IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dzika plaża

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Dzika plaża   Sob Mar 10, 2018 11:33 am

Trochę dalej od portu, już na pograniczach miasta, można natrafić na dziki kawałek piasku, bezpośrednio stykający się z leniwym nurtem rzeki. Główni plażowicze to małe, czasem większe zwierzątka, zagubieni mieszkańcy, najczęściej nieźle spici i dosyć hałaśliwi, a także pojedyncze źdźbła trawy, kołyszące się nieco na wietrze. Warto tutaj przyjść pod wieczór: wtedy na wodzie tańczą najprzedziwniejsze kolory, odbijając blask opadającej za horyzont czerwonej kuli słońca. Rankiem z kolei okolica skąpana jest w pięknej, dużo mniej agresywnej, bo pastelowej łunie światła. Sympatycy i jednej, i drugiej gamy barw znajdą tu coś dla siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Shin
Edgy Tentacle
avatar

Liczba postów : 41
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Płaszcz Ciemności
Join date : 03/07/2018

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Sob Sie 04, 2018 4:39 pm

04.08, Wczesny ranek

Lucius przyszedł nad rzekę z samego rana. Miał nadzieję że nie spotka tu o tej godzinie żadnych ludzi, i będzie mógł w spokoju obserwować powoli bujające się fale. Siedział na jakimś większym kamieniu i patrzył przed siebie zamyślonym wzrokiem. Oglądał okolicę, cieszył się ciszą i zapachem wody. Czuł na twarzy przyjemne promyki światła. Obejrzał się za jakimś małym kamykiem w celu rzucenia nim kaczki. Oczywiście nie miał zamiaru wstawać, chciał rzucić nim za pomocą macki. Miałby wtedy i lepszy zamach, i mocniejszy rzut. W końcu jako potwór nie był nie wiadomo jak silny fizycznie, i kaczki w jego wykonaniu mogły wyglądać tragicznie. Poza tym, po co się męczyć jak ma się magię. Skoro mamy coś co może ułatwić nam życie, to czemu z tego nie korzystać? To dopiero dobre pytanie. Czemu te brudne robaki wybrały fizyczne radzenie sobie z problemami, zamiast moc magiczną? Magia mogła sprawić że nawet te niemożliwe na pierwszą myśl rzeczy stawały się możliwe, a oni jednak obrali zupełnie inny kurs w swojej ewolucji. Ehh. Shin rzucił kamykiem, jeśli jakiś znalazł, i patrzył na to ile razy się odbije. Mam nadzieję że na powierzchni nie ma żywych kamieni, tak jak w podziemiach. To byłoby co najmniej nieodpowiednie w tym momencie.
Zaczynał czuć się trochę samotny. Brakowało mu jego siostry...

//Kostka na mackę.//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Sob Sie 04, 2018 4:39 pm

The member 'Shin' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 9
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 158
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Wto Sie 07, 2018 8:32 pm

Papyrus szedł sobie beztrosko i niósł ze sobą garnek. Ten gar już wiele przeżył. Głównie za sprawą tego, że szkielet próbował do niego nabrać wody z rzeki, ale nie wziął pod uwagę tego, że most jest za wysoki, aby z niego robić tego typu rzeczy. Ucząc się na własnych błędach, Kościej wziął poprawki na swój pomysł i dokonał koniecznych kalkulacji co do nowej lokacji poboru wody na spaghetti. Odkrył, że w okolicach pograniczy miasta jest dzika plaża! Akurat przypadkiem szukał pszenicy na makaron, bo żółte nitki znikały w zatrważającym tempie. Pewnie każdy z was pomyśli, że lepiej poprosić szefa o więcej składników. Jednak Papyrus jest świadomy tego, że Grillby ciągle narzeka na ceny produktów i na swój własny, trochę dziwny sposób próbuje pomóc żywiołakowi. Tak więc, kiedy odkrył tą lokacje, to postanowił wrócić z zwiadów i przybyć tutaj ponownie. Tym razem z dużym garem. A skoro to dzika plaża, to woda na pewno musi być tutaj dziko dobra, czyż nie?!
Wysoki szkielet zgrabnie (w jego mniemaniu) przedzierał się przez krzaki, zarośla, oraz inne elementy typowe dla tego typu miejsc. W końcu jednak dotarł do upragnionego miejsca. Ale zaraz! Ktoś tutaj też jest! Czyżby ten dziwny pan z białymi włosami i rogami próbował podwędzić mu najlepszą wodę! Papyrus nie mógł na to pozwolić.
Wyskoczył z zarośli niczym Tażrzan i zaczął wymachiwać garnkiem.
- UWAŻAJ! JAM JEST WIELKI PAPYRUS I TO JA ODKRYŁEM TE ŹRÓDŁO WODY! MOGĘ SIĘ Z TOBĄ NIĄ PODZIELIĆ, JEDNAK JA PIERWSZY NABIORĘ WODĘ! - rzekł, a następnie zmaterializował niedużą kość, która rzucił w stronę nieznajomego. Mała kostka trafiła w buta pechowego potwora. Smutno odbiła się od celu nie wyrządzając jakiekolwiek szkody, a następnie z wyrzutami wylądowała na piasku.
Kościej widząc to, podrapał się po głowie. I nagle... wyczuł, że atmosfera wokół "Kradzieja wody" jest trochę niemiła. Zasłonił się więc garnkiem i uśmiechnął nerwowo.
- T-TO MOŻE... REMIS? - powiedział starając się chociaż udawać, że dalej trzyma go ten sam zapał. Dość nieudolnie.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shin
Edgy Tentacle
avatar

Liczba postów : 41
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Płaszcz Ciemności
Join date : 03/07/2018

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Sob Sie 11, 2018 2:53 pm

Siedział sobie spokojnie i masował swoje obolałe kolano. Może powinien kupić sobie drewnianą laskę? Wyglądałby co najmniej śmiesznie, ale chociaż byłoby wygodniej chodzić. Albo po prostu pójdzie do szpitala? Ehh, czy warto dla ratunku sprawności fizycznej wejść między ludzi? Hmm... Jeśli potrzeba tej sprawności do późniejszego mordowania ich... To chyba tak. No nic, dzisiaj już i tak tego nie zrobi.
I nagle rozległ się za nim ogromny harmider. Coś jakby King Kong wybrał się z wujkiem Mirkiem na grzyby. Odkręcił się szybko w stronę krzaków za nim i podniósł do ręki najbliższy kamień. Czekał tak, z wycelowanym za głową kamieniem, gotowy rzucić w łeb temu kto się tu zbliża. Ah, jaka była jego ulga, kiedy z krzaków wyszedł... Tak, nie ma wątpliwości. Papyrus, jeden z dwóch jedynych szerzej znanych kościotrupów podziemia. No tak, kto inny mógłby robić taki hałas tylko chodząc, jak nie "Wielki Papyrus, przyszły kapitan Gwardii Królewskiej!!!". Chyba nie byłoby osoby w podziemiu która nie znałaby tego osobnika, jak i jego brata. Ale z drugiej strony, trudno w podziemiu było ogólnie kogoś nie znać. Tyle lat zamknięci, tyle lat razem.
Opuścił swoją dłoń i odetchnął z ulgą. Nie miał ochoty znowu wdawać się w walkę, nie w tym stanie. No chyba że to byłoby jakieś małe dziecko... Przy okazji trochę by się wyżył...
Papyrus, jak to Papyrus, zaczął gadać jakieś głupoty, rzucił w niego zupełnie nie skutecznym atakiem, i ogólnie był Papyrusowaty. Ale potem chyba wyczuł aurę Shina... Nie było innego wytłumaczenia na to, żeby ktoś taki jak on nagle stracił werwę. Lucius musiał szybko zmienić temat, nie chciał żeby Kościej sobie poszedł. Potrzebował trochę towarzystwa i zabawy... A może...
-Hahahah! Pragniesz mojej wody?! W takim wypadku musisz o nią zawalczyć, dzielny wojowniku! Jeśli pokonasz mnie w piekielnie trudnej konkurencji, pozwolę ci zaczerpnąć wody!!! To jak, gotowy na turniej w rzucaniu kaczek? Ten kto w dziesięć rzutów uzyska większą sumę odbić, wygrywa!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 158
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Pon Sie 13, 2018 12:30 pm

Papyrusa zdziwiło nastawienie przybysza. Czy rzeczywiście szkielet miał rację? Czy rzeczywiście ten jegomość chciał ukraść mu najlepszą wodę z tej rzeki? Nie mógł na to pozwolić! Nawet ta dziwna aura wokół nieznajomego nie zniechęciła Kostka i ten stanął dumnie. Na tyle dumnie, na ile można to zrobić trzymając wielki garnek.
- PRZYJMUJĘ TWOJE WYZWANIE, NIEZNAJOMY! WIEDZ TYLKO, ŻE JESZCZE NIKT MNIE NIE POKONAŁ W RZUCANIU KACZEK! - oczywiście to jest prawda. Jeszcze z nikim nie walczył na rzucanie kaczek.
Wysoki szkielet odstawił garnek na bok i podszedł na brzeg rzeki. Poszukał jakiegoś dobrego kamienia, a kiedy go znalazł, zważył go w ręce. Pomyślał, że znalazł super kamienia do robienia takich rzeczy. Wyszczerzył się w stronę Rogacza i rzekł pewny siebie:
- JA RZUCĘ PIERWSZY!
Papyrus wykonał potężny zamach i rzucił kamykiem z całej siły. Nie wiedział, że nie chodzi o to, żeby używać ogromnej ilości siły, tylko o technikę. No cóż, zobaczymy w następnym odcinku poście.
Zadowolony z siebie Kościej patrzył jak kamyk odbija się od tafli wody. Powiedział nawet:
- A WIĘC KOŚCI ZOSTAŁY RZUCONE! NYEH HEH HEH!

// rzut na ilość odbić o taflę wody

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Pon Sie 13, 2018 12:30 pm

The member 'Papyrus' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 12
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Shin
Edgy Tentacle
avatar

Liczba postów : 41
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Płaszcz Ciemności
Join date : 03/07/2018

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Nie Sie 19, 2018 1:13 pm

Lucius z ulgą patrzył na szkieleta, który na szczęście przyjął jego wyzwanie.
-Hahaha! Nie wątpię że ktoś taki jak wielki Papyrus nigdy nie został pokonany w tak poważnej walce, ale zawsze musi być ten pierwszy raz! A więc dalej, zaczynaj! Rzucę zaraz po tobie!
Patrzył z dzikim uśmieszkiem na przygotowującego się do rzutu potwora.
Haha, jeśli wierzyć pogłoskom, kamień pewnie automatycznie zatonie. Albo poleci prosto w najbliższy most i rozwali go w drobny mak. Z tym szkieletem to albo na sam dół, albo ponad wszelkie granice.
Oh, jakie było jego zdziwienie kiedy kamień rzucony przez Papyrusa odbił się od tafli wody aż dwanaście razy. Na chwilę wypadł z roli potwornego demona rzeki, bo aż mu szczena opadła. Szybko klepnął się w policzki obiema dłońmi, i wrócił do grania pewnego siebie potwora.
-No no no. Kto by się spodziewał, że zaczniesz z takim walnięciem! Teraz moja kolej! Szykuj się na ostateczną porażkę, kościaku! Poznaj moją prawdziwą moc, HAHAHAHAHAHAHA!
Podszedł do tafli wody, znalazł odpowiedni kamyk i zrobił największy zamach jaki się dało, po czym rzucił kamykiem, od razu wkładając dłonie do kieszeni i odwracając się od rzeki. Przywołał na twarz uśmiech pewnego siebie cwaniaczka, ale prawda jest taka że w kieszeniach trzymał własne kciuki za swój rzut.
PRZECIEŻ JAK RZUCĘ SŁABIEJ OD NIEGO I KTOŚ SIĘ O TYM DOWIE TO NIE BĘDE MÓGŁ Z DOMU WYJŚĆ DO KOŃCA ŻYCIA. BŁAGAM KAMYCZKU, ODBIJAJ SIĘ, PROSZĘ PROSZĘ PROSZĘ! DWANAŚCIE RAZY, NO DAWAJ, TYLE CO JEMU, PROSZĘ! DAWAJ DAWAJ DAWAJ!


//rzut na ilość odbić kamyka od wody.//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Nie Sie 19, 2018 1:13 pm

The member 'Shin' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 158
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Nie Sie 19, 2018 8:17 pm

Kiedy Wielki Papyrus zobaczył swój rzut, był wręcz zdruzgotany! W pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie spodziewał się, że uda mu się rzucić w taki sposób! Nawet nie mógł zliczyć ile razy kamień odbił się o tafle wody!
Musiał to jakoś odreagować, więc zaczął się głośno śmiać i wychwalać samego siebie.
- NYEH HEH HEH! JA, WIELKI PAPYRUS, JESTEM MISTRZEM W RZUCANIU KACZEK! WYBACZ NIEZNAJOMY, ALE NIE MASZ ZE MNĄ SZANS! NYEH HEH HEH!
Jeszcze bardziej w jego przekonaniu o swojej wspaniałości utwierdziła go ilość odbić Shina. Wtedy zaśmiał się jeszcze głośniej.
- NYEH HEH HEH! A NIE MÓWIŁEM? ALE NIE MARTW SIĘ. WŁAŚNIE TERAZ OKAZUJĘ CI SWOJĄ LITOŚĆ! MOŻESZ SIĘ PODDAĆ I POZWOLIĆ MI W SPOKOJU WZIĄĆ MOJĄ WODĘ!
Oczywiście Szkielet był przygotowany na ewentualność, że Potwór nie będzie się chciał poddać. W ręku trzymał już super-duper kamyka! Nawet nie wiedział, że potrafi tak wspaniale rzucać. Może rzeczywiście pojedzie na jakieś zawody? Sans będzie z niego dumny, jeżeli coś wygra! I może z tej okazji w końcu posprząta swoje brudne skarpety...
Wysoki Kościej podrzucał sobie kamyk, jednocześnie czekając na odpowiedź nowego znajomego.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shin
Edgy Tentacle
avatar

Liczba postów : 41
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Płaszcz Ciemności
Join date : 03/07/2018

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Pon Sie 20, 2018 7:28 pm

Lucius ze smutkiem patrzył, jak po czwartym odbiciu kamień popłynął na sam dół wodnej toni, niczym Titanic. Zwiesił lekko głowę i skrzywił się na twarzy. No kurde, on nie ma w ogóle szczęścia ostatnio. Najpierw cały syf na polanie, potem fabryka i jego kolega Gwiezdny Mnich, teraz przegrywa w kaczki. To jakaś parodia, nie prawdziwe życie. Z Melodią zawsze wygrywał!
A raczej wrabiał ją w to, że wygrywa. Trudno rzuca się kaczki kiedy wokół twojego dworu płynie głównie lawa.
Czego innego można się było spodziewać, jak nie tego, że cały świat usłyszy potężny okrzyk tymczasowego zwycięstwa naszego mężnego Kościeja. Shin znowu wyszedł z roli, i uśmiechnął się pod nosem. Brakowało mu tego uczucia radości i zabawy. Tak długo błądził po tym świecie pogrążony w ciemności i żałobie, że przyda mu się trochę rozrywki.
Wyprostował się i mężnie wypiął pierś. Uśmiech jednak pozostał na jego demonicznej mordce, gdyż przy tym wręcz cholernie pozytywnym kościotrupie nie dało się nie uśmiechać.
-Hahahah! Możesz zapomnieć o jakiekolwiek litości! Dokończymy tą walkę, choćbym nigdy nie odbił dalej niż na jeden centymetr! Przygotuj się na potężną walkę, Wielki Papyrusie! Teraz ja rzucam pierwszy!
Podniósł kolejny kamyk, wycelował, zrobił zamach iiii... Rzucił nim, dodatkowo dodając mu lekkiej rotacji. Oby tym razem poszło mu trochę lepiej.

//Rzut na ilość odbić//


Ostatnio zmieniony przez Shin dnia Pon Sie 20, 2018 7:34 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Pon Sie 20, 2018 7:28 pm

The member 'Shin' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 158
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Wto Sie 21, 2018 11:23 am

Szkielecy Potwór, zobaczywszy rzut Shina, zaśmiał się radośnie. W takim tępię, wygrane będzie miał w kieszeni.
Jednak Papyrus nie byłby Papyrusem, gdyby nie miał dużej ilości empatii w swojej czaszce. Podszedł więc to Shina i poklepał go po ramieniu.
- NIE MARTW SIĘ! NAWET JEŻELI JA WYGRAM, TO NIE BĘDZIE ZNACZYŁO, ŻE PRZEGRAŁEŚ! MOŻEMY PODZIELIĆ SIĘ WODĄ! - powiedziawszy, zrobił najbardziej szeroki uśmiech jaki potrafił. Co przy ogólnej aparycji szkieletora, oznaczało napraawdę szeroki.
Co jak co, ale nawet, gdyby ktoś byłby naprawdę zły, to Papyrus i tak starałby się go pocieszyć, i nawrócić na jasną stronę mocy. Nawet czując dziwną aurę Potwora, Kościej jest zdolny do współczucia.
Ale koniec tego dobrego! Czas wykonać kolejny rzut! Wielki Makaroniarz nie może przegrać! Tu chodzi o honor wszystkich Spaghetti i o rachunki Grillby'ego!
Potwór podrzucił wcześniej wspomniany kamień i jeszcze raz zważył go w ręce. Następnie przybrał pozycje do rzutu, po czym rzucił tak jak poprzednie. Jak najmocniej! Z technikom było u niego na bakier, jednak nie można odmówić mu chęci!
// Rzut na ilość odbić

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Wto Sie 21, 2018 11:23 am

The member 'Papyrus' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Shin
Edgy Tentacle
avatar

Liczba postów : 41
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Płaszcz Ciemności
Join date : 03/07/2018

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Sro Sie 22, 2018 5:36 pm

Po udanym rzucie Shin po prostu zwiesił głowę i patrzył się martwo w ziemię. Nie mógł uwierzyć temu co widział. Jak można mieć aż tak wielkiego pecha? To tylko głupie odbijanie kaczek! Czemu musi mu się to dziać?! CZEMU TEN ŚWIAT TAK GO NIENAWIDZI. Słowa Papyrusa uderzyły go jak grom z jasnego nieba. Jego przeciwnik musiał się nad nim litować, tak żałośnie mu szło. Był tak załamany, że po prostu upadł plecami na piasek, i czekał aż zostanie po raz kolejny rozgromiony przez tego nad wyraz szczęśliwego w tym starciu szkieleta. Wpatrywał się martwo w niebo, zastanawiając się gdzie w swojej egzystencji popełnił aż tak wielki błąd, że teraz zbierał za niego aż takie baty w tak perfidny sposób. Zebrał w obie garści piasek, następnie go z nich powoli wysypał, potem zrobił tak jeszcze kilka razy. Widział kątem oka, jak Papyrus zbiera się do rzutu. Nie miał zamiaru na to patrzeć. Zresztą, nie musiał. Przecież usłyszy ile razy kamień odbił się od wody. Nasłuchiwał... Raz... Dwa... Trzy. Po trzecim odbiciu po prostu głośno westchnął. To koniec, the end, porażka. On tak dłużej nie może.
-Papyrusie, weź już sobie po prostu tę wodę. Ja już nie mam siły. Przegrałem. Porażka. Totalna porażka. Bierz sobie ile dusza zapragnie. Wygrałeś w uczciwej walce. Od samego początku nie miałem do ciebie żadnego startu. Jesteś zwycięzcą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Papyrus
Paściarz
avatar

Liczba postów : 158
Zamieszkanie : Dom Sansa I Papyrusa
Praca/Zawód : Kucharz
Ekwipunek : Czerwona peleryna Papyrusa, telefon, prawdopodobnie spaghetti
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Czw Sie 23, 2018 12:30 pm

Szkielet podrapał się po głowie. Przecież poprzedni rzut był 3 razy lepszy! Chyba Papyrusa spotkało zjawisko zwane szczęściem początkującego. I właśnie to szczęście już go opuściło. No nic, dalej ma lepszy wynik niż lego rywal...
Lecz patrząc na przeciwnika Kościeja... jakoś nie rwał się do walki. Ba, nawet się poddał! To nie do pojęcia!
Kostek podszedł do Potwora i spojrzał się na niego groźnie. Na tyle groźnie ile może wesoła kupa kości. Podniósł Shina i zmusił go do utrzymania równowagi. Wtem zaczął do niego mówić.
- I TY NAZYWASZ SIĘ STRAŻNIKIEM WODY?! JA, WIELKI PAPYRUS TEŻ MIAŁEM W ŻYCIU MNÓSTWO PORAŻEK! ŻEBY ZOSTAĆ CZŁONKIEM KRÓLEWSKIEJ STRAŻY, MUSIAŁEM STAĆ CAŁĄ NOC PRZED DOMEM UNDYNE I BŁAGAĆ JĄ, ABY SIĘ ZGODZIŁA! PRÓBOWAŁEM ZŁAPAĆ CZŁOWIEKA, ABY STAĆ SIĘ SŁAWNYM W CAŁYM PODZIEMIU, A SKOŃCZYŁO SIĘ NA TYM, ŻE POSZEDŁEM Z NIM NA RANDKĘ! NAWET MOJE SPAGHETTI NA POCZĄTKU BYŁO OHYDNE, A TERAZ? - mówiąc ostatnie słowo, wyjął z nie wiadomo skąd talerz jeszcze parującego spaghetti i wcisnął Rogaczowi w ręce. Następnie zmaterializował kościany widelec i wbił w makaron. Jego oczodoły były wpatrzone prosto w oczy Strażnika Wody. Nad nieszczęsnym Potworem zawisła perspektywa zagłady. Jedz, albo giń.
- NIE MOŻESZ SIĘ PODDAWAĆ! JEŻELI DALEJ BĘDZIESZ WALCZYŁ, TO ZAWSZE BĘDZIESZ ZWYCIĘZCĄ! - dopowiedział jeszcze wysoki szkielet zanim prawie, że siłą zmusił drugiego Potwora do konsumpcji makaronu.

_________________

NYEH HEH HEH!
Chatki Rybackie (23.08.2018)|Dzika plaża (07.08.2018)|Park(03.08.2018)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
She doesn't want yellow...
avatar

Liczba postów : 215
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Dzika plaża   Wto Paź 02, 2018 1:57 pm

Na prośbę jednego z piszących w tym temacie użytkowników, zawieszam sesję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dzika plaża   

Powrót do góry Go down
 
Dzika plaża
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Dzika plaża
» Dzika plaża.
» Budka na plaży.
» Plaża
» Plaża niestrzeożona

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Powierzchnia :: Rzeka-
Skocz do: