerwowo i zdenerwowany mruczał coś do siebie.
Kiedy zauważono Adolfa, wszyscy zamarli. Uspokoił ich widok dwóch policjantów, którzy weszli zaraz po nim. Mężczyzna w podkoszulku przestał chodzić nerwowo, a kobieta w krótkich włosach uśmiechnęła się blado.
Stary stanął gdzieś po środku i zaczął wszystkich przedstawiać.
- Ta młoda dama to Cerabella, a obok niej siedzi Josh. Pani w koszuli ma na imię Ruby. Pan w podkoszulku to Glim. To wszyscy.
Przez chwilę zapanowała cisza. Każdy z wymienionych nerwowo patrzył się na pozostałych. W końcu ktoś postanowił przejąć inicjatywę. Był to łysy gość w skórze.
- No słyszeliśmy jakieś hałasy z mieszkania Pani Surface. Poszedłem tam sprawdzić co się dzieje, no bo to dobra kobieta była... właśnie. Kurwa była. - Josh postanowił chyba poprzestać na tym, w nadziei, że policjanci wynajdą jakieś magiczne rozwiązanie.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Namide

avatar

Liczba postów : 57
Zamieszkanie : slumsy
Praca/Zawód : starszy sierżant policji
Ekwipunek : pistolet krótki, sprzęt policyjny (odznaka, paralizator, kajdanki, gaz pieprzowy etc.), klucze, piniondze, rzeczy osobiste
Join date : 12/04/2018

PisanieTemat: Re: Wezwanie - Zadanie Namide   Pon Lip 23, 2018 4:44 pm

Im głębiej, tym coraz obskurniej. Wyśmienicie. Slumsy w stanie czystym.
Kiedy Adolf przedstawiał jej i (jak mu było?) Lukasowi kolejnych... świadków? to każdemu z nich przyglądała się bardzo uważnie. A nuż coś zauważy już teraz. Nie wiedziała jeszcze, co konkretnego się stało, ale z pewnością się niedługo dowie. Zbliżyła się do fotela i tym samym do nowo poznanych jej osób, po czym stanęła z racji tego, iż jeszcze jej nie pozwolono usiąść. Następnie łypnęła w stronę podnóżka.
- Notujesz? - mruknęła możliwe jak najdyskretniej, gdy Josh jako pierwszy jął zdawać relację z nie wiadomo czego. - W porządku, dziękuję. Państwo tu wszyscy są lokatorami, jak wnioskuję, chyba że się mylę? Wszyscy państwo mieszkają na tym samym piętrze, co pani Surface? Które z państwa najbliżej niej?
Pomilczała chwilę, jakby w zastanowieniu, nim wpiła spojrzenie w Josha, a potem na wszystkich.
- Dobrze. Proszę mi podać numery państwa pokojów i przygotować się na przesłuchanie. Będę przychodziła do każdego z osobna. Tymczasem proszę pana Josha o zostanie tutaj. Dziękuję, panie Adolfie, może pan wrócić do siebie. Do pana też przyjdę - skinęła głową starszemu facetowi, a potem skupiła uwagę na pierwszym z przyprowadzonych, który się do postanowił odezwać.
- Hałasy, tak? Jak dawno to było? Przed zgłoszeniem miało to już miejsce, czy to pierwszy raz? - zaczęła, zaplatając dłonie na piersi. Miała na myśli ogółem, że poprzednio na przykład się zdarzyło, ale nie wzbudziło żadnych podejrzeń i dopiero teraz odgłosy się natężyły. Przykładowo. W tej kategorii zadała to pytanie.
Po otrzymaniu odpowiedzi podjęłaby dalszy research:
- Proszę opisać dokładnie to, co się stało. Jaki to był rodzaj dźwięku?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Wezwanie - Zadanie Namide   Sob Lip 28, 2018 7:18 pm

Lukas zawzięcie notował każde słowo Josha. Na uwagę swojej szefowej mruknął tylko, nie odrywając się jednocześnie od pisania w notatniku.
Kiedy Namide zapytała o zamieszkanie, wszyscy znów niezręcznie popatrzyli po sobie. Zdaje się, że czują się bardzo niekomfortowo w tej sytuacji. W końcu jednak, krok do przodu zrobiła blondynka z krótkimi włosami.
- Na każdym z pięter są 3 mieszkania. Na piętrze pani Surface, czyli drugim, mieszka tylko Josh. Ja żyję wraz z Glimem na pierwszym, a Adolf i Cerabella na trzecim. Tylko my zamieszkujemy ten budynek. - rzekła z pozoru obojętna Ruby. Podczas wypowiedzi badała wzrokiem Starszą Sierżant. Nie zauważyła chyba nic ciekawego, bowiem po chwili wyciągnęła telefon i zaczęła coś grzebać.
Rozkaz Namide wywołał małe zamieszanie, ponieważ wszyscy chcieli podejść, żeby poinformować policjantów o numerach ich pokoi. Przed anarchią uratował kamienicę Adolf, ponieważ zaproponował, że on poda numery wszystkich. Lokatorzy zgodzili się i po chwili wszyscy udali się do swoich mieszkań, a Lukas trzymał notatnik z numeracją zamieszkałych lokali. Został tylko Josh, który dalej siedział na kanapie.
Nie miał widocznie ochoty odpowiadać na pytanie, ale policjanci nie pozostawiali mu wyboru. Westchnął i pod natłokiem pytań odpowiedział:
- Możesz przestać z tym wypytywaniem? Jesteśmy w przedszkolu, czy jak? Po prostu powiem jak było. No na początku słyszałem jak ktoś otwiera drzwi do mieszkania Pani Surface. Myślałem, że stara w końcu gdzieś wychodzi, ale później znów słyszałem dźwięki. Jakby ktoś przesuwał, lub rzucał. Wtedy właśnie do was zadzwoniłem. Nagle wszystko ucichło, a ktoś wyszedł z mieszkania. Odczekałem chwilę i poszedłem sprawdzić co się stało. Kiedy wszedłem, to zobaczyłem dużo krwi, a Pani Surface... była martwa. - Znów milczenie. Josh tępo patrzył się na podłogę, jakby próbował sobie odtworzyć w głowie jeszcze raz to wydarzenie.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Namide

avatar

Liczba postów : 57
Zamieszkanie : slumsy
Praca/Zawód : starszy sierżant policji
Ekwipunek : pistolet krótki, sprzęt policyjny (odznaka, paralizator, kajdanki, gaz pieprzowy etc.), klucze, piniondze, rzeczy osobiste
Join date : 12/04/2018

PisanieTemat: Re: Wezwanie - Zadanie Namide   Nie Lip 29, 2018 1:40 pm

Podczas gdy Josh zastanawiał się nad odpowiedzią, Namide odprowadziła wzrokiem wychodzących mieszkańców. Myślała, iż przyprowadzeni byli jedynymi, którzy mogli mieć związek ze sprawą, a nie rezydentami tego przybytku w ogóle. Cóż, nie spodziewała się, że będzie ich tak... mało. Dzięki temu jednak miała mniej osób do przesłuchania. Zawsze to coś.
Dla rozruszenia nóg zaczęła spacerować nieco to w jedną, to w drugą stronę naprzeciwko fotela, gdy Josh zaczął w końcu mówić do rzeczy. Jej podnóżek zajmował się notowaniem, więc jej pozostała ta bardziej brudna robota, to jest zadawać pytania oraz znosić opryskliwość zapytanego.
- Taka moja praca – mruknęła w reakcji na jego pytanie (prawdopodobnie) retoryczne.
Wreszcie, gdy umilkł, stanęła idealnie przed nim, jedną dłoń kładąc na biodrze.
- Kiedy to było? – spytała, przyglądając się mu uważnie. – Pamięta pan może godzinę? – gdyby udzielił mu odpowiedzi, przeszłaby do następnego zagadnienia: - Nie lubił jej pan, co? Mógłby mi pan ją opisać? Czym się zajmowała, jaka była dla reszty lokatorów, tego typu rzeczy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Wezwanie - Zadanie Namide   Pią Sie 03, 2018 11:33 am

Zalanie Josha kolejnym zestawem pytań nie było dobrym pomysłem, bowiem odpowiedział on krótkie "Spier*alaj. Powiedziałem wszystko co wiem" i rozłożył się na kanapie. Nie wygląda jakby chciał więcej mówić na ten temat. Prawdopodobnie on też to przeżywa, a przyciskanie go może nie zdać się na wiele.
Lukas popatrzył na Namide i podrapał się po głowie. Niewiele zapisał w swoim notatniku, jednak to i tak już coś. Ponownie wrócił wzrokiem do notatek i rzekł do swojej przełożonej:
- Czyli tak: ktoś zabił tą kobietę. Raczej drzwi same się nie otwierały. Możemy teraz sprawdzić miejsce zbrodni, albo przesłuchać następnych lokatorów. No chyba, że widzi pani inne opcje.
Cooper wyglądał na zmieszanego zaistniałą sytuacją. To było jego pierwsze morderstwo, a nawet myśl o widoku martwej osoby może przyprawiać o mdłości.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Namide

avatar

Liczba postów : 57
Zamieszkanie : slumsy
Praca/Zawód : starszy sierżant policji
Ekwipunek : pistolet krótki, sprzęt policyjny (odznaka, paralizator, kajdanki, gaz pieprzowy etc.), klucze, piniondze, rzeczy osobiste
Join date : 12/04/2018

PisanieTemat: Re: Wezwanie - Zadanie Namide   Pią Sie 03, 2018 12:05 pm

Wcale go nie zalewała pytaniami, hurr durr. Starała się mówić spokojnie, zarówno pod względem tempa wypowiedzi jak i jej samej barwy, a pytań nie recytowała ciągiem. Jeśli nie odpowiedział na pierwsze dwa, następnych nie wypowiedziała, miast tego zagryzając jedynie wargę w geście niezadowolenia.
- Może pan wracać do siebie - odparła na uroczą kwestię Josha, po czym uwagę skupiła już na swoim podnóżku. Podeszła do niego i skrzyżowała ręce na piersi, przysłuchując się jego konkluzjom. Zareagowała na jego słowa dopiero wtedy, gdy zostali sami. Ewentualnie, gdyby koleś się uparł, oddaliłaby się kawałek i swoją decyzję wygłosiłaby bardzo cicho.
- Mamy już pewną bazę danych. Skąpą, ale przynajmniej wiemy, co się mniej-więcej stało. Obejrzymy miejsce zbrodni, a potem wrócimy do przesłuchań - mruknęła. Ruszyła w stronę schodów i skinęła głową na Lukasa, by poszedł za nią.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Wezwanie - Zadanie Namide   Wto Sie 07, 2018 3:27 pm

Razem z Lukasem weszliście na piętro, w którym znajdował się lokal pani Surface. Kiedy wkroczyliście na teren mieszkania, uderzył was spodziewany smród krwi. Gniazdko staruszki jest urządzone w dość staroświeckim stylu. Drewniane meble, oraz podłoga z desek mogły przenieść tą dwójkę 150 lat wstecz.
Zdjęcie:
 
Jednak teraz nie ma czasu na podziwianie wnętrza. Już od wejścia widać było ślady krwi. Cooper przeżegnał się i spojrzał wzrokiem zbitego psa na Namide. Czas na śledztwo.

//Masz możliwość rzucenia teraz kością na przeszukanie mieszkania.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Wezwanie - Zadanie Namide   Wto Paź 02, 2018 12:45 pm

W związku z odejściem Namide, zamykam zadanie. Proszę przenieść temat do archiwum.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wezwanie - Zadanie Namide   

Powrót do góry Go down
 
Wezwanie - Zadanie Namide
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Wysypisko :: Archiwum-
Skocz do: