IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Nieużywane tory kolejowe

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Nieużywane tory kolejowe   Sob Mar 03, 2018 3:11 pm

Slumsy przecinają tory, które za czasów gdy dzielnica produkcyjna wciąż jeszcze funkcjonowała, były często uczęszczane przez wagony dowożące towar do miasta. Obecnie stanowią już tylko obrośnięty mchem zbitek zbutwiałych desek i rdzy. Po bokach znajdują się zarówno domki mieszkalne, jak i budynki służące za skromne sklepiki zaspokajające najważniejsze potrzeby mieszańców. 
Idąc wzdłuż torów w jedną stronę, można dotrzeć do nie wykorzystywanej przez nikogo stacji, zmierzanie tam jednak nie ma większego sensu. Lepszym rozwiązaniem jest pójście w przeciwnym kierunku, gdzie prędzej napotka się takie punkty jak centrum slumsów czy rynek na samym końcu tej podróży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Wingdings Gaster

avatar

Liczba postów : 18
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Srebrny Sygnet
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Wto Cze 05, 2018 10:28 pm

Wiatr przemykał cicho przez okolicę, ocierając się o liście wystających między kamiennymi płytami roślin, czy jakby to nazwali eksperci "chwastów". Niepozorne i słabe, a jednak były w stanie przebić się przez ludzkie twory i ujrzeć długo wyczekiwane światło dnia. Czy to nie tak jak potwory? W końcu udało im się przebić przez Barierę i wydostać, zupełnie jak te małe rośliny ponad betonowe podłogi wyścielające obie strony torów. Słońce powoli wynurzało się zza horyzontu, swoimi promieniami oświetlając coraz większą część planety Ziemi. Kropla porannej rosy pędziła przez pędy roślin by w trakcie lotu w dół odbić jaskrawe wstęgi i uderzyć o ziemię pokrytą mchem. Podłoże było zimne, wychłodzone po całej nocy. Gaster nawet nie zorientował się, że ledwo po tym jak wyruszył by znaleźć żywą duszę, przewrócił się i osuwając się po ścianie w dół, leżał teraz przy jakiś drewnianych paletach, cały obolały i zmarznięty na kość. Rosa oblepiła nawet jego. Podniósł się dość niezgrabnie i szybkim ruchem dłoni otarł twarz z kropli wody. Czy można to zaliczyć jako poranny prysznic? Szczerze mówiąc - przydałby mu się. Kiedy w końcu ostatni raz jakiś brał? Może i nie śmierdział, w końcu w miejscu, z którego uciekł nie było nic co mogłoby wywołać przykry zapach, a jako szkielet się nie pocił, więc w ten sposób też nie mógł przyprawiać innych o marszczenie nosa. Co najwyżej jego ubranie przesiąknęło poranną wilgocią i powitało zielone kawałki trawy, które chciały chyba rozjaśnić jego żałobne kreacje. Rozejrzał się powoli. Na lewo nie widział nic nowego. Metalowe pręty położone na ziemi, po których dawniej pędziły koła parowej maszyny, wciąż były całkowicie poddane rdzy, która przeżarła je miejscami na wylot. Budynki wydawały się tak samo puste jak w nocy, kiedy księżyc oświetlał wszystko. Teraz przynajmniej widział wyraźnie. Roślinność, która starała się przejąć to miejsce na nowo. Śmieci, które prawdopodobnie wynosili tutaj ludzie ze Slumsów. Gdy spojrzał w prawo zobaczył dokładnie taki sam obrazek. Jedynie więcej betonu i rdzy. Postarał się podnieść, ale jego stare kości pierwszy raz od dawna dały o sobie znać i uświadomiły go, że to nie będzie łatwa pobudka. Łupało go w stawach jak staruszka, kiedy idzie na pogorszenie pogody. Do najmłodszych nie należał... Nawet on to wiedział mimo zaników pamięci, ale to chyba dobrze. Może nie będzie się tak forsować w przyszłości? Chociaż nie. Bądźmy szczerzy. To Gaster. Wykończy się w pierwszym lepszym momencie dla dobra innych albo spierdzieli jeśli kolana znów nie zaczną go łupać. Jedyne co mógł teraz zrobić, to oprzeć się o mur i powoli "rozciągać" stawy, przyzwyczajając je znów do ruchów. Co chwila rozglądał się, jakby w nadziei, że zobaczy kogoś kto mógłby mu pomóc z ruszeniem się z miejsca albo chociaż pozwoli mu zamienić ze sobą dwa słowa. Tak bardzo... Tak bardzo pragnął z kimś porozmawiać. Nie widział żywej duszy od tak dawna! Tylko o co spyta najpierw? Jaka dzisiaj pogoda? Nie.. Przecież widać, że będzie słonecznie. Jak leci? Też źle, w końcu nieznajomych o takie rzeczy się nie pyta... Czy opowiesz mi coś o Teorii Względności i podzielisz się swoimi przemyśleniami na temat tego, że nasza cywilizacja powoli upada? Nie nie nie. Za bardzo naukowo, wezmą go za dziwaka i szaleńca...
- Dzień dobry... - mruknął cicho sam do siebie. O tak. Zwykłe słowa przywitania. To będą najlepsze, pierwsze słowa do powiedzenia. Tak nikogo nie wystraszy, nie sprawi, że będą się go nagle bać czy coś. To w końcu zwykłe, uprzejme słowa. Nic bardziej mylnego. Zwykłe "Dzień dobry". Nawet jeśli tylko na tym się skończy, to wciąż ucieszy go najbardziej na świecie, może nawet i bardziej niż przypomnienie sobie jakiejś drobnostki? Ciekawe kogo spotka... Patrząc na okolicę pewnie jakąś zmarniałą duszyczkę, która będzie szukać dobrodzieja, który poratuje monetą. Przetrząsnął swoje kieszenie. O proszę. Trochę schowanych, złotych monet. Może nawet uda mu się je dobrze wykorzystać? Raczej nie w tym momencie, ale świadomość ich posiadania to zawsze coś.
W końcu znów spróbował się podnieść. Z wielkim... A to bardzo wielkim trudem podniósł się, jedną ręką opierając o betonową ścianę, od której odpadał tynk, a drugą przykładał do swojego krzyża. "Starość nie radość", pomyślał w duchu, ale wiedział, że jak tylko się rozrusza wszystko będzie już dobrze. To tylko przejściowe. Nie może być przecież tak bezużyteczny przez cały czas! Musi być coś w czym jest dobry. W końcu... Miał jakiś powód by wrócić do egzystencji.
Prawda?

_________________

Karta || Skrytka
|| ?  || ? || ?  ||
Mowa - #f3f3f3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel

avatar

Liczba postów : 12
Zamieszkanie : Pogranicze miasta i slumsów
Praca/Zawód : Sprzątaczka
Ekwipunek : Wałek kuchenny
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Czw Cze 07, 2018 10:53 pm

W końcu... Udało jej się wyrwać z tego więzienia. Co prawda tylko na moment, gdy jej "ukochany" wyszedł gdzieś z przyjaciółmi, ale... Zawsze lepszy rydz niż nic, czyż nie?
Kiedy tylko stamtąd wyszła, kompletnie nie wiedziała w którą stronę się udać. Była jednocześnie przerażona i podekscytowana. Uspokajał ją fakt, że w razie czego miała w torbie wałek. Będzie się czym bronić w razie czego!
Rozejrzała się. Miasto mogło być dosyć ryzykownym pomysłem zważywszy na to, że stamtąd pochodzą kumple jej narzeczonego. Wyglądało na to... Że slumsy były lepszym pomysłem. Co prawda mogło być dosyć niebezpiecznie... Ale bez ryzyka nie ma zabawy! Poza tym w razie gdyby ją coś zabiło, w końcu uwolniłaby się z tej klatki! I to bez konsekwencji! No prawie.
W każdym razie udała się w tamtą stronę. Trzeba przyznać, że w slumsach chyba jeszcze nie była od czasów, gdy pojawiły się tu potwory. Fakt faktem czasem je widywała, ale nie miała pojęcia, gdzie mieszkały. I nie dało się ukryć, że ten widok ją szokował... Czyżby były aż takie niebezpieczne, że zostały zmuszone do życia tutaj...? Jej niepokój narastał z każdą chwilą. Może lepiej by było, gdyby jednak została w domu? Chociaż... Skoro już wyszła, to pójdzie dalej!
W końcu zauważyła jakieś tory. Postanowiła pójść wzdłuż nich. A nuż znajdzie coś ciekawego...? No i jak na zawołanie - znalazła tego biednego, sponiewieranego szkieleta. Z tym że... Nie bardzo była pewna co teraz zrobić. Z jednej strony widziała, że coś mu dolegało i odzywała się w niej ta dobroduszna strona. Ale z drugiej... To potwór! Kto wie, co może jej zrobić? Ale w końcu... Ta dobra strona wygrała. Jedynie położyła jedną rękę na torbie, gotowa do wyjęcia swojej "broni"
- Em... Dz-dzień dobry panu... - mruknęła cicho - P-potrzebuje pan pomocy...?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster

avatar

Liczba postów : 18
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Srebrny Sygnet
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Pią Cze 08, 2018 11:39 pm

Stał niepewnie, a ściana była dla niego w tym momencie jedynym oparciem. Ból w kościach powoli znikał, pozwalając mu się wyprostować, ale wciąż czuł, że zrobienie kroku będzie trudne. Spanie w takich warunkach? Kiedy ledwo wróciłeś do świata "prawdziwego" i jesteś starym spróchniałym szkieletem? To był serio zły, zły pomysł. Wręcz tragiczny dla niego w skutkach, ale co mógł poradzić? Tak mu się przysnęło i teraz miał. Starość nie radość... Stanowczo.
Nawet nie zdążył się obejrzeć dokładnie, kiedy usłyszał głos. Podniósł głowę, a jego ledwo tlące się światełka w oczodołach napotkały twarz kobiety. Wyglądała jakby jej włosy płonęły, ale po dłuższej chwili zdał sobie sprawę, że to jedynie rude loki. Zwykły człowiek? Gdyby miał żołądek pewnie zaraz poczułby w nim dziwne ukucie niepewności. Nie powinien jej ufać... Prawda? Nawet jeśli tak ładnie się przywitała. To człowiek... Oni raczej nie lubią takich jak on... Ale... Jeśli ją zignoruje, pewnie będzie gorzej.
- D-dzień dobry. - wyjąkał dość niepewnie starając się nie pokazać tego ziarenka niepewności i strachu w głosie. - N-nie... Jest dobrze.. S-serio. Tylko trochę zdrętwiałem.

_________________

Karta || Skrytka
|| ?  || ? || ?  ||
Mowa - #f3f3f3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel

avatar

Liczba postów : 12
Zamieszkanie : Pogranicze miasta i slumsów
Praca/Zawód : Sprzątaczka
Ekwipunek : Wałek kuchenny
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Pią Cze 08, 2018 11:45 pm

Patrzyła na niego nieco niepewnie, ale gdy tylko usłyszała jego głos, jakby się uspokoiła i odetchnęła cicho z ulgą. Czuła, że nie miał złych intencji. Zwłaszcza, że był w takim stanie. Ostrożnie podeszła bliżej. Czyli opłacało się mieć dobre serduszko!
- M-może jednak pomogę...? Nie wygląda pan za d-dobrze... B-bez urazy oczywiście! - zawołała zaraz. Miała na myśli jedynie jego stan zdrowia, nie wygląd! Chociaż jakby się tak zastanawiać, to jego wygląd też był mizerny... No ale cóż. Czego można się było spodziewać po takich warunkach?
- Może pokaże mi pan g-gdzie pan mieszka...? O-odprowadzę pana! - Może i była trochę nachalna, ale... W końcu miała okazję bliżej poznać potwora! Zapewne to jej jedyna szansa, haha.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster

avatar

Liczba postów : 18
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Srebrny Sygnet
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Sob Cze 09, 2018 3:16 pm

Martwiła się o niego? To trochę... Niepodobne do ludzi. W końcu... Kto z nich chciałby zamartwiać się stanem jakiegoś potwora? Przecież sami chcieli żeby potwory żyły w takich, a nie innych warunkach zamykając je w podziemiach. Dlaczego wiec nagle niektórzy z nich mieliby zachowywać się inaczej? To jakiś sport? W końcu wielu ludzi pomaga też innym ze swojego gatunku tylko po to, żeby udowodnić innym czy pokazać im, jacy to oni są szlachetni i w ogóle, a potajemnie wypinają tyłek na taką potrzebującą osobę po dwóch dniach. Szczerze nie wiedział co o tym sądzić. Trzeba przyznać, że trochę bał się zaufać tej panience. Nieważne jak miło się zachowywała, dla niego to było zbyt podejrzane.
- N-nie nie...! Wszystko d-dobrze... Naprawdę...! - zapierał się cały czas, chcąc jak najszybciej urwać tą rozmowę i odejść najszybciej jakby mógł, ale wgląda na to, że raczej mu się to nie uda. Kobieta nie miała chyba zamiaru tak łatwo odpuścić i zaraz zadała kolejne pytanie, na które... Cóż...
- J-ja... N-nie mam domu.. - mruknął tylko odwracając wzrok. - Proszę... D-dać mi s-spokój... - zrobił zaraz niepewny krok do tyłu. Miał wrażenie, że zaraz się przewróci, ale jakoś udało mu się utrzymać równowagę. Po prostu czekał na kolejne udawane miłe słowa. Wiedział, że nie da mu tak łatwo za wygraną, ale wciąż miał nadzieję.

_________________

Karta || Skrytka
|| ?  || ? || ?  ||
Mowa - #f3f3f3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel

avatar

Liczba postów : 12
Zamieszkanie : Pogranicze miasta i slumsów
Praca/Zawód : Sprzątaczka
Ekwipunek : Wałek kuchenny
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Sob Cze 09, 2018 3:51 pm

Spojrzała na niego z tym zmartwieniem. Czuła, że się jej bał. Ale przecież... Ona nie była zagrożeniem! Przecież nawet muchy by nie skrzywdziła! No... Może w samoobronie. Ale na pewno nie dla własnej przyjemności!
- Widzę... Że coś jest nie tak... - mruknęła cicho z tym smutkiem w oczach - N-nie chcę zrobić panu krzywdy... Naprawdę... Nie sądziłam, że p-potwory żyją w takich warunkach... - westchnęła. Nie chciała, by te słowa brzmiały sztucznie. Chciała tylko by jej zaufał i dał sobie pomóc. Może... Przynajmniej weźmie go do szpitala? Ale kolejne słowa ją wręcz przeraziły.
- Ale... J-jak to...?! P-przecież musi pan gdzieś mieszkać! - no i teraz mamy problem, haha. Z chęcią wzięłaby go do własnego domu, gdyby nie ten tyran... Zwłaszcza że to nawet nie jest JEJ dom, haha.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster

avatar

Liczba postów : 18
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Srebrny Sygnet
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Sob Cze 09, 2018 5:07 pm

Miał tak serdecznie dość...! Ciągle zgrywała taką miłą i niewinną. Pewnie sama miała niejedno za uszami, a teraz zgrywała miłą duszyczkę, pewnie tylko po to, żeby zaciągnąć go do swojego niby "domu" i przerobić na mączkę kostną czy inne gówno. Nie ważne jak bardzo sam chciałby się postarać, nie potrafił zaufać człowiekowi. Nie wiedział dokładnie skąd, ale czuł do nich tak wielką niechęć... Jedyny powód, który cały czas przychodził do jego oszołomionej wszystkim głowy, to to, że zamknęli potwory w Podziemiu. Ale w środku ciągle czuł, ze jest jeszcze jeden, większy powód. Coś czego nie może sobie przypomnieć, ale wciąż miał w środku to przeczucie, które kazało mu być ostrożnym.
- Czemu cie t-to w ogóle obchodzi... - mruknął. - Jesteś człowiekiem.. - dodał tylko i odwrócił się do niej plecami. To był pewnie zły pomysł, żeby tracić wroga z oczu, ale ta kobieta nie sprawiała wrażenia uzbrojonej... A z pięściami się chyba na niego nie rzuci, co? To byłoby w końcu trochę głupie. Nawet jeśli czuł się jak wrak i wrakiem był, wciąż potrafiłby się jej postawić. W końcu tak łatwo się nie da!
- P-proszę... Zostaw mnie. - zachwiał się trochę, kiedy w końcu zabrał dłonie ze ściany i starał się iść. - Nie chcę.. Ż-żadnych kłopotów.

_________________

Karta || Skrytka
|| ?  || ? || ?  ||
Mowa - #f3f3f3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel

avatar

Liczba postów : 12
Zamieszkanie : Pogranicze miasta i slumsów
Praca/Zawód : Sprzątaczka
Ekwipunek : Wałek kuchenny
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Sob Cze 09, 2018 5:16 pm

Te słowa ją zakuły. I to dosyć mocno. Czy to, że jest człowiekiem od razu znaczy, że jest gorsza? Fakt faktem słyszała o tym, że ludzie zamknęli potwory w Podziemiu, ale... Ona by przecież taka nie była! Gdyby żyła w tamtych czasach jak nic ukryłaby jednego czy dwa potwory, haha. No ale cóż... Nie było jej dane nikogo ocalić. Ludzie nie żyją tak długo.
- Ale... To nie oznacza, że nie mam serca... - mruknęła cicho - Chcę tylko pomóc... Wziąć pana do szpitala... Mogę nawet opłacić hotel na kilka dni w razie czego... Najwyżej będę jeść przez tydzień suche bułki, haha... - próbowała jakoś rozluźnić atmosferę, chociaż do śmiechu jej nie było. Była aż tak okropna, że nawet potwory nie chciały z nią rozmawiać...? No to wyglądało. No cóż, najwyżej gdy odmówi jeszcze raz... Wtedy zostawi go w spokoju. Nie chciała, żeby uważał ją za jakiegoś natręta, który tylko udaje, że chce pomóc. W końcu zrobiła co w swojej mocy!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster

avatar

Liczba postów : 18
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Srebrny Sygnet
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Sob Cze 09, 2018 7:12 pm

- M-mówiłem już... N-nie chcę problemów. - powtórzył jedynie. Nie brzmiał ani na złego, ani nawet na wesołego. To był tak obojętny głos. Chyba tracił nadzieję na to, że ta kobieta go zostawi. Ciągle prosiła, nalegała. Czemu? Założyła się z kimś czy jak? To nie jest chyba normalne, że człowiek tak chce pomóc potworowi. Znaczy... To pewnie było normalne, ale nie dla niego. Według Dingsa to było dziwne. Wyjątkowo dziwne. Czy to nie tak, że te dwie rasy są wrogami? To chyba dlatego wylądował tutaj, a nie w centrum miasta czy coś. W końcu, gdyby byli przyjaciółmi, miejsce takie jak to by nie istniało. Przecież wszystko tutaj było zaniedbane. Zniszczone, a jedyne postacie jakie przewinęły mu się przypadkowo przed oczami to potwory. Wyjątkowo zapuszczone potwory. On jeszcze jakoś wyglądał, w końcu miał swoje normalne ubrania, które nie były nadszarpnięte nędzą i czasem, ale co z resztą?
- Jeśli... Tak bardzo chcesz pomagać... To idź do kogoś... K-kto serio potrzebuje pomocy. - dodał tylko i odwrócił głowę. W jego oczodole jarzyło się delikatne, pomarańczowe światełko. Oczywiście, że sam nie miał złych zamiarów. Nie chciał po prostu wpakować się w kłopoty, a ciągle miał wrażenie, że jeśli ktoś go zobaczy przy człowieku to na pewno w jakieś wpadnie.
- Ja sobie d-dam radę. - znów zabrał z niej wzrok. Trzeba przyznać, że nawet na jej twarzy nie był w stanie wyczytać czy to co mówi jest kłamstwem czy nie. Te oczy... Chociaż wydawały się smutne, były szczere. I to go chyba niepokoiło najbardziej w tym wszystkim. Ufać jej? Co jeśli to tylko idealna maska?
- Znajdę sobie... Jakiś pusty budynek czy c-coś...

_________________

Karta || Skrytka
|| ?  || ? || ?  ||
Mowa - #f3f3f3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel

avatar

Liczba postów : 12
Zamieszkanie : Pogranicze miasta i slumsów
Praca/Zawód : Sprzątaczka
Ekwipunek : Wałek kuchenny
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Sob Cze 09, 2018 7:23 pm

Spuściła jedynie głowę i odwróciła wzrok. Nie wyglądał na złego ani nic... Ale jedynie chciała pomóc. Zrobić chociaż ten jeden walony dobry uczynek w tym roku, bo na więcej nie ma szans. Spojrzała na zegarek. Nie ma co iść dalej. Co prawda nie musiała też jeszcze pilnie wracać, ale wiedziała, że sam powrót trochę zajmie. No nic, może przynajmniej zrobi zakupy po drodze... Westchnęła cicho.
- Naprawdę... Nie chciałam sprawić panu kłopotów... Ale też ma pan rację. Nie mogę udowodnić tego, że nie kłamię zwykłymi słowami... - mruknęła cicho - Poza tym... W pustym budynku może być niebezpiecznie... A zresztą. W takim razie jeśli pan chce... To już pójdę... - co prawda chwilę jeszcze postała i popatrzyła na niego w razie czego... Ale w końcu zaczęła z powrotem iść w stronę domu. Była wyraźnie przygnębiona. Znów musiała wrócić do tego więzienia. Do tego tyrana... Nawet nie zauważyła, kiedy się zatrzymała, a po jej twarzy ściekały łzy. Skąd one się tu wzięły...? Oby ten szkielet ich nie zobaczył! Jeszcze pomyśli, że próbuje mu zagrać na uczuciach czy coś! Zaraz szybko otarła je rękawem, ale z jakiegoś powodu... Po prostu nie była w stanie ruszyć się z miejsca.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster

avatar

Liczba postów : 18
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Srebrny Sygnet
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Sob Cze 09, 2018 7:39 pm

Dała za wygraną? Może to i dobrze. Nie będzie musiał się martwić, że się do niego przyczepi i nie będzie chciała odejść. Bał się też trochę, że jeśli jakieś potwory zobaczyłyby go nagle z człowiekiem, uznałyby go za zdrajcę. Ledwo tu wrócił! Nie chce być od razu wrogiem! Już i tak miał dziwne wrażenie, że wszyscy dziwnie się na niego patrzą, a to w sumie wystarczy. Może to po prostu dziwne przeczucie? W zasadzie póki nie uda mu się spotkać kogoś kogo zna, nigdy się nie dowie. No... A jak na razie jego szczęście zesłało mu człowieka, który przynajmniej dał za wygraną. Zaczął powoli iść przed siebie, chwiejąc się jakby wypił przynajmniej całą połówkę wódki. Nagle zatrzymał się. Stał długą chwilę w bezruchu aż w końcu zaczął rozglądać się dookoła, obracając w miejscu. Tak jakby niczego nie widział do tej pory.
- Em. P-przepraszam...? - odezwał się nagle w kierunku kobiety. - Co to za miejsce? - brzmiał kompletnie inaczej. Trochę jak... Zagubione dziecko, które trafiło do nieznanego miejsca. Ale przecież przed chwilą gadał tak jakby doskonale znał to miejsce. Jakby mieszkał w slumsach od wieków. Tymczasem co my tu mamy? Niepewny ton i równie niepewne rozglądanie się dookoła.
- Czy my... Się znamy...?

_________________

Karta || Skrytka
|| ?  || ? || ?  ||
Mowa - #f3f3f3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel

avatar

Liczba postów : 12
Zamieszkanie : Pogranicze miasta i slumsów
Praca/Zawód : Sprzątaczka
Ekwipunek : Wałek kuchenny
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Sob Cze 09, 2018 7:51 pm

Już właśnie miała postawić kolejny krok w przód, kiedy... Znów usłyszała jego głos. Huh? Te słowa ją zdziwiły. Przecież przed chwilą gadali kompletnie normalnie. Zaraz odwróciła się w jego stronę znów rękawem ocierając wilgotne oczy.
- W-wszystko dobrze...? - spytała cicho - Dopiero co rozmawialiśmy i... - zaraz, zaraz. Czyżby miał Alzheimera albo coś w tym rodzaju...? W sumie całkiem możliwe... Może lepiej będzie jeśli jednak odpowie mu na te pytania. Zwłaszcza że wyglądał na wystraszonego.
- To są slumsy... T-tutaj głównie mieszkają potwory... - mruknęła cicho - A ja... Nazywam się Hazel Grace... Chciałam panu pomóc, ale pan nie chciał... - westchnęła jedynie - Coś pana boli...? Może... Chociaż teraz da pan sobie pomóc...? Proszę się nie bać, n-nie zrobię panu krzywdy...! - zawołała zaraz, chociaż czuła, że łzy znów cisnęły jej się do oczu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster

avatar

Liczba postów : 18
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Srebrny Sygnet
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Nie Cze 10, 2018 3:51 pm

- Och. Slumsy. Brzmi ładnie. - stwierdził z tą dziwną lekkością. Czy on... Kompletnie kompletnie wszystkiego zapomniał czy jak? W zasadzie... Jego zaniki pamięci mają różną siłę... Wygląda na to, że teraz magiczne niewidzialne kostki zdecydowały, żeby wziął go ten mocniejszy zanik. Bo nie ma chyba nawet pojęcia o najbardziej podstawowych rzeczach tego świata. No bo... Skoro aż tak cieszy się na słowo "Slumsy"? To co niby innego mogło zostać w jego pamięci w tym momencie? Znając życie jak się "ocknie" nie będzie nawet wiedział, że teraz z nią o tym rozmawia.
- Nie chciałem? Dziecino, rozmawiamy przecież pierwszy raz. Nie rób mnie w bambuko! - Gaster, w główkę na pewno dobrze...? Może było zostać w Pustce i nie wchodzić w te drzwi, co z tego, że pewnie potem wszędzie pojawiałyby się tabliczki, znaki, sygnalizacje i bilbordy "CO MOŻE PÓJŚĆ NIE TAK?", zachęcające by tam wszedł.
- Boli? Trochę łupie w krzyżu i tyle. - dodał zaraz machając dłonią w powietrzu. - Dziecino, prędzej ja bym ci zrobił krzywdę. - zaśmiał się. - Co takie dziecko mogłoby zrobić?

_________________

Karta || Skrytka
|| ?  || ? || ?  ||
Mowa - #f3f3f3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel

avatar

Liczba postów : 12
Zamieszkanie : Pogranicze miasta i slumsów
Praca/Zawód : Sprzątaczka
Ekwipunek : Wałek kuchenny
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Nie Cze 10, 2018 4:04 pm

No... Cóż... Takiej zmiany to się za Chiny nie spodziewała. A jego słowa... Trochę ją zaniepokoiły. W razie czego odsunęła się o kilka kroków i włożyła rękę do torebki zaciskając dłoń na wałku. Może to nie Alzheimer tylko jakieś rozdwojenie jaźni...? Kto wie.
- Emm... M-mimo wszystko nie jestem b-bezbronna... - mruknęła cicho - Jak... Się pan nazywa...? - no cóż, raczej nie spodziewała się tego, że sam jej powie, więc lepiej było samej spytać. Chociaż z drugiej strony kto wie, czy w ogóle dostanie odpowiedź. Czy wszystkie potwory się tak zachowywały...? Jeśli tak, to może lepiej uciekać gdzie pieprz rośnie, bo to może się źle skończyć. Ale przynajmniej wiedziała, że nic mu nie jest. Przynajmniej... Nic poważnego. No chyba że sobie coś złamał w tym krzyżu... Ale skoro może chodzić, to chyba jeszcze nie jest aż tak źle!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster

avatar

Liczba postów : 18
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Srebrny Sygnet
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Nie Cze 10, 2018 6:14 pm

Rozglądał się po okolicy jak zaciekawione dziecko. Nikt się raczej nie spodziewał, że nagle z tego trzymającego się na dystans szkieleta, zrobi się takie lekkomyślne dziecko. Gdyby nie to, że była tutaj ta rudowłosa, pewnie szedłby sobie przed siebie nie zważając na nic i traktował każdą jedną rzecz z przymrużeniem oka. W końcu, nic mu się przecież nie może stać! Racja?
- Jak się nazywam? - powtórzył jej pytanie i zaczął się zastanawiać, palcem drapiąc się po kości policzkowej. Mogła jak nic zobaczyć, jak zniszczone były jego dłonie. Do tego te dziury! - Em... Cóż... - naiwny uśmieszek zaraz zniknął z jego ust, gdy zdał sobie sprawę, że nie potrafi odpowiedzieć na tak proste i banalne pytanie. - Ja... Em... N-nie pamiętam. Haha.. - zaśmiał się cicho. Przez chwilę wydawał się trochę zmartwiony, ale zaraz wrócił mu humor i utkwił swój wzrok w mchu, który porastał jedną ze ścian budynku obok.
- Mm.. Co to za owad? - spytał, wskazując na małą, czerwoną skorupkę w kropki, która widząc jak mierzy w nią palcem, rozłożyła skrzydełka i uciekła w niebo. - A to? Co to jest? - jak gdyby poprzednie pytanie nie istniało, odwrócił się i pokazał na tory pod ich stopami. - Czy to metal?

_________________

Karta || Skrytka
|| ?  || ? || ?  ||
Mowa - #f3f3f3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel

avatar

Liczba postów : 12
Zamieszkanie : Pogranicze miasta i slumsów
Praca/Zawód : Sprzątaczka
Ekwipunek : Wałek kuchenny
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Nie Cze 10, 2018 6:29 pm

Trzeba przyznać, że... Jego odpowiedź nieco ją zdziwiła. Jest aż tak źle, że nie pamięta własnego imienia? No cóż... Chyba nic nie mogła na to poradzić.
- Nic nie szkodzi... - uśmiechnęła się lekko - Może niedługo sobie przypomnisz~ - Posłała w jego stronę ten uroczy uśmiech ukradkiem zerkając na zegarek. W sumie miała jeszcze trochę czasu... Najwyżej serio wywinie się zakupami czy coś.
No i trzeba przyznać... Że ta jego ciekawość ją rozbrajała. Zachowywał się zupełnie jak dziecko... A ona przecież kochała dzieci!
- To jest biedronka. Bardzo pożyteczny owad~ Chroni rośliny przed pasożytami zwanymi mszycami~ - zaraz zerknęła na tory - Tak, to metal. A konkretniej są to tory kolejowe - pokazała mu szyny, które prowadziły... W sumie Bóg wie gdzie - Po nich jeździły kiedyś pociągi... To takie wielkie pojazdy z wagonami, mogą przewozić różne rzeczy, albo ludzi~ - trzeba było mu to wyjaśnić, no bo skoro nie wiedział, czym są tory, to pewnie o pociągach też nie wiedział! A ona złapała się na tym, że niecierpliwie wyczekuje kolejnych pytań.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster

avatar

Liczba postów : 18
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Srebrny Sygnet
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Nie Cze 10, 2018 9:39 pm

- Biedronka. Śmieszne imię. - stwierdził i zaczął spacerować po okolicy przyglądając się każdej rzeczy po kolei, słuchając tego co Hazel miała do powiedzenia na temat jego pytań. Wydawał się serio zainteresowany tym wszystkim. Jak tak dalej pójdzie to jeszcze zacznie się ją pytać jak się stawia domy, czemu jej włosy wyglądały jakby płonęły i dlaczego zielony to zielony, a nie na przykład niebieski. W końcu "Niebieska trawa" brzmi tak zabawnie! To na pewno byłoby o wiele ciekawsze. Ten świat w taki sposób wydawał się w końcu nudny! Cholernie nudny!
- Hm... A jest to coś jeszcze innego? - spytał. - Wszystko tutaj wygląda na takie szare i nijakie. To wszystko ma być tak smutne? - dodał zaraz i odwrócił się spoglądając na nią. Pomarańczowe światełko tliło się w jego oczodole. Było takie ciepłe i przyjazne. Czy to dlatego, że cieszył się z jej obecności? Cóż... Może i cieszył się teraz, ale jak wróci mu pamięć jak nic, jedyne co rudowłosa zobaczy to zimny... Przenikliwy błękit.
- Są jakieś inne miejsca? - odezwał się znów po chwili ciszy. - I co tu robisz? Mieszkasz tu?

_________________

Karta || Skrytka
|| ?  || ? || ?  ||
Mowa - #f3f3f3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel

avatar

Liczba postów : 12
Zamieszkanie : Pogranicze miasta i slumsów
Praca/Zawód : Sprzątaczka
Ekwipunek : Wałek kuchenny
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Nie Cze 10, 2018 9:51 pm

Odpowiadała mu z wielką radością i zapałem, zupełnie jak typowa mama albo nauczycielka. O dziwo okazała się być wyjątkowo wygadana! No cóż... W końcu po raz pierwszy mogła się do kogoś odezwać więcej niż tylko "dzień dobry"! Wręcz straciła poczucie czasu, haha. Chyba nawet miała gdzieś, czy się spóźni. Prawdę mówiąc... Mogła w ogóle już nie wracać.
- Widzisz... Tak to niestety jest w biednych dzielnicach... Jest jeszcze miasto, tam jest bardziej kolorowo. Ale... Jednak wolałabym tam nie iść... - mruknęła cicho z tą nutką niepokoju w głosie - Właściwie to nie... Wyszłam tylko na spacer. Mieszkam w bloku na pograniczu slumsów i miasta~ - uśmiechnęła się ciepło mając nadzieję, że nie będzie dociekał dlaczego nie chce tam wrócić. Chociaż nawet jeśli spyta... Pewnie i tak już więcej go nie zobaczy, albo on o tym zapomni. Więc chyba nic straconego.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster

avatar

Liczba postów : 18
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Brak
Ekwipunek : Srebrny Sygnet
Join date : 05/06/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Pon Cze 25, 2018 4:42 pm

- Czemu przyszłaś tutaj na spacer skoro tutaj jest tak nudno? - spytał niemal od razu gdy ta skończyła mówić. Wydawał się być teraz takim beztroskim dzieckiem... Nie było w nim nic z tego zagubionego i zgorzkniałego mężczyzny, który pałał nienawiścią do ludzi. Usiadł w końcu na drewnianych paletach stojących gdzieś obok torów i patrzył z wielkim zaciekawieniem na mrówki, które omijały jego buty i zajmowały się swoimi sprawami.
- Co to za miejsce tak właściwie? - kolejne pytanie... Zadał do tego już tak wiele tych, które były serio ważne... Szkoda tylko, że kiedy w końcu odzyska "przytomność" niczego nie będzie pamiętać, a w najlepszym przypadku przypomni to sobie za późno albo kiedy już swoją wiedzę uzupełni. A tak bardzo by mu się to wszystko przydało.
- Mmm... Tutaj jest tak zimno czy to tylko mi? - mruknął cicho rozglądając się. W sumie, co mu się dziwić. Same kości bez skóry, jedynie stare ubrania, które chociaż wydawały się zadbane, raczej nasiąknęły wilgocią po nocy. Może jak słońce wzejdzie wyżej to poczuje się lepiej? Kto go tam wie.

_________________

Karta || Skrytka
|| ?  || ? || ?  ||
Mowa - #f3f3f3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Wyrewolwerowany Rewolwerowiec
avatar

Liczba postów : 260
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Nie Wrz 09, 2018 3:28 pm

Z racji odejścia Gastera z forum oraz nieaktywności Hazel, sesja zostaje zakończona.

_________________

Prowadzone sesje:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kirrus

avatar

Liczba postów : 8
Zamieszkanie : slumsy
Praca/Zawód : sprzedawca w monopolowym
Ekwipunek : czego to on nie ma w tych kieszeniach! głównie telefon, psie smakołyki szczelnie zamknięte, nożyk, lina, taśma klejąca...
Join date : 10/11/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Nie Lis 25, 2018 6:10 pm

//po sesji z Vorbisem czy coś

Kotowaty z zaciekawieniem zwiedzał nowy świat. Oczywiście z pracy nie umykał, w końcu jakoś musiał zarabiać te śmieszne pieniądze, nie? Ciekawe, po co to komu. Wartość złotych monet była mu obca, a zbierał je z czystej manii zbierania jakichkolwiek rzeczy. No i się fajnie błyszczały w słońcu, były przyjemne, nieco chropowate w dotyku i tworzyły na swoich powierzchniach różne wzory. I liczby na odwrocie były praktycznie za każdym razem inne! Dlatego Kirrus szedł energicznym krokiem przez slumsy i nagle trafił na tory kolejowe. Podniósł wzrok zaciekawiony znad monety rozglądając się dookoła, a pieniążek próbował schować do jednej ze swoich kieszeni. Szkoda, że łapska nie trafiły tam, gdzie miały i owalny przedmiot potoczył się aż do krawędzi peronu... I spadł. Spanikowany potwór podbiegł szybko do tamtego miejsca, padając na kolana i wychylając się mocno, chcąc dostrzec swój skarb, który zniknął gdzieś pomiędzy śmieciami i innymi cudami. Puchata kita zaczęła w zdenerwowaniu poruszać się po podłożu, zamiatając je, kiedy nerwowo wzrokiem chciał odnaleźć to, co niestety mu upadło.
- Dlaczego nie mogli tych monet zrobić w kształcie kwadratów - warknął sam do siebie, nie spodziewając się, że ktokolwiek zamierza dotrzymać mu towarzystwa. Gdyby nie fakt że jego cenny gold się potoczył to nie byłoby tej całej sytuacji!

_________________
WSZECHPOTĘŻNA KARTA POSTACI | POTĘŻNY SKARBIEC ŚMIERCI

Miejsca zaszczycone obecnością:
Wysypisko -> Nieużywane tory kolejowe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Legendary Fartmaster
avatar

Liczba postów : 17
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Sprzedawca-czego-popadnie
Ekwipunek : Telefon komórkowy, portfel, poduszka pierdziuszka, brzęczyk elektryczny, okulary z wielkim sztucznym nosem i wąsami, różowe papucie(!)
Join date : 07/07/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Pon Lis 26, 2018 7:30 pm

Sans obudził się przewieszony jak te zwłoki przez cudzy balkon. Zaskakująco żywe i pochrapujące od czasu do czasu zwłoki. Jak to dobrze, że w pobliżu nie mieszkało zbyt wielu ludzi, bo było już doprawdy zbyt dawno po Halloween, żeby ktokolwiek wziął go za jedną z dekoracji. Jak dokładnie się tam znalazł - sam nie do końca był tego pewien. Nie po raz pierwszy i zapewne też nie ostatni zdarzyło mu się zasnąć w absolutnie przypadkowym miejscu. Czemu akurat ten balkon? Czemu w ogóle padło na jakiś balkon?! Prawdę powiedziawszy nie kłopotał się nadmiernie rozmyślaniem o podobnie nieistotnych szczegółach. Najważniejsze, że udało mu się z niego nie spaść. Może i miał teraz jakimś cudem więcej niż tylko ten jeden punkt zdrowia, ale to bynajmniej nie obiecywało, że upadek z trzeciego piętra skończyłby się dla niego dobrze.
Powoli zamrugał, ziewnął i spojrzał w dół, nie kłopocząc się próbą przerwania luźnego zwisania z poręczy. Jego wzrok przykuła absolutnie nieciekawa i niezajmująca scena, w której udział brał jakiś nie za dobrze znany mu potwór. Wyglądało na to, że dość nieszczęśliwie wypuścił z łapy pojedynczą monetę i teraz usiłował za nią nurkować. Hehe. Biedak.
Nadal odrobinę zaspany i nie do końca myślący trzeźwo szkielet, postanowił sięgnąć do kieszeni swojej bluzy i wyciągnąć z niej pojedynczą monetę. Musiał się trochę przyłożyć, żeby ułożyć ją płasko na kciuku, zanim wystrzelił ją w górę. Jego celem było sprawienie, aby moneta wylądowała na wypiętym siedzeniu kociska. Ogon mógł być przeszkodą, ale kto nie próbuje, ten nie zyskuje, racja? Choćby i tym zyskiem miała być półprzytomna satysfakcja z dokonania bardzo głupiej rzeczy.

/rzut dla monety!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Pon Lis 26, 2018 7:30 pm

The member 'Sans' has done the following action : Kostki


'Kostka' : 12
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Kirrus

avatar

Liczba postów : 8
Zamieszkanie : slumsy
Praca/Zawód : sprzedawca w monopolowym
Ekwipunek : czego to on nie ma w tych kieszeniach! głównie telefon, psie smakołyki szczelnie zamknięte, nożyk, lina, taśma klejąca...
Join date : 10/11/2018

PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   Nie Gru 16, 2018 11:36 am

Próbował wymyślić, jak by się tu dostać do cennej monety, gdy nagle poczuł, jak od jego zadu się coś odbija. Podskoczył wysoko w górę, łapiąc się za drogocenne poślady i wydając z siebie pełen zaskoczenia okrzyk, który bardziej przypominał syk niż cokolwiek. Wyprostowany niczym struna rozejrzał się ze zmarszczonym pyskiem po okolicy w poszukiwaniu winnego, a jego wzrok padł na... Monetę? Pełnym zdezorientowania spojrzeniem patrzył wprost na przedmiot, otwierając przy tym pysk i nie bardzo wiedząc, jak się zachować. Miał już w głowie wymyśloną karę poprzez batożenie jakimś kawałkiem kabla tego, co ośmielił się mu przeszkodzić, ale jak ukarać coś, co jest martwe. Może tak naprawdę nie było aż tak nieżywe? Kirrus pochylił się, łapiąc w niezbyt zgrabne palce pieniążka, oglądając go uważnie, a potem ze zmrużonymi oczami wpatrując się w podobiznę jakiegoś króla czy kto to tam był dla tych ludzi w oczekiwaniu, że wykaże jakiekolwiek funkcje życiowe. Być może mrugnie? Albo odwróci się w jego stronę i powie "przestań się na mnie gapić, dziwny zboczeńcu"? Ale... Im więcej czasu mijało, tym bardziej kotowaty był przekonany, że to nie moneta wymyśliła sprytny plan zaskoczenia go, a ktoś, kto chciał poigrać ze śmiercią. Prychnął rozdrażniony, podnosząc wzrok na okolicę i rozglądając się, ustawiając w bojowej pozie.
- KIMKOLWIEK JESTEŚ, WYŁAŹ. W ZAMIAN ZA ZNIEWAGĘ MUSISZ POCZUĆ GNIEW NAJPOTĘŻNIEJSZEGO CZARODZIEJA, JAKI CHODZIŁ PO TYM ŚWIECIE - wykrzyknął na cały peron, przygotowany do walki z przeciwnikiem. Miał parę rzeczy w kieszeniach, które pomogą mu w walce... Albo w ewentualnej ucieczce. Kto wie, co wyłoni się z ciemnych zakątków okolicy nieużywanych torów kolejowych? Niestety, nie przyszło mu do głowy, żeby spojrzeć w górę, bo wtedy ujrzałby naprawdę niecodzienny widok.

_________________
WSZECHPOTĘŻNA KARTA POSTACI | POTĘŻNY SKARBIEC ŚMIERCI

Miejsca zaszczycone obecnością:
Wysypisko -> Nieużywane tory kolejowe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Nieużywane tory kolejowe   

Powrót do góry Go down
 
Nieużywane tory kolejowe
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Powierzchnia :: Miasto Ebott - Slumsy-
Skocz do: