IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wejście do Slumsów

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 127
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Wejście do Slumsów    Sob Mar 03, 2018 2:57 pm

Do slumsów można wstąpić wieloma drogami, ale powiedzmy, że jeśli liczy się na znalezienie jak najszybszej oraz jak najkrótszej z nich, a przy tym prowadzącej do samego serca dzielnicy potworów, to tylko tędy. Po pokonaniu odcinka ulicy w linii prostej znajdziemy się na niewielkiej, spowitej półmrokiem przecznicy; z tej perspektywy, jeśli się odwrócimy, naszym oczom ukażą się najwyższe wieżowce dumnego, zadbanego miasta Ebott. Uraczywszy się tym widokiem pozostaje nam już tylko wybór: odwrócenie się i pójście dalej zawiłym labiryntem slumsów, albo zmiana decyzji i powrót na (pozornie) bezpieczniejszą stronę rzeki.


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Wto Maj 08, 2018 8:52 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
Namide

avatar

Liczba postów : 30
Zamieszkanie : slumsy
Praca/Zawód : starszy sierżant policji
Ekwipunek : pistolet krótki, sprzęt policyjny (odznaka, paralizator, kajdanki, gaz pieprzowy etc.), klucze, piniondze, rzeczy osobiste
Join date : 12/04/2018

PisanieTemat: Re: Wejście do Slumsów    Sob Maj 05, 2018 6:06 pm

W ciemnym, cichym zaułku zabłysły rude włosy. Zaraz po nich na ulicę wyjrzała ich wysoka właścicielka. Właśnie skończyła pracę, odstawiła radiowóz do garażu, odesłała swoich podwładnych do domów i była wolna. Po ostatnich formalnościach ukradła trochę wody z butli, aż w końcu wyszła na miasto. Planowała, jak prawie każdego takiego wieczora, wrócić do swojego zafajdanego szpargałami wszelkiego rodzaju mieszkania w bloku, tym razem jednak nabrała ochoty na zwyczajny, bezstresowy spacer po brudnych slumsach. W tym celu szła co prawda do domu, ale drogą nad zwyczaj pokrętną, tym sposobem wbrew zamiarom lądując na samym ich skraju, przy moście. W reakcji na to przygryzła wargę, przystając na chwilę i trawiąc w sobie dylemat. Ostatecznie zapaliła papierosa, po czym zaczęła iść wzdłuż barierki. Noc była ciepła, miasto zatem cuchnęło mocniej niż zwykle. Przyzwyczajona do smrodów przemysłu od dziecka, nie przeszkadzało jej to zanadto. W owej woni nie mogła jednak za nic znieść tego nowego pierwiastka, który wstąpił w tą okolicę, od kiedy zalęgły się w niej potwory...

/reksio <3

_________________
I can show you everything I learned
While you were away from me
Running away from me

But im NOT giving up on you



KARTA || SKRYTKA
3/3

Take him away from me
But im NOT giving up on you, no
It's just the way I =be=
It's just the way I see things
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rex

avatar

Liczba postów : 5
Zamieszkanie : Obszar centralny
Praca/Zawód : Policjant
Ekwipunek : Nóż wojskowy
Join date : 01/01/2018

PisanieTemat: Re: Wejście do Slumsów    Nie Maj 06, 2018 6:13 pm

- To niezbyt dobra okolica na samotne spacery, sierżancie.
Rex pojawił się obok Namide, wydawałoby się, znikąd. Oczywiście, jakoś pojawić się musiał - wyszedł z jednego z dziedzińców zapuszczonych kamienic. Nigdy nie przyznałby się, że zapędził go tam zapach kota! Starsze panie zamieszkujące te okolice trzymały całe stada sierściuchów. Nawet zapachy przemysłu i potworów w slumsach nie były w stanie zagłuszyć woni kotów!
Zrównał krok z Namide, po czym sam wyciągnął papierosa i szybko go odpalił.
- Już po służbie?
Policjant tak naprawdę nigdy nie był poza służbą. Jeśli była konieczność - interweniował.
Chyba, że akurat uganiał się za kotami.

_________________

Hey, brother, what you thinking?
KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Namide

avatar

Liczba postów : 30
Zamieszkanie : slumsy
Praca/Zawód : starszy sierżant policji
Ekwipunek : pistolet krótki, sprzęt policyjny (odznaka, paralizator, kajdanki, gaz pieprzowy etc.), klucze, piniondze, rzeczy osobiste
Join date : 12/04/2018

PisanieTemat: Re: Wejście do Slumsów    Nie Maj 06, 2018 7:38 pm

Wsłuchując się w delikatny szum wody i odgłosy ulicy, niespodziewanie dotarł do niej czyiś głos. Rozpoznała go, więc spojrzenie, jakie skierowała w stronę jego źródła, nie było tak wrogie, jakie by mogło być. Zeskanowała wzrokiem postać byłego podwładnego, a następnie skinęła mu głową, wracając do oglądania rzeki.
- Nie dla mnie - mruknęła. Gdy potwór zrównał z nią krok, wypuściła ku gwiazdom malutką strużkę dymu i spojrzała na niego. Nazywał się chyba Reks, ale nawet taki fakt nie od razu udało jej się wyciągnąć z pamięci. Choć dawniej współpracownik, to wciąż policjant jakich wielu, nawet w slumsach. Zdarzało się czasem, iż kogoś mogła pamiętać jak przez mgłę właśnie z tego powodu: wiele twarzy, wiele okazji do pomieszania ich ze sobą bądź zatarcia się we wspomnieniach. Mniej więcej tak było w przypadku spotkanego teraz psowatego.
- W pewnym sensie, tak - odpowiedziała na jego pytanie. - Ale znając życie, pewnie znowu spotkam jakąś bandę pijaków i będę musiała pomachać przed nimi odznaką, żeby się odczepili. W takich zawodach pracuje się chyba cały czas - pociągnęła nieco mocniej z papierosa. - A ty? Z tego co wiem, ostatnio zacząłeś pracować też dla ludzi. Rzadko cię widuję po tej stronie mostu.

_________________
I can show you everything I learned
While you were away from me
Running away from me

But im NOT giving up on you



KARTA || SKRYTKA
3/3

Take him away from me
But im NOT giving up on you, no
It's just the way I =be=
It's just the way I see things
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rex

avatar

Liczba postów : 5
Zamieszkanie : Obszar centralny
Praca/Zawód : Policjant
Ekwipunek : Nóż wojskowy
Join date : 01/01/2018

PisanieTemat: Re: Wejście do Slumsów    Nie Maj 06, 2018 9:26 pm

Rex nie spodziewał się dużej uwagi ze strony kobiety. Sam fakt, że postanowiła pociągnąć rozmowę, powinien być dla niego wystarczający. Ludzie nierzadko nie chcieli z nim rozmawiać, z drugiej strony, sierżant Ivakotrov zdawała się nie mieć nic przeciwko potworom, a przynajmniej tym, które służyły w policji.
Uzbrojoną w niezbyt długie, a do tego niezbyt ostre pazury dłonią dotknął barierki zabezpieczającej most; przesunął po niej parę razy, jakby badając fakturę stworzoną przez łuszczącą się farbę. Kulturalnie dmuchnął dymem w cień ulicy, którą zostawili za sobą.
- Ktoś mógłby pomyśleć, że specjalnie wybiera pani taką drogę do domu, sierżancie.
Któż kazał jej kręcić się po slumsach? Wybierała takie miejsca na własne życzenie. Z drugiej strony, po zmroku wszędzie mogło być niebezpiecznie.
Na wspomnienie o jego przydziale wyprostował się, jakby chcąc lepiej prezentować się w mundurze. Nie była to może zbroja gwardii króla, ale wciąż wyglądał całkiem nieźle!
- Porządek musi panować w całym mieście. - Odezwał się poważnym głosem. - Teren potworów nie jest wyjątkiem.

_________________

Hey, brother, what you thinking?
KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Namide

avatar

Liczba postów : 30
Zamieszkanie : slumsy
Praca/Zawód : starszy sierżant policji
Ekwipunek : pistolet krótki, sprzęt policyjny (odznaka, paralizator, kajdanki, gaz pieprzowy etc.), klucze, piniondze, rzeczy osobiste
Join date : 12/04/2018

PisanieTemat: Re: Wejście do Slumsów    Pon Maj 07, 2018 12:24 pm

Czy miała coś przeciwko potworom w policji? W kwestii pracy Namide bardziej od tego, kto kim jest, obchodziło ją, czy dobrze odwalał swoją robotę czy nie. Służby były w końcu mniej więcej od tego, by każdemu, niezależnie od rasy, dać porządną nauczkę w razie nie przestrzegania prawa, nie powinno się zatem rozpraszać w tym zadaniu na boki na jakieś utarczki na płaszczyźnie rasizmu. Nie oznaczało to jednak, że sierżant pozostawała zawsze i wszędzie uśmiechnięta, tolerancyjna oraz poprawna politycznie.
Potwory zalęgły się tu jak szkodniki. Zniszczyły obraz miasta, które zapamiętała z dzieciństwa i do którego, zaczynając ścieżkę policjanta, chciała wrócić. Teraz slumsy przywodziły jej na myśl żywego trupa, przeżartego przez obce, niechciane, inne. Przez to sam widok sprawców tej tragedii przyprawiał kobietę o ryzykowne nadszarpnięcie jej cierpliwości. Ale jak zostało wspomniane wcześniej, dopóki bestie wyraźnie nie działały przeciwko mieszkańcom, dopóki robiły to, co należy robić ku temu, by pasożyt zapracował na swoją pokutę - nie reagowała agresywnie. A to, że kogoś mogła porządnie obrazić lub po pijanemu nawet złoić (dawno i nieprawda), było tylko kwestią tak zwanej słabości. Najlepiej panowała nad sobą w przypadku potworzej policji. Jakby to powiedzieć, tym prawdziwym funkcjonariuszom, nie oddającym się pustej degeneracji, najbardziej ufała w tej swojej nieufności i nienawiści. Wydawało jej się, iż to im najdalej było od obrazu szkodnika żerującego na jej starym, dobrym świecie.
- Bo może tak rzeczywiście jest, funkcjonariuszu - nie rozumiała tych dziwnych, wręcz opiekuńczych stwierdzeń. Ba, nawet ją trochę wnerwiały. - Znam to miasto od dziecka. Widziałam w nim już wszystko, co mogłam zobaczyć. Ten "ktoś", o którym mówicie, musiałby się nieźle napracować, żeby mnie dopaść. Obojętne, w jakim zaułku bym się znalazła.
Rozbawiła ją trochę dumna postawa mężczyzny; przystanęła na chwilę, przyglądając się mu. Chyba wcześniej też wykazywał taką idealistyczną postawę, nie spodziewała się jednak że zachowa się ona do dzisiaj w takich warunkach. Oparła ramię z papierosem na barierce, raz na jakiś czas obserwując błyszczącą rzekę.
- Rzeczywiście, nie jest - powiedziała, jakby do siebie. - Chociaż do prawdziwego "porządku" raczej nigdy nie dojdziemy - dodała.
Od kiedy z niej taka sentymentalistka? Chyba się starzała.

_________________
I can show you everything I learned
While you were away from me
Running away from me

But im NOT giving up on you



KARTA || SKRYTKA
3/3

Take him away from me
But im NOT giving up on you, no
It's just the way I =be=
It's just the way I see things
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rex

avatar

Liczba postów : 5
Zamieszkanie : Obszar centralny
Praca/Zawód : Policjant
Ekwipunek : Nóż wojskowy
Join date : 01/01/2018

PisanieTemat: Re: Wejście do Slumsów    Wto Maj 08, 2018 11:10 pm

Lepiej było być potworem na usługach policji, czy też jakiejkolwiek organizacji służącej pilnowania przestrzegania prawa, niż kolejnym nieszczęśnikiem kręcącym się po slumsach w poszukiwaniu król Asgore raczy wiedzieć czego. Rex uważał, że większość potworów nie jest szczęśliwa na powierzchni i stąd brały się problemy. Gdyby to od niego zależało, chętnie wskoczyłby z powrotem w zbroję i wrócił tam, skąd przyszli. Świat ludzi miał być obiecanym rajem - dla sporej części istnień okazał się być przeciwnością.
Rex musiał zadbać o swoich pobratymców. By to zrobić, najpierw chciał poprawić obraz potworów w oczach ludzi. Z drugiej strony, w policji robił to, co potrafił najlepiej i w czym miał doświadczenie.
Jako strażnik musiał interesować się tym, co się dzieje w mieście, jak również osobami, które w nim przebywały. Sierżant Namide nie była wyjątkiem.
Spiął się nieco, gdy kobieta odczytała jego intencje w najwyraźniej błędny sposób.
- Jestem przekonany, że nikt na panią nie dybie, sierżancie. - Rzucił szybko, jakby chcąc jednocześnie pokreślić, że on nic o tym nie wie. Sam, nawet jako potwór, nie miał nic przeciwko ludzkim zwierzchnikom. Przy nim Namide była bezpieczna.
- Jeśli są jakieś szczególne uwagi, które chce mi pani przekazać, słucham.
Nie był złośliwy - raczej rzeczywiście chciał usłyszeć od Namide podpowiedzi.

_________________

Hey, brother, what you thinking?
KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wejście do Slumsów    

Powrót do góry Go down
 
Wejście do Slumsów
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wejście główne
» Brama wejściowa [Podwórze]
» Wejście do kryjówki Ghosta w piwnicy.
» Hall Wejściowy
» Główne wejście

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Powierzchnia :: Miasto Ebott - Slumsy-
Skocz do: