IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

  You are treading on some mighty thin ice here.

Go down 
AutorWiadomość
Rover

avatar

Liczba postów : 15
Zamieszkanie : auto?
Praca/Zawód : brak stałego. Drobne prace, gra na ulicy na gitarze, dilowanie dragami, zastraszanie, ściąganie długów.
Ekwipunek : fałszywe dokumenty, łuk bloczkowy, kołczan ze strzałami, Glock FM81, paczka papierosów, zapalniczka, trochę marihuany, portfel, kluczyki od auta, telefon, laptop, mp3 ze słuchawkami, scyzoryk, gumka do włosów, kostki do gitary, gitara w etui, śpiwór, ciuchy
Join date : 21/08/2018

PisanieTemat: You are treading on some mighty thin ice here.   Wto Sie 21, 2018 1:49 pm

Personalia: Noemi Lynch
Pseudonim: Rover, Wolf, Alexandra Wright
Proponowany tytuł/ranga: Włóczęga
Rasa: człowiek
Wiek: 20 lat
Miejsce zamieszkania: wychowała się w Clinton Creek, Yukon, Kanada. W tym momencie sporo podróżuje. Często sypia w swoim aucie.
Zawód lub miejsce pracy: brak stałego. Drobne prace, gra na ulicy na gitarze, dilowanie dragami, zastraszanie, ściąganie długów.


Wygląd:
Zauważasz ją przypadkiem wśród tłumu ludzi znajdujących się na tej imprezie. Stoi z boku, oparta plecami o ścianę. Ubrana jest w dość znoszone dżinsy, flanelową, męską, niebiesko-czarną koszulę w kratę, której rękawy są podwinięte do łokci. Nie jest jakoś bardzo obdarowana pod względem figury. Dość krótko przycięte włosy były w tym momencie związane. Jej zielono-szare spojrzenie jakby od niechcenia przesuwa się po pomieszczeniu, jednak po dłuższej obserwacji zauważasz, że nie są to spojrzenia rzucane ot tak. Ta brązowowłosa, młoda kobieta bacznie bada swoje otoczenie, jakby szukała niebezpieczeństwa. A może próbuje zapamiętać wszystkich ludzi, obserwując i analizując ich zachowania? Spojrzała się na ciebie, wasze spojrzenia przez moment się skrzyżowały. W oczach nieznajomej jest coś obojętnego, a może jest to bardziej zmęczenie? Odwracasz zakłopotany wzrok, a ona momentalnie traci zainteresowanie tobą. Podnosi do ust szklankę z alkoholem, a ty kątem oka zauważasz na jej prawym przedramieniu tatuaż. Postanawiasz zbliżyć się do niej i zagadać, jednak delikatnie zaokrąglona, piegowata twarz z dość dziecięcymi rysami nie jest odwrócona w twoją stronę. Zdaje się być całkowicie tobą niezainteresowana. Witasz się, a ona zwraca swoje spojrzenie w twoim kierunku. Mimo młodego wieku wygląda na zmęczoną, jakby widziała więcej, niżeliby chciała. Twojemu spojrzeniu nie umyka lekko zadarty nosek i blizna przecinająca prawą brew.

Charakter:
Rozmowa na początku się nie kleiła. W końcu jednak zdradziła ci swoje imię i nazwisko. Noemi Lynch. Ładnie, prawda? Wracając, w końcu nie mamy zamiaru się rozwodzić nad tym jak się nazywa, co nie? Jaka jest Lynch? Przecież spędziłeś z nią nieco czasu. Powinieneś chociaż częściowo ją zrozumieć…
Szczeniaczki mają to do siebie, że większość z nich potrzebuje uwagi. Chcą pieszczot i zabawy, są wesołe i ciekawe, nie potrafią usiedzieć przez dłuższą chwilę w jednym miejscu. Domagać się zajęcia i uwagi. Tak, porównałbyś Noemi do takiego szczeniaczka. Wesołego, rozgadanego, zwracającego na siebie uwagę, lekkomyślnego i nadpobudliwego, ale kochany. Potrzebującego ciekawego zajęcia i kogoś kto poświęci jej chwilę swojego czas, aby porozmawiać i okazać zainteresowanie.
Tylko ona jeszcze dodatkowo mocno gryzie, bywa agresywna, opryskliwa i czasami woli łazić swoimi ścieżkami. Klnie gorzej niż szewc. Doświadczyłeś tego nie raz podczas kontaktu z nią. Z jej ust nieraz usłyszałeś piękną i pomysłową wiązankę przekleństw oraz wyzwisk. Oczywiście, jeśli nie była na tyle leniwa, aby chwilę pomyśleć. Zazwyczaj nie bawi się w delikatności. Naprawdę szybko potrafi przejść do argumentów siłowych. Nie oznacza to, że jest głupia. Ba, wręcz przeciwnie jest cholernie bystra, tylko dodatkowo niesamowicie niecierpliwa i nerwowa. Emocje wychodzą z niej zazwyczaj od razu. Nie lubi ich w sobie dusić, ale niełatwo nakłonić Noemi do rozmawiania o uczuciach. Krępuje ją to, nawet jeżeli tego otwarcie nie przyzna. Gdy coś ją męczy za długo, wyładowywuję się w dość niszczycielski sposób.
Nie pozwolisz jej na coś? Będziesz próbować zmienić jej światopogląd na siłę? Życzysz temu matołowi powodzenia, bo ty już wiesz, że to nic nie da. Jest urodzonym buntownikiem, a upartość odziedziczyła po tatusiu. Nie lubi mieć bata nad głową. Tylko nielicznym jest się w stanie podporządkować. Ma tendencję do wpadania w kłopoty i wtykania nosa w nieswoje sprawy. Tak, to ewidentnie utrudnia jej życie, ale cóż, ciekawość zazwyczaj bierze górę nad rozsądkiem.
Lojalność - mówi ci coś to słowo? Dla Noemi jest niezwykle ważne. Swoich ludzi będzie bronić zażarcie. Nie odwraca się od nich plecami, gdy potrzebują jej pomocy. Widać to zwłaszcza w jednym przypadku.
Taką Lynch poznałeś po dłuższej znajomości, spędzając z nią czas sam na sam. A jaka jest na co dzień przy innych ludziach? Zmienia się.
Jest ciut spokojniejsza. Bardziej chłodna i zdystansowana. O wiele więcej obserwuje i analizuje. Zamknięta, zimno kalkuluje sytuację i wyjścia z niej. Stara się nie okazywać w jakim stopniu jej na czymś zależy. Życie nauczyło ją, że czym bardziej ma się na coś wyjebane tym więcej można ugrać.


Historia:
Ta historia rozpoczyna się jak wiele i raczej nikt się nie spodziewał, że tak, a nie inaczej się potoczy. Owocem miłości Rebekki Davis i Williama Lyncha, która kwitła już od dobrych kilku lat na studiach, stała się brązowowłosa dziewczyna. Nadano jej imię Noemi. Dorastała w miasteczku  Clinton Creek. Była oczkiem w głowie ojca, który uczył ją wszystkiego, co wiedział. Zaraził ją miłością do gry na gitarze, polowania, psów i survivalu. Nauczył posługiwać się bronią, bronić się i strzelać z łuku. Matka natomiast zaszczepiła w niej miłość do wędrówek, gór, podróży i książek. Nic dziwnego, że jeszcze jako szkrab dołączyła do harcerzy. Ba, całkiem nieźle jej tam szło. Co do szkoły, uczniem była przeciętnym, jednak od samego początku wykazywała bardzo dobre predyspozycje informatyczne, które z czasem również starała się rozwijać. Wszystko zdawało się być na swój sposób piękną bajką, nawet pomimo nieco buntowniczej i łobuzerskiej natury Noemi. Rodzice ją naprawdę kochali. Gdy tylko mogli, spędzali z nią czas i zabierali ją na wycieczki. Dziewczynka miała zgraną grupkę przyjaciół. Pięknie, prawda?
Nic nie może trwać wiecznie, co nie? Rebecca zachorowała, a po długiej walce zmarła. Noemi miała wtedy 14 lat. Był to cios zarazem dla dziewczynki, jak i dla Williama. Mężczyzna mimo tego nie załamał się na tyle, aby popaść w alkoholizm czy inne uzależnienia. Starał się jak mógł, aby jego córka miała normalne życie. Miała nadal rodzica, który ją kochał. Mogła się uczyć i spełniać marzenia.
Will nie przestał brać Noemi na wycieczki. Oboje za bardzo je lubili, nawet jeśli czasem podróże przypominały im o stracie Rebekki.
Były wakacje. Pan Lynch postanowił zabrać swoją córkę na dłuższy wyjazd. Było już ciemno, gdy zaparkował swojego czarnego, starego Forda F-150 w garażu ich domu. Dziewczynka spała. Tak, pomimo, że ta miała już 18 lat, nadal była dla niego małą dziewczynką. Postanowił jej nie budzić i po prostu znaleźć do jej sypialni. Ta się lekko przebudziła, gdy mężczyzna ją niósł, ale Will ją uspokoił i zachęcił do dalszego snu. Położył Noemi na łóżku, przykrył i ucałował w czoło, po czym zabrał ich bagaże z auta, ogarnął się i sam poszedł spać.
Noemi obudziły szmery przed jej pokojem. Gdy trochę się rozbudziła i zrozumiała gdzie jest, zdziwiły ją dźwięki na zewnątrz. Zwłaszcza, że światło nie przedzierało się pod szparą między jej drzwiami a podłogą. Postanowiła to sprawdzić, wstała z łóżka, ale nie zdążyła nic więcej zrobić, bo drzwi delikatnie i powoli zaczęły się otwierać. Lynch już miała się pytać swojego tatę czemu ten jeszcze nie śpi, ale zrozumiała, że do jej pokoj nie wszedł William. Jej ojciec był wyższy, lepiej zbudowany. Dalej wszystko potoczyło się tak szybko. Dziewczyna wrzasnęła, napastnik się na nią rzucił, wywiązała się bójka. Naglę napastnik został od Noemi odciągnięty. Zaczęła się szamotanina między włamywaczem a Willem. W tym całym zamieszaniu, gdy brązowowłosa tylko trochę otrzeźwiała rzuciła się w kierunku swojego telefonu, aby zadzwonić po policję. Wszystko wyglądało na to, że jej ojciec sobie poradzi ze złodziejem. Był w końcu większy i silniejszy od niego. Lata wycieczek, polowań i pracy jako drwal robiły swoje. Naglę rozległ się strzał. William upadł na ziemię. Noemi otumaniona nagłym wystrzałem nie była w stanie zrozumieć co się stało. Dopiero, gdy się odwróciła, zobaczyła dwóch napastników, w tym jednego mierzącego w jej stronę z pistoletu i swojego ojca, leżącego na w rosnącej kałuży krwi, dotarło do niej co się stało. Mężczyzna trzymający ją na muszce nie wstrzelił, pogonił drugiego i obaj zwiali, zostawiając przerażoną i zapłakaną dziewczynę.
William zmarł zanim policja i pogotowie zdążyły dotrzeć na miejsce zdarzenia. Sprawcy pomimo starań policji nie zostali ujęci. Noemi trafiła pod opiekę Christophera, brata swojego ojca, który próbował jak najbardziej podnieść dziewczynę na duchu. To jednak nic nie dawało. Młoda Lynch prawie w ogóle nic nie jadła, większość czasu przesypiała. Zaczęła wagarować, jej oceny poleciały na łeb na szyję. Terapia nic nie dawała. Dopiero po kilku miesiącach zaczęła w miarę normalnie funkcjonować. Mimo tego nadal była drażliwa i rozchwiana emocjonalnie. Często miała napady agresji. Nie mogła się pogodzić z tym, że mordercy jej ojca nie stanęli przed sądem. Nie dogadywała się z Chrisem, choć wcześniej ich relacja nie była zła. Ba, bardzo się lubili.
Sama dziewczyna zaczęła mieć problemy z samymi mężczyznami. Nie lubiła, gdy ci zbyt blisko jej byli. Potrafiła zaatakować faceta, który próbował ją naglę dotknąć.
Mając dosyć tego wszystkiego co wokół niej się działo, zwłaszcza bezradności policji i pchana chęcią zemsty, postanowiła uciec z domu. Zabrała co mogła, ukradła swojemu wujowi pieniądze i kluczyki do auta swojego ojca i zwyczajnie ruszyła w drogę. Zerwała wszelkie kontakty rodziną. Zaczęła się włóczyć z jednego miejsca do kolejnego, starając się dowiedzieć czegokolwiek, a to z wypytywania ludzi, zastraszania ich czy przekopywania internetu. Łapała się różnych prac, aby mieć trochę grosza, choć często zdarzyło jej się kraść, dilować narkotykami czy skopać komuś dupę, aby przypomnieć o długu kogoś innego.

Dodatkowe informacje/zainteresowania/ciekawostki*
- Urodziny obchodzi 3 marca;
- Ma 1,76 m;
- Posiada prawo jazdy na samochody osobowe;
- Jej ojciec drwalem, a matka pracowała w miejscowej księgarni;
- Jej wiernym przyjacielem i towarzyszem tułaczki jest Sztorm - owczarek australijski, którego przygarnęła z ulicy. Psiak ma dwa lata;
- Z łuku nie strzelała tylko i wyłącznie hobbistycznie. Brała udział nawet w zawodach;
- Opanowała w bardzo dobrym stopniu francuski i migowy;
- Ma słabość do szybkiej jazdy i rocka;
- Za dzieciaka czytała masę komiksów;
- Tak, jest homoseksualna;
- Ma słabość do psów, słodyczy i kreskówek;
- Była harcerką;
- Zna podstawy pierwszej pomocy;
- Nie ma łaskotek;
- Pali w sytuacjach stresowych;
- Posiada sporą widzę informatyczną;
- Nie lubi rodzynek.

***

Przedmiot startowy: Zapalniczka, którą nosi zawsze przy sobie, jest pamiątką po ojcu. W sytuacjach stresowych i gdy czuje się niepewnie dodaje jej odwagi. (+1 do rzutu na odwagę)

Ekwipunek: fałszywe dokumenty, łuk bloczkowy, Glock 26, Glock FM81, paczka papierosów, zapalniczka, portfel, kluczyki od auta, telefon, laptop, mp3 ze słuchawkami, scyzoryk, gumka do włosów, kostki do gitary, gitara w etui, śpiwór, ciuchy;

Pojazd: stary, czarny Ford F-150


Słabe strony:
- niewyleczony zespół stresu pourazowego (flashbackie z Wietnamu, problemy ze snem, drażliwość i wybuchy agresji, wzmożona czujność, izolacja od ludzi, trudności z koncentracją, unikanie sytuacji przypominającą uraz);
- źle reaguje na dotyk i bliższe kontakty z mężczyznami;
- stany depresyjne;
- jest zwykłym człowiekiem i posiada wszelkie ludzkie słabości;
- ma problem z kontaktami międzyludzkimi. Trudno jej nawiązywać od tak nowe znajomości, jest nieufna i często zdarza się jej analizować zachowania innych ludzi ze wszystkich możliwych stron;
- Sztorm, jej pies. Traktuje go jak członka rodziny;
- psia lojalność, swojego nie zostawi w potrzebie;
- wszelkie toksyny strachu oraz wizje opierające się na strachu Noemi działają na nią wyjątkowo mocno;
- narwana, działa pod wpływem emocji. Zazwyczaj wybiera rozwiązania siłowe, a nie pokojowe;
- podatność na silniejsze kontrole umysłu. Może pierwszemu lepszemu telepacie się nie podda, ale z tym level w górę może być naprawdę trudno;
- drobna klaustrofobia. Panikuję, gdy wie, że znalazła się w małym pomieszczeniu, z którego nie jest w stanie uciec;
- boi się całkowitej samotności.


Zdolności/Umiejętność:
Cecha:
- Wygadana - nie ma problemu z wymyślaniem różnorakich bajeczek, kłamaniu, zastraszaniu czy perswadowaniu czegoś innym. O swoich zainteresowaniach potrafi gadać godzinami.
Umiejętności wynikające z cechy
- kłamstwo;
- perswazja;
- dyplomacja.

Cecha:
- Spostrzegawcza - Noemi widzi więcej. Znaczy się jest wstanie zauważyć więcej niż przeciętny człowiek. Zwraca uwagę na szczegóły, które większość pomija i pamięta rzeczy, którymi inni ludzie nie zaprzątają sobie głowy
Umiejętności wynikające z cechy
- świetna orientacja w terenie;
- kradzież, skradanie;
- polowanie;
- celność;
- tworzenie prostych szkiców (np. miejsc, mapy).

Cecha:
- Zwinność - dziewczyna jest niezwykle zwinna. Porusza się szybciej niż przeciętny człowiek, a także nie ma problemu z cichym przemykaniem między innymi. O wiele łatwiej przychodzi jej wykonywanie prac manualnych. Tak, ah, te zwinne paluszki.
Umiejętności wynikające z cechy
- strzelanie z łuku;
- wspinaczka;
- obsługa i czyszczenie broni białej oraz palnej;
- gra na gitarze i ukulele nie jest jej obca, a dodatkowo śpiewa;
- samoobrona, walka wręcz;
- otwieranie zamków, kradzież, skradanie;
- polowanie;
- sztuka przetrwania.


Relacje:

LOVE: 3

_________________

KP || skrytka || theme || #42572C
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
You are treading on some mighty thin ice here.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Środowe komiksy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Wysypisko :: Archiwum-
Skocz do: