IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Autobus

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 127
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Autobus    Nie Mar 11, 2018 6:47 pm



Jeśli uważnie się przyjrzymy śladom na starej drodze, istnieje szansa że dostrzeżemy ślady kół. Niedaleko od nich, pod niełatwym do odgarnięcia stosem pędów, bluszczu i innej roślinności, tkwi pojazd... czy raczej to, co z niego zostało. Jedynym, co zostało z dawnego autobusu, to kształt, a w nim jakieś plakaty oraz kilka siedzisk – większość została wyrwana z niejasnych przyczyn, a ich sylwetki da się wypatrzeć spośród drzew stojących parę stóp dalej. Wnętrze wehikułu stało się siedliskiem wielu mniejszych żyjątek, dlatego niewykluczone, iż wchodząc do środka, może ci między nogami przebiec jakaś ryjówka czy inny gryzoń. Na miejscu kierowcy siedzi coś w wyblakłym ubraniu konduktora. ledwo podobne do człowieka. W oknach wiszą mchy oraz pajęczyny, a przez wybitą dawno temu szybę w suficie przebijają się strumienie światła, chociaż trochę oświetlające to ciasne, oprószone gęstym bluszczem miejsce. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Papyrus

avatar

Liczba postów : 56
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Autobus    Czw Maj 31, 2018 4:48 pm

30.04.2119, wczesne południe

Papyrus sapał, dyszał i myślał o tym, jaka ziemia po której biegnie jest wygodna. Wycieczki z Undyne to jest coś, na co trzeba się przygotowywać latami. Nie tylko psychicznie, ale też fizycznie. Szkoda że szkielet miał co najwyżej pare minut. Nie jest pewne czy nawet ludzcy maratończycy daliby radę z takim tempem, oraz dystansem.
Undyne prowadziła, lecz to Papyrus wskazał drogę. Cieszył się że akurat nie wypadło na tą niesławną mroczną część lasu. Jeszcze natrafiliby na jakiegoś psychola nienawidzącego potworów, czy coś...
W ferworze walki z samym sobą, kościej zobaczył dziwny kształt kryjący się wśród drzew. Nie przypominał on głazu, a tym bardziej drzewa. To coś było duże, oraz zdawało się że puste w środku.
- U-UNDYNE! ZACZEKAJ! - Papyrus krzyknął do swojej przyjaciółki, a następnie padł na ziemie.
Nie był przyzwyczajony do takiego wysiłku. Oczywiście wywiązywał się ze swojego obowiązku robienia codziennych treningów, jednak okazuje się, że to za mało. Miał nadzieje że rybi Potwór zatrzyma się i tym razem. Jest przecież szansa że mogła go nie usłyszeć i pobiec dalej, czego szkielet bardzo nie chciał. Zostać samemu w lesie to ostatnia rzecz jaką chciał teraz doświadczyć.

_________________

NYEH HEH HEH!
Autobus (31.05.2018)|Bar Grillby's (17.04.2018)|Rynek główny(19.05.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne

avatar

Liczba postów : 46
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Szef potworzej policji
Ekwipunek : Opaska na oko, portfel, telefon w kształcie dorsza, klucze do domu
Join date : 14/04/2018

PisanieTemat: Re: Autobus    Czw Maj 31, 2018 7:57 pm

Chęć podrażnienia się z Papyrusem była czasami zbyt silna, a Undyne rzadko starała się z nią w ogóle walczyć. Nie biegła wcale tak szybko jakby mogła. W gruncie rzeczy w ogóle nie czuła potrzeby dalszego przemierzania leśnego poszycia biegiem, jednakże widok usilnie starającego się jej dotrzymać tempa szkieleta był zwyczajnie zbyt bezcenny! Celowo zresztą oglądała się na niego co jakiś czas. Ostatnim czego chciała, to zgubić go gdzieś w kompletnej głuszy, ale.. Paps nie musiał o tym wiedzieć.
I gdy tak przystanęła na odzew niemalże raptownie, szybkim zerknięciem przez ramię dostrzegając iż tamten raz kolejny skończył z twarzą w ziemi, zrobiło jej go niemalże żal. Niemalże. Chęć pomocy była silna, lecz pokusa zaskoczenia go - JESZCZE SILNIEJSZA!
Undyne szybko wskoczyła za jeden z grubych konarów rosnących dookoła drzew, przyciskając do niego plecy. Była ciekawa, czy zdoła go nastraszyć. Sama przy tym wszystkim nie zauważyła dziwacznego, niepasującego do ogółu otoczenia kształtu.

_________________
Karta postaci | Kufer Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus

avatar

Liczba postów : 56
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Autobus    Czw Maj 31, 2018 8:15 pm

Papyrus podniósł się, a następnie rozejrzał wokół. Nigdzie nie widział Undyne! Czyżby zrealizował się najczarniejszy scenariusz? O zgrozo! Co teraz będzie?!
Szkielet nie przestawał szukać wzrokiem swojej przyjaciółki. Pech chciał że patrzył wszędzie, tylko nie na górę, dzięki czemu pewien paskudny Potwór uniknął zdemaskowania.
Niepokój narastał. Nie bał się lasu, ale perspektywa bycia sam na sam ze sobą z dala od domu... nie napawało go to optymizmem.
- UNDYNE! UNDYNEE! GDZIE JESTEŚ?! - wołał z nadzieją że go usłyszy. Nie martwił się tylko o siebie, ale także właśnie o Undyne. Wiedział że jest bardzo silna, ale co jeśli trafi na zgraje niedźwiedzi? Albo na watahę wilków? Albo może zgubi się i nie znajdzie wyjścia z lasu! Nie wiedział czy miała ze sobą telefon... WŁAŚNIE!
Wysoki szkielet wyjął z nie wiadomo skąd swój telefon i w mig wybrał numer do swojej przyjaciółki. Kościej nie bardzo znał się na tych nowocześniejszych telefonach, więc w wyposażeniu miał starszą komórkę z klawiaturą. Te dotykowe działały mu na nerwy bo musiał używać tego głupiego długopisu. Inaczej nie mógł z nich korzystać. A taki telefon jaki posiada tego nie wymaga. Co więcej: bateria trzyma dłużej!
Czekając na odzew, Papyrus nucił sobie pewną znaną piosenke i tupał stopą w rytm muzyki grającej w jego głowie.

_________________

NYEH HEH HEH!
Autobus (31.05.2018)|Bar Grillby's (17.04.2018)|Rynek główny(19.05.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne

avatar

Liczba postów : 46
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Szef potworzej policji
Ekwipunek : Opaska na oko, portfel, telefon w kształcie dorsza, klucze do domu
Join date : 14/04/2018

PisanieTemat: Re: Autobus    Nie Cze 03, 2018 12:58 pm

Wyszczerzona sama do siebie, przykucnęła prędko, czubkami palców wspierając się o twardsze podłoże. Poczuł się trochę jak gówniarz w trakcie zabawy w chowanego. Hehe, nie było wiele dzieciaków, które chciały się z nią w to bawić. Zbyt łatwo puszczały jej nerwy, a że w tamtych lata wyjątkowo źle znosiła wszelkie porażki, potrafiła spuścić niezły łomot tym, którzy z nią wygrywali.
Tym bardziej rozochocona oczekiwała w ciszy kolejnego ruchu ze strony Papsa. Tyle, że... Nie spodziewała się, że wpadnie na pomysł, aby tak po prostu do niej zadzwonić. Zasięg w lesie nie był najlepszy i często znikał, ale szkielet miał wyjątkowo dużo szczęścia, bowiem już niedługo telefon Undyne zaczął wibrować, a następnie opening z Kill La Kill rozbrzmiał w tym cichym zakątku. Zaskoczona potworzyca zrobiła w tym momencie coś, czego sama po sobie się nie spodziewała. Zanim w ogóle zdążyła pomyśleć, już wyszarpywała telefon w kształcie dorsza i z niemałym rozmachem ciskała nim w dal - w stronę zarośniętego autobusu.
- Ah... - z ciągle wyciągnięta w bok lecz pustą już ręką, wpatrywała się tępo w punkt, w którym zniknął ze świstem jej telefon. Dzwonek przestał działać zapewne wraz z rąbnięciem sprzętu o grunt bądź coś, co napotkał na torze lotu. - Szszszszlag... - jęknęła.
Okej... To było niefartowne.

_________________
Karta postaci | Kufer Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus

avatar

Liczba postów : 56
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Autobus    Sro Cze 06, 2018 6:29 pm

Trzeba przyznać, że opening anime to nie jest rzecz, którą normalnie słyszy się w lesie. Tak więc Papyrus żywo zainteresował się piosenką, jak i tym co mogło wydawać te dźwięki. A dzwonek wydobywał się z gałęzi drzewa, na którym była... Undyne! Szkielet był szczęśliwy, że znalazł swoją przyjaciółkę, jednak dość mocny rzut telefonem trochę go pogubił. Podszedł do drzewa, na którym była rybia Potworzyca i rzekł:
-TA PIOSENKA NIE BYŁA AŻ TAK TRAGICZNA, UNDYNE. A TAK POZA TYM: CO TY ROBISZ NA DRZEWIE?!
Papyrus nie podejrzewałby tej ryby o jakiekolwiek zbrodnie, nawet gdyby walnęła go patelnią i wykrzyczała że robi strasznie paskudne rzeczy. Po prostu taka była natura szkieleta. Jeżeli raz komuś zaufał, to istnieje prawie zerowa szansa że ten stan się zmieni. A zdobyć zaufanie wysokiego kościeja niezwykle łatwo. Jak ktoś raz stwierdził: jest za dobry dla tego świata.
Szkoda było trochę telefonu. Taki fajny, w kształcie dorsza. Komórki to nie są rzeczy, które można kupić za bezcen... no chyba że są zrobione na odpieprz się. Papyrus postanowił zaproponować Undyne wspólne poszukiwania obiektu. Tylko jak zejdzie z tego durnego drzewa!

_________________

NYEH HEH HEH!
Autobus (31.05.2018)|Bar Grillby's (17.04.2018)|Rynek główny(19.05.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne

avatar

Liczba postów : 46
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Szef potworzej policji
Ekwipunek : Opaska na oko, portfel, telefon w kształcie dorsza, klucze do domu
Join date : 14/04/2018

PisanieTemat: Re: Autobus    Czw Cze 07, 2018 5:59 pm

Wychodziło na to, że miała i po zasadzce i po telefonie. Pięknie Papyrus ją urządził, nie ma co!
Rzucając jeszcze ostatnie, tęskne spojrzenie w kierunku, w którym nierozważnie cisnęła urządzeniem, wreszcie musiała zwróci je ku dołowi, skąd już witała ją niemądrze rozradowana twarz szkieleta. Eh, no patrzcie go tylko! I jak tu się na niego gniewać?
Undyne westchnęła ciężko, gwałtownym ruchem dłoni roztrzepując sobie grzywkę.
- Miałam świetny plan zaskoczyć cię swoim SUPER-HIPER-WYPASIONYM, kompletnie nowym i przyprawiającym panny o omdlenia atakiem z zaskoczenia! Wybuchy, wystrzały! Padające dookoła drzewa!- skrzyżowała ręce na klatce piersiowej, spoglądając na przyjaciela srogo. - Kompletnie mi to schrzaniłeś.
Koniec końców zmuszona została do zeskoczenia tuż obok drugiego potwora.

_________________
Karta postaci | Kufer Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus

avatar

Liczba postów : 56
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Autobus    Czw Cze 14, 2018 6:22 pm

Super-Hiper-Wypasiony, Kompletnie Nowy i Przyprawiający Panny o Omdlenia Atak z Zaskoczenia jakoś nie przypadł do gustu Papyrusowi, nawet z Idei. Pewnie byłoby to związane z wysiłkiem fizycznym i bólami kośćmi, co niezbyt mu się podobało. Dobrze że szkielet wpadł na ten super pomysł zadzwonienia do Undyne! Tylko dalej zastanawiał się dlaczego wyrzuciła swój telefon...
-WYBACZ UNDYNE- rzekł z lekką skruchą, spowodowaną raczej zwykłą grzecznością - ALE WIDZIAŁEM TAKI KSZTAŁT! COŚ JAKBY KAMIEŃ, ALE Z WIELKIMI DZIURAMI I TAKI KOLOROWY! CHYBA WŁAŚNIE TAM WYRZUCIŁAŚ SWÓJ TELEFON. PÓJDZIEMY SPRAWDZIĆ? PÓJDZIEMY?!- powiedziawszy te słowa, Papyrus wskazał palcem w kierunku dziwnego obiektu, a jego permanentny uśmiech rozszerzył się jeszcze bardziej. Nie dość że pomoże Undyne, to jeszcze zaspokoi swoją ciekawość. Nie wiedział że na powierzchni rosną takie dziwne rzeczy. Może odkryje coś, czego jeszcze nie odkrył żaden człowiek i zostanie sławny?

_________________

NYEH HEH HEH!
Autobus (31.05.2018)|Bar Grillby's (17.04.2018)|Rynek główny(19.05.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Autobus    

Powrót do góry Go down
 
Autobus
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wnętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Powierzchnia :: Okoliczne lasy-
Skocz do: