IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Stara fabryka

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
Vorbis

Liczba postów : 106
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 EmptyWto Sie 21, 2018 11:03 am

Kiedy Zakapturzony odkopywał nogę Shina, zauważył swój ulubiony rodzaj błysku. Metaliczny błysk monety. Skończywszy pracę, wziął do ręki nowe znalezisko. Nie przypominało waluty, która obecnie posługują się mieszkańcy Ebott. Obiekt wygląda na dość stary, ale jednocześnie jest w dobrym stanie. Vorbis był nawet zadowolony, już miał 3 rzeczy, które są warte odwiedzin w lombardzie.
Gdyby Gwieździsty Potwór miał twarz do wyeksponowania, pojawiłby się na niej lekki uśmiech. Zamiast tego, jasna smuga przebiegła przez jego "oko". Nawet po takim wypadku dalej bawimy się w tą gierkę, huh?
- Jak uważasz. Wezmę to w odpowiednie miejsce i się tego pozbędę.
Następne pytanie zafrasowało trochę Vorbisa. No tak, nawet jeszcze się sobie nie przedstawili. Tyle już razem przeżyli, a nawet nie znają swoich imion. Zakapturzony nie ma nic przeciwko, jeżeli chodzi o wyjawienie swojego, więc bez problemu je podał.
- Zwą mnie Vorbis. Miło cię poznać, Marq'Shin
Czyżby towarzysz poszukiwań chciał coś ukryć? Cóż, nawet jeżeli... to nie jest jego sprawa.
Patrząc na zaciekłość poszukiwań Rogacza, Czarny Kapturek także postanowił dokończyć swoje poszukiwania. Akurat jego gwiazda spoczęła na obiecującej kupce gruzu. Ciekawe co znajdzie pod nią?
// rzut na znalezienie interesującej rzeczy.

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 1/3
:|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
Admin

Liczba postów : 386
Join date : 26/11/2017

Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 EmptyWto Sie 21, 2018 11:03 am

The member 'Vorbis' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 12
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Johnny
Wyrewolwerowany Rewolwerowiec
Johnny

Liczba postów : 332
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 EmptyWto Sie 21, 2018 11:31 am

Po kolejnych gruntownych przeszukiwaniach, obaj zauważyliście coś czarnego i prostokątnego z naderwanym uchwytem, wystającego spomiędzy odłamów ścian i ogólnego syfu. Kiedy się dorwaliście do ów przedmiotu, zdaliście sobie sprawę, że była to solidnie zniszczona i ubrudzona walizka. Po otwarciu mogliście spostrzec walające się po niej pośród ubrań i gazet... Granaty! Konkretnie dwa. Jeden klasyczny błyskowy oraz drugi dymny. Nie wyglądały na najnowsze, lecz prawdopodobnie działały. Wychodzi na to, że będziecie musieli się nimi podzielić.

Niestety wyglądało na to, że jedyne co już pozostało w fabryce, to jeden wielki brud, wypalone papierosy i porozbijane butelki. Oczywiście nie wspominając o gruzie. Koniec krucjaty!

_________________
Stara fabryka  - Page 2 Podpis10

Prowadzone sesje:
~WOLNY SLOT~ | Mieszkanie Undyne | ~WOLNY SLOT~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shin
Edgy Tentacle
Shin

Liczba postów : 43
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Płaszcz Ciemności
Join date : 03/07/2018

Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 EmptySro Sie 22, 2018 5:37 pm

Lucius w końcu poznał imię swojego nowego kompana. Vorbis. Hmp. No cóż, na pewno było nietuzinkowe i ciekawe. W końcu potworze mimo wszystko.
Otrzepał swoje spodnie, wypolerował ślinką buta. Nie ma bata, nie będzie chodził uwalony jak menel. Rzucił tylko ciche, rozbawione "Hmp" na "Marq'Shina", po czym wrócił do przeczesywania gruzów fabryki. Vorbis oczywiście do niego dołączył. Szło im to tak dobrze jak nigdy. No, a przynajmniej Shin to tak odbierał. Kamień za kamieniem, gruz za gruzem, odłamek za odłamkiem... I doszli w końcu do najciekawszego przedmiotu tego dnia. Walizka? Na pierwszy rzut oka... Chyba tak. Zwykła walizka... Jednak po otwarciu uśmiechnęły się do nich dwa piękne przedmioty. Granaty. Granaty. Marquelus przyjrzał się dokładnie obu granatom. Okazało się, iż były to dwie różne piękności. Dymna i błyskowa. Nawet się nie zastanawiając, wziął do dłoni dymnego szkraba, i lekko go podrzucił, szybko z powrotem go łapiąc.
-Ten szkrab pasuje mi jako część udziału. Co powiesz? Granat błyskowy też nie jest taki zły jak się temu przyjrzeć.

_________________
Stara fabryka  - Page 2 FCwqX7y


Aktywne sesje.
1.
2.
3.
Ilość postów Fabularnych: ~27~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Śmiechowa Gwiazda
Vorbis

Liczba postów : 106
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Pracownik Antykwariatu
Ekwipunek : Telefon komórkowy
Join date : 19/04/2018

Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 EmptyCzw Sie 23, 2018 12:11 pm

Nie ukrywajmy, Vorbisa zdziwiło nowe znalezisko. Ludzie naprawdę są ciekawi. Chować takie rzeczy w walizce? Być może należała ona niegdyś do jednego z tych sławnych agentów, którzy codziennie ratują świat. Cóż, darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, jak to powiadają.
Wziął granat błyskowy do ręki i przyglądnął mu się uważnie. Niewątpliwie ma swoje lata, ale wygląda na sprawny. Zakapturzony odkrył, że korci go, aby wypróbować nową zabawkę, jednak zdrowy rozsądek wziął górę. W miejscu takim jak to, naprawdę może się przydać. Kto wie, kiedy trzeba będzie wziąć nogi za pas?
- Mi pasuje. Wole świecące rzeczy. - powiedział z nutką rozbawienie, a żółć przebiegła mu przez gwiazdę. Właśnie dla takich chwil jest jest poszukiwaczem. Gdyby ktoś wcześniej powiedział Vorbisowi, że znajdzie tutaj granaty, to prawdopodobnie zaśmiałby mu się w twarz, a następnie biegiem powędrowałby w to miejsce.
Wszystkie swoje znaleziska schował w głąb szaty, a następnie rozglądnął się po lokacji. Jego instynkt podpowiadał mu, że już nic raczej interesującego nie znajdą. Postanowił podzielić się z Rogaczem tą myślą.
- Marq'Shin, raczej nic tutaj więcej nie znajdziemy. A w inne miejsca nie warto patrzeć. To chyba koniec naszych poszukiwań. - oznajmił Zakapturzony. To był udany dzień. Znalazł parę wartościowych rzeczy, i jedną dość ciekawa. Na pewno miał zamiar sprawdzić wartość dziwnej monety, którą znalazł. Na jego gwiazdę, może być coś warta.
Potwór spojrzał na swojego towarzysza. Nie spodziewał się, że znajdzie kogoś, kogo nie będą brzydziły poszukiwania w radioaktywnych odpadach. Trzeba zapamiętać, że ktoś taki istnieje.
- Chcesz mój numer? Dam znać, jeżeli znajdę kolejną "żyłę złota" - ostatnie słowa powiedział raczej w sarkastyczny sposób. Jednak trzeba przyznać, że znaleźli tutaj parę fantów.

_________________
KP| Skrytka
Zajęte sloty: 1/3
:|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Wyrewolwerowany Rewolwerowiec
Johnny

Liczba postów : 332
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 EmptySro Paź 10, 2018 9:30 pm

Sesja zostaje zakończona z powodu braku aktywności Shina.

Vorbis otrzymuje zdobyty podczas sesji granatowy kamień, tajemniczą złotą monetę oraz wybrany przez siebie z walizki granat błyskowy, a przedmioty, które miał otrzymać drugi uczestnik gry, przepadają.

_________________
Stara fabryka  - Page 2 Podpis10

Prowadzone sesje:
~WOLNY SLOT~ | Mieszkanie Undyne | ~WOLNY SLOT~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roger

Roger

Liczba postów : 32
Zamieszkanie : Peryferie
Praca/Zawód : Pracownik elektrowni
Ekwipunek : zapalniczka, mały nożyk, muszkiet
Join date : 02/03/2019

Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 EmptySob Mar 16, 2019 8:52 pm

- Dobrze, że się zgodziłeś z nami jechać młody. - zagaił otyły energetyk. - To będzie prosta robota. Raz dwa odłączy się kabelki i po sprawie.
- Ta, nie ma sprawy. Przecież po to jesteśmy. - bez większego entuzjazmu odpowiedział Roger. Podejmując pracę w elektrowni nie myślał, że będzie zmuszony włóczyć się po Slumsach. Słyszał o tym miejscu wiele złego i jakoś nie uśmiechało mu się w nich zagłębiać, zwłaszcza, że to wylęgarnia potworów.
- Nie pękaj! - pocieszył go inny kolega z ekipy. - Te monstra nie są groźne. No, nie wszystkie. Ale, gdyby coś się miało dziać, to masz. - uśmiechnął się serdecznie i wręczył młodszemu koledze pojemnik z napisem "Gaz pieprzowy".      
- Jakby co. A w razie grubszych spraw... w schowku mamy coś na specjalne na kryzysowe sytuacje, ale lepiej nie wyciągać tego zbyt wcześnie.
  Jakiś czas później, ekipa dojechała na miejsce. Zaparkowali pic-up'a tuż przed bramą wjazdową do fabryki i zaczęli rozkładać sprzęt.
Odkąd tylko wszyli z pojazdu, Roger nie mógł pozbyć się uczucia bycia obserwowanym. Wszakże teren, na którym przebywali nie słynął z popularności nawet wśród mieszkańców tej specyficznej dzielnicy, jednak ciężka i nerwowa atmosfera tego miejsca nie dawała mu spokoju. Zaraz po wejściu do starej fabryki, okazało się, że w głównej hali znajdowało się kilka podniszczonych plandek, które najwyraźniej służyły komuś za prowizoryczny dach. Przed każdą z nich tliło się małe ognisko, o kolorach skrajnie odmiennych niż standardowe odcienie czerwieni.
- Pewnie jako podpałki używają  starego oleju i innych śmieci. Stąd ten smród i cała tęcza ognisk. - brygadzista przewidział pytanie, które kołowało w głowie nowego.
- Eksmisja brzydale! - wydarł się otyły facet. - Koniec z darmową energią. - Z ciemnych zakątków zaczęły dobiegać jakieś szmery. Cała brygada postawiła się na baczność. Każdy ścisnął w ręku to, co aktualnie miał w celu ewentualnego użycia narzędzi w roli tarcz i broni.
- Przestań się wydurniać imbecylu. - brygadzista skarcił podwładnego. - Znajdźmy główną rozdzielnię i załatwmy to jak najszybciej. Im dłużej tu jestem, tym bardziej mam ochotę puścić to wszystko z dymem, a nie, tylko odłączyć zasilanie.
 Rozdzielnię nie było ciężko znaleźć. Brygada wzięła się do pracy, klnąc na pordzewiałe elementy, które za nic nie chciały dać się odłączyć oraz na dzikich lokatorów, bacznie im się przyglądających z ukrycia.
- Noż, ja pierdole. To jest zespawane, a nie zakręcone. - nieco starszy od Rogera współpracownik siłował się ze starymi śrubami, które mocowały kable zasilania do transformatora.- Przeklęte bestie. Pewnie na złość czymś to polepiły.
- Wyrażaj się! - warknął brygadzista, któremu równie ciężko szło odkręcanie przerdzewiałych śrub.
- Ale szefie. Ten złom powinien być pocięty na plasterki, a nie, że my się z tym męczymy. - tłumaczył się. - Te paskudy nie są tak mądre, aby przeciągnąć skądinąd kable i podłączyć zasilanie z powrotem.
- Słyszałeś dyrektora. Zdemontować kable i zaciski od część pierwotnej trafo.
- Tak, tak. Jego słowo jest święte. Niech no tylko ta robota się skończy. Biorę kumpli i wracam tu na potworne dziwki, najtańsze w ca...łym Ebott. Bądź co bądź, niektóre nie wyglądają najgorzej i można się na nich nieźle wyżyć.  Młody, chcesz iść ze mną?   Pokażę Ci jak zmusić każdą do tego co chcesz. - Po tym słowach nagle coś zaczęło wyłaniać się z cienia. Roger zauważył, że to coś przybrało pozę miotacza baseball'owego i cisnęło czymś w stronę faceta z niewyparzonym językiem.

// Rzut kością, że Roger zdoła odbić kamień wielkim kluczem, nim ten uderzy kolegę w twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
Admin

Liczba postów : 386
Join date : 26/11/2017

Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 EmptySob Mar 16, 2019 8:52 pm

The member 'Roger' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 7
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Undyne
Anime is f*cking REAL?!
Undyne

Liczba postów : 155
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Szef potworzej policji
Ekwipunek : Opaska na oko, portfel, telefon w kształcie dorsza, klucze do domu
Join date : 14/04/2018

Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 EmptySob Mar 16, 2019 11:30 pm

Stara, z dawna opuszczona fabryka nie była dobrym miejscem do zamieszkania, nieważne jak na to spojrzeć. Nawet jeśli potwory nie chorowały, Undyne wciąż mierziła ilość zanieczyszczeń oraz chemikaliów, na jakie w dalszym ciągu można było się natknąć na jej terenie. Że już nie wspomnieć o rdzy, która dawno temu przeżarła konstrukcje tu i ówdzie, wręcz prosząc się o doprowadzenia do wypadku! Owszem, ludzie na ogół trzymali się od terenu zakładu z daleka, co automatycznie dla wielu z jej rodzaju czyniło okolice atrakcyjną pod osiedlenie, ale czy naprawdę tylko na tyle było ich stać...?
Raz setny tłumaczyła rogatej potworzycy (jednej z kilku, które zdecydowały się osiąść przy fabryce), że nie jest to miejsce, w którym należy wychowywać dzieciaki. Starała się być przekonująca. Tak cholernie przekonująca, jak to tylko możliwe! Nie miała pojęcia, że w tym samym czasie w innej części fabryki miało dojść do dojść do spotkania pierwszego stopnia...

Obecność ludzi musiała zostać zauważona na długo przed ich wtargnięciem do budynku, jednak dopiero teraz wszyscy oni mogli zacząć odczuwać, że wcale nie byli tutaj sami. Pierwszy miał się o tym przekonać mężczyzna, o którym z pewnością nie można było powiedzieć, aby należał do największych miłośników potworów. Jak to jednak w życiu bywa, najgłupsi mają najwięcej szczęścia, a Roger w tym wypadku był jego osobistym wysłannikiem. Trudno powiedzieć czy lepszy miał słuch czy raczej refleks, ale najważniejsze było to, że udało mu się ocalić przynajmniej jedną gębę od niezłego sińca, a może nawet utraty oka. Mógł natomiast poczuć, jak klucz zawibrował w jego dłoni, a tępy, nieprzyjemny prąd rozchodzi się po kościach całego przedramienia. Rzut nie należał do najlżejszych, to na pewno! Odbity kamień donośnie huknął o jedną ze starych maszyn. Dźwięk poniósł się echem po pomieszczeniu.  
- Tch. - słyszalnie kliknął językiem niedoszły napastnik, niespiesznie wychodząc z cienia. Miał, czy raczej MIAŁA szczupłą posturę, nieproporcjonalnie długie nogi i coś wyrastającego z głowy, co po bliższym przyjrzeniu się okazało długimi uszami na zajęczą modłę. Jej ciało było pokryte szarawym meszkiem, choć trudno to było to dostrzec przez lipne światło.
- ...czego tutaj znowu szukają?
- ...słyszałeś co mówili?
- Kto niby nie słyszał?
- ...co za obrzydliwy język...
- Za kogo się niby mają...?
- Uh, sądzicie, że chcą nas wykopać...?
Szmery oraz ciche szepty zaczęły dobiegać z różnych stron. Dało się w nich ewidentnie wyczuć rozmaite emocje, jednak przede wszystkim niepokój oraz złość.
- Jaka szkoda, że tego samego nie można powiedzieć o ludziach. - sarknęła zajęcza potworzyca, której duże, czerwone oczy przeskakiwały z jednego mężczyzny na drugiego. W jej głosie pobrzmiewało obrzydzenie pomieszane z zaskakującą nonszalancją. - Nie jesteście tu mile widziani. Wynocha stąd, zanim to my was do czegoś zmusimy! - rzuciła ze złością, biorąc kolejny, spory zamach i nie trzeba było czekać długo, aby wypuściła z ręki kolejny pocisk. Kamień, nadal zwykły kamień, ale Roger już wiedział, że siłą wkładana w ten rzut może i tym razem nie być mała. Jej celem był ten sam mężczyzna, co poprzednio, a rzutowi towarzyszyły głośniejsze pomruki lub gwizdy poparcia.

//pierwszy rzut na celność, drugi na siłę ciosu

_________________
Karta postaci | Kufer Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
Admin

Liczba postów : 386
Join date : 26/11/2017

Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 EmptySob Mar 16, 2019 11:30 pm

The member 'Undyne' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 4, 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Roger

Roger

Liczba postów : 32
Zamieszkanie : Peryferie
Praca/Zawód : Pracownik elektrowni
Ekwipunek : zapalniczka, mały nożyk, muszkiet
Join date : 02/03/2019

Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 EmptyNie Mar 17, 2019 11:39 am

W ostatniej chwili Roger zdołał odbić nadlatujący kamień, a tym samym uratować twarz kolegi przed zmasakrowaniem.
Drgania w jakie wpadł klucz po kontakcie z przedmiotem przeniosły się na ręce chłopaka i prąd przeszedł mu po całych grzbiecie. Zaraz za pierwszym poleciał i drugi kamień, i gdyby nie to szczęście, że miotacz wykazał się wyjątkowym brakiem wyczucia w doborze siły i dobrym wycelowaniu, drugi z kamieni z pewnością dosięgnąłby twarzy intruza. Widząc co się dzieje, reszta drużyny przerwała swoją robotę i czym prędzej sięgnęli do kieszeń po pojemniczki z gazem pieprzowym.  
- Spokojnie panowie. - wyszeptał brygadzista. - Po prostu je ignorujmy. A ty młody, stój pysk i nie prowokuj. - Pomimo tego, że kierownik wykazał się opanowaniem, odłożył klucz i wyciągnął ze skrzynki szlifierkę kontową. Następnie odpalił mały agregat i zaczął przymierzać się do zakończenia zlecenia w sposób inny niż nakazało szefostwo.
- Halo, mówię do was! - zajęczyca próbowała zwrócić na siebie uwagę, jednak grupka kilku ludzkich przybyszów zdawała się ją zupełnie ignorować. Nie mogąc się doprosić o atencję, wzięła kilka kamyczków i zaczęła nimi ciskać w ich stronę.
- Szefie, to coś zaczyna mnie drażnić. Co mówią protokoły na temat zagrożenia w miejscu pracy? - otyły energetyk zaczął się dopytywać.
- Że mamy wiać, ale zostało mi kilka ostatnich kabli do przecięcia. - odpowiedział tamten przekrzykując ryk szlifierki.
- Oni zastawili nam wejście! -  spanikował Roger, gdy grupka dziwadeł zaczęła tłoczyć się przed wejściem.  
Widząc szerzącą się panikę wśród swoich ludzi, brygadzista wyszeptał do podwładnego z niewyparzoną buzią. - Złap zająca, stoi na tyle blisko, że podbiegniesz do niej w 2 sekundy, to będzie nasza karta przetargowa. Z tego co wiem, to potwory nie będą ryzykować, gdy jeden z nich może ucierpieć.
- Jak mam to niby zrobić? Zdoła pokicać za swoich, gdy tylko zaczniemy się do niej zbliżać. - wyraził swoje obawy młodszy.
- Mam pomysł. - rzucił Roger. W czasie studiów mieszkał z wieloma ciekawymi lub też dziwnymi ludźmi. Swój pokój dzielił między innymi z zupełnie pozbawionym kultury osobistej muzykiem, intelektualnym troglodytą z wymiany studenckiej, ale też z rekrutem wojskowym i wiejskim chłopakiem, którego rodzina od wielu pokoleń trudniła się w myślistwie. Z tym ostatnim całkiem dobrze mu się gadało, dzięki czemu Roger poznał kilka sztuczek, jakie myśliwi wykorzystują do złapania zwierzyny bez użycia broni.

- No, kolego, aby to wypaliło. - brygadzista okazał podziw najmłodszemu członkowi załogi. - Zrób tak jak uważasz, a ja przecisnę się przez okno i wyciągnę ze schowka w aucie Brudnego Harry'ego.
Pod przykrywką zupełnej ignorancji dla agresorów, wdrożyli plan w życie. Kierownik niepostrzeżenie przybliżył się do małego okienka. Otyły facet wyjął kilka śrubek ze skrzyneczki na narzędzia, a dwóch najmłodszych stanęło po przeciwnych końcach dużego transformatora, aby móc zajść ofiarę z dwóch stron jednocześnie.
- Teraz. - wyszeptał Roger. W stronę zajęczycy poleciał grad metalowych śrub, ta odruchowo zakryła twarz rękoma, pozbawiając się możliwości obserwacji otoczenia. Gdy odsłoniła dłonie, po jednej stronie wyłonił się facet  odzianych w szaro-pomarańczowy mundur, natomiast po drugiej ktoś wyciągał po nią rękę.

//Rzut kością, powodzenie w próbie złapania zajęczycy.
//Rzut kością, brygadzista zdoła dotrzeć do samochodu niezauważony.


Ostatnio zmieniony przez Roger dnia Nie Mar 17, 2019 1:43 pm, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
Admin

Liczba postów : 386
Join date : 26/11/2017

Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 EmptyNie Mar 17, 2019 11:39 am

The member 'Roger' has done the following action : Kostki


#1 'Kostka' : 6

--------------------------------

#2 'Kostka' : 12
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Johnny
Wyrewolwerowany Rewolwerowiec
Johnny

Liczba postów : 332
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 EmptySob Kwi 06, 2019 9:31 pm

Sesja zostaje zawieszona z powodu braku aktywności jednego z użytkowników.

_________________
Stara fabryka  - Page 2 Podpis10

Prowadzone sesje:
~WOLNY SLOT~ | Mieszkanie Undyne | ~WOLNY SLOT~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




Stara fabryka  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Stara fabryka    Stara fabryka  - Page 2 Empty

Powrót do góry Go down
 
Stara fabryka
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Powierzchnia :: Miasto Ebott - Slumsy-
Skocz do: