IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dia. Głupi, psychiczny stalker.

Go down 
AutorWiadomość
Dia

avatar

Liczba postów : 16
Zamieszkanie : Dom w lesie
Praca/Zawód : Kasjerka
Ekwipunek : Czerwono-żółte rogi, telefon, pamiętnik i zdjęcie obiektu westchnień
Join date : 25/04/2018

PisanieTemat: Dia. Głupi, psychiczny stalker.    Sro Kwi 25, 2018 7:30 pm





♠Imię i nazwisko♠

♠"Chłopak zatrzymał się, tak jakby domyślił się, że coś za nim idzie. Przez chwilę trwał w milczeniu i tylko światło ulicznej latarni w tą zimową noc oświetlało jego sylwetkę. Poczuł, że strach go ogarnia, jednak starał się tego po sobie nie pokazać. Ciche kroki, które do tej pory słyszał ucichły całkowicie — coś, co śledziło go od tak dawna prawdopodobnie też się zatrzymało. Młodzieniec nie był w stanie nic zrobić, zdawał sobie z tego sprawę, toteż spróbował ostrożnie się obrócić; w tym samym czasie wciąż udając odważnego odezwał się wystarczająco głośno, by postać idąca za nim mogła go usłyszeć nieważne jak daleko się od niego znajduje: — Kim jesteś? — odpowiedź nie nadeszła. Potwór wnet natychmiast zaatakował, nim chłopak spostrzegł kim jest jego prześladowca. I choć leżał teraz na ziemi martwy, pytanie nie zostało pytaniem retorycznym; odpowiedź brzmiała bowiem: "Koszmarem dla żywych" ♠

Cóż, ta istota jest dość kłopotliwa, jeżeli chodzi o przedstawianie się. Wielu jej rozmówców nie zna jej imienia, bowiem nie ma w zwyczaju przedstawiać się nieznajomym, a osobiście za swoim imieniem także nie przepada. Dlatego właśnie kiedy już dochodzi do tego przełomowego momentu gdy wyjawia swoje imię, mówi je tak cicho, że aż ledwo słyszalnie. Zwykle zaczyna głośno i wyraźnie, kończąc cicho i szybko — JESTEM Dia... — jeżeli udało Ci się zrozumieć za pierwszym razem, masz szczęście, bowiem potworzyca dwa razy nie ma zamiaru się powtarzać. Poza tym chętnie mówi o sobie jako o "koszmarze dla żywych" lub "personifikacji szaleństwa". O głębszym znaczeniu tych ambitnych wyrażeń będzie jeszcze nie raz.

♠Płeć♠

Chociaż jest dość płaska i nie ma jakoś mega kobiecych kształtów, to długie włosy ma nie bez powodu. Owszem, Dia jest samicą, albo właściwie powinniśmy powiedzieć nieco ładniej — dziewczyną, tudzież dorosłą i dojrzałą już kobietą. W końcu nie bez powodu mówiąc o tejże postaci używam żeńskiego zaimka, prawda?

♠Grupa♠

♠"Pięć oczu wpatrywało się w przestrzeń. Istota, która była ich posiadaczem znalazła się tu całkowicie omyłkowo, aczkolwiek miejsce to przypadło jej jak najbardziej do gustu. Rozglądając się po jak dotąd nieznanej okolicy, usiadła pod jednym z ogromnych drzew, upewniając się najprzód, że wciąż będzie mieć doskonałą widoczność na wszystko to, co ją otacza. Jej ogon bujał się nieznacznie, zataczając małe kółka i ósemki w powietrzu, podczas gdy bestia myślała intensywnie nad swoim aktualnym i nieplanowanym położeniem. —Wygląda na to, że trochę się tutaj zabawię.~"♠

Dia jest - jak pewnie łatwo się domyślić - potworem. Może świadczyć o tym mało ludzki wygląd, futro, ogon czy nawet większa liczba ślepi... No, jednym słowem, do człowieka jest jej daleko. W przeciwieństwie do wielu potworów bardzo lubi nękać ludzi, chociaż zwykle tylko wtedy gdy ci wejdą na jej teren. Jednak na ten temat w zupełnie innym miejscu.

♠Genre; to jest, rasa♠


Dia jest bardzo dziwnym potworem. Otóż większość myśląc "potwór" myśli pewnie o dziwnych ukrywających się przed wszystkimi istotach, które żyją tak, jak im natura żyć daje. Otóż Dia jest odmiennym przypadkiem niż ten, który opisałam — nie żyje jak zwierzę i jakoś za bardzo się nie ukrywa, jest jednak parę cech jej rasy, o których trzeba mieć pojęcie, jeżeli chce się mówić rzecz jasna o znajomości różnorodnych potworów. Otóż gatunkowo jest potworem, należy do rodzaju Bestii Antropomorficznych (zwane inaczej Antrobestiami), czyli takich, które łączą w sobie cechy zwierząt i ludzi. Oczywiście wśród takich bestii również bierze się pod uwagę różne cechy, a następnie nazywa się je na tej bazie i właśnie w ten sposób dla sprecyzowania — Dia jest Pięciooką Bestią. Cechy charakterystyczne tego rodzaju i odmiany Dii zawarte są w podpunktach poniżej:

♠Antrobestie♠

♠ Wszystkie posiadają wiele zwierzęcych cech, takie jak posiadanie sierści. Dzielą się na różne odmiany, które biorą pod uwagę jakie zwierzę przypominają — na przykład bestia przypominająca lwa będzie Lwią Antrobestią. Antrobestie mogą rozmnażać się między sobą nawet jeżeli jeden rodzic będzie kocią, a drugi psią, jednak jedynie jeżeli obie Antrobestie będą ssakami lub obie będą ptakami.
♠ Większość Antrobestii żyje w podziemnym społeczeństwie, które choć nie jest tak doskonałe jak ludzkie, to jest dość dobrze rozwinięte. Część Antrobestii żyje jednakże na powierzchni.
♠ Antrobestie poza przypominaniem zwierząt w większości mają także nietypowe cechy dla danego gatunku zwierzęcia, na przykład Psia Antrobestia może mieć rogi (wtedy nazywana jest Psią Antrobestią Rogatą). Głównie cechami tymi są nienaturalna liczba ogonów, pióra wśród Gadzich Antrobestii, skrzydła, rogi, nietypowe uzębienie, zredukowana liczba oczu lub większa ich ilość.
♠ Antrobestie posługują się siłą woli, którą nazywają Ghuu. Ghuu ma różne stopnie zaawansowania i zależnie od tego może być słabo lub mocno wyczuwalna. Jest to zwykła magia, zwykle niegroźna, zwyczajnie pomocna dla użytkowników Ghuu. Stopniami zaawansowania są: Thu (pierwszy stopień), Ahu, Shu, Behu, Kaho i Ghuu.

♠Pięciooka Bestia♠

♠ Taka Bestia, jak sama nazwa wskazuje posiada pięć oczu. Z czego piąte oko w dzień jest pół-ślepe.
♠ Są w stanie używać każdego z sześciu stopni siły woli, włącznie z Ghuu. Źródłem ich siły woli jest piąte — centralne — Oko.
♠ Mogą przedstawiać każde zwierzę, zarówno kota, psa jak i królika.
♠ Posiadają ogon, który jest zwykle ciemniejszej barwy niż reszta futra (jeżeli taka bestia jest niebieska, to jej ogon będzie granatowy). Ogon ten jest chwytny, posiada od dwóch do czterech palców.

♠Ten czas tak szybko leci...♠


W jakim wieku jest Dia? Nie trudno się domyślić, że jest młoda, przynajmniej patrząc na nią; tak naprawdę jest już dojrzała. To potworzy odpowiednik młodego dorosłego i w sumie moglibyśmy na tym skończyć, aczkolwiek nie — bowiem wiek Dii ma pewną cechę — otóż choć psychicznie i fizycznie ma lat dwadzieścia jeden, to na tym świecie jest już z pół wieku. Nie zna dokładnej daty swoich urodzin z racji tego, że się tym nie przejmuje, ale urodzona została na początku marca.

♠Miejsce zamieszkania♠


Domek w lesie. Praca to pani sklepowa. Od czegoś trzeba chyba zacząć, prawda?

♠Aparycja jak i ogólna prezencja♠


♠Wzrost♠
Około 162 centymetrów.
♠Waga♠
Waży niewiele i nieproporcjonalnie do wzrostu, bo zaledwie 44 kilogramy.
♠Kolor włosów♠
Nieciekawy ciemny blond.
♠Kolor oczu♠
Zależy od tego, czy kieruje nią zło, czy dobro. Jeżeli zło, to jej oczy przybierają czerwoną barwę tęczówek i białek, źrenice są zaś żółte. Jeżeli zaś ta "lepsza" strona, to źrenice są czerwone, a cała reszta złota.

♠Ogólne Wrażenie♠


Cóż, można by się nad ów postacią rozwodzić naprawdę bardzo, ale to bardzo długo... Jest ona bowiem niesamowicie specyficzna. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się jednakże z tłumu; jest nijaka, wyzbyta jakiegokolwiek wyrazu czy mocno zarysowanego charakteru. Mimo wszystko jednak nie czyni jej to nieciekawą — w swojej bezwyrazistości jest nadzwyczajna. Bez owijania w bawełnę, przechodząc do sedna sprawy, pierwsza rzecz, o której warto wspomnieć to nieproporcjonalna do wzrostu waga. Dia waży o wiele za mało, jest cholernie koścista, a co za tym idzie — w jej sylwetce mocno zarysowuje się brak tłuszczu oraz jej szkielet. Żebra, ostre obojczyki, biodra i być może wiele więcej — to wszystko jest widoczne, często nawet kiedy potworzyca jest ubrana (działa głównie przy obcisłych rzeczach). Skóra i kości — tak właśnie skrótowo można ją opisać,ja jednakże chodzić na skróty nie lubię, bo choć opis ogólnych wrażeń można by skończyć w tym właśnie miejscu, wolę trochę poopowiadać. Pięciooka efekt tak niskiej wagi uzyskała poprzez, jak pewnie łatwo się domyślić, nie jedzenie. Nie chodzi oto iż nie lubi tego robić; króliczyca uwielbia jeść, a przynajmniej to co jej smakuje, aczkolwiek schody robią się w momencie gdy musi zjeść bardzo dużo. Ona nie umie, po prostu nie potrafi wciskać w siebie jedzenia, nie jest w stanie zjeść normalnie całego obiadu; ta nieumiejętność właśnie doprowadziła ją do takiego stanu. Poza tym w wyniku mocnego stresu nie może wziąć choćby kęsa, bo zaraz robi jej się niedobrze, dlatego też jako iż doświadcza go dość często, to też nie zjada regularnych posiłków. Owszem, jest niedożywiona, aczkolwiek nie jest to wciąż stan krytyczny — Dia nie ma problemów z chodzeniem, metabolizmem, czy ogólnie swoim ciałem — jakoś sobie radzi. Chociaż nie narzeka na swój brak figury (choć predyspozycje ma jak najbardziej - wąskie ramiona i szerokie biodra), to tak naprawdę posiada dość spore kompleksy z tego powodu (cóż, trzeba dodać iż jej kobiece walory są mdłe — na przykład, jej piersi są dość niewielkie). Niejednokrotnie próbowała przytyć, aczkolwiek robiła to wbrew sobie, na chama — zwyczajnie dość szybko rezygnowała i o ile wcześniej przytyła, o tyle po tym znów chudła i nikła w oczach. Skończmy o jej wadze i przejdźmy do innych ważnych kwestii — jej wzrostu, fizycznych możliwościach, ogonie i znakach szczególnych... Dia jest niepozorna, a to ze względu na swoją drobną i wydawać by się mogło kruchą posturę. Do tego dochodzi również niski wzrost — nie należy ona do osób wysokich. Właściwie to wśród swoich znajomych prawie zawsze jest najniższa. Mierzy jedyne 162 centymetry, a zatem faktycznie niedużo; nie oznacza to jednak iż faktycznie można nazywać ją zwyczajną i nieszczególną — co prawda więcej o tym będzie w charakterze, ale można śmiało dodać, że bywa nieobliczalna, a jej mierne centymetry w niczym nie przeszkadzają. Teraz pora przejść do naprawdę poważnych konkretów, bowiem omówienie sylwetki to nie wszystko; Dia jest królikiem. Było to już wspomniane we wcześniejszym punkcie, acz warto przypomnieć, racja? W każdym bądź razie nie takim zwykłym, bo poruszającym się na dwóch łapach, mającym pięć oczu i ogólnie dziwnym królikopodobnym stworem. Ciało Dii pokryte jest krótkim, ale to bardzo krótkim futerkiem, które jest na ogół białe jednak w niektórych miejscach widoczna jest szarość, a nawet czerń. Szary jest przede wszystkim tył tułowia potworzycy; rzecz jasna nie w całości, jednak większość pleców (poza barkami oraz bokami brzucha) pokrywa sporej wielkości szara plama. Drugim takim mało widocznym punktem są końce jej palców, zarówno od rąk jak i jej króliczych łap. Dia jest w posiadaniu długiego i zwinnego ogona, który zakończony jest mocno postrzępioną kitą; porusza się on prawie cały czas, nawet wnet niewidocznie — czasem jedynie końcówką, innym razem całością. Futro, które go pokrywa jest czarne, w jego połączeniu z plecami wyróżnia się ciemny odchodzący od ogona wzór, który przedstawiać może strzałkę. W miejscu tym znajduje się trochę białych plamek, co daje całkiem uroczy efekt, gdybyśmy nie brali pod uwagę paskudnego charakteru Dii. Kolejną rzeczą i prawdopodobnie ostatnią w budowie potworzycy to jej tylne łapy, chowają długie i ostre pazurki. Króliczyca chodzi jedynie na palcach od stóp, podczas gdy pięty zawsze ma uniesione ku górze - pozwala jej to na cichsze i szybsze ruchy, a także zdaje się być dzięki temu nieco wyższa niż jest naprawdę. Dia nie nosi butów, a kiedy ma na nogach zakolanówki (co zdarza się całkiem rzadko) ma wycięte miejsca na palce i tylko dzięki temu zgadza się ów ozdobę założyć.

♠Twarz♠


Jaka część ciała przykuwa uwagę najbardziej? Cóż, każdy z osobna może podsunąć zupełnie inną odpowiedź — a to ktoś powie, że oczy, druga osoba, że ręce, sylwetka, u kobiet być może piersi... Ale raczej wszyscy zgodnie przyznają, że twarz jest naszą największą wizytówką i nieważne jak długo byś się nie spierał, nie będziesz w stanie temu zjawisku — i jednocześnie stwierdzeniu — zaprzeczyć. Skoro doszliśmy już do wniosku, że buzia jest czymś, czemu faktycznie każdy poświęca uwagę i się przygląda, to możemy pójść o krok dalej i spróbować opisać niecodzienną mordkę Dii. Spośród wszystkich w jej wyglądzie rzeczy, pyszczek tej potworzycy jest prawdopodobnie najciekawszy i doskonale reprezentuje naturę tej istoty. Kształt jej twarzy bywa różnie interpretowany, bowiem większość pyszczka przysłaniają jej niesforne włosy (o których będzie później)... Nie ma jakoś mocno zarysowanych ich rys, są one raczej łagodne. Można by powiedzieć, że nawet lekko zaokrąglone. Idąc tą logiką moglibyśmy powiedzieć, że mordkę ma okrągłą, acz niekoniecznie, bowiem okolice podbródka ma trójkątne — jak policzki były delikatnie nakreślone, tak okolice szczęki ma nieco mocniejsze. Koniec końców można powiedzieć, że ma buzię częściowo trójkątną (u jej schyłku), a po części okrągłą. Z głowy potworzycy wyrastają długie, sterczące i całkowicie sztywne uszy, którymi od czasu do czasu strzyga lub nieznacznie po sobie kładzie (przez ich naturalne usztywnienie jest to nieco trudniejsze niż być powinno), które są przekłute w trzech miejscach na ucho. Rzadko kiedy jednakże nosi kolczyki, stąd też mało kto wie o istnieniu owych dziurek. Dzięki uszkom wydaje się być nieco wyższa — normalnie od stóp do głów ma 162 centymetrów wzrostu, ale łącznie z uszami mierzy plus piętnaście centymetrów więcej — 177 centymetrów. Chętnie się z tym faktem obnosi, choć wszyscy i tak nazywają ją pokurczem, a co złośliwsi nawet maleństwem (oczywiście wiedzą, że działa jej to na nerwy). Jednakże to nie uszy grają tutaj największą rolę, bowiem najwięcej atencji wszyscy poświęcają jej pięknym oczom... Których ma aż pięć. Owszem, była o tym już wcześniej mowa, ale hej, nie każdy ma tyle ślepi, racja? A zatem, przechodząc do sedna sprawy, zajmijmy się ów patrzałkami. Pierwsza para oczu, która wygląda ze wszystkich pięciu najbardziej naturalnie (cóż, znajdują się tam, gdzie zwykle widoczne są gałki oczne) są przez większość czasu tylko delikatnie otwarte. Mówiąc szczerze, Dia nigdy nie otwiera ich szerzej niż na być może dwa centymetry, co jest wynikiem nadmiaru górnej powieki. Nie zmienia to jednak faktu iż widzi doskonale, a ślepiska ma hipnotyzujące, okalane bardzo długimi rzęsami, które wychodzą nawet poza ramy jej pyszczka. Oczy te widzą najwięcej spośród wszystkich pięciu i są głównym narządem wzroku królicy. Tak jak pozostała trójka ich tęczówki wraz z białkami — jeżeli kieruje nią obłąkana strona — są czerwone, zaś źrenice złote i błyszczące. W innym wypadku, gdy Dia ma kontrolę nad sobą, to źrenice są czerwone, a pozostałe części oczu złote. Druga para znajduje się nieco wyżej, w miejscu, gdzie normalnie powinny znajdować się brwi; są nieco krótsze, acz trochę bardziej otwarte. Luka między nimi a niżej położonymi jest niewielka tak, by odstęp nie zniekształcał widzenia potwora. Posiadają rzęsy, jednakże nie są one tak nienaturalnie długie jak w przypadku głównych ślepi. Piąte oko to bardzo zabawna rzecz — nie posiada ani rzęs, ani też widzialnych powiek; ma jedynie przeźroczystą warstwę, która raz na jakiś czas nawilża owe ślepie. W dzień jest pół ślepe i nie ma z niego pożytku. Tak czy siak Dia choćby chciała, nie jest w stanie go zamknąć, ani też nie ma nad nim sporej kontroli — raczej działa niczym oddzielny organizm będący z nią w symbiozie, aniżeli część jej własnego ciała. Poza tym wszystkie oczy w ciemności są w stanie emanować delikatnym światłem, które wybija się dość mocno na tle bardzo czarnych nocy — za dnia bowiem światło imitowane przez ślepia Dii nie istnieje, ponieważ ona sama pobiera słoneczne promienie, a następnie w mroku jest w stanie je odtworzyć. Kolejnym elementem znajdującym się na tej mordce jest jej wiecznie ruchliwy nos; jeżeli jest tu ktoś, kto zna się na królikach, na pewno jest świadomy tego iż ich noski ruszają się wnet cały czas, zmienia się jedynie częstotliwość ich ruchu. Nos Dii jest niewielki, lekko zaróżowiony przez co wybija się na tle białego, krótkiego futerka, które pokrywa jej ciało. Dia nie ma wykształconych wąsów czuciowych, nie są jej potrzebne; na drodze ewolucji (bowiem jej gatunek zrodził się z lepiej rozwiniętych dominujących zwierząt) zaczęły się redukować, aż w końcu zniknęły całkowicie. Oczy, nos, uszy... Czy zostało nam coś jeszcze szczególnego? Ach, racja — jej usta. Cóż, jak na coś, co teoretycznie wyewoluowało z królika, ma bardzo bogate uzębienie. Mówiąc to mam na myśli liczne stożkowe kły, które przystosowane są do jedzenia mięsa. Dia lubi eksponować swoje uzębienie poprzez nienaturalnie szeroki — bywa nawet czasami że i przerażający — uśmiech kogoś, kto właśnie uciekł z psychiatryka. Uśmiecha się bardzo często, a nawet kiedy tego nie robi to i w grymasie chwali się ostrymi zębiskami. Z ust przez fakt wnet wiecznego uśmiechania się bez praktycznie żadnego przełykania śliny ciągnie się wodna stróżka wcześniej wymienionej wydzieliny. Ludzie raczej nie chcą mieć z nią nic wspólnego, nawet podczas gdy sprawia wrażenie "milszej" niż zazwyczaj — właśnie przez wcześniej wymienione cechy. Jednakże jej głowa nie składa się tylko z oczu czy ogólnie pyszczka; Dia posiada również bardzo długie włosy. Jeżeli o jej zwykłe uczesanie chodzi to, no cóż, nie ma co — ta królica nosi praktycznie cały czas je rozpuszczone. Do tego rozczesuje je jedynie rano, a przez cały dzień zdążą się potargać, poskręcać, po kołtunić i wiele innych. Dia nosi grzywkę na bok, a dokładniej na lewy, choć czasem wygląda to tak, jakby miała ją z prawej strony. W każdym bądź razie, dzięki nie szczotkowaniu są w stanie zwiększyć swoją objętość co sprawia, że Dia wygląda jakby miała je naprawdę gęste (podczas gdy tak nie jest). Zawsze ma je podzielone na pół (połowa włosów leży na lewym ramieniu, reszta na prawym). Naturalnym kolorem jej włosów jest ciemny blond, ale pod wpływem wody, ma je jeszcze ciemniejsze i trochę prostsze (z czasem gdy schną zaczynają się trochę kręcić). Kiedy musi już owe włosy związać to prawie zawsze związuje je w niski kit.

♠Garderoba♠


Dia nie lubi chodzić w byle jakich ciuchach. Wszystko, co znajduje się w jej garderobie jest starannie wyselekcjonowane spośród tych wszystkich nudnych, bezbarwnych ubrań z "elitarnych" sklepów. Owszem, sama kupuje w tych markowych, często drogich, aczkolwiek nie stara się ubrać tak, jak ubierają się inni. Preferuje raczej własny styl, odmienny od tego, który można zobaczyć na typowej miastowej ulicy. To, co kupuje Dia należy często do wielokolorowych bluz i bluzeczek, jednakże jej ulubionym i zwyczajowym strojem jest koszula oraz jakieś wycieruchy. Jeżeli chodzi o koszule, to są one różnorodne, króliczyca ma ich w swojej szafie naprawdę dużo — rozmaite w kratkę (czerwono-białą, czerwono-czarną, różowo-białą, czarno-białą, czarno-żółto-białą, zielono-biało-czarną, czerwono-niebiesko-białą), jednokolorowe (różowa, niebieska z haftowanym wzorkiem, biała, zielona) oraz w przeróżne wzory (biała w hamburgery, czarna w kocie łebki, czarna w białe i różowe chmurki, biała cienka bez rękawów w torebki, szminki i tego typu bzdety). Do spodni zaś należą również różne kolory tęczy. Nie ogranicza się do jednego typu spodni — nosi ogrodniczki (czarne z dziurami na kolanach oraz białe, sięgające tylko do połowy ud), spodnie w dziury (czarne, bordowe, zwykłe ciemne i jasne), czy też bez nich (białe, różowe, szare, zielone, łaciate, wycieruchowe, jasne, czarne, luźne granatowe w białe paski), a także z naszywkami (jasne, z napisami przy kieszeniach). Lubi bardzo krótkie spodenki (posiada białe, wysokie zwykłe z paroma guzikami, wytarte i granatowe). Bluzy, którymi dysponuje to: Trzy białe (jedna z czerwonymi sznurówkami i czerwoną różą narysowaną na przodzie, druga z czarnym nadrukiem z przodu oraz z czarną czaszką na plecach, a trzecia to biała z dłuższym pod szyją oraz wiązana czarnymi wstążkami po bokach), jedną bordową z napisem HARD, dwie żółte, z czego jedna jest bez kaptura i posiada czarny napis CAN'T STOP, a także czarny malunek róży, druga natomiast ma kaptur oraz białe napisy. Następnie dwie czerwone bluzy (jedna krótka, wyposażona w kaptur oraz sznurówki z jakimś nieczytelnym napisem, druga zaś zwykła, z białymi napisami FALLING APART), parę czarnych (zwykła wiązana po bokach, z białymi napisami na całym przodzie ME, ME, ME..., z napisem DANGER na rękawach, plecach i przodzie, czarna cienka z przeźroczystymi rękawami i częścią dolną), dwie różowe (z napisem Original na czarnym prostokącie i zwykła cała różowa), jedna cienka, krótka oraz szara z kapturem i białymi napisami, jedną rozpinaną ciemnozieloną, jedną z zapięciem i kapturem ciemnoszarą. Nosi również swetry, jeden tęczowy, ze cztery różowe (każdy jeden inny odcień różu i inny krój), jeden czarny, dwa szare i tylko jedna sztuka beżowego. Nosi również zakolanówki, różnych kolorów, z dziurami, wzorami i tak dalej.

♠Osobowość, czyli jaka bywa♠


♠Dobra strona Dii♠


Czy Dia tak właściwie ma w sobie coś dobrego? Cóż, osobiście powiedziałabym, że nie. Jest ona zbyt zepsuta w środku, by w jakimkolwiek stopniu można by mówić o jej lepszej stronie; każdy kto się z nią zdążył zaznajomić będzie w stanie powiedzieć, że zarówno jej poczucie humoru, jak i osobowość są co najmniej... Dziwne. Na próżno szukać w niej jakichkolwiek ambicji, bowiem ona sama żadnych nie posiada — nie ma jakichś wysokich oczekiwań co do swego przyszłego życia, wręcz zadowoli się wszystkim co od losu dostanie. Zdarza jej się być upartą i niepojętną; doprawdy, to dziewczę nie wie co to znaczy nie! W każdym bądź razie, w tym punkcie powinna być wychwalana za jej zalety, których jest doprawdy niewiele... Spróbujmy jednak. Co ceni w sobie Dia? Otóż ona sama uważa, że dostrzega piękno tam, gdzie inni mają z tym trudność. Docenia jego wartość w każdej możliwej postaci, niezależnie od tego, czym się ono spośród innych wyróżnia. Jest na nie doprawdy wrażliwa i stara się dostrzec je w każdej osobie z osobna, nawet wtedy, gdy czuje do kogoś odrazę z jakiegoś szczególnego powodu. We wszystkim co widzi swoimi oczami próbuje dostrzec jak najlepsze strony i cechy, szuka w nich czegoś niepowtarzalnego i oryginalnego, dzięki czemu każdy może poczuć się jako ktoś wyjątkowy w jej towarzystwie (o ile nie będzie w stosunku do tego kogoś chłodna i niechętna). Ceni sobie sztukę — nieważne, czy jest to rysunek przedszkolaka, czy malunek prawdziwego artysty; jest zdania, że to co ktoś w jakiś sposób stworzy jest odbiciem jego duszy, bądź przynajmniej emocji, które mu w danej chwili towarzyszyły. Dia sama z siebie jest duszą artystyczną; jest kreatywna, bardzo umiejętnie posługuje się swoją wyobraźnią, którą cechuje artyzm. Uważa się za kogoś takiego, wyraża siebie i swoją unikalność tudzież wyjątkowość poprzez fantazje czy metaforyczne myślenie, które nie jest łatwe do pojęcia przez każdego. Dziewczyna ta najbardziej ukierunkowana jest na uczucia oraz swoje wnętrze. Docenia magię, które za sobą niosą i są dla niej niesamowicie ważne, bo tylko dzięki faktu, że je posiada czuje się bliższa byciu normalną niż faktycznie jest. Zaabsorbowana własnymi emocjami doświadcza ich znacznie intensywniej niż inni, zafascynowana nimi doświadcza zupełnie odmiennego świata od tego zewnątrz. Uczucia zapewniają jej stały kontakt z rzeczywistością, a także nadają jej życiu jakiegoś sensu. Dzięki aktywnym obserwacjom własnego absurdalnego umysłu potrafi łatwiej zrozumieć emocjonalność innych (choć nie jest dobra w pocieszaniu). Swoje uczucia okazuje jednakże w sposób niewerbalny, poprzez dotyk czy wydłużone spojrzenie. Dia za jedną z ważniejszych rzeczy w każdej relacji uważa szczerość — nie jest jej w stanie zagwarantować ZAWSZE, aczkolwiek wymaga jej od siebie, a także innych. Zdarza się jej skłamać, aczkolwiek stara się to ograniczyć do minimum. Dąży do tego, by być jak najbardziej autentyczną, a nie okrytą z każdej strony oszustwem; ciężko jednak jest polubić prawdę na jej temat, dlatego też przy każdej znajomości króliczyca ma poważny problem emocjonalny związany z tym właśnie faktem. Najbardziej jak może, stara się by być przyjaciółką idealną; cieszy się szczęściem swoich znajomych (sztucznie bądź prawdziwie), próbuje zrozumieć każdy problem oraz sytuację, doradzając przy tym tak, jak tylko jest w stanie. Jedną z pierwszorzędnych cech, której od siebie wymaga — zaraz obok szczerości — jest lojalność. Nie kończy relacji z drugą osobą jako pierwsza, choćby cały świat się nad nimi miał właśnie zawalić. Tworzy naprawdę niewiele znajomości, jednak każdą z tych nielicznych relacji stara się pielęgnować najbardziej jak potrafi. Na ogół jest zamknięta na świat zewnętrzny, chłodna w stosunku do niego, a może czasem nawet i nim obrzydzona, ale w bliskich relacjach oddaje całą siebie. Respektuje Indywidualność innych, choć często ma problem ze zrozumieniem wyrazu "nie". To jednak mały szczegół; poza tym próbuje mieć na uwadze strefę prywatną każdego z osobna. Nie jest na pewno wścibska — nie interesuje ją życie prywatne znienawidzonej koleżanki, nie wtyka nosa w nie swoje sprawy. Po prostu odgradza się od wszystkiego, co jej nie dotyczy; nie robi tego z życzliwości, raczej z własnych pobudek. Jest doskonałym słuchaczem, zatrzymuje czyjeś sekrety dla siebie. Stara się dodawać innym wiary w ich możliwości, z różnorakim skutkiem — jej pocieszanie nie należy bowiem do najlepszych (przynajmniej się stara), udziela pochwał, rad czy uznania. Uważa, że w ten sposób zagrzewa ową osobę do dalszych działań, szczególnie kiedy potrzebuje ona czyjeś aprobaty bądź zwykłego przyjacileskiego wsparcia. Dia jest skromna. Nie lubi poklasku, niczego nie robi pod publikę i zwykle kieruje się tylko opinią tych, na których jej zależy. Nie trawi wymuszonych i nieszczerych komplementów, nie lubi być wychwalana. Nie jest w siebie wpatrzona, dostrzega swoje liczne wady i czuje, że to właśnie one z wolna je zabijają, a przynajmniej wyniszczają.

♠Gorsze oblicze Dii♠


Większość osób mających z nią styczność ma okazję poznać ją właśnie od takowej strony; nie wiadomo z czego to wynika, ale trzeba przyznać iż Dia jakoś za bardzo opinią innych się nie przejmuje — jest jej ona obojętna (i tylko w przypadku paru osób ma dla niej znaczenie). Sama nazywa siebie "wyjątkiem", co jednocześnie zaniża jak i łechci jej ego. Z upływem czasu zaczęła dostrzegać, że jest kompletnie odmienna od reszty świata, a to doprowadziło ją do przemyśleń, według których jako jednostka odcięta od rzeczywistości nie powinna brać udziału w tych wszystkich głupich przedsięwzięciach. Przestała chcieć żyć jak reszta świata, ba, zauważyła iż jest zwolniona od tego by egzystować w taki sposób by zadowalać innych, by kierować się ich zasadami i regułami — zaczęła traktować ziemskie życie niczym wielkie przedstawienie, w którym aktorów jest nie brak. Wobec autorytetów zarówno jej otoczenia jak i całego wszechświata z wiekiem stała się pogardliwa i lekceważąca; doprowadziło ją to również do dekadentyzmu, to jest — rozkładu dotychczasowych wartości moralnych, które postrzegała jako ważne w swoim życiu. Nie jest jednakże jedynie impertynencka, bowiem ulubionym jej zajęciem jest wieczne narzekanie i użalanie się nad własnym losem — kieruje nią zawiść i zazdrość tak głęboko zakorzeniona i toksyczna iż nie ma sposobu na to, by ją z niej wyplewić. Zazdrości innym tego co mają i najchętniej wyszarpałaby im to siłą, jednak przez większość czasu nie jest w stanie się przełamać. Jako iż nie udało jej się życie uważa, iż wszystko czego teraz zechce należy się jej od tak, a ona sama nie musi kierować się ogólnie przyjętymi zasadami — czy też społecznymi, kulturowymi czy moralnymi. W okresie dojrzewania króliczyca niejednokrotnie miała (i wciąż ma) poważne problemy z tożsamością, nie potrafi odnaleźć tego, co mogłaby nazywać swoim "ja" — próbując "odszukać siebie", błądzi jak we mgle, nie mogąc dosięgnąć swojego celu, co doprowadza ją do rozpaczy i pretensji do samej siebie; to sprawia, że staje się emocjonalnym śmietnikiem nie potrafiącym odróżnić realiów świata od fikcji, którą skrzętnie się okryła starając się tym samym odciąć od wszechogarniającego bólu. Nie ma chęci do niczego — ani do życia, ani do tego, co wcześniej sprawiało jej przyjemność. Nieważne w jak wielkim tłumie ludzi się znajduje, Dia wciąż czuje przytłaczającą samotność zmieszaną z pustką — nie ma też wystarczająco sił, by zmierzyć się z tym niechcianym przez nią uczuciem, brakuje jej bliskości, kogoś kogo mogłaby mieć na wyłączność. Łaknie ciepła i obecności innych, jednocześnie jednak odtrąca każdego, kto zbliży się do niej na tyle blisko by zagrażał jej prywatności. Powtarza, że nie chce okazać w stosunku do nikogo swoich słabości, jednak tak naprawdę boi się, że jeżeli pozwoli komuś zostać dłużej będzie cierpieć po jego tak mocno, iż po stracie ów osoby nie będzie w stanie podnieść się z tego emocjonalnego doła. Choć stara się być silna psychicznie i "zła", nie jest w stanie odnaleźć się w roli, którą dla siebie samej stworzyła; zaciska pięści i idzie pod wiatr na przód, choć tak naprawdę mentalnie cierpi za każdym razem kiedy robi coś wbrew swoim przekonaniom. Najbardziej obawia się tego, że inni i życie zmuszą ją do wyrzeczenia się tej wersji siebie, którą stworzyła sobie w swojej wyobraźni na przestrzeni tak wielu lat. Poza tym martwi się też tym, że wszystko co robi jest daremne i bezcelowe, że nie jest w stanie odnaleźć się w swoim własnym życiu i że goniąc za nieosiągalnym po drodze gubi to, co jest ważne, a czego jako takim nie widzi — do rzecz jasna momentu utraty owej rzeczy. Choć najchętniej wykrzyczałaby wszystko to, co do tej pory skrzętnie ukrywała przed wszystkimi, nie jest w stanie wydusić z siebie słowa — wydaje się być oziębła i obojętna na to wszystko, choć w duchu gromadzi i tłumi wściekłość. Owszem, jest nerwowa i często się gniewa, aczkolwiek nie potrafi wygarnąć innym to, co wiąże się dla niej z prawdziwym, nieznośnie palącym bólem. Dia przez cały czas odnosi wrażenie, że z każdej strony jest osaczona, odczuwa presję swojego otoczenia; każdy śmiech, którego przyczyny nie zna, wiąże ze swoją osobą — uważa, że jest w ten sposób szykanowana i oczerniana. Posiada mentalność zarówno ofiary jak i napastnika; nawet w sytuacji w której to ona zawiniła potrafi obrócić kota ogonem tak, by wyszło na to iż to właśnie ona jest pokrzywdzoną... Dodatkowo jest nawet w stanie wygrzebać dawno zakopane i zostawione w tyle sprawy, a także zniekształcić je tak, by przemawiały na niekorzyść danej osoby. Choć sprawia wrażenie osoby zadufanej w sobie, to tak naprawdę wstydzi się siebie — krytykuje się na każdym kroku, zarówno kiedy robi coś dobrego jak i w przypadku robienia czegoś złego. Na okrągło, zarówno w dzień jak i w nocy trapią ją chorobliwe, samopotępiające i nienawistne myśli (zarówno do siebie jak i reszty świata), do tego stopnia iż zwyczajnie przestała normalnie funkcjonować. Jako że nie potrafi zadowolić własnych oczekiwań co do przybliżenia się do wykreowanego przez nią samą obrazu siebie, zaczyna nienawidzić wszystkiego, co jest odmienne od jej wizji do tego stopnia, iż w najgorszych wypadkach czuje wstręt do swojego odbicia w lustrze. Uważa się za słabą i tchórzliwą (którą w sumie jest), niegodną życia na tej planecie. Uważa, że nikt jej nie rozumie i nie potrafi zrozumieć, ponieważ wszyscy źle interpretują jej słowa i wykorzystują je przeciwko jej samej; tylko ktoś, kto przechodzi przez to samo otępienie co ona mógłby częściowo rozumieć jej stan. Dia chętnie porównuje się do uosobienia szaleństwa, co w sumie nie jest tak dalekie prawdzie — ma wrażenie, że nie ma kontroli nad własnym ciałem i jego ruchem, a nawet nad myślami chodzącymi po jej głowie. Ma skłonności zarówno do popełnienia samobójstwa, jak i dopuszczenia się zbrodni w afekcie — steruje nią poczucie beznadziejności i otępienia, chęć zakończenia wszelkich cierpień. Krąży od jednej do drugiej opcji, nie będąc w stanie zdecydować; zdarza się, że Dia żartuje z tego nazywając to śmiertelną ruletką. Na co dzień jest dziwnie, wręcz nienaturalnie spokojna, choć w jej umyśle wciąż krążą autodestrukcyjne i wyniszczające resztki rozsądku pobudki. Dia jest niestabilna psychicznie, roztargniona, miewa wahania nastrojów, a nawet — o czym było już trochę wcześniej — niespójność osobowości; w jednej chwili może wydawać się niegroźna, niepozorna, a może nawet przyjacielska, by już w następnej kolejności być zdolną do wepchnięcia ci z zimną krwią przysłowiowego (a może nawet i prawdziwego) noża w plecy. To niekochany przez los wyrzutek, którego zwać można także "odpadem społeczeństwa". Króliczyca przejawia sadystyczne, a również masochistyczne zachowania — utożsamia się z zadawaniem i odbieraniem bólu, widzi siebie w roli ofiary i jednocześnie łowcy. Jej moralność jest wręcz zerowa, lub też zeru bliska — jeżeli ma z czegoś jakiś zysk, to zrobi wszystko, absolutnie WSZYSTKO nie biorąc pod uwagę ani prawa, ani zdania innych. Potworzycy stale towarzyszy uczucie bezdennej pustki wewnętrznej, ma problem z interpretacją jasnych przekazów, między innymi słów "nie". Próbuje ona poprzez działania mające na celu zaszkodzić jej lub drugiej istocie uniknąć potencjalnego porzucenia; jest w stanie posunąć się do specjalnie nieudanych prób samobójczych czy gróźb utratą (jej lub kogoś) życia. Ma tendencję do zamartwiania się negatywnymi skutkami przeszłych nieprzyjemnych zdarzeń, odczuwania uczucia silnego i długotrwałego lęku, obawy i poczucia zagrożenia w pozornie normalnych sytuacjach, strachu przed całkowitą utratą kontroli nad swoim życiem. To właśnie strach blokuje ją najbardziej, jednak stany lękowe nie występują u niej często — zazwyczaj wywołane są deja vu negatywnych wspomnień, które utkwiły jej w pamięci i których doświadczyła w odległej przeszłości, kiedy to jeszcze była "normalna". Wobec każdego, kto trochę bardziej się nią zainteresuje z jednej strony jest bardzo podejrzliwa, z drugiej zaś nie ma problemu z wylewaniem swoich żalów na innych — częściej jednak pozytywne i przyjazne bodźce odbiera jako próbę jej ośmieszenia lub oczernienia, co raczej dobrze na dalszy przebieg relacji nie wpływa. Poza tym Dia ma mocno rozmyte postrzeganie siebie i swoich uczuć, co prowadzi do występowania obok siebie dwóch odmiennych uczuć — miłości obok nienawiści, szczęścia obok smutku. Dia choć utrzymuje iż jest zła i że chce być zła, tak naprawdę jest niezrozumiana przez otoczenie, a to prowadzi do chęci wybicia się na tle innych, poza byciem samym tłem dla reszty. Nie przyzna się do błędu, nie powie też, że jest smutna, nawet kiedy całe jej ciało będzie krzyczeć, że "to był zły pomysł" lub "potrzebuję wsparcia". Każde jej zetknięcie z rzeczywistością jest dwukrotnie silniejsze niż u przeciętnej osoby, chociaż na zewnątrz wciąż nosi kamienną maskę, a to sprawia iż inni postrzegają ją jako "mającą wylane na wszystko i wszystkich". Ma skłonność do czucia się atakowaną przez innych, przez co sama reaguje swoją "agresją", która tak właściwie przejawia się jako fizyczny atak (rzadko odpowiedź, bowiem jest słaba w mówieniu). Uwielbia widzieć kiedy komuś, kogo nie trawi zdarza się nieszczęście; potrafi się z tego śmiać i nabijać, chociaż nigdy przy tej osobie. Jeżeli chodzi zaś o śmianie, Dia uwielbia się śmiać, często robi to jednak bez powodu i w nieodpowiednich sytuacjach, kiedy nie stało się nic śmiesznego, natomiast kiedy coś z reguły powinno ją bawić, no cóż, jej twarz jest bez wyrazu, jest chłodna i... Spokojna. Ach, czyż nie wspomniałam, że Dia to osoba aspołeczna? Cóż, jeżeli nie, to robię to właśnie teraz; znaczy się, może nie tyle JEST, co zachowuje się jak ktoś taki. Umyślnie unika innych uważając ich za zbędny balast, który spowalnia ją w zdobyciu wcześniej wyznaczonych sobie celów... Do których nie stosuje się wnet nigdy. Kiedy tylko zauważy jakąś większą przeszkodę na drodze, woli się prędko i bezpiecznie wycofać, jednocześnie unikając niebezpieczeństwa, czy po prostu ryzyka jego wystąpienia. Poza tym, to również swego rodzaju manipulatorką: przyznaje to niechętnie, ale naprawdę sporo ludzi widzi ją właśnie w ten sposób — ma dziwny talent do robienia z siebie niewiniątka, albo przynajmniej częściowo wybiela swoje winy. Płacz, który jest w stanie wywołać wnet na zawołanie wyćwiczony ma od dziecka, kiedy to pomocny był do zdobycia wielu rzeczy, które pragnęła mieć (i rzecz jasna działało!). Jest jednak mimo wszystko potwornym kłamcą, choć kłamie stosunkowo nieczęsto (głównie by ratować skórę). W tym co robi nie widzi absolutnie nic złego, tak jakby zawsze była niewinna wszystkiemu co dzieje się wokół; równie dobrze mogłaby mieć krew na rękach, a i tak będzie utwierdzać się w przekonaniu, że znalazła się ona tam przypadkowo (i tak też będzie mówić do każdego). Z chęcią udaje bardziej psychiczną niż jest, sprawia jej to swego rodzaju przyjemność ("Im dziwniejsza jestem, tym więcej o mnie mówią"). Podsumowując, Dia to obłąkaniec, który robi z siebie jeszcze większego obłąkańca po to, by inni zauważyli jej istnienie.

♠Dia w miłości♠


Miłość z Dią jest psychiczna. To wszystko, co mogę na ten temat powiedzieć.
♠ JESTEŚ MOIM ŚWIATEM.
♠ Będę kochać cię od teraz, na całą wieczność!
♠ Myślę o tobie nonstop; kiedy wstaje, kiedy jem śniadanie, kiedy się ubieram, kiedy się maluję, kiedy idę do pracy, kiedy jestem w pracy, kiedy z niej wracam, kiedy jem kolacje, kiedy idę spać, kiedy zasypiam, kiedy śnię.
♠ Nie patrz na inne; masz mnie. Nawet, jeżeli jeszcze nie jesteśmy parą, nie martw się — będziemy już wkrótce!
♠ Czemu mnie nie kochasz? Kocham cię przecież tak bardzo! Czemu ty mnie nie?
♠ Mam setkę twoich zdjęć, nagrywam cię, nagrywam twój głos... Wydrukowałam twoją podobiznę, noszę ją cały czas: w kieszeni, w torebce, w kurtce, gdziekolwiek — dzięki temu jesteśmy cały czas blisko siebie, prawda?
♠ Pozbyłam się jej! Hę? Czemu się nie cieszysz? Irytowała mnie, ciebie chyba też, prawda? Cały czas się tak do ciebie kleiła...
♠ Czemu używasz tak często jej imienia? Czy naprawdę chcesz, żebym znowu musiała pokazać Ci, kto powinien w tej chwili być dla ciebie najważniejszy...?
♠ Kupiłam nowy strój! Tym razem sprzątaczka. Oglądałam twoją historię w komputerze, ostatnimi czasy oglądałeś dużo dziwnych filmów z nimi związanymi... Pomyślałam, że może chciałbyś spróbować tego na prawdziwym egzemplarzu?
♠ Nie? Co to znaczy "nie"?
♠ Bardzo lubię pić z tobą herbatę... Ta jest niesamowicie dobra... Huh, za mocno cię przywiązałam do tego krzesła? Oj, niedobrze... Twoje śliczne ciało będzie obolałe... Czekaj, spróbuję je poluzować.
♠ Oszalałam na twoim punkcie? Ach, racja. Tak wygląda miłość tam, skąd pochodzę...
♠ Jesteśmy ze sobą już trzy dni, a ty mnie jeszcze nie pocałowałeś! Ile mam jeszcze czekać, hę?
♠ Ja, stalkerem? Przesadzasz! Ja po prostu lubię się na ciebie patrzeć, chodzić za tobą i robić ci potajemne zdjęcia. Nie lubisz tego? Nie rozumiem, jak możesz traktować w ten sposób moje uczucia! Skoro cię kocham, to chyba normalne, że chce być tak blisko, jak tylko mogę, racja?
♠ Chcę widzieć tylko ciebie. Chcę słuchać tylko ciebie. Chcę tylko ciebie dotykać. Iść, tam gdzie idziesz ty. Oddychać tym samym powietrzem co ty. Chcę być z tobą jednością, jednym organizmem powstałym ze zrośnięcia dwóch.

♠Streszczenie biografii♠


Dia nie jest tak naprawdę ciekawą osobą pod kątem czegoś takiego jak "historia". Najciekawszy w niej jest burzliwy charakter, a także być może jej aparycja; zdecydowanie nic więcej. Na pierwszy rzut oka można rzec — Ona na pewno coś reprezentuje, musi być naprawdę intrygującą osobą! Prawda jednak jest z grubsza inna; Króliczyca i owszem, przeszła trochę w życiu, ale nie jest to coś, co jest "intrygujące" według wielu. Zaczynając jednak od początku... Dziewczyna ta ma niesamowicie wymagających rodziców w każdej dziedzinie życia. Szczególnie matka, bowiem ojciec na to wszystko co dzieje się z jego córką ma brzydko mówiąc wylane. Wymagane od niej było więcej niż od innych dzieci w jej wieku, przez co nie była zbyt lubiana. Jako, że była również cicha, małomówna i obojętna na cały otaczający ją świat, z łatwością stała się ofiarą złego traktowania. Zarówno jej rówieśnicy, jak i nieco od niej starsi nastolatkowie obchodzili się z nią jak z kolokwialnie mówiąc niczym. Była pomiatana, gnębiona, a jaki, że nie reagowała to na zmianę a to się komuś znudziła, a to następna osoba wyżywała się na niej. Co prawda Dię mało to interesowało; uważała, że taka jest kolej losu i że nie zasługuje na lepsze traktowanie. Nauczyła się akceptować swój los i właśnie w taki sposób żyła dalej, nie przejmując się tym, co inni o niej myślą. Powierzchnia? Kiedy inni się cieszyli, ona w sumie nie odczuła żadnej zmiany... Tak jakby nie miało to dla niej znaczenia gdzie będzie dalej bezsensownie istnieć.

♠Talenty i umiejętności♠


♠Tymczasowa niewidzialność♠


Dia potrafi na bardzo krótki czas — bo trwający jedynie do około minuty — zniknąć z pola widzenia innych znajdujących się w tym samym pomieszczeniu bądź miejscu. Bywa to niesamowicie przydatne, są jednak pewne granice ów umiejętności, których potworzyca przekroczyć nie potrafi. Należy do nich fakt iż aby zniknąć Dia musi wstrzymać oddech, a więc nie może oddychać w takiej postaci. Jej rekordem w nie oddychaniu była minuta i dziesięć sekund, zatem to najdłuższy czas trwania owej zdolności. Czasem trwa to nawet mniej niż minutę, ale na ucieczkę potrafi wystarczyć.

♠Pięciooka Bestia♠


Pięć oczu Dii zwiększa zakres jej widzenia, dlatego też widzi znacznie więcej niż inni, dostrzega więcej i w ekstremalnie krótkim czasie przyuważa nagłe zmiany w otoczeniu. Inną cechą jej oczu jest to, iż Oko znajdujące się w centrum — będące jednocześnie "nieaktywnym" w dzień (oczywiście, że jest widoczne, aczkolwiek za dnia pół-ślepe - reaguje na różne bodźce z zewnątrz, acz widzenie jest niezbyt ostre, lekko zamazane) — w nocy przechodzi w stan uaktywnienia. W ciemności widzi doskonale, co sprawia, że widzi wnet wszystko co co dzieje się przed nią, aczkolwiek płaci za to czterema pozostałymi oczami, które stają się połowicznie niewidome (tak jak za dnia piąte oko. Dla zmyłki jednak nadążają za ruchem źrenicy środkowego). Atak z boku powinien być skuteczny, jeśli chce się ją atakować.

♠Magia niczym z innego wymiaru♠


Jako istota z zupełnie innej rzeczywistości, w której dominuje zło i chaos (świat ten sam, acz panują inne realia), Dia potrafi — no cóż — zmienić swoją aurę w swego rodzaju magię, lub jak kto woli moc związaną z nadprzyrodzonymi umiejętnościami. Chcąc iść w ślady ojca, który samą siłą woli jest w stanie zniewolić mnóstwo słabych i niewytrzymałych, a nawet tych bardziej wytrzymałych, postanowiła podszkolić swoje zdolności w manipulowaniu otoczeniem. Głównym zastosowaniem całej siły woli jest tworzenie gęstej mgły w której króliczyca czuje się jak ryba w wodzie (podczas gdy ci będący w centrum dziwnego zjawiska błądzą na oślep). Dia nie ma problemu z ową mgiełką, widzi w niej nawet lepiej niż w zwykłej atmosferze, w przeciwieństwie do innych postaci. Cały czas stara się pracować nad udoskonaleniem tej umiejętności tak, by wytworzyć z niej coś więcej niż tylko mgłę. Póki co jednak jest to wystarczające, bo dzięki niej może w wygodny sposób uciec bądź zaatakować.

♠Lęki, słabe punkty i słabości♠


♠On♠


Nie od dziś wiadomo, że jej największą słabością jest właśnie On. Kim jest tenże tajemniczy jegomość? Otóż, to wybranek serca Dii. Tylko wobec niego jest w stanie zachowywać się inaczej, niż sama by tego chciała. Czuje się przez niego zniewolona, a jednocześnie sama do tegoż zniewolenia dąży. Jeżeli więc On powie, żeby nie robiła jakiejś rzeczy, nie będzie jej robić. A więc jeżeli chce kogoś zabić, ale wstawi się za tą osobę On, jest wobec takiej sytuacji wręcz bezsilna. Ta żałosna obsesja jest wynikiem wielu ośmieszeń i wyrzeczeń, ale często jest jedynym ratunkiem dla zbłąkanej duszy, która Dii w jakikolwiek sposób podpadła.

♠Agresja♠


Owszem. Choć Dia wyglądać może niepozornie (ciekawe z której to strony?), to jej samozachowawczość i wybuchy agresji są u niej codziennością. Nerwowa i wkurzona potrafi być nawet cały dzień, a same nerwy znosi bardzo ciężko. Jakaż to niby słabość? A to taka iż podczas kolejnego wybuchu gniewu Dia nie myśli o całym Bożym świecie i nie potrafi się za cholerę skupić na tym, co robiła wcześniej. Jeżeli chciała kogoś zabić, to w złości choć powinna chcieć tego bardziej — rzuca wcześniejsze postanowienie na bok. A więc uratować własną skórę przed jej złością można poprzez wywołanie... Jeszcze większego napadu agresji. Niestety jednakże niczego to nie gwarantuje, bo choć w ten sposób się dekoncentruje to wcale nie oznacza, że porzuciła swoje mordercze plany na zawsze. W końcu może do nich wrócić, racja? No ale bez obaw — nerwowa potworzyca wygląda komicznie. Tylko się nie śmiej, a wszystko będzie dobrze...

♠Przecenienie swoich zdolności♠


Dia bardzo często przecenia swoje umiejętności. Oznacza to tyle, że w nosie ma to, czy ktoś jest od niej dużo większy, silniejszy, mądrzejszy czy ogólnie niemożliwy do pokonania przez nią. Rzuci się na każdego, bez wyjątku. Zresztą w ten sposób, wiedząc, że jest od kogoś znacznie silniejsza (i to naprawdę) lekceważy swoich przeciwników zarówno w kłótni jak i w bójce. Efekty ma to różnorodne, może to gwarantować przewagę nad nią, ponieważ nie używa sto procent swoich umiejętności. Mimo wszystko, jeśli nie uda jej się zmusić przeciwnika do poddania używając 50% sił którymi dysponuje, zrobi się trochę poważniej. Trochę, bo użyje 60ciu procent. Tak, taka mała różnica; a mimo wszystko może zapewnić komuś zwycięstwo. Jeżeli oczywiście ta druga osoba potrafi dobrze zagospodarować swoimi mocami.

♠Zniszczona psychika♠


Taka tam słabość, która powoduje tylko tyle iż jest nieco mniej wytrzymała psychicznie. Może to prowadzić do prób samobójczych, paranoi, histerii czy ogólnego obłąkania. I tak jak sama z dumą obnosi się tym, że jest "personifikacją szaleństwa" tak w prawdzie ten fakt mocno przeszkadza jej w miarę normalnym życiu. Dia stroni od towarzystwa, ma stany poddepresyjne, może wydawać się też posiadać syndrom sztokholmski. To wszystko źle odbija się na jej zdrowiu — potrafi nie jeść przez parę dni zadręczając się drobnostkami. Oczywiście jednocześnie tego po sobie nie okazuje, choć ci, którzy trochę ją znają są w stanie odróżnić blef od prawdy.


Ostatnio zmieniony przez Dia dnia Pon Kwi 30, 2018 9:09 pm, w całości zmieniany 16 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dia

avatar

Liczba postów : 16
Zamieszkanie : Dom w lesie
Praca/Zawód : Kasjerka
Ekwipunek : Czerwono-żółte rogi, telefon, pamiętnik i zdjęcie obiektu westchnień
Join date : 25/04/2018

PisanieTemat: Re: Dia. Głupi, psychiczny stalker.    Sro Kwi 25, 2018 7:30 pm



♠Przedmiot startowy♠

♠Czerwono-żółte rogi♠
, które nosi od czasu do czasu na swojej łepetynie. Dzięki nim wygląda być może straszniej, być może śmieszniej... Ale na pewno jest z nimi pewniejsza siebie. Mają dla niej też ważne znaczenie pod względem sentymentalnym, dlatego nawet gdy ich nie nosi, ma je gdzieś przywiązane, np do spodni, ewentualnie trzyma je w torbie.

♠LOVE♠

Raczej zerowe, aczkolwiek do grzecznych nie należy.

♠Tak na marginesie, coś więcej♠


♠Relacje z NPC♠


Briggie jest najlepszą i być może jedyną przyjaciółką Dii. Wspiera ją w wielu decyzjach, a króliczyca chętnie korzysta z rad kotowatej, która o życiu wie jednak więcej niż ona. Relacje obu dziewczyn, choć pochodzą z tej samej rzeczywistości są nieco niedokładne, lecz nie na tym się kończy. Obie moją zupełnie inne podejście do świata i czasem się oto sprzeczają, bowiem Dia ma za nic ogólnie przyjęte prawo, natomiast Briggie stara się nim podążać i żyć tak, by go nie łamać. Nie dogadują się też wtedy, gdy temat schodzi na Chael'a; Dia jest w nim szaleńczo zakochana, natomiast Bri próbuje jak tylko może wybić go z jej głowy. Niestety — bez pozytywnych skutków.

Chael to zwyczajny antropomorficzny wilk. Nic specjalnego, tyle, że jest naprawdę pewny siebie, ładny i praktycznie wszystko robi na pokaz, pod tak zwaną "publikę". Nie ma problemów w zawieraniu nowych znajomości, wręcz przeciwnie — przyciąga do siebie masę osób i prawie z każdym jest w stanie znaleźć wspólny język. Przede wszystkim, jest też "normalny" i nie traci swoich barw będąc "zwyczajnym": to właśnie to sprawiło, że Dia najzwyczajniej w świecie zapragnęła nawiązać z nim relacje. Podziwiała go ze względu na te wszystkie atuty, które dostrzegała wpatrując się w niego w jak obrazek, co niestety przerodziło się w fiksacje na jego punkcie. Choć pozornie zaczęło się niewinnie, to urosło to do rozmiarów tak wielkich, że aż niemożliwych i niezbyt zdrowych. Tak, ich relacja jest niesamowicie pokręcona i burzliwa; on nie chce mieć z nią nic wspólnego, ona natomiast nie potrafi pojąć słowa "nie" i wciąż na swoje dziwne sposoby doprowadza do kolizji między nią samą, a Chael'em (który w skrócie ma już tego dość). Poznali się w liceum, znają się do teraz z powodu miejsca zamieszkania (zresztą, nie upłynęło jeszcze aż tak dużo czasu). Chael próbował pozbyć się problemu w postaci Dii, która stała się nieznośna i jak się okazuje, również porąbana. Już od początku nie zapowiadało się to dobrze, jednak we wcześniejszych etapach tej znajomości, to Chael kontrolował całą sytuację; dopiero później, gdy króliczyca przełamała się i zaczęła używać nachalnych zaczepek, cała sytuacja odwróciła się do góry nogami. W skrócie, Dia stalkuje Chael'a.

♠Generalne informacje♠


♠ Dla samego faktu posiadania zajęcia postanowiła zacząć pisać dziennik, albo jak kto woli — pamiętnik. Jest nim niebieski zeszyt w sztywnej oprawie, w którym kiedyś potrafiła pisać nawet po parę razy dziennie. Jednakże wraz z pogorszeniem jej stanu psychicznego z wolna przestała do niego zaglądać, uznając tą czynność za żałosną. Jej wpisy stały się także krótsze, ale i znacznie mroczniejsze niż były. Ostatni wpis napisała miesiąc temu i od tamtej pory zeszyt leży nieotwarty chociażby na chwilę.
♠ Innym jej tymczasowym zamiłowaniem, które kiedyś pojawiało się często w jej codziennej rutynie było pisanie wierszy; zarówno rymowanych jak i tych pozbawionych rymów, pięknych jak i obrzydliwych, romantycznych i mrocznych. Niektóre z nich zawierały ukryty przekaz, inne były płytkie, bez żadnego głębszego dna. Nikt nigdy ich nie przeczytał, poza nią samą. Swego czasu dużo pisała o tajemniczym "o Nim", nie mogąc się zdecydować czy chce go zabić czy kochać. Do dziś zdarzy jej się coś napisać, są to jednak smętne krótkie dzieła, które szybko trafiają do kosza.
♠ Wielokrotnie chciała, a nawet próbowała popełnić samobójstwo. Do teraz takie myśli pojawiają się w jej głowie — są zwykle wymyślne, symboliczne i/bądź spektakularne. Uważa, że jej śmierć mogłaby być oswobodzeniem dla wszystkich, traktuje sama siebie jako źródło największego zła (i choć ów zło faktycznie rozsiewa, to nie robi tego na jakąś dużą skalę).
♠ Jej ojciec jest jeleniem z dziesięcioma różnymi porożami oraz pięcioma lisimi ogonami. Matka zaś to czarny kot o piętnastu niezależnych od siebie ślepiach. Bycie królikiem Dia ma najprawdopodobniej po prababce od strony ojca.
♠ W rodzinie królicy panuje zwyczaj nadawania herbów kolejnym pokoleniom — ojciec z matką Dii na herb córki wybrali otoczoną czarnymi i czerwonymi różami króliczą czaszkę z pięcioma otworami, w których znajdują się rubiny; miało to za zadanie symbolizować pięć oczu tejże bestii, natomiast róże — delikatniejszą i bardziej elegancką jej stronę.
♠ Dia ma w zwyczaju picie do pięciu herbat dziennie; jej ulubioną jest ta cytrynowa oraz różana.
♠ Jako że przez całe swoje życie wszystko dostawała za darmo poprzez płacz, agresję bądź niesamowity, niemożliwy do stłumienia upór, nie jest w stanie zaakceptować sytuacji, w której musiałaby z czegoś zrezygnować. Tak więc nie rozumie słów takich jak "nie", "przestań", 'nie rób tak "i" daj sobie spokój". Wyznaje zasadę - mogę mieć wszystko i wszystkich dzięki mojej upartości mimo każdemu kto stanie mi na drodze.
♠ Interesuje ją ludzkie społeczeństwo, a także prawo (które swoją drogą bardzo często łamie), interesuje ją również "ten świat" (sama w końcu stąd nie pochodzi i znalazła się tu przypadkowo).
♠ Cierpi na wiele schorzeń psychicznych, które w świetle zarówno prawnym jak i społecznym gwarantowałyby jej pobyt w psychiatry (gdyby była człowiekiem). Między innymi jest masochistką i sadystką, ma skłonności do bycia mordercą i samobójcą, ma swego rodzaju "rozdwojenie jaźni" (chociaż to wciąż nie to; chodzi głównie o to, że sama jest dla siebie sprzecznością, jej świadomość funkcjonuje raz tak, raz inaczej, jednakże Dia jest tego całkowicie świadoma — raz postępuje źle, a raz chce zrobić coś dobrze i to naprawić).
♠ Aktualnie jej głównym hobby jest stalkowanie — to jest, śledzenie i prześladowanie innych. Nie stalkuje jednak byle kogo; musi to być ktoś, kto wywarł na niej naprawdę wielkie wrażenie bądź ktoś, kto wywołał w niej uśpione uczucia i emocje. Tak więc nudziarze są względnie bezpieczni.
♠ Rzadko choruje, nigdy też (przynajmniej póki co) nie miała złamanej żadnej kości.
♠ Często kupuje, a także posiada biżuterie, która wpadnie jej w oko, aczkolwiek kiedy przychodzi co do czego to nie nosi jej. Zwyczajnie zapomina o wcześniejszym przedmiocie w postaci naczyjnika, bransoletki czy kolczyków, który chwilę temu przykuł jej uwagę. Ma ogrom świecidełek w swoim domu tylko dlatego, że "są ładne", a jej bliscy uważają, że niepotrzebnie tylko traci kasę na to wszystko. Jej ulubionym typem biżuterii to ten, który ma w sobie "diamenciki" lub cokolwiek co się bardzo błyszczy lub emituje delikatne światło.
♠ Mimo, że posiada pewną wadę wzroku, nie nosi okularów. Powodem jest fakt, iż przy pięciu oczach wyglądałoby to po prostu komicznie, dlatego też nosi soczewki (choć i to czasem kolokwialnie mówiąc olewa).
♠ Kiedyś uważała swoje pięć oczu za swoją największą wadę, jednak z czasem udało jej się nad tym przekonaniem zapanować. Teraz chętnie korzysta z faktu posiadania ich aż tyle.
♠ Jej ogon często wykonuje ruchy wbrew jej woli, aczkolwiek jest w stanie nad nim zapanować. Służy jej niczym trzecia ręka, jest bardzo poręczny, a nawet posiada trzy "palce", które przez fakt posiadania przez Dię futra są niedostrzegalne gołym okiem. Wystarczy jednak przyjrzeć się temu iż królica często z niego korzysta jako dodatkowej pomocy do wielu różnych czynności.
♠ Posiada naprawdę dużo fobii, o których woli nie mówić. Jeżeli chodzi o ukrywanie swoich słabości jest w tym dobra, aczkolwiek jeżeli ktoś sam dojdzie do tego jak ją wystraszyć, to cóż — ma dosyć mocną przewagę.
♠ Dia bardzo często musi pobyć trochę sama. Mówiąc trochę, mam tak naprawdę na myśli bardzo dużo. Na co dzień nie potrzebuje towarzystwa innych i najchętniej siedziałaby sama cały czas. Niestety jednakże samotność dopada i ją i właśnie tylko dlatego postanowiła znaleźć sobie parę "przyjaciół", do których jednakże nie czuje zbyt mocnego przywiązania emocjonalnego. Daje sobie bez nich radę.
♠ Kobieta zmienną jest — raz nadpobudliwa jak nie wiem co, innym razem zaś nie podchodź, bo gryzie! Niesamowicie nerwowa i wściekła. Ciężko rozgryźć kiedy tak naprawdę ma idealny humor na to, by sobie z kimś pogadać.
♠ Jest raczej antyspołeczna, unika kontaktów z ludźmi.
♠ Kiedy jest w kimś zakochana, potrafi wkręcić się w to tak bardzo iż na kilometr czuć od niej, że jest z nią "coś nie tak". Obsesje są na porządku dziennym, gorzej, jeśli na kogoś uprze się bardziej niż zwykle. Wtedy w stanie iść po trupach do celu. Gapienie się, chodzenie, szturchanie... No i wiele więcej. Zwyczajnie dąży do nawiązania bezpośredniego kontaktu, nieważne w jaki sposób.
♠ Ciekawostką od autora może być to, iż imię Dia powstało od imienia autorki tej postaci; "Klaudia". No bo wiecie, nazywanie jej Klaudią lub nawet Claudią wydało mi się głupim pomysłem. Tak też powstała Dia, którą można czytać zarówno tak jak się pisze, jak i jako "Dija". Wcześniej przez długi okres czasu była bezimienna.
♠ Dia ma zwierzaka — królika — zwącego się Amor. Wcześniej miał nosić imię jej aktualnego obiektu westchnień, jednakże zrezygnowała uznając to za nazbyt żenujące.
♠ Jest najprawdopodobniej biseksualna, aczkolwiek ona sama nie jest pewna swojej orientacji. Jest jeszcze młoda, sama się przekona.
♠ Jej zaborczość, o której było już w charakterze często doprowadza do sytuacji, w których jest w stanie wręcz zabić kogoś, kto stanowi dla niej najprościej mówiąc zagrożenie. Zwykle kończy się na planowaniu morderstwa, ale kto wie co będzie dalej.
♠ Chociaż ma osiemnaście lat, nie potrafi robić wielu podstawowych rzeczy.
♠ Nie wierzy w życie po śmierci, toteż nie wyznaje żadnej z religii.
♠ Nie jest dobra w przyswajaniu obcych języków. Ludzki (to jest angielski) poznała tylko i wyłącznie z własnej ciekawości, mówi w nim średnio i często zwraca się o sobie w trzeciej osobie.
♠ Ma słabą pamięć jeżeli chodzi o twarze czy imiona. Potrafi z kimś rozmawiać nie wiedząc nawet jak się dana osoba nazywa; nie pyta jednak o imię, ponieważ tak szczerze ją to nie obchodzi.
♠ Jest najprawdopodobniej yandere ze stalkerskimi zapędami.
♠ Aby nie zapomnieć, zapisuje wiele rzeczy na kartkach. Często jednak o owych kartkach zapomina (bądź je gubi) i i tak niczego jej to nie daje.
♠ Myślała, że wrzucanie chłopakowi cukierków do kurtki to dobry pomysł na podryw. Nie, to wcale nie był dobry pomysł.
♠ Z nerwów tupie nogą.

♠Lubię — nie lubię♠


♠ Ulubionymi przekąskami Dii są różnorakie słodycze, lizaki, wafelki oraz żelki. W czasie lata dochodzą do tego także lody (chociaż nie przepada za wodnymi, a jedynie śmietankowymi) obojętnie jakiego smaku, mogą mieć polewe, posypke, a nawet kawałki lub całe owoce. Żelki zarówno słodkie, jak i kwaśne — nie ma to dla niej najmniejszego znaczenia.
♠ Lubi piercing; bardzo chciałaby mieć przekłuty pępek, lub właściwie COKOLWIEK, byleby mieć więcej kolczyków niż tylko w uszach. Swoją drogą, same kolczyki rzadko kiedy nosi.
♠ Nie lubi zbyt wielu roślinnych rzeczy. Owoce uznaje za smaczne, ale nic nie jest tak dobre jak mięso. Upieczona pierś z kurczaka to jej ulubiony typ mięsa, aczkolwiek nie jedyny.
♠ Jest miłośniczką różnego rodzaju kiśli — czy to jabłkowy, cytrynowy, truskawkowy czy brzoskwiniowy — bez znaczenia! Byleby nie zawierał kawałków owoców. Tego akurat w kiślach nie lubi. Poza tym Dia lubi również herbatę oraz kakao. Soki owocowe również jej smakują.
♠ Lubi korzystać z perfum, głównie tych, które słodko pachną.
♠ Lubi także kolekcjonować... Błyskotki. Nic dziwnego, skoro wszystko co piękne wpada jej w oko. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że zwykłe sreberka do jedzenia zawinięte w kulkę również zbiera.
♠ Nienawidzi brzydkich zapachów. Ma dość wrażliwy zmysł węchu, toteż zapach przepoconego cielska czy dym z ogniska jest dla niej wręcz nie do zniesienia. Stara się unikać tych, których nie da rady się zniwelować, a jeżeli to nie działa, używa swoich perfum i choćby przesadziła z ich ilością to woli, by kręciło ją w nosie z tych słodkości niż z smrodu.
♠ Nie przepada za pieczarkami, nawet w fast foodach.
♠ Nie jest w stanie wypić mleka, maślanki i tego typu podobnych rzeczy.
♠ Nie lubi śpiewać, ponieważ zdaje sobie sprawę z tego, że nie potrafi tego robić. Nie chce się, no wiecie, upokarzać, nawet jeśli ma zaśpiewać coś tylko i wyłącznie "dla zabawy".
♠ Ulubionym kolorem Dii jest czarny, choć nie tylko. Nie cierpi za to żarówiasto różowego i neonowego żółtego.
♠ Do jej ulubionych zwierząt zalicza wszelkiego rodzaju gryzonie, koty i króliki. Nie darzy jednakże sympatią większości ptaków oraz gadów, a węży w szczególności.
♠ Nie jest miłośniczką zimy. Właściwie mogłaby ona dla niej nie istnieć. Z drugiej strony kiedy jest lato i upał, również mocno marudzi. Wychodzi więc na to, że tak naprawdę nie ma ulubionej pory roku, huh.
♠ Parę to lub to?:
Kot czy pies? — Dia zwierzęta lubi różne, ale te, które przemawiają do jej serca to króliki... No i koty.
Emocjonalny czy fizyczny ból?Fizyczny, aczkolwiek emocjonalny koniec końców też zniesie. Problem w tym, że ten psychiczny niejednokrotnie ją wykańcza.
Okulary czy soczewki? — Raczej soczewki. Okulary w jej wypadku wyglądają poprostu dziwnie.
Tęcza czy spadające gwiazdy? — Dia lubi siedzieć po nocach wpatrując się w księżyc i nocne niebo. To jedyne co tak naprawdę ją uspokaja; spadające gwiazdy pięknie tego wszystkiego dopełniają.
Twarz czy wnętrze? — Bardzo lubi patrzeć na wszystko co piękne. Szuka osoby idealnej i względnie ją znalazła. Tak czy siak choć mówi, że nie jest powierzchowna, z chęcią darzy większą sympatią tych z uroczą buzią.
Stopki czy getry? Wybór jest raczej prosty — getry.
Zachód czy wschód słońca? Raczej zachód.
Ranny ptaszek czy nocna mara? — Rano jest niczym zombie, natomiast kiedy się ściemnia bywa nadaktywna.
Nieprzyjemnie zimno czy nieprzyjemnie gorąco? - Kiedy jest okropnie zimno — narzeka, gdy przeraźliwie gorąco — marudzi, dlatego też wybór jest cholernie ciężki. Bliższe jej sercu jest jednak ciepło.
Wampiry czy wilkołaki? — Ze względu na podobieństwo do nich — wilkołaki.
Pająk czy wąż? — Nie darzy sympatią żadnego z wymienionych, aczkolwiek pająki woli bardziej.
Brać czy dawać? — Cóż, jest to dość trudne do stwierdzenia, bowiem Dia ze względu na pewne "rozłamy" w swojej osobowości częściowo chce tylko brać, częściowo jedynie dawać. Potrafi być często bardzo służalcza, ale przez większość czasu robi to tylko dla swoich egoistycznych pobudek; raczej brać.
Pokój czy wojna? — Gdy jest wojna jest ciekawiej.
Kawa czy herbata? — Jak wcześniej było napisane bardzo lubi herbatę. Kawy nigdy nie piła, ale jej zapach ją mdli.  
♠ Nikt by się tego nie spodziewał, ale Dia kocha spokojną, melodyjną muzykę. Lubi też słuchać dźwięków lasu, szumu wody czy rozmów przypadkowych przechodniów, acz nigdy się do tego zamiłowania nie przyzna.
♠ Lubi wydawać pieniądze (czy jaką tam walutą posługują się w podziemiach) w bardzo dużych ilościach. Wnet cała kasa idzie na ciuchy, których często w późniejszym czasie nie zakłada i nie używa. Tak jak to było z biżuterią, zapomina o istnieniu nowo kupionych ubrań.
♠ Nie lubi nosić butów i przez większość czasu tego nie robi.
♠ Chociaż mało kto o tym wie, Dia naprawdę cieszy się spacerami. Uwielbia przechadzać się po nieznanych lub dla odmiany bardzo dobrze jej znanych okolicach, zazwyczaj jednak woli samotne podróże bądź wędrówki we dwójkę.
♠ Zazwyczaj nie lubi bardzo wygadanych osób, jednakże niestety musi przyznać, że to właśnie one najbardziej przykuwają jej uwagę — a jest to naprawdę ciężkie do wykonania.
♠ W wolnym czasie zdarza się jej rysować — robi to zarówno prawą ręką, jak i ogonem. Oczywiście za pomocą dłoni idzie jej lepiej, acz nigdy nie jest zadowolona z tego co wyjdzie jej spod łapy.
♠ Nie lubi pływać. Mówiąc nie lubi, lepiej byłoby to sprecyzować i powiedzieć — nie potrafi. Prosta sprawa.
♠ Lubi mówić o sobie jako uosobieniu Szaleństwa, jako o cieniu bądź nawet — Księżycu. Jednocześnie swojego ukochanego porównuje do światła i Słońca, a nawet Rozsądku.

♠Geneza i problematyka postaci♠

"Zastanawiam się, czy wciąż pamiętasz ten tydzień, kiedy szłam za tobą; ten sam tydzień, kiedy to nasi rodzice rozmawiali o nas, chociaż — przynajmniej w przypadku mojego taty — nie znali naszego położenia? Tak, chodzi mi o właśnie te parę dni, które prawdopodobnie stały się moją najgorszą podjętą w życiu decyzją. Czy pamiętasz? Ja, choć nie chcę, to wcale nie muszę się silić na to, by sobie poprzypominać i poukładać cały scenariusz i choć to było czymś naprawdę złym, wtedy jeszcze tak o tym nie myślałam. Widziałam Ciebie, jak stałeś przede mną, a ja nie powiedziałam praktycznie nic, podczas gdy właśnie to najbardziej chciałam uzyskać; mieć chwilę tylko dla siebie, na wyłączność na wytłumaczenia. Nie wiem czy blokował mnie wtedy stres czy fakt, że przecież nic sobie z tego nie zrobisz, bo w końcu co niby mogłoby pójść dobrze? Wielokrotnie powtarzam — och, jak ja tego nienawidzę! — że to nieważne, nic, co mogłoby być istotne, że zbyt skomplikowane by to pojąć... Łapię się właśnie na takim rozumowaniu i owszem, to ciężkie i używając samych słów, wręcz niemożliwe do wytłumaczenia. Kiedy o tym mówię, praktycznie każdy interpretuje to w niewłaściwy i zakłamany sposób; najczęściej, po wysłuchaniu całości historii wszystkim nasuwa się wniosek — To odwet! To zemsta! Choć dalekie to od prawdy, której nie potrafię pojąć tak naprawdę sama... Ale przytakuję, bo ze wszystkich możliwych opcji, chęć "zrewanżowania się" brzmi chyba najbardziej wiarygodnie. Jak jest naprawdę? Czy naprawdę myślisz, że mogłabym to wiedzieć? Pewnie, że nie wiem. To zabawne, ale wiem o tym tak samo mało jak ty; w przeciwieństwie jednak do ciebie, nie hipotetyzuję, próbuję się nie nadinterpretować moich myśli i uczuć, bo wciąż szukam czegoś, co mogłabym nazwać prawdą. Ale i tak powiesz, obłąkana! Tępa! Psycholka!... I o ile byłabym w stanie zgodzić się z tobą w niektórych takich epitetach, to jednak... To nie jest samo szaleństwo. To nie jest obłąkanie z obłąkania, ani głupota z głupoty. To coś więcej — staram się to sobie powtarzać w kółko, by móc w końcu w to uwierzyć. I wiesz co? Działa. Ha! Więc, pamiętasz ten dzień, kiedy szłam...? Kiedy byłeś przede mną na dwa kroki i kiedy wbrew swojej woli, wiedząc, że robię źle — szłam za tobą? Ja pamiętam. A wiesz dlaczego? Bo pamiętam znacznie więcej niż ty. Pamiętam każdy szczegół. Pamiętam to, co wtedy czułam, a choć czułam tak wiele przytłaczających mnie emocji — polubiłam to uczucie. Wbrew pozorom, lubię stres. Tylko on powoduje, że zachowuję się... Żałośnie i głupio, czyli dokładnie tak, jak powinnam była czuć się sama ze sobą. Kiedy obróciłeś się wtedy, a ja nie mogłam cię zatrzymać, pierwsze o czym pomyślałam w tej sytuacji to...

...By rzucić się pod koła pierwszego lepszego samochodu.

By umrzeć tam jak najszybciej, na Twoich oczach.
Nie wiem, co posunęło mnie do tej myśli, czy naprawdę obłęd, czy zwykłe rozgoryczenie całą tą sytuacją; nawet przez chwilę nie obwiniałam oto Ciebie, od początku była to przecież tylko i wyłącznie moja wina. Jednak moje nogi były w tamtej chwili niczym z waty; niby taka obojętna, a jednak trzęsłam się w tamtej chwili najmocniej ze wszystkich moich podobnych tej sytuacji. Sparaliżowana, z ledwością mogłam ustać... A jednak, pomyślałam o tym, by całą siłą swojej woli rzucić się, zabić, rozszarpać swoje ciało na drobne strzępy, z których nie dałoby rady się nawet domyślić, że to faktycznie byłam ja. I właśnie tak chciałam potraktować swoją śmierć: jak spektakl. Przedstawienie dla zgromadzonych, pokaz z myślą o... O kimś, kogo chciałam zwać swoim ideałem. Głupie, prawda? Pewnie tego nie widziałeś, ale ostatkiem sił, nie kierując się rozsądkiem, a nerwami i tym wszystkim... Cóż. Jedną nogą stałam już na ulicy. I stanęłabym też drugą, gdybym nie pomyślała wtedy o konsekwencjach tego wszystkiego i o moim strachu; bałam się. Przeraźliwie się bałam. Byłam roztrzęsiona i chyba po raz pierwszy płakałam tak prawdziwie i szczerze, pierwszy raz wiedziałam, czemu z moich oczu ciekną łzy."
Dia przerwała na moment pisanie owego listu. Nie była pewna czemu, ale znów poczuła się żałośnie z tymże właśnie faktem; przecież i tak tego mu nie da. Przecież to tylko kawałek bezsensownego papieru, a jednocześnie upokorzenie dla niej. Bo jak niby inaczej mogłaby to nazwać, jak nie ubliżeniem? Tylko głupi wierzyłby, że tak marna i bezwartościowa rzecz mogłaby coś zmienić. To prawda, że słowa nie poskutkowały, ale czy pisane daje coś więcej? Nie, pomyślała, To tylko kolejne głupie wyznanie głupich uczuć głupiej i nieistotnej osoby, którą jestem. Mogę się pożegnać z myślą, że moje wyjaśnienia dadzą cokolwiek. — z tą też myślą podarła i wyrzuciła swoje myśli do kosza."♠


Pozwólcie, że będę wypowiadać się tak, jak to się zwykle robi przy recenzji; właściwie, możecie to recenzją nawet nazwać. Otóż, zaczynając od samiutkiego początku: postać, którą opisuje z początku powstała z przyczyn osobistych, miała być ona główną bohaterką jak i jednocześnie antagonistką "komiksu" jednakże jako, iż nie jestem w tego typu rzeczach dobra, skończyło się na chęci stworzenia opowiadania opartego na przeżyciach tej właśnie persony. Zacznijmy więc od oryginalnego uniwersum, w którym osadzona jest jej istota. A więc, Dia wywodzi się z zupełnie innego wymiaru, kompletnie różnej rzeczywistości, w której coś takiego jak prawo nie gra żadnej roli. Każdy jest w stanie robić co chce, niezależnie od innych — jedyną regułą tamtego świata jest "jeśli nie potrafisz walczyć z otaczającym cię złem, równie dobrze możesz umrzeć". Ojciec Dii i jej matka są demonami, tak jak w sumie i Dia — tak przynajmniej zwani są w bliższej naszej rzeczywistości. Andrew wysyła swoją córkę do świata "Praw i Zasad", gdzie — w jego zamyśle — ma nauczyć się żyć i funkcjonować, albowiem istnienie w Ich wymiarze uważa za niebezpieczne i niegodne jego pierworodnej. Trafia tam poprzez magiczny autobus, który pojawia się w momencie gdy stojąc na przystanku króliczyca przesunie wskazówki na w pół do ósmej. W ten sposób Dia pojawia się w rzeczywistości, która początkowo nie przypada jej do gustu — niebo jest niebieskie, a nie fioletowe, trawa zielona, a nie niebieska... Najgorszy moment to ten, gdy w końcu zostaje przydzielona do klasy. Jak się okazuje jej droga przyjaciółka z wymiaru rządzonego przez Chaos również zjawia się tam, jest jednak trochę dłużej, a co za tym idzie, oswoiła się z ogólną atmosferą i podstawowymi regułami (których następnie próbuje nauczyć Die). Kotowata (jej przyjaciółka) oprowadza ją po szkole, podczas gdy wiele mijanych przez nie osób dziwnie spogląda na Dię, która odstaje od reszty towarzystwa — będąc królikiem ma pięć oczu i ogon, którego mieć nie powinna. Ogólnie reszta licealistów to zwykłe antropomorficzne zwierzęta. Króliczyca trafia do tej samej klasy co Briggie, budzi sensacje wśród nieznanych jej jeszcze osób. Ogólnie cała fabuła skupia się na tym, że Dia walczy ze swoją innością chcąc przy tym być tym, kim być powinna a także nad jej kolizjami z prawem oraz przyjętymi zasadami tego świata, które nie obowiązywały ją nigdy wcześniej. Ma z tym niemały problem, bowiem choć się stara, nie potrafi wyplewić z siebie złych nawyków. Jaka zaś jest problematyka i fenomen Dii?
Dia wciąż pozostaje przy tym odwzorowaniem jej autorki, a jednocześnie, jak to się mówi — odbiciem w krzywym zwierciadle; tak jak i stwórczyni, Dia ma poważne problemy ze zrozumieniem i zdefiniowaniem siebie, odnalezieniem tego, co mogłaby zwać "wewnętrznym ja". Również jak i autorka, tak i Dia nie potrafi dokładnie wyrazić ani swoich uczuć, ani własnego zdania, a kiedy już się przełamie i to zrobi, zazwyczaj kończy się nieporozumieniem i nie rozumieniem wypowiedzianych przez nią słów. Jest wszystkim tym, czego autorka w sobie nie lubi, czego chciałaby się pozbyć na zawsze i najchętniej by zmieniła — cechy charakteru, choć niejednokrotnie prawdziwie autentyczne są często wyolbrzymione. Potworzyca roztacza wokół siebie negatywną i pesymistyczną aurę, jest postrzegana w nieciekawy sposób przez swoich rówieśników, a w przeszłości nawet przez długi czas gnębiona. Jedyną ogromną różnicą, która odróżnia Dię od swojej twórczyni to fakt, iż pozornie Dia nie ma czego się obawiać i tak naprawdę gdyby tylko zechciała, mogłaby zabić Go z łatwością; jednakże w Dii toczy się niekończący się spór między tym, co pozostało w niej dobrego, a piekielnym złem. Potworzyca oscyluje wokół tych wartości naprzemiennie, nie mogąc podjąć żadnej decyzji, co jedynie przyczynia się do kontynuowania dawno zaczętego kręgu walki między "światłem", a "ciemnością" — z jednej strony chce stać się normalna, ale obawia się, że w ten sposób straci swoje kolory, a być może nawet rzeczywiste powołanie (do czynienia zła). To wszystko stapia się w jedną fobię, która zagraża jej dosłownie z obu stron — z pierwszej grozi jej utratą rozsądku i zatopieniem się w całkowitym obłędzie, z drugiej zaś utratą swojej "wizytówki" i rozpoznawalności, co w konsekwencji może doprowadzić do sytuacji, w której całkowicie zniknie z ust i oczu innych osób. Dia i autorka posiadają silną chęć wpasowania się w tłum i jednocześnie zniknięcia w nim, ale lękają się temu, że nie podołają stawianym sobie poprzeczkom i tego, że nie będą miały kontroli nad tąże niewidzialnością. Potworzyca dobitnie podejmuje się nieudolnych prób zmienienia postrzegania jej osoby przez społeczeństwo jednocześnie tak naprawdę nie zmieniając siebie i swojego sposobu bycia ze względu na wyżej wymienione obawy, co spotyka się z dezaprobatą najbliższego jej otoczenia; z tego też powodu Dia odkrywa, że nie warto próbować się wpasować gdzieś, gdzie z góry traktowana jest jak odmieniec. Problemem Dii jest nie tylko trudny okres i presja społeczeństwa (którego w końcu się wyrzekła), ale też stres, którego przyczyną są nazbyt wymagający rodzice. Kolejną sprawą jest też fakt, iż Dia nie potrafi poradzić sobie w sytuacji, kiedy nie jest w stanie mieć czegoś od tak — panikuje i skłania się do znacznie poważniejszych i odważniejszych kroków, niejednokrotnie traktuje ludzi przedmiotowo i własnościowo. Potworzyca boryka się z kompleksami, które stara się zatuszować, jednak w duchu wywołuje to w niej obrzydzenie do samej siebie i swojego ciała; kompleksy nasilają się, kiedy spotyka Jego — pozornie idealnego. Choć początkowo ich relacja przebiega "normalnie", w pewnym momencie Dia z ofiary staje się prześladowcą, stalkerem. Swoje działania Dia traktuje niczym zabawę i właśnie tak to opisuje przed każdym — "To tylko gra". Głównym problemem poza brakiem samoakceptacji, nie zrozumieniem swojego wnętrza i jej rodzicami jest moment, kiedy niewinne zauroczenie z wolna przeradza się w nieszczęśliwą miłość, a następnie brakiem owej miłości, a szaleńczą i wyniszczającą obsesją względem Niego. Dia sama w sobie kumuluje wiele problemów, które wpływają na jakość jej życia oraz jej pewność siebie. Nie posiada zbyt wielu przyjaciół i choć czuje się osamotniona, nie robi niczego co mogłoby to zmienić, dokładnie tak jakby jej nie zależało, lub jakby się... Poddała. Choć potworzyca stara się walczyć z tym wszystkim co ją otacza, a przede wszystkim ze sobą, nie ma wystarczająco siły, by temu sprostać — w ten sposób popada w paranoje i obłęd, a to steruje dalszymi jej losami. Króliczyca powstała jedynie w celach rozrywkowych, ale autorka ma nadzieję na to, że historia Dii zostanie kiedyś opowiedziana i będzie zawierać życiowe porażki, rozterki, ale i rady i otuchę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
She doesn't want yellow...
avatar

Liczba postów : 242
Zamieszkanie : W pobliżu centrum miasta
Praca/Zawód : Pracownik w kawiarni Garten
Join date : 04/04/2018

PisanieTemat: Re: Dia. Głupi, psychiczny stalker.    Pon Kwi 30, 2018 9:01 pm


Oświadczam, że otrzymujesz tego oto AKCEPTA!

Czerwono-żółte rogi: +1 do kości przy rzutach na zastraszanie. Bonus nie liczy się, kiedy zostanie wyrzucone krytyczne niepowodzenie lub gdy brakuje +1 na kości do krytycznego powodzenia.

Tymczasowa niewidzialność - Dia może pozostać niewidzialna przez maksymalnie jeden post, po czym musi odczekać kolejne dwa do możliwości ponownego użycia tej zdolności.

Pięciooka Bestia: będzie odtąd brana pod uwagę podczas rozmaitych akcji w trakcie gry, które będą tyczyć się spostrzegawczości twojej postaci.

Magia niczym z innego wymiaru - postać jest w stanie wytworzyć mgłę o maksymalnym zasięgu 50 metrów, która ogranicza pole widzenia postaci w niej się znajdujących, na czas kolejnych dwóch postów, po czym dopada ją zmęczenie i musi wstrzymać się z jej używaniem przez następne trzy posty.

Na start otrzymujesz: 50G

A teraz idź kogoś ładnie postalkuj!


_________________

Prowadzone sesje:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dia. Głupi, psychiczny stalker.    

Powrót do góry Go down
 
Dia. Głupi, psychiczny stalker.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Welcome to the Surface! :: Wysypisko :: Archiwum-
Skocz do: