IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Aria

Go down 
AutorWiadomość
Aria

avatar

Liczba postów : 5
Zamieszkanie : Slumsy
Praca/Zawód : Kelnerka w kawiarni w slumsach
Ekwipunek : Wisiorek z księżycowym kamieniem
Join date : 19/09/2018

PisanieTemat: Aria   Czw Wrz 20, 2018 3:11 pm



Potwór - czarna pantera

19 lat

Slumsy

Kelnerka w kawiarni w Slumsach


Aria to atrakcyjna dziewczyna o szczupłej sylwetce 49,8kg i niskim wzroście 157cm. Jej oczy przypominają kocie i gdyby się im dobrze przyjrzeć to można zauważyć, że skrywają w sobie coś więcej, niż tylko niewinne spojrzenie. Choć niektórzy biorą Ją przez pomyłkę za człowieka, to tak naprawdę nim nie jest. Jest młodą panterą z ostrymi jak brzytwa pazurami i długim czarnym ogonem. Mimo, że Jej sierść jest jasnego koloru to włosy są kruczoczarne oraz bardzo gęste i sięgają za pas. Ma bliznę na prawej brwi, na skutek wypadku w dzieciństwie, a także coś jakby na podobieństwo piegów na twarzy.

Dziewczyna bywa odważna, chociaż w sytuacjach kryzysowych woli się wycofać. Nie lubi być w centrum uwagi, przez co niechętnie uczęszcza na imprezy. Szybko się uczy, przywiązuje się do rzeczy i osób. Bardzo przyjazna, opiekuńcza i lojalna. Darzy dużym szacunkiem obydwa gatunki. Nie znosi tego, kiedy ktoś jest wobec Niej nie fair, a także natarczywości i braku zrozumienia ze strony innych. Łatwo się wtedy denerwuje, przez co czasami bywa, że jej magia wychodzi po za kontrolę. Gdy jest zła, jej pazury na łapach wysuwają się. Bywa ciekawska, co czasami przysparza Jej niechcianych problemów. Mimo obecnej sytuacji, cieszy się z każdej chwili w życiu.

Wczesnym zimowym południem, gdzieś głęboko w Podziemiach, dwie postacie uciekają przed tłumem rasy potworów. Wśród nich była wysoka istota, której oczy były niebieskie i, aż płonęły wściekłością. Wracając do uciekinierów - gdy byli już na tyle daleko, skręcili w ciemniejszą stronę i ruszyli żwawym krokiem przed siebie w nadziei zgubienia pościgu. Pech chciał, że kobieta potknęła się i wraz z dzieckiem, runęła na ziemię. Jednak przy pomocy drugiej osoby, podniosła się szybko na równe nogi i sprawdziła czy małej nic nie jest. Po za rozwaloną brwią, wszystko było w z Nią w porządku. Następnie upewniwszy się, że są bezpieczni, odetchnęli z ulgą, kierując wzrok na małą istotę, będącą na rękach kobiety.
- Oni chcą dziecka, wiesz o tym… A my nie zdołamy przed nimi daleko uciec. Znają te miejsce od podstaw. - Wyszeptała przerażonym głosem. Mężczyzna westchnął cicho, zaciskając mocno pięści. Następnie przeniósł wzrok na swą ukochaną, unosząc lekko wargi w uśmiechu. - Owszem, znają je tak samo jak my. Nie pozwolę im zbliżyć się do Was. A jeśli spróbują tych swoich sztuczek to przysięgam, że zabiję tego dzieciaka. Tak jak Jej matkę... - Odparł z powagą, po chwili całując kobietę w usta. - Jesteśmy zdrajcami własnej rasy. Nawet jeśli się poddamy to nie pójdą na ugodę. Mogą Nas zabić. A jak nie oni to Czarna Pantera to zrobi. Głos kobiety drżał coraz bardziej ze strachu, a momentami wydawał się załamywać. Mężczyzna natomiast nie wątpił w to, że zdołają uciec przed nimi wszystkimi. - Pójdę sprawdzić czy ich nie ma, za chwilę wrócę. Nigdzie się stąd nie ruszaj. - Jednak mężczyzny nie było znacznie dłużej, przez co kobieta zaczynała się martwić. Postanowiła, że wyruszy na poszukiwania. Znalazła bezpieczną kryjówkę dla maleństwa i nim odeszła, przewiesiła na szyi dziecka wisiorek z zawieszką w kształcie księżycowego kamienia. W głębi serca nie chciała skrzywdzić czarnowłosej dziewczynki. Nie wiadomo jednak czy z tego powodu, że jest im potrzebna, czy po prostu miała dobre serce. Kiedy była gotowa, od razu poszła szukać ukochanego.
Dzień powoli stawał się coraz bardziej ciemniejszy, aż w końcu nadeszła noc.
Dorośli wciąż nie wracali. Płacz dziecka unosił się po całych Podziemiach, co przyczyniło się do tego, że zostało odnalezione przez obcą istotę. Postać ta nie była człowiekiem. Miała czarną sierść, która była zakrwawiona. Jednak krew nie należała do Potwora, lecz do kogoś innego. Kolejnymi rzeczami, które rzucały się w oczy były wąsy, ogon, oraz błękitne oczy z wąskimi źrenicami. A na miejscu dłoni i stóp, były łapy. Tak, to ta sama istota, która była w tłumie innych rozwścieczonych potworów. W pewnym momencie dziewczynka przestała płakać, a na jej twarzyczce pojawił się szeroki uśmiech. Tak jakby wiedziała, że jest bezpieczna. Że nic już Jej nie grozi.
- Jestem przy Tobie, Ariano. Już nic Ci nie zagraża. - Głos był gruby, spokojny i stanowczy. A należał do mężczyzny, który okazał się być ojcem małej Arii.


CZASY OBECNIE - LATO
- -Patrzę w niebo i widzę chmury, które przyjmują kształty zgodnie z moimi wyobrażeniami. Jest to cudowny widok, gdyż niebo nigdy nie było tak piękne i czyste. Gdy w nie patrzę przypomina mi się dzieciństwo i wszystko co najlepsze. Jego kolor przypomina brzoskwinie zmieszaną z jagodami. Nagle wszystko znika… Czy to był sen?
- Tak, z całą pewnością to BYŁ sen. Odpowiedziała dziewczyna, chichocząc się do taty. Mężczyzna odwzajemnił uśmiech i przytulając czarnowłosą do siebie, złożył pocałunek na Jej czole. Nie siedzieli tak długo, ponieważ Aria niespodziewanie zerwała się na równe nogi i przerzucając torbę przez ramię, wykrzyczała Jeśli zaraz stąd nie wyjdę, to spóźnię się do pracy! - Mężczyzna wstał z fotela i odparł. Mogę zadzwonić do Zack'a i uprzedzić Go. Dziewczyna jednak odmówiła i skierowała kroki w stronę wyjścia. Kiedy chciała zamknąć za sobą drzwi, poczuła opór. Obróciła się więc za siebie i zatrzymała swój wzroki na mężczyźnie. Aria, czy Ty nie masz czasem wolnego dnia? Młoda oparła się o ścianę i po chwili zastanowienia, parsknęła śmiechem. Okazało się, że szef dał dziewczynie wolne z powodu Jej urodzin, a sam postanowił, że zajmie się kawiarnią. Ale skoro młoda pantera była już wyszykowana do wyjścia, to postanowiła, że wybierze się na spacer. W końcu jeszcze nikomu nie zaszkodziło świeże powietrze. A na spacerze być może spotka kogoś, kogo zarazi swoim optymizmem? Bądź będzie mogła wzbić z kimś toast i wypić urodzinową oranżadę?


- Kiedy słońce śpi i wysoko na niebie widnieje księżyc, Aria wymyka się z domu, po to by chodzić pod barierę, aby móc popatrzeć na rozświetlone miasto, gdzie zamieszkują ludzie.
- W ciemności Jej oczy wydają się jakby świecić, jednak nie jest w tym nic magicznego.
- Lubi śpiewać, zwłaszcza gdy jest sama.
- Ma uczulenie na zieloną, żółtą i pomarańczową paprykę. Nie wiedzieć czemu nie na czerwoną.
- Jak na kota domowego czy dzikiego przystało - mruczy podczas snu, oraz gdy się do kogoś tuli.
- Skorupki z pistacji układa równo obok siebie, w niewielkich odstępach.
- Ma dłuższe pazury na tylnych łapach.

Wisiorek, który dostała w dzieciństwie od kobiety, która Ją porwała. Prawdopodobnie należał niegdyś do matki dziecka. Kamień uaktywnia się sam, kiedy życiu Arii zagraża niebezpieczeństwo. W tej sytuacji tworzy niewidzialną barierę, która po zetknięciu się z kimkolwiek, odrzuca wroga z dużą siłą z dala od dziewczyny. Wisiorek może ochronić inne osoby, ale tylko wtedy kiedy pantera tego chce i dana postać nie ma złych zamiarów wobec niej. W innym przypadku kamień ochroni tylko kocurzycę. Nie można użyć go w żadnej innej sytuacji. Bywa, że wisiorek zaczyna świecić, kiedy dziewczyna myśli o mamie. Nie wiadomo jednak co to znaczy.


Ostry pazur --> dzięki tej zdolności, może rozwalić prawie każdą rzecz, a w głazie zrobić głębokie cięcie.
Aria może atakować z pełną mocą przez 3 posty, po czym musi odpocząć kolejne 3. Ponieważ głębokie cięcia wymagają zarówno użycia sporej siły, jak i dawki magicznej energii, przy wykorzystaniu tej zdolności z dużą szybkością może się zacząć szybciej męczyć.

Wysoki skok --> odziedziczone geny ojca - dzięki którym może skakać na wysokie mury i dostać się nawet tam, gdzie łapa/kopyto/płetwa i skrzydło stać nie powinno.
Będzie odtąd brany pod uwagę podczas rozmaitych akcji w trakcie gry. Ułatwi pewne wyzwania, jak i pomoże zminimalizować ewentualne przykrości związanych z porażkami.

Głośny ryk --> kiedy krzyczy, wszyscy w pobliżu są ogłuszani na dłuższą chwilę.

Czas oszołomienia drugiej postaci przy użyciu ryku wynosi 2 posty, po czym muszą minąć kolejne 4 do ponownego użycia.


Czarna pantera - [wygląd] ojciec Arii.
Zack - [wygląd] szef kawiarni, w której pracuje Aria.

Null





Ostatnio zmieniony przez Aria dnia Czw Wrz 20, 2018 6:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Bożyszcze tłumów
avatar

Liczba postów : 275
Join date : 26/11/2017

PisanieTemat: Re: Aria   Czw Wrz 20, 2018 5:31 pm

Przedmiot startowy: bariera ochronna będzie działać przez max 2 posty, gdy chroni Arię, 1 post, gdy wykorzystany zostanie do ochrony innej postaci. Aby ochronić inną postać, nie może się ona znajdować dalej niż 5 metrów od samej Arii.
Po skorzystaniu z jego mocy, należy odczekać kolejne 4 posty do ponownego naładowania.

Ostry pazur - Aria może atakować z pełną mocą przez 3 posty, po czym musi odpocząć kolejne 3. Ponieważ głębokie cięcia wymagają zarówno użycia sporej siły, jak i dawki magicznej energii, przy wykorzystaniu tej zdolności z dużą szybkością może się zacząć szybciej męczyć.  

Wysoki skok - będzie odtąd brany pod uwagę podczas rozmaitych akcji w trakcie gry. Ułatwi pewne wyzwania, jak i pomoże zminimalizować ewentualne przykrości związanych z porażkami.  

Głośny ryk - czas oszołomienia drugiej postaci przy użyciu ryku wynosi 2 posty, po czym muszą minąć kolejne 4 do ponownego użycia.

Na start otrzymujesz: 50G

Postaraj się pamiętać, żeby korzystać poprawie z myślników w przyszłości. Inaczej będę gryźć c: To wszystko!  
Ogłaszam niniejszym, że dostajesz Akcepta!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://over-undertale.forumotion.com
 
Aria
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Aria Fimmel
» Aria Fitzgerald

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Dział Postaci :: Karty postaci-
Skocz do: