IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Utracony - Zadanie Daniela

Go down 
AutorWiadomość
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Utracony - Zadanie Daniela   Pon Wrz 24, 2018 6:24 pm

Zapowiadał się dosyć paskudny dzień. Chmury zasłoniły niebo, a deszcz stanowił tylko podkreśleniem ciszy, która panowała w twoim biurze. Tak naprawdę nie wiele miałeś do roboty, bowiem ostatnio dostawałeś mało zleceń. To nie tak, że na ulicach Ebott nastały czasy i pokoju, po prostu teraz dużo rzeczy rozwiązywano na własną rękę, albo zostawiało się sprawy w rękach policji, co powszechnie jest uważane za przejaw niezdrowego już optymizmu.
Jednak kiedy druga opcja zawodzi, a nie ma się siły na pierwszą, przychodzi się właśnie w takie miejsca.
Tak właśnie zrobiła starsza pani, która siedziała teraz naprzeciw twojego biurka. Mówiła, że to naprawdę poważna sprawa, więc naturalnie przyprowadzono ją do Ciebie. Dopiero co usiadła i do tej pory nie odezwała się do Ciebie słowem. Widać, że do spokoju jej daleko. Wory pod oczami świadczą o małej ilości snu, a byle jaki ubiór stanowi dowód, że najwyraźniej ma ważniejsze rzeczy na głowie, niż dbanie o swój wygląd.
Cisza jednak musiała zostać przerwana i kobieta postanowiła w końcu coś powiedzieć.
- Cz-Czy pan jest detektywem? - zapytała słabym, trochę skrzeczącym głosem.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)


Ostatnio zmieniony przez Papyrus dnia Czw Wrz 27, 2018 7:17 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daniel
Jak bardzo jest to dla Ciebie ważne?
avatar

Liczba postów : 24
Zamieszkanie : Ebott
Praca/Zawód : Prywatny Detektyw
Ekwipunek : Pocztówka
Join date : 17/08/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Pon Wrz 24, 2018 8:08 pm

Niewielki wiatrak leniwie się obracał przy suficie w ciemnym pokoju, gdzie znajdowała się agencja detektywistyczna "Falcon". Wnętrze zadymione było e-papierosowym dymem o świeżym, miętowym zapachu. Gdzieś na blacie biurka znajdowały się ledwo widoczne, pojedyncze ziarenka tabaki, którą Daniel nie tak dawno zażywał. Mężczyzna siedział na starym, wysłużonym fotelu o miękkim, czarnym obiciu, wpatrując się w pustą półkę, przy której stała tabliczka z napisem "Zakończone sprawy". To nie zwiastowało nic dobrego. Brak spraw to brak pieniędzy, a płacić rachunki jakoś trzeba. Z pewnością White siedziałby tak z pół dnia, co chwila popalając e-fajkę albo grając w proste gierki na telefonie.
Jednakże pewne spotkanie całkowicie zmieniło bieg wydarzeń tego dnia. Przyjście pierwszego klienta, a właściwie klientki.
Gdy zapytała się, czy to on jest detektywem, uśmiechnął się szelmowsko
- Owszem miła pani, to ja jestem detektywem. Co panią do mnie sprowadza? I... jak bardzo jest to dla pani ważne? - odparł po chwili, przyjmując poważny wyraz twarzy i patrząc kobiecinie prosto w oczy
Był prawie pewien, że albo to coś zupełnie błahego, albo że starowinka nie będzie miała na tyle pieniędzy, by mu zapłacić. Lub też jedno i drugie. Był jednak ciekawy, co takiego stało się w życiu kobiety, że jej kroki skierowały ją do niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Wto Wrz 25, 2018 9:44 am

Po twojej odpowiedzi, starsza pani jakby się ożywiła. W jej oku coś zabłysnęło, a ona sama zaczęła wyrzucać z siebie słowa z niesamowitą prędkością.
- Mój syn Marek, on zniknął. Wyszedł z domu ponad tydzień temu i nie wrócił. Wszyscy myślą, że on już nie żyje, ale jest inaczej! Ja to wiem! Proszę, niech pan go znajdzie, ja…- tutaj matka zaginionego na chwilę przerwała, po czym sięgnęła do swojej torebki. Wyjęła gruby plik banknotów.
- J-ja zapłacę. Ale niech pan go znajdzie, niech wróci do domu!
Najwidoczniej pani miała czym zapłacić, a zaginięcie syna rzeczywiście można kwalifikować pod coś poważniejszego.
Trzęsące ręce położyły banknoty na stół. Kobieta patrzyła raz na Ciebie, raz na pieniądze. Najwyraźniej oczekiwała odpowiedzi.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daniel
Jak bardzo jest to dla Ciebie ważne?
avatar

Liczba postów : 24
Zamieszkanie : Ebott
Praca/Zawód : Prywatny Detektyw
Ekwipunek : Pocztówka
Join date : 17/08/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Czw Wrz 27, 2018 7:31 pm

Daniel nadal patrzył kobiecie w oczy, mimo tego, że zauważył pieniądze
- To może być ciekawe... - pomyślał, po czym odchylił się trochę na swoim krześle
- Więc oczekuje pani, że znajdę pani syna i przyprowadzę go bezpiecznie do domu. Hmmm... - przerwał na chwilę, po czym zgrabnym ruchem ręki przysunął sobie notes przed siebie - Proszę opowiedzieć mi o synu. Albo najlepiej - dać mi zdjęcie, o ile pani je posiada. Potrzebuję też informacji ile ma lat, jakieś cechy szczególne, kiedy wyszedł, gdzie, gdzie go ostatnio widziano, co miał na sobie gdy wyszedł, listę jego najbliższych przyjaciół... Jednym zdaniem - wszystko to, co pomoże mi go odnaleźć - wymieniał, powoli sięgając po długopis, stojący w pojemniku na skraju biurka
Wcisnął go, rozległ się charakterystyczny dźwięk, po czym Daniel przyłożył go do notesu, nie tracąc ani na moment kontaktu wzrokowego. Może i było to zboczenie zawodowe, ale chciał z kobiety wyczytać jak najwięcej
- Proszę mi też powiedzieć... czy syn miał wrogów, ktoś mu groził? Albo jakieś nowe, dziwne, szemrane towarzystwo? No i najważniejsze - jak pani myśli, co mógłby zrobić? Miał jakieś plany, mówił coś pani że chce opuścić miasto? -
Cóż, standardowa gadka każdego detektywa, ale i tak trzeba to odbębnić. Im więcej informacji i wskazówek, tym większa szansa na odnalezienie zaginionego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Sob Wrz 29, 2018 6:47 pm

Kobieta uśmiechnęła się na ułamek sekundy, widząc twoje zainteresowanie sprawą. W jej oczach widać było błysk nadziei, a ona sama stała się jakby żywsza. Postanowiła wykorzystać nowe siły życiowe, do wyjaśnienia całej sprawy.
- Mój syn… Marek ma 20 lat. Ostatnio widziałam go jak wychodził z domu. Powiedział mi, że idzie do swojej dziewczyny Moniki. Jednak okazało się, że nigdy do niej nie dotarł. Od tamtej pory nikt go nie widział. On… miał wtedy na sobie granatową koszulę w kratę i dżinsy. Nie ma dużej liczby znajomych, ale często odsiedział swoją dziewczynę. Prawie codziennie. Policja przeszukała już całe miasto i pytała się wszystkich, czy wiedzą gdzie jest, jednak… - nagły potok słów stopniowo cichł, aż w końcu z ostatnim słowem kobieta zamilkła. W międzyczasie z torebki wyciągnęła zdjęcie i Tobie podała.

Zdjęcie chłopaka:
 

Poczekała aż wszystko zapiszesz, po czym zaczęła odpowiadać na kolejną serię pytań.
- O nie nie nie! On nie ma żadnych wrogów! To dobry chłopak! Często pomaga któremuś z sąsiadów. Tylko jego dziewczyna jest trochę podejrzana, bo ubiera się jak wampir, ale myślę, że z nią też jest wszystko w porządku. Wtedy kiedy zniknął powiedział, że idzie do niej. Tak jak zawsze.
Klientka wyciągnęła butelkę wody z torebki i wzięła łyka. Najwyraźniej to całe gadanie suszyło ją już w gardle.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daniel
Jak bardzo jest to dla Ciebie ważne?
avatar

Liczba postów : 24
Zamieszkanie : Ebott
Praca/Zawód : Prywatny Detektyw
Ekwipunek : Pocztówka
Join date : 17/08/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Pią Paź 05, 2018 10:10 pm

Daniel uśmiechnął się na informacje o tym, że dziewczyna Marka ubiera się jak wampir. Było to dla niego dość zabawne, że paniusia jeszcze nie przyswoiła informacji o tym, że istnieją subkultury gotów czy emo
- Dobrze... dobrze... Rozumiem, że nie wie pani, jakie zeznania złożyła ta całą Monika, tak? Cóż, widocznie będę musiał złożyć jej wizytę. Proszę... - tu mężczyzna wręczył kobiecie pustą kartkę papieru - ...zapisać mi jej adres i nazwisko. Ah, i jeszcze - syn się uczył, pracował, cokolwiek? To również ważne. Bardzo. - zaakcentował, podając długopis
Detektyw mimowolnie spojrzał na szafkę "Zakończone sprawy". Miał nadzieję, że pierwsza będzie czymś dużym
- Jeżeli to wszystko co pani ma mi do powiedzenia, będę brał się do pracy. Jeżeli jednak przypomni sobie coś pani, proszę dzwonić, albo po prostu przychodzić. - rzekł na sam koniec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Sro Paź 10, 2018 5:32 pm

Zgodnie z twoimi przepuszczeniami, kobieta nie wiedziała jakie zeznania złożyła wspomniana Monika. Wyraziła to już trochę mniej energicznym “nie, nie wiem”. Jednak biedna pani odnalazła się w dalszej części twojej wypowiedzi, bowiem tutaj mogła coś pomóc. Wzięła szybki wdech i znów wyrzuciła z siebie potok słów
- Marek uczy się w prywatnym liceum. Jest na ostatnim roku i właśnie przygotowywał się do matury. Zapiszę panu też adres szkoły, dobrze? A, tak. Ta Monika Wheatherdown. Nigdy mi się nie podobała, to pewnie ona coś zrobiła.
Klientka wzięła kartkę i zapisała adres zamieszkania dziewczyny, jej imię i nazwisko, a także adres szkoły. Smutno spojrzała na swoje pismo i Tobie podała.
- Proszę go uratować - rzekła jeszcze, zanim wyszła. Już wcześniej gotowała się do wyjścia, jakby nie mogła się doczekać końca tego przesłuchania.
Zostałeś sam w biurze. Przed sobą masz tylko kartkę z adresami, a w głowie parę informacji na temat chłopaka. Zawsze to jakiś początek.
Teraz jedynie zostało wybrać miejsce, które odwiedzisz pierwsze.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daniel
Jak bardzo jest to dla Ciebie ważne?
avatar

Liczba postów : 24
Zamieszkanie : Ebott
Praca/Zawód : Prywatny Detektyw
Ekwipunek : Pocztówka
Join date : 17/08/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Sro Paź 10, 2018 8:52 pm

Daniel strzelił palcami i, upewniwszy się, że starsza pani wyszła z budynku, wydał z siebie dźwięk uradowania
- Oh yeah, babe, pierwsza sprawa! - krzyknął, po czym wziął parę solidnych buchów z elektronicznego papierosa
- Nie no, dobra, dobra, skupmy się, skupmy! Musimy zrobić to jak najlepiej... - pomyślał, po czym dokończył już na głos - Ale najpierw tabaka. - i tak jak powiedział, wyjął z szuflady swoją ulubioną tabakierę, nasypał odpowiednią ilość na specjalnie przygotowaną do tego podkładkę, który tak naprawdę była stworzona do tego, aby stawiać na niej kubek z herbatą, i wciągnął przez własnoręcznie skręconą, papierową rurkę, zaklejoną zwyczajną taśmą malarską
- Muszę zrobić z tym porządek... - przeszło mu przez myśl, smarkając w chusteczki, jednocześnie otwierając kolejną szufladę, przepełnioną owymi rurkami, a następnie wziął dużego łyka coli z butelki, stojącej obok biurka
Gdy skończył swoje przyjemności, White wyciągnął, stojącą za szafą, dużą tablicę korkową na stelażu i kółkach i ustawił ją w rogu pomieszczenia.
- To mi się przyda przy przesłuchaniach, do tablicy przypnę kserówkę. -
Zaraz po tym, jak drukarka wypluła ksero zdjęcia, przyczepił je na sam środek tablicy dwoma pinezkami z czarnymi główkami i podpisał "ZAGINIONY", a trochę niżej pełne imię i nazwisko chłopaka
W górnych rogach doczepił niewielkie kartki podpisane "DZIEWCZYNA" i "SZKOŁA". Pod "DZIEWCZYNĄ" znalazła się karteczki, pierwsza z napisem "MONIKA WHEATHERDOWN", a druga z jej adresem. Wszystkie pinezki połączył czerwonym sznureczkiem. W sumie nie wiedział po co, ale zawsze tak robią w filmach, więc czemu nie. Poza tym, może to pomoże w organizacji tego całego bajzlu, który prawdopodobnie będzie miał tu miejsce.
- Dobrze, a więc póki co mamy dwie lokacje do obadania. Mieszkanie dziewczyny oraz szkołę. Pierw udam się do... do szkoły, tam może dowiem się więcej o chłopaku. Być może powiedzą mi coś, co umknęło jego matce - pomyślał na głos, po czym zarzucił na siebie bluzę i płaszcz. Mężczyzna zacisnął parokrotnie pięści, wziął klucze, licencje, zdjęcie i wyszedł, zakluczając drzwi.
Detektyw skierował się do prywatnej szkoły, w której do niedawna uczył się zaginiony chłopak. Liczył na jakikolwiek trop, coś, co bardziej naprowadzi go na ślad Marka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Czw Paź 11, 2018 7:19 pm

Droga do szkoły zajęła ci chwilę, w końcu jest ona położona na uboczu miasta. Nie wiadomo, czemu wybrano akurat takie miejsce na placówkę, do której codziennie przychodzą ludzie z całego miasta. Może chciano, aby uczniowie mogli się uczyć z dala od miejskiego zgiełku?
Prywatne liceum nr 2 imienia… kogoś tam. Imię patrona szkoły wyleciało ci z głowy. Na szczęście nie jest ci do niczego potrzebne.
Pomimo tego, że szkoła jest na uboczu, bardzo łatwo tutaj trafić. Okoliczni mieszkańcy bardzo chwalą sobie ten przybytek. Mają tutaj najnowocześniejszy sprzęt, najlepszą kadrę i o dziwo oddział dla niepełnosprawnych. Ponoć tutaj każdy, niezależnie od stanu fizycznego, znajdzie swoje miejsce.
Dotarłeś już pod bramę. Jest ona otwarta, w końcu dzieciaki dalej mają zajęcia. Bez problemu możesz wejść do środka. A sam budynek… a raczej kompleks budynków prezentuje się całkiem nieźle. Zadbana zieleń, budynki wyglądające jak świeżo po remoncie i uczniowie ubrani w mundurki… to wszystko daje sielankową atmosferę.

Zdjęcie:
 

Jednak nie jesteś tutaj po to, aby podziwiać otoczenie. Musisz odnaleźć zaginionego, więc… od czego zaczniesz?

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daniel
Jak bardzo jest to dla Ciebie ważne?
avatar

Liczba postów : 24
Zamieszkanie : Ebott
Praca/Zawód : Prywatny Detektyw
Ekwipunek : Pocztówka
Join date : 17/08/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Pią Paź 19, 2018 1:26 pm

- Od czego zacznę? - pomyślał Daniel, rozglądając się wokół
Cóż, szkoła jaka jest, każdy widzi. Jedne są szpetne, drugie swoim wyglądem mówią "Tutaj uczą się dobrzy uczniowie". Na pierwszy rzut oka mężczyzna zakwalifikował ten budynek do drugiej kategorii.
Idąc powoli w stronę wejścia, detektyw zastanawiał się, co może tutaj go spotkać. Miał nadzieję, że nauczyciele, lub chociaż dyrektor, wie o zaistniałej sytuacji i ktoś będzie w stanie pomóc.
Westchnąwszy, położył dłoń na klamce drzwi wejściowych i pchnął je lekko. Wchodząc, rozglądał się po wnętrzu i zaczął szukać jakiej recepcji, sekretariatu czy czegoś takiego, gdzie mógłby dostać parę informacji.
Po paru minutach znalazł coś, co recepcję przypominało. Za biurkiem siedziała starsza kobieta, patrząca się na Daniela podejrzliwe. Podszedł do niej i rzekł, pokazując przy tym swoją licencję
- Dzień dobry, prywatny detektyw, Daniel White. Czy jest możliwość spotkania się z dyrektorem? -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Pią Paź 19, 2018 7:36 pm

Wchodząc do szkoły od razu zostałeś zauważony przez dość licznych uczniów. Z zainteresowaniem spoglądali na Ciebie oraz na twoje poczynania. Najwidoczniej obcy nie byli tutaj zbyt często goszczeni. Kiedy w końcu znalazłeś sekretariat i pokazałeś pani za biurkiem swoją licencję, spojrzała na Ciebie znad okularów i wysłuchała to, co miałeś do powiedzenia. Kiedy skończyłeś westchnęła i wróciła do swoich zajęć.
- Dyrektora nie ma - rzuciła, nie odrywając wzroku od monitora komputera.
Zanim zdążyłeś zadać kolejne pytanie, od stronę drzwi rozległo się pukanie. Drzwi lekko się uchyliły a z szpary wyłoniła się czarna czupryna. Za nią podążyła głowa, a następnie reszta ciała. Przed tobą stanął bez wątpienia jeden z uczniów. Nosił standardowy mundurek, który był dodatkowo ozdobiony małą, purpurową przepaską na lewym ramieniu. Sam młodzieniec wyglądał raczej przeciętnie. Nie było w nim żadnej szczególnej cechy wyglądu, którą mogłaby go wyróżnić z tłumu.
Chłopak chwilę stał. Najwidoczniej zapomniał czego chciał, o czym świadczyły oczy wędrujące od punktu do punktu. Jednak po krótkiej chwili udało mu się pozbierać myśli i powiedział przymilnym głosem:
- Mógłby mi pan w czymś pomóc?
Pani za biurkiem na chwilę oderwała wzrok od monitora i z pogardą spojrzała na ucznia. Albo po prostu taka była, albo w tej szkole niezbyt lubi się obcych ludzi.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daniel
Jak bardzo jest to dla Ciebie ważne?
avatar

Liczba postów : 24
Zamieszkanie : Ebott
Praca/Zawód : Prywatny Detektyw
Ekwipunek : Pocztówka
Join date : 17/08/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Pią Paź 19, 2018 7:48 pm

- A niech Ci się Excel zawiesi i cały dysk twardy pójdzie w diabły, ty stara pruchwo... - rzucił w myślach obelgę, patrząc na całokształt kobiety. Takich ludzi nie lubił najbardziej, mających wszystko gdzieś i przeszkadzającym innym w ich pracy
- Gdzie w takim razie mogę go spotkać lub kiedy? Albo najlepiej gdy będzie, proszę powiedzieć mu, by się ze mną skontaktował. Chodzi o jednego z uczniów - wycedził przez zęby, kładąc na biurku dwie wizytówki, tak, by leżały od siebie w około 30 cm odstępie. Znając życie, i tak zgubi albo wyrzuci do kosza, ale może detektyw dostanie telefon zwrotny i mile się zdziwi.
Gdy uczeń wszedł do sekretariatu, mężczyzna popatrzył na niego zaskoczony, szczególnie na jego przepaskę. Próbował poszukać w myślach, co one znaczyły, ale nie miał bladego pojęcia, czy widział takowe. To szkolne, czy miastowe? Cholera, detektyw był tak zajęty, że nawet nie zwrócił uwagi na taki szczególny element. A jak wiadomo, w jego pracy to wielki błąd nie zauważać małych rzeczy
- Huh? Pomyliłeś się, młody. Ja tu nie pracuję, to chyba do tej *przemiłej* pani masz interes. - rzucił, kładąc szczególny nacisk i wyciskając ogromne pokłady sarkazmu, mówiąc słowo "przemiłej". Jednakże, jeżeli okazałoby się, że chłopak faktycznie wie, kim jest White i ma do niego jakąś szczególną sprawę, wyszedłby z nim przed pokój, ponieważ nie lubił, jak ktoś wtyka nos w nie swoje sprawy i przeszkadza mu w prowadzeniu konwersacji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Sob Paź 20, 2018 7:03 pm

Starsza pani nawet nie zauważyła twoich wizytówek. Albo bardzo starała się nie zauważyć. Dalej klikała w klawiaturę pochłaniając się swojej pracy. Po twoich słowach westchnęła przeciągle i rzuciła:
- Policja zajmuje się sprawą tego chłopca. Proszę kierować się do nich.
Najwyraźniej trudno będzie przekonać ją do gadania. Jednak lepiej było z tym dziwnym uczniem, który po prostu wziął Ciebie za rękę i przeprosił panią za twoje zachowanie, a następnie wyprowadził.
Kiedy byliście już na zewnątrz, chłopak poprawił swoją opaskę i spojrzał prosto w twoje oczy. Nie wyglądał, jakby chciał zabrać Ciebie na randkę.
- Pan szuka Marka, prawda? - spytał się, jakby chciał się upewnić co do twoich intencji.
Zauważyłeś, że tym razem ludzie jakby mniej zwracają na Ciebie uwagę. Być może to przez obecność tego chłopaka? Tak czy inaczej, wyraźnie starają się nie patrzyć w waszą stronę.
Po twojej odpowiedzi, uczeń uśmiechnął się smutnie i podał Tobie rękę.
- Jestem Anthony Caboose, członek samorządu szkolnego. Zechciałby pan pójść za mną - to było bardziej stwierdzenie, niż pytanie, jednak i tak uczeń postanowił poczekać na twoją odpowiedź.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daniel
Jak bardzo jest to dla Ciebie ważne?
avatar

Liczba postów : 24
Zamieszkanie : Ebott
Praca/Zawód : Prywatny Detektyw
Ekwipunek : Pocztówka
Join date : 17/08/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Nie Paź 21, 2018 5:26 pm

- Cholera, brzmi jak jakieś nazwisko mafioza... - pomyślał Daniel, słysząc, jak chłopak mu się przedstawia
Od razu zauważył, że powoli stawał się "niewidzialny" wobec reszty uczniów. Wydawało mu się to coraz to bardziej podejrzane, a przynajmniej nietypowe. Może ten cały "przewodniczący" ma jakąś dziwną opinię? Albo faktycznie jest synem mafioza? Nie, to bezsensu...
- Geez, zachowujecie się wszyscy, jakbyście mieli kołki w dupie... - rzucił cicho pod nosem, a gdy usłyszał pytanie Anthony'ego, dodał, tym razem już głośniej - Tak, Daniel White, prywatny detektyw, zajmuję się sprawą Marka. Wieści dość szybko się rozchodzą, co? Z początku myślałem, że raczej nikt nic nie będzie wiedział. W końcu to tylko ponad tydzień, zawsze dyrekcja mogła uważać, że po prostu jest chory. - snuł insynuacje
- I... Eee... Jasne, pójdę z tobą. Strzelam, że coś wiesz, prawda? Gdzie mnie prowadzisz? - zadał po chwili pytanie, ruszając za członkiem samorządu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Wto Paź 23, 2018 6:15 pm

Uczeń z opaską z lekkim uśmiechem słuchał twoich wypowiedzi i grzecznie potakiwał głową. Kiedy skończyłeś mówić, Anthony poprosił Ciebie, żebyś za nim poszedł. Poprowadził Ciebie przez długie i szerokie korytarze, na pierwsze piętro, a stamtąd, do pokoju samorządu uczniowskiego. Pokój był urządzony prosto, ale schludnie. Tak naprawdę wygląda jak typowy pokój socjalny, tylko z dużym stołem, przy którym stało sporo krzeseł. Nie umknął ci także fakt, że na jednym z krzeseł siedział ktoś jeszcze. Sądząc po mundurku, inny uczeń. Członek samorządu zamknął drzwi i dopiero teraz przystąpił do wyjaśniania sytuacji.
- Istotnie, wieści szybko się rozchodzą, panie Danielu. Szkoła być może nie przejęłaby się zniknięciem Marka, gdyby nie jego matka, która zrobiła awanturę o której dalej głośno. Kazała przepytać każdego z uczniów, czy może coś wie na temat zaginionego. Szkoła odmówiła, ale policja i tak przesłuchała tych bardziej podejrzanych. Niczego się nie dowiedzieli. Dopiero wczoraj, ten oto tutaj Gustaw - tutaj Anthony wskazał na ucznia siedzącego przy stole - przypomniał sobie o pewnym fakcie. Prawda Gustawie?
Uczeń przedstawiony jako Gustaw nie wyglądał na kogoś, kto przebywa tutaj z własnej woli. Nerwowy wzrok wskazywał, że jest wręcz przeciwnie. Podenerwowany uczeń wstał i powiedział ciche "tak, proszę pana".  Następnie wyjął z kieszeni trochę ubrudzoną karteczkę i Tobie podał.
- J-ja pomogłem Markowi z takim szyfrem. Należę do klubu literackiego i-i deszyfrowanie to moje hobby. N-nie wiem skąd on wytrzasnął ten szyfr, nigdy takiego nie widziałem. Ale nie był on jakoś specjalnie trudny, ot zamienie liter na inne litery. Kiedy skończyłem, to wziął sobie oryginał, ale zdążyłem zrobić kopie.

Spoglądając na kartkę istotnie mogłeś zauważyć litery, oraz ich odpowiedniki napisane szyfrem.
Kartka z szyfrem:
 

Otrzymujesz kartkę z szyfrem.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daniel
Jak bardzo jest to dla Ciebie ważne?
avatar

Liczba postów : 24
Zamieszkanie : Ebott
Praca/Zawód : Prywatny Detektyw
Ekwipunek : Pocztówka
Join date : 17/08/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Wto Lis 06, 2018 2:49 pm

Daniel zaczął słuchać Anthony'ego i tylko gdy usłyszał wątek o matce Marka, uśmiechnął się mimowolnie pod nosem
- Pewnie powiedziałbym, że trochę paranoiczka, ale rozumiem ją. W końcu nic nie jest silniejsze, niż matczyna miłość, prawda? - rzekł, próbując zabrzmieć choć trochę moralizatorsko
- No chyba że wystrzał z Colta Pythona albo uderzenie rozpędzonego Oldsmoblie Delty 88... - dopowiedział sobie w myślach, nie dzieląc się tym jednak z przewodniczącym
Podczas przedstawienia Gustawa, White zmrużył oczy i przeczesał nowego ucznia od dołu do góry. Chwilę zastanawiał się, czy "proszę pana" z jego ust było do niego, czy jednak do Anthony'ego
- Dobra, dobra... Powiedz mi, chłopcze, co Cię tak nagle naszło, by podzielić się tą, z pewnością, wartościową informacją, z przewodniczącym, a nie na przykład z policją, co? - zapytał twardo, patrząc delikatnie z góry na nerwusa
- Skoro tu jest "instrukcja", to musiałeś coś deszyfrować. Dokument, jakiś podpis, list? - kontynuował twardym tonem. Chciał wywrzeć presję na Gustawie, miał nadzieje go "zmiękczyć", bo nie wyglądał na takiego, co długo trzymałby gębę na kłódkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 164
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Nie Lis 11, 2018 6:13 pm

Anthony przytaknął z lekkim uśmiechem, kiedy usłyszał twoje słowa na temat matczynej miłości. Gustaw za to zaśmiał się nerwowo i przestąpił z nogi na nogę. Widocznie sytuacja dalej nie była dla niego zbyt komfortowa. I stała się mniej, gdy biedny uczeń został uraczony dość niewygodnym pytaniem. Jego wzrok widocznie unikał twojego, a salwę wypowiedzi uprzedziło niewyraźne bełkotanie. Nie wiadomo co ono znaczyło i do kogo było skierowane.
- J-j-ja myślałem... on powiedział mi, że znalazł taką zaszyfrowaną książkę i potrzebuje pomocy i że po prostu interesuje się nią hobbistycznie. Dał mi ksero jednej ze stron i później zabrał. M-mowił, że to taka zabawa i myślałem, że przecież przez to nie mógł zaginąć. A-ale jak później nad tym myślałem, to ten tekst zaczął wydawać mi się dziwny i powiedziałem o nim samorządowi. N-nie pamiętam co dokładnie mówił tekst, ale była mowa o jakimś miejscu, gdzie łączy się noc i dzień i i... i był tam dziwny obrazek. W-więcej nie wiem, przysięgam!
Anthony uśmiechnął się smutno. Podszedł do Gustawa i poklepał go po plecach. Powiedział coś, czego niestety nie zdołałeś usłyszeć. Uczeń szybkim krokiem wyszedł, kłaniając się jeszcze przed wyjściem.
Członek samorządu usiadł na stole i jakby wyczekująco spojrzał tobie w oczy. Najwyraźniej oczekiwał jakiegoś komentarza.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daniel
Jak bardzo jest to dla Ciebie ważne?
avatar

Liczba postów : 24
Zamieszkanie : Ebott
Praca/Zawód : Prywatny Detektyw
Ekwipunek : Pocztówka
Join date : 17/08/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Czw Lis 22, 2018 10:36 pm

Daniel wbił oczy w przewodniczącego
- Ustalmy sobie coś. Wiesz kim jestem, więc pewnie domyślasz się, że powinienem zdobywać jak najwięcej informacji. Na przyszłość, to JA będę mówił, kiedy skończyłem rozmawiać i to JA będę mówił, kiedy ktoś ma odejść - rzekł surowo, podchodząc do okna
- Dlatego zwykle pracuję sam... - pomyślał, patrząc na miasto
- Ugh, no dobra. Mamy instrukcję, jak rozszyfrować książkę. Masz ją? Albo chociaż tą stronę, o której wspominał tamten? - rzucił, teraz wlepiając wzrok w sufit
- Wiesz, jakby nie patrzeć, potrzebuję jak najwięcej informacji od was, żeby odnaleźć Marka. Szanowna pani sekretareczka nie była skłonna ze mną współpracować i chyba miała gdzieś całą sytuację, a widzę że ty... ty chcesz mi pomóc. Doceniam, no ale jak mówiłem - potrzebuję konkretów. - powiedział po chwili ciszy
Gdyby rozmowy były takie proste... Cóż, Daniel spodziewał się, że rzadko kiedy ludzie będą skłonni do pomocy. No ale takie jest życie, i taka jest praca. Poz tym, dla mężczyzny też było ważne odnalezienie chłopaka, jakby nie patrzeć, pieniądze na drzewach nie rosną, a tych potrzebował. Z tego co widział, z tą robotę trochę ich wpadnie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
avatar

Liczba postów : 65
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Pon Lis 26, 2018 8:03 pm

Członek samorządu z uśmiechem i z dziwnym uśmieszkiem przyjął twoje uwagi. Jednak nic nie odpowiedział.
Na szczęście miał więcej do powiedzenia w sprawie książki. Westchnął, po czym teatralnie rozłożył ręce.
- Niestety, Marek zabrał ze sobą wszystkie rzeczy. Szukano u niego w domu podejrzanych rzeczy i nic nie znaleziono, co oznacza, że ukrył tą książkę gdzie indziej, zabrano ją razem z zaginionym, albo on sam ukrył ją gdzieś indziej.
Anthony podszedł do z pozoru przypadkowej szafki i ją otworzył. Wyjął z niej szklaną butelkę z pomarańczowym płynem i szklankę. Zawartość butelki przelał do szklanki i wypił duszkiem. Następnie spojrzał na Daniela, jakby coś sobie przypomniał i wyjął drugą szklankę. Nalał do niej płynu i postawił na stół, tuż przy detektywie.
- To dla pana. W sprawie sekretarki... każdy przeżywa zaginięcie Marka na swój sposób. W tej szkole nie często spotykamy się z takimi incydentami, a dyrekcja stara się, aby ta placówka nie była w żadnym stopniu kojarzona z tego typu sprawami. W sprawie konkretów: nie wiem, czy jestem jeszcze w stanie panu pomóc. Mogę podać jego adres zamieszkania, ale raczej już pan go ma. Oprócz tego, ma pan jeszcze jakieś pytania? - spytał się na koniec swojego wywodu. Członek samorządu sprawiał wrażenie zmęczonego już tą całą sprawą. Cholera wie, co musiał robić do tej pory w sprawie zaginionego.

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 2/3
20.07.2018
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daniel
Jak bardzo jest to dla Ciebie ważne?
avatar

Liczba postów : 24
Zamieszkanie : Ebott
Praca/Zawód : Prywatny Detektyw
Ekwipunek : Pocztówka
Join date : 17/08/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Pią Lis 30, 2018 12:48 am

Daniel słuchał ucznia z zaciekawieniem, biorąc szklankę do ust. Wpierw jednak dyskretnie powąchał sok, po czym, gdy upewnił się, że wszystko jest w porządku, wziął dużego łyka
- Dzięki. I tak na przyszłość, nie powtarzaj się - rzucił z uśmiechem, gdy Anthony dwukrotnie powiedział, że Mark ukrył książkę
- Cóż, nie używając kolokwializmów, powiem że z tego dyrektora to niezbyt przyjemny osobnik, skoro tak zamiata pod dywan tak ważne sprawy. No ale nic. Więcej się tutaj nie dowiem... przynajmniej na razie. - rzekł, odstawiając szklankę
White wyjął z kieszeni niewielki, metalowy wizytownik, sięgnął po jeden z prostokątnych kartoników, na którym wypisane były jego dane, po czym położył dwie na stole
- W razie gdyby pojawiły się jakieś nowe informacje, to skontaktuj się ze mną, bo wątpię, by zarząd tej placówki to zrobił. Ruszam dalej, może jego dziewczyna coś nowego mi powie. - zaczął tłumaczyć, ubierając swój płaszcz, po czym przerwał na chwilę, w ramach olśnienia
- Właśnie, wiesz coś może o niej? Z tego co wiem, nazywa się Monika Wheatherdown. Chodzi do tej szkoły, czy do jakiejś innej? - zapytał
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
avatar

Liczba postów : 65
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   Wto Gru 04, 2018 5:27 pm

Anthony odsunął krzesło stojące przy stole i usiadł. Pomasował skronie i mruknął potwierdzające na twoje słowa, o zdobywaniu informacji w tej placówce. Niestety tak czasami bywa w szkołach, że niekorzystne fakty są po prostu tuszowane. A skoro ten członek samorządu postanowił jednak pomóc, to czy czeka go jakaś kara? Być może jest tego świadomy, jednak i tak pomaga. Cóż, jego wygląd raczej emanuje wesołością.
- Oczywiście - odrzekł lekko się uśmiechając. Kiedy wziąłeś swój płaszcz, Anthony wstał i otworzył drzwi. Rozejrzał się po korytarzu. Mogłeś usłyszeć... ciszę. Prawdopodobnie własnie trwała lekcja.
Twoje pytanie zaskoczyło chłopaka. Popatrzył chwilę w przestrzeń, jakby szukał informacji na temat tej dziewczyny, po czym odpowiedział pusto:
- Niestety nic nie wiem. Na pewno nie chodzi do tej szkoły. Wybacz - rzekł, jakby fakt, że nic o niej nie wie był tak samo smutny, jak praca w sobotę.
Anthony odprowadził Ciebie go drzwi wejściowych szkoły. Pożegnał się ładnie, po czym wrócił nieśpiesznie w głąb budynku.
Twój zegarek pokazywał już godzinę południową. Prawdopodobnie dzieciaki niedługo skończą zajęcia w szkole. Na szczęście pogoda się poprawiła i od czasu do czasu można było zauważyć błękitną łatkę, która stanowiła prześwit w płaszczu chmur.
Wygląda na to, że w szkole już skończyłeś. Okazało się, że placówki przymusowego nauczania nie są przyjazne nie tylko dla uczniów. Być może teraz powinieneś udać się do domniemanej dziewczyny zaginionego? Być może ona będzie miała coś, co naświetli sprawę.

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 2/3
20.07.2018
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Utracony - Zadanie Daniela   

Powrót do góry Go down
 
Utracony - Zadanie Daniela
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Komu w drogę... :: World of Quest-
Skocz do: