Welcome to the Surface!
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

 

 Laboratorium

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
Vorbis

Liczba postów : 217
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptyPią Sie 16, 2019 9:41 pm

Krótkofalówka przez chwila się nie odzywała. Chociaż Johnnemu mogło się zdawać, że słyszy ledwo wychwytywane przekleństwa skierowane w jego stronę. Po niedługim czasie, głos po drugiej stronie znów się odezwał.
Okej. Chcesz wiedzieć wszystko? Proszę bardzo. Dwa lata temu badacze z pewnej organizacji odkryli to miejsce i znaleźli Potwory zwane Amalgamatami. Nad nimi chyba nie muszę się rozgadywać. Założono tu sekretną placówkę badawczą, która na początku w założeniach miała zbadać naturę tych istot i odkryć sposób na ich wyleczenie. Dzięki temu wzrosłaby nasza wiedza o Potworach, a także miałoby to duże znaczenie polityczne w późniejszym czasie. Lecz obiekt Alpha to zmienił. Zaczęto postrzegać te Potwory jako zagrożenie, które można wykorzystać. Oczywiście byli ludzie przeciwni tego typu działaniom. Jednym z nich był doktor, którego sprzęt teraz trzymasz. Jednak tak czy siak obrano nowy kierunek badań.
Niestety większość z Amalgamatów nie przejawiała chęci do agresji nawet po dostarczeniu żywiciela. Atakowały one tylko kiedy były głodne, a skoro miały na czym żerować, to były spokojne. Zaczęto więc głównie eksperymentować z obiektem Alpha, co wkrótce wymknęło się spod kontroli. Potwór chyba wyczuł w jakiś sposób, że jego pobratymcy byli… neutralizowani i nieoczekiwanie wydostał się ze swojej przechowalni, zabijając przy tym część personelu.. Wysłano specjalny oddział, który miał za zadanie zlikwidować zagrożenie, jednak ktoś włączył zasilanie, co sprawiło, że obiekt odzyskał możliwość widzenia i mógł manipulować panelami. Dużo ludzi straciło życie. Placówke zamknięto tak, aby nic nie mogło się wydostać i zatuszowano sprawę. Jednak nie rozprawiono się ani z Alpha, ani pozostałymi przy życiu Amalgamatami. To właśnie chcieliśmy zrobić. Ja i doktor nie mamy… nie mam nad sobą żadnej organizacji, działam prywatnie. Po prostu chcieliśmy to zakończyć. Mogę sobie tylko wyobrazić co czują te istoty, ale na pewno nie jest to przyjemne. Monstrum Malleo to gaz przeciwko Potworom. Rozpuszcza tkankę magiczną i sprawia, że najprościej rzecz ujmując, s rozpływają się one i umierają. Co ciekawe, jest on nieszkodliwy dla ludzi. No, przynajmniej był w warunkach laboratoryjnych. Właśnie to miało być ostateczną deską ratunku dla tej placówki, jednak nigdy nie został rozprowadzony. Podejrzewa się, że Alpha zablokował do tego dostęp. W końcu posiada wspomnienia paru wybitnych naukowców… zasilanie zostało przywrócone, więc miał dostęp do konsoli...

Tutaj Christopher przerwał swój monolog. Nie wiadomo czy mówił prawdę, ale naprawde ciężko wymyślić taką historyjkę na poczekaniu.
Mamy mało czasu. Musicie już zacząć szukać gazu. Prędzej czy później Alpha znajdzie sposób by się tutaj dostać.

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 1/3
:|
Powrót do góry Go down
Chara
Diaboliczne Dziecko
Chara

Liczba postów : 140
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : przybłęda
Ekwipunek : Prawdziwy Nóż, portfel, telefon komórkowy, tabliczka czekolady
Join date : 17/03/2019

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptyPią Sie 16, 2019 10:24 pm

Nie było ich tu wcale tak wiele. Widziała to na skanerze, a także słyszała. Zaledwie trzy osobniki, pozbawione w zupełności możliwości wydostania się z tych cel i zaatakowania ich. Lub zwyczajnie ucieczki z tego przeklętego laboratorium. To uspokoiło nieco Charę, która brała powolny oddech za oddechem, by ręce już jej się tak nie trzęsły. Mieli krótką chwilę, by ochłonąć; by ona sama ochłonęła po tym fantasmagorycznym doświadczeniu. Nigdy przedtem nie doznała niczego na takim poziomie; takiego wielkiego pomieszania jawy i snu. Śmierć i egzystencja w cichej pustce wydawały jej się zbawieniem w porównaniu do tych koszmarnych wizji - tak realnych, że mogących doprowadzić do czyjejś śmierci jej własnymi rękoma.
Dziewczyna odwróciła głowę w kierunku rozmawiającego z tym całym doktorem Lingarda. Christopher Vacuum... Nie obchodziło ją nazwisko tej osoby. Co znacznie bardziej ją poruszyło, wręcz wstrząsnęło, były jego słowa. A więc to prawda: przybyli tutaj, by badać Amalgamaty. By je "wyleczyć"... Taka była jego definicja leczenia? Zamykanie ich w ciasnych celach i wykorzystywanie jako obiekty testowe dla własnych celów?
Dwa lata... Ile jeszcze udało im się zepsuć przez ten czas?
Ale najbardziej uderzyło ją wyjaśnienie natury ich "Monstrum Malleo". A raczej potwierdzenie hipotezy Chary. Ich tajemniczy MacGuffin to broń przeciw potworom. Wręcz gaz bojowy. Zaprojektowany specjalnie po to, by zabijać wyłącznie Potwory. I ten śmieć z tytułem myślał, że ona uwierzy, że służyć miał wyłącznie do zlikwidowania Amalgamatów?
- Tsk... - syknęła, podchodząc do Johnny'ego i w gniewie wyrywając mu z ręki krótkofalówkę. Spojrzała wściekle na urządzenie, jakby liczyła, że człowiek po drugiej stronie częstotliwości poczuje na sobie jej wzrok, i nie kryjąc odrazy ani gniewu, jaki odczuwała w stosunku do naukowca, przemówiła przez zaciśnięte zęby: - A czemu niby mielibyśmy cię ratować? Jedną z osób, które w pierwszej kolejności rozpoczęły to piekło? To wy próbowaliście zagłębić się w coś, czego nie jesteście w stanie pojąć i w efekcie doprowadziliście do jeszcze większej destabilizacji! Nie mieliście pojęcia, w co się pakujecie; ponieśliście konsekwencje waszej wspólnej głupoty i teraz każesz nam po was posprzątać. A ten gaz? Co potem, jak już udałoby się go uwolnić? Może w waszym interesie jest potem rozpylenie go nad całym miastem? Ktoś już raz próbował pozabijać tu Potwory. Czemu mielibyśmy dawać szansę jeszcze jednemu takiemu ścierwu? Tchórz...
Po tych słowach oddała Lingardowi radio. Wręcz kipiała z wściekłości. Jej dłoń ściskała rękojeść Noża, aż bolały ją palce. Bez słowa wzięła latarkę i poświeciwszy dalej na korytarz, zrobiła parę kroków przed siebie, niewerbalnie sugerując "bratu", by ten do niej dołączył. Przy takim obrocie spraw mogliby równie dobrze spróbować porozumieć się z tym całym Alphą...

Rzut na zastraszenie

_________________
Info: po Charze, z uwagi na ubiór oraz sylwetkę, właściwie wcale nie widać, że to dziewczyna. Wychodzi to dopiero w rozmowie, gdy przemawia już całkiem dziewczęcym głosem.

Faintly I'll go
to take this
head on
Soon i'll come around
Lost and never found
Waiting for my words
Seen but never heard
Buried underground
B̸͜u̢͘t̷͟͠ I'̷ļ̷l̕ ̴̷k̵ee̢p҉ ̡́c͞oḿ̢̧i͏̨ng

Laboratorium - Page 5 32432fdfaea24c8 Laboratorium - Page 5 863739e96607a75
Karta postaci | Skrytka
Sloty fabularne:
3/3
Powrót do góry Go down
Admin
Bożyszcze tłumów
Admin

Liczba postów : 473
Join date : 26/11/2017

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptyPią Sie 16, 2019 10:24 pm

The member 'Chara' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 9
Powrót do góry Go down
https://over-undertale.forumotion.com
Johnny
Wyrewolwerowany Rewolwerowiec
Johnny

Liczba postów : 408
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptyNie Sie 18, 2019 8:51 pm

Ciężko było mu jakkolwiek sensownie skomentować wypowiedź doktorka. Śmierdziało najbardziej stereotypową klasyką na kilometr. Eksperymenty przeprowadzane rzekomo w dobrej wierze wyleczenia potworów, niesamowity przełom, który całkowicie zmienił pogląd na sytuację i dotychczasową pracę, schrzanienie się dosłownie całej operacji przez błahe niedopatrzenie, jakim jest luka w szczelności i zabezpieczeniach NAJWAŻNIEJSZEJ izolatki. No, w wielkim skrócie, wszystko poszło z dymem i oni są tu po to, aby posprzątać, eh? Uahh... Czyżby się znaleźli w jakimś pseudoodpicowanym horrorze klasy B?
Johnny nie miał nawet zamiaru protestować, kiedy Chara rzuciła się na trzymaną przez niego krótkofalówkę. Miał wrażenie, że ta zaraz wypali swoim wzrokiem dziurę w urządzeniu. Jedno jest pewne, nie chciałby być na miejscu tego całego Christophera. Sam młody dorosły raz po raz przymykał oczy podczas jej nieco przygłośnych wykrzykiwań. Biedny nawet jeszcze nie wie, jak wielkiej biedy sobie napytał. Prawdziwy sztorm dopiero nadejdzie. Nie żeby było mu szkoda takiej osoby, ale w końcu sam był człowiekiem. Męska solidarność? Hm, tak, tak to można chyba nazwać.
- Jak dobrze słyszałeś, mam ze sobą wkurwioną i uzbrojoną nastolatkę, ty nasz bohaterski rycerzu na białym koniu. Na twoim miejscu modliłbym się, aby nigdy nie dorwała się do twojego zadka, bo możesz tego mocno pożałować. - kiedy otrzymał z powrotem komunikator i podsumował to, co się przed chwilą zadziało, wydał z siebie iście ponury i ironiczny śmiech. Niemniej jednak, pomimo pozorów, cała sytuacja nie bawiła go na żaden sposób. Nawet taki najmniejszy i najbardziej spaczony.
Chara raczej przekazała mniej więcej to samo, co on by mu z chęcią powiedział, tak więc nie było raczej potrzeby, aby i on do tego wszystkiego dokładał swoje kolejne trzy grosze.
- Ehh... - westchnął, jakby momentalnie został pozbawiony wszelkich sił i chęci do dalszego działania i zarazem współpracy z osobą siedzącą po drugiej stronie kanału krótkofalówki. - Dam znać, kiedy znajdziemy tę waszą broń na potwory i zdecydujemy, co z nią zrobić. Jeśli uda nam się przeżyć, liczę na to, że będzie nam dane się spotkać. Chętnie zamieniłbym z tobą parę słów twarzą w twarz. - mruknął posępnie.
Oczywiście, że miał masę pytań, lecz na obecną chwilę liczyło się powstrzymanie dziejącego się w laboratorium burdelu. Jaka organizacja dokładnie odpowiada za tę całą masakrę, kto jest jej głową i czy mają więcej tego potworobójczego gazu? Tego i jeszcze więcej się dowiemy w następnym odcinku Mody na Spierdolenie.
Posiadacz duszy sprawiedliwości nawet nie oczekiwał na odpowiedź. Zwyczajnie ruszył dalej za szesnastolatką. Chyba nie było z nią najlepiej. Pierw te dwa napady paniki, a teraz to? Oby mu się po tym wszystkim nie posypała, bo był do bani w pocieszaniu i poprawianiu humoru innym.
Kiedy dotarli do chronionego terminalem przejścia, Johnny bezpardonowo skierował się do znajdującej się na ścianie klawiatury.
- Wszystko gra? - mruknął do Chary, spokojnie wystukując kod na konsoli, który po tylu próbach wykorzystania go zwyczajnie zapadł mu już w pamięci. - Uwierz mi, mnie też w środku gniecie na samą myśl o tym, co się tu wyprawia i z chęcią powybijałbym zęby każdemu odpowiedzialnemu za ten syf naukowcowi, ale nie ma co się specjalnie produkować na tych pacanów, kiedy nie możesz się do nich pierw dostać. Samo przekrzykiwanie się nic nie da. - wzruszył ramionami po wprowadzeniu odpowiednich cyfr. - Ale przyznam, że gdybym był na miejscu tego kolesia, to następnego dnia miałbym solidne opory przed wyjściem na miasto w obawie przed wpadnięciem na ciebie. - puścił czerwonookiej oczko, a następnie krótko się zaśmiał. Czy to źle, że bagno, w którym się znaleźli, coraz bardziej go bawiło? Musiał się jakoś bronić, bo szło tu dostać szajby.
Chwila... To brzmi znajomo...

_________________
Laboratorium - Page 5 Podpis10

Prowadzone sesje:
True Lab | WOLNY SLOT| WOLNY SLOT
Powrót do góry Go down
Chara
Diaboliczne Dziecko
Chara

Liczba postów : 140
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : przybłęda
Ekwipunek : Prawdziwy Nóż, portfel, telefon komórkowy, tabliczka czekolady
Join date : 17/03/2019

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptyPon Sie 19, 2019 3:37 pm

Nawet nie zwracała szczególnej uwagi na to, co Johnny jeszcze mówi tamtemu tchórzowi. Niemniej wychwyciła parę słów bardzo adekwatnych do tego, jak się czuje i co chętnie zrobi temu śmieciowi, o ile Alpha jej nie prześcignie. Dokładnie tak jak mówił Lingard: była wkurwiona i uzbrojona. I doskonale wiedziała, jak z owej broni zrobić użytek.
Szybko dotarli do kolejnych zamkniętych drzwi z terminalem. Dziewczyna ustąpiła miejsca "bratu", by ten pobawił się przy komputerze. Z posępnym wyrazem twarzy wsparła plecy o ścianę i wlepiła wzrok w połać zdawałoby się nieskończonej czerni, która rozciągała się zaraz za nimi, zupełnie jakby chciała wychwycić jakiś ruch albo kształt. Powróciła wzrokiem do chłopaka dopiero w chwili, gdy ten wybudził ją z letargu swoim głosem. Potrząsnęła głową, udając spokój, chociaż wewnątrz wciąż wrzała i z niepokoju, i z wściekłości.
- Jestem świadoma konsekwencji, jakie mnie czekają, jeśli coś mu zrobię - rzekła ponuro, zerkając na Lingarda spod swej nieodzownej poszarpanej grzywki - ale gdybym przypadkiem się potknęła i mój Nóż w jakiś niesamowity sposób znalazłby się między jego żebrami, nie spiesz się za bardzo z pomocą, co? - zapytała pół żartem pół serio, z cierpkim uśmiechem na ustach. Naprawdę chciała już poznać prawdę o tym, co się tu dzieje; zakończyć ten koszmar i wyjść na powierzchnię. Chyba po raz pierwszy w życiu ucieszy się, że opuści Podziemie.
- Ciekawie, czy wiedzieli o tym, że ich przeklęte eksperymenty miały wpływ również na nas. O ile to faktycznie ich wina. A nie widzę powodu, żeby tak nie myśleć. Kiedy bawisz się czymś, czego nie rozumiesz, skutki mogą być katastrofalne. O ironio... - Wywróciła oczami na swoje własne słowa.

_________________
Info: po Charze, z uwagi na ubiór oraz sylwetkę, właściwie wcale nie widać, że to dziewczyna. Wychodzi to dopiero w rozmowie, gdy przemawia już całkiem dziewczęcym głosem.

Faintly I'll go
to take this
head on
Soon i'll come around
Lost and never found
Waiting for my words
Seen but never heard
Buried underground
B̸͜u̢͘t̷͟͠ I'̷ļ̷l̕ ̴̷k̵ee̢p҉ ̡́c͞oḿ̢̧i͏̨ng

Laboratorium - Page 5 32432fdfaea24c8 Laboratorium - Page 5 863739e96607a75
Karta postaci | Skrytka
Sloty fabularne:
3/3
Powrót do góry Go down
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
Vorbis

Liczba postów : 217
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptySro Sie 21, 2019 1:23 pm

Mężczyzna po drugiej stronie krótkofalówki najwyraźniej zdziwił się, gdy Chara wyrwała urządzenie i powiedziała to co miała do powiedzenia. Chciał chyba powiedzieć coś jeszcze, ale z dwóch powodów nie mogliście go usłyszeć:
Powód pierwszy: w oddali usłyszeliście głośne uderzenie. W tym samym momencie wszystkie urządzenia na sekundę lub dwie niepoprawnie działały, co w przypadku krótkofalówki przekłada się na nieznośny szum.
Powód drugi: mieliście go gdzieś.
Ale skoro później się nie dobijał, to znaczy że chyba nie chodziło mu o coś ważnego.
Weszliście do pomieszczenia na końcu korytarza. Panował tu naprawdę duży chłód, jednak o dziwo nie było tu aż tak ciemno jak w samym tunelu, z którego tu doszliście. Wszędzie świeciły się ekrany, czy jakieś kontrolki. Tak naprawdę pomieszczenie przypominało odjechany pokój badawczy wyjęty prosto z jakiegoś filmu sci-fi klasy B. Prawie każdy kawałek przy ścianie zajmowała najróżniejsza maszyneria, aparaty i dziwaczne urządzenia niewiadomego zastosowania. Tylko po waszej prawej stronie był z metr odsłoniętej przestrzeni, gdzie znajdowały się szklane drzwi. Jeżeli zdecydowaliście podejść bliżej, mogliście zobaczyć, że za nimi znajduje się dość sporawa, półmetrowa tuba. Przez szklany, mały element na niej dało się zauważyć zielonkawy płyn, który był prawdopodobnie tym upragnionym Monstrum Malleo. O dziwo drzwi dało się otworzyć bez kodu, jednak samo dotknięcie klamki skutkowało piekącym bólem palców. Po krótkiej inspekcji okazało się, że obok drzwi na jednym z aparatów jest pokazana temperatura przechowywalni gazu, która wynosi -250 stopni Celsjusza. Majstrowanie przy maszynie niestety nie wchodzi w grę, bowiem wszystkie przyciski i pokrętła na panelu są zablokowane. Jeżeli zdecydowaliście się przeszukać pokój, to w całym pomieszczeniu nie znaleźliście żadnego stroju ochronnego, czy rękawicy.
Johnny za to odkrył, że jeden z paneli przy ścianach dziwnie migocze. Kątem oka dostrzegł, że w szczeline między ekranem a klawiaturą jest wepchnięty jakiś papier. Jeżeli zdecydował się go podnieść i zbadać, mógł przeczytać tekst, który był napisany dziwnym, czarno-białym płynem. Prawdopodobnie jest to lista zadań. Wszystkie oprócz ostatniego punktu są skreślone.

Wymiętą kartka:
 

Być może przy odpowiednim zaangażowaniu uda się wam znaleźć coś jeszcze. Jeżeli nie, to może w pokoju z Amalgamatami też coś będzie.
// Rzućcie kością na przeszukanie pomieszczenia.

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 1/3
:|
Powrót do góry Go down
Johnny
Wyrewolwerowany Rewolwerowiec
Johnny

Liczba postów : 408
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptyWto Sie 27, 2019 1:45 pm

- Jasne, jestem pewien, że akurat wtedy coś mi przypadkiem wypadnie. - odparł z aroganckim uśmiechem na ustach w odpowiedzi na pseudo żartobliwą prośbę Chary.
W tych czasach niestety jedyną prawdziwą opcją sprawiedliwości był tylko i wyłącznie samosąd. Pomimo tego, że ludzie zazwyczaj mają o nim złe zdanie, tak w ich wypadku wydawał się on zaskakująco racjonalny. W końcu, gdyby tylko spróbowali załatwić prawnie któregoś z kolesi odpowiedzialnych za ten szajs, korupcja w sądzie i policji zrobiłaby bez wątpienia swoje. Wystarczy posmarować gdzie trzeba i viola! Czasami nie ma po prostu innego wyjścia, jeśli chce się załatwić coś raz a dobrze.
Kiedy wreszcie dostali się do wnętrza, Lingard wydał z siebie ciche, lecz naprawdę bardzo wyraźnie ironiczne gwizdnięcie. Oczywiście w pierwszej kolejności los poprowadził go do pewnego szklanego i najwidoczniej zablokowanego obiektu.
W momencie, gdy jego dłoń została dziwacznie poparzona, młodzieniec cicho zaklął pod nosem. Dlaczego nic nigdy nie może być proste, eh? Przecież już wystarczająco się tu wycierpieli! Kolejny odpicowany pokój z chuj-wie-czym do rozpracowania, woah... Gdyby tylko za każdym razem dostawał dychę za ogarnianie tego typu badziewia, byłby już dawno milionerem.
- Jesteśmy w środku, ty nasz rycerzu na białym koniu. Czyżbyś zapomniał nam o czymś wspomnieć, jeśli chodzi o tutejsze zabezpieczenia, hmm, Christuś? Po prostu powiedz, jak wyciągnąć ten wasz antypotworzy szajs. Domyślam się, że złym pomysłem byłoby próbowanie uzyskać do niego dostępu siłą, eh? - zagadał do trzymanej przez siebie krótkofalówki, licząc na uzyskanie jakichś ewentualnych wskazówek od Christophera. Jeśli była taka potrzeba, opisał mu ich otoczenie.
W międzyczasie udało mu się odnaleźć kartkę z powypisywanymi na niej punktami, którą chwilę później podał Charze, aby także się co nieco rozeznała w sytuacji. Fragment z karmieniem "Długiego Konia" szczególnie wzbudził w nim chęć przewrócenia oczami, a następnie przewrócenia się całym swoim ciałem na nóż towarzyszącej mu szesnastolatki. Czemu ludzie zawsze muszą wszystko utrudniać?! To jakiś żart?
- Chwila... Może coś jeszcze uda nam się tu znaleźć. - mruknął do dziewczyny, chcąc jeszcze dodatkowo przeszukać na wszelki wypadek pokój.

_________________
Laboratorium - Page 5 Podpis10

Prowadzone sesje:
True Lab | WOLNY SLOT| WOLNY SLOT


Ostatnio zmieniony przez Johnny dnia Wto Sie 27, 2019 1:48 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Admin
Bożyszcze tłumów
Admin

Liczba postów : 473
Join date : 26/11/2017

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptyWto Sie 27, 2019 1:45 pm

The member 'Johnny' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 3
Powrót do góry Go down
https://over-undertale.forumotion.com
Chara
Diaboliczne Dziecko
Chara

Liczba postów : 140
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : przybłęda
Ekwipunek : Prawdziwy Nóż, portfel, telefon komórkowy, tabliczka czekolady
Join date : 17/03/2019

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptyCzw Sie 29, 2019 1:52 pm

Kolejny łomot... Jeśli to nie sprawka Alphy, to pewnie jakiegoś innego stworzenia, które chodziło sobie samopas po laboratorium. Czymkolwiek nie było źródło owych zakłóceń, zniknęły one tak samo szybko, jak się pojawiły. Przynajmniej przez tą krótką chwilę nie musieli słuchać potencjalnego trajkotania tej pomyłki w kitlu.
Tymczasem Lingardowi udało się przebić dla nich przez drzwi. Chara weszła wraz z nim do środka i natychmiast zaświeciła latarką w kierunku ich znaleziska. Wyglądało na to, że trafili do najgłówniejszego z głównych laboratoriów w całym tym kompleksie. Nie mogła zliczyć najróżniejszych cudów technologii, które okalały całe to pomieszczenie. Zupełnie jakby przenieśli się z horroru do jakiegoś science fiction! Na dobrą chwilę zapomniała o goryczy, a tą zastąpiła ciekawość. Do czego to wszystko służyło? To te oszołomy tu to wniosły? A może ta maszyneria już tutaj była, jeszcze w czasach, gdy pracowała tu Alphys? A może jeszcze dłużej?...
Przez chwilę straciła z oczu Johnny'ego, który sam wydawał jej się zainteresowany ich znaleziskiem, lecz szybko zwróciła na niego wzrok, gdy usłyszała jego bolesny syk. Zwróciła głowę w jego kierunku i wnet powrócił poprzedni, ponury nastrój. Chyba znaleźli już to ich pseudo-panaceum. Jakaś tuba za szklanymi drzwiami. Niewątpliwie to tutaj musieli przechowywać swoje "Monstrum Malleo".
Przejęła od Lingarda notatkę i sama na nią spojrzała. Co za "Długi Koń"? Co albo kogo ktoś miał pocieszyć? I do czego był ten kod?
- Jak już go wołasz, to zapytaj o tego "Długiego Konia". I o całą resztę tych bazgrołów - zasugerowała "bratu", wskazując mu pozycje na notatce. Tymczasem sama zaczęła włóczyć się po pomieszczeniu i poszukiwać wzrokiem... czegoś. Czegokolwiek, co mogłoby pomóc na ich nieciekawą sytuację. - Przysięgam: jeśli ten Alpha mu czegoś nie zrobi, to ja mu coś zrobię...

Rzut na przeszukanie

_________________
Info: po Charze, z uwagi na ubiór oraz sylwetkę, właściwie wcale nie widać, że to dziewczyna. Wychodzi to dopiero w rozmowie, gdy przemawia już całkiem dziewczęcym głosem.

Faintly I'll go
to take this
head on
Soon i'll come around
Lost and never found
Waiting for my words
Seen but never heard
Buried underground
B̸͜u̢͘t̷͟͠ I'̷ļ̷l̕ ̴̷k̵ee̢p҉ ̡́c͞oḿ̢̧i͏̨ng

Laboratorium - Page 5 32432fdfaea24c8 Laboratorium - Page 5 863739e96607a75
Karta postaci | Skrytka
Sloty fabularne:
3/3


Ostatnio zmieniony przez Chara dnia Czw Sie 29, 2019 1:53 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Admin
Bożyszcze tłumów
Admin

Liczba postów : 473
Join date : 26/11/2017

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptyCzw Sie 29, 2019 1:52 pm

The member 'Chara' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 3
Powrót do góry Go down
https://over-undertale.forumotion.com
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
Vorbis

Liczba postów : 217
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptyPon Wrz 02, 2019 2:45 pm

Pomimo dokładnego przeszukania pomieszczenia, zarówno Johnny jak i Chara nie znaleźli niczego ciekawego. Pomimo kurzu, widać było że kiedyś starano się tutaj utrzymywać sterylny wręcz porządek. Także jeszcze bardziej dziwi fakt, że właściciel duszy sprawiedliwości znalazł tą dziwną karteczkę, z punktami napisanymi dziwną substancją.
Jeżeli któreś z was zdecydowało się zapytać przez krótkofalówkę o znaczenie zawartości papierka, mężczyzna poinformował was, że nie ma pojęcia co to może oznaczać. Ponadto miał jeszcze coś do powiedzenia
Mówiłem wam przed chwilą. Potrzebujecie rękawicy ochronnej, żeby w ogóle dotknąc cylindra. Powinna być gdzieś w pomieszczeniu. Jeżeli jej nie widziecie to... musicie poszukać gdzie indziej. Kiedy ją znajdziecie to po prostu otwórzcie drzwiczki i weźcie gaz.

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 1/3
:|
Powrót do góry Go down
Johnny
Wyrewolwerowany Rewolwerowiec
Johnny

Liczba postów : 408
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptySro Wrz 11, 2019 6:14 pm

- Rękawica ochronna, huh? - powtórzył z zastanowieniem w głosie za jajogłowym sam do siebie, ponownie rozglądając się po pomieszczeniu.
Niestety nie udało się im jej odnaleźć w tym pokoju, więc, tak jak powiedział doktorek, musieli zajrzeć gdzie indziej. Skoro ta część laboratorium świeciła pustką, wypadałoby skierować się do poprzednio pominiętych z ostrożności drzwi, czyż nie? Cóż, sam po cichu liczył na to, że uda im się kompletnie ominąć znajdujące się za nimi wariatkowo, lecz, jak widać, los nadal nie był po ich stronie.
- Co powiesz na złożenie wizyty naszym głośnym sąsiadom? - mruknął z niepoprawnym rozbawieniem do Chary, samemu kierując swoje kroki ku wyjściu.
Oczywiście przed opuszczeniem pomieszczenia młodzieniec zapobiegawczo wyjrzał zza rogu, aby przypadkiem nie władować się na wielkiego i wkurwionego Alphę. To samo dla pewności zrobił z drugą Amalgamatową Puszką Pandory, cały czas trzymając broń w pogotowiu, nie ważne, jak bardzo mu się to nie podobało. Czegokolwiek by we wnętrzu nie zobaczył, jeśli było stosunkowo bezpiecznie, spróbował odnaleźć przedmiot wymagany do zrobienia wreszcie jakiegoś postępu. W końcu głupio by było, gdyby teraz utknęli bez większych szans na rozwiązanie tej sprawy, czy chociażby ucieczkę.

Roll na przeszukanie pomieszczenia.

_________________
Laboratorium - Page 5 Podpis10

Prowadzone sesje:
True Lab | WOLNY SLOT| WOLNY SLOT
Powrót do góry Go down
Admin
Bożyszcze tłumów
Admin

Liczba postów : 473
Join date : 26/11/2017

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptySro Wrz 11, 2019 6:14 pm

The member 'Johnny' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 12
Powrót do góry Go down
https://over-undertale.forumotion.com
Chara
Diaboliczne Dziecko
Chara

Liczba postów : 140
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : przybłęda
Ekwipunek : Prawdziwy Nóż, portfel, telefon komórkowy, tabliczka czekolady
Join date : 17/03/2019

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptyNie Wrz 15, 2019 8:31 pm

Kurz, nieczytelne notatki... W sumie tylko tyle udało im się tutaj znaleźć. Ci jajogłowi nie pozostawili tu po sobie nic przynajmniej w ułamku przydatnego. Gdyby Chara myślała jak teoretyk spiskowy, zapewne pomyślałaby, że spodziewali się jakiegoś nalotu i pozbyli się prawie wszystkich dowodów. Kto wie, może nawet tak było? W końcu gdyby ktoś tutaj węszył i odkrył ich nieudolne eksperymenty... Powiedzmy, że byliby całkiem sporą sensacją na terenie miasta, a może i dalej. Pewnie nawet nie spodziewali się tu żadnego towarzystwa...
...a tu proszę! Znikąd znalazła się dwójka bezsennych dzieciaków z Podziemia, które liczyły na odnalezienie rozwiązania ich koszmarów, a zamiast tego dostały całą przeklętą konspirację jakichś szalonych naukowców i są teraz bardzo, bardzo złe i sfrustrowane.
Chara bez słowa ruszyła zaraz za "bratem" z powrotem ku celom Amalgamatów. Skoro tutaj nie znaleźli żadnych rękawic do zabrania tej puszki pełnej lotnego ludobójstwa, to może gdzieś tam im się uda. Chociaż sama myśl, by wykorzystać ten syf na kimkolwiek i czymkolwiek wzbudzał w dziewczynie odrazę, to bez niego nie dadzą rady choćby pomyśleć o przedarciu się przez Alphę. Którego dość długo już nie słyszeli, co raczej nie zwiastowało niczego dobrego.
- I jak, masz coś? - przerwała wreszcie ciszę ze swej strony, zerkając na Lingarda. Sama również dołączyła do poszukiwań. We dwójkę pokryją większą powierzchnię w krótszym czasie. Poza tym w ten sposób ciężej będzie potencjalnemu agresywnemu Amalgamatowi zaskoczyć któreś z nich, kiedy będą pilnować sobie nawzajem pleców. - I wszystko to przez "zwykłe" złe sny...

Rzut na przeszukanie

_________________
Info: po Charze, z uwagi na ubiór oraz sylwetkę, właściwie wcale nie widać, że to dziewczyna. Wychodzi to dopiero w rozmowie, gdy przemawia już całkiem dziewczęcym głosem.

Faintly I'll go
to take this
head on
Soon i'll come around
Lost and never found
Waiting for my words
Seen but never heard
Buried underground
B̸͜u̢͘t̷͟͠ I'̷ļ̷l̕ ̴̷k̵ee̢p҉ ̡́c͞oḿ̢̧i͏̨ng

Laboratorium - Page 5 32432fdfaea24c8 Laboratorium - Page 5 863739e96607a75
Karta postaci | Skrytka
Sloty fabularne:
3/3
Powrót do góry Go down
Admin
Bożyszcze tłumów
Admin

Liczba postów : 473
Join date : 26/11/2017

Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 EmptyNie Wrz 15, 2019 8:31 pm

The member 'Chara' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 2
Powrót do góry Go down
https://over-undertale.forumotion.com
Sponsored content




Laboratorium - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Laboratorium   Laboratorium - Page 5 Empty

Powrót do góry Go down
 
Laboratorium
Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Podziemia :: Podziemia-
Skocz do: